Komentarze (8)
@FriendGatherArena w UK w jednym z browarów całe kontenery dobrego piwa szły czasami do zgniatarki, na przykład zwroty piw z etykietami na festiwale, niedolane beczki itp..
albo jak się piwo zmieniało przy napełnianiu beczek tych małych, bo to się na takiej małej lini zakładało ręcznie, to jakieś 500l piwa musiało przelecieć przez aparaturę żeby wypłukać poprzednie
albo w wielopakach jak jedno się stłukło to cały szedł do skipa. nawet całe palety wywalali jak były rozbite butelki, żeby ne ryzykować że szkło trafi do klienta.
tam w ogóle to było jak w raju, gdzie zawór nie otworzysz to piwo leciało
jeden Polak co tam robił na stałe to sobie garaż specjalny na piwo postawił. z żoną się rozwiódł xD
edit: w sumie to on skończył marnie przez tą robotę
Zaloguj się aby komentować
