#it

24
583

Dobry!


Mamy tutaj jakiś komputerowców?

Sprawa się ma tak, że różowemu laptop wyzionął ducha.

Stwierdziłem, że przenośny komputer nie jest potrzebny, więc trzeba poskładać PC.

Jako, że ja swój komputer mam już od paru dobrych lat, to jestem w plecy z wszystkimi nowinkami. Stąd też pytanie czy ktoś mógłby pomóc w stworzeniu specyfikacji lub polecić jakiś sklep, bo i tak będzie to brane na firmę prawdopodobnie na raty.

Budżet jaki zakładam to 6 – 7 tyś zł.

Komputer będzie wykorzystywany do projektów architektonicznych, głównie programy takie jak Sketchup + Vray oraz Autocad.


Z góry wielkie dzięki za wszystkie pomocne informacje. Pozdrawiam!


#komputery #it #architektura

@uRi ps. W styczniu premiera serii geforce RTX 5000. Prawdopodobnie w lutym/marcu będą też nieco niższe modele jak 5070. Chociaż chodzą słuchy że "wypasione" będą tylko najwyższe modele, a średniopółkowe niewiele zyskają na wydajności względem serii 4000.

@uRi Jeśli przekopiesz internet to daj znać co tak naprawdę jest dla renderowców. Sam jestem ciekaw "idealnego zestawu" w sensownych pieniądzach.

@Marchew Wielkie dzięki za pomoc i informacje. Przy weekendzie będę szukał bo ten tydzień zawalony pracą. Odezwę się co udało mi się znaleźć.

Zaloguj się aby komentować

Ej, skąd wśród programistów tylu omnibusów?


Jestem wielkim fanem Linkedin jako komicznego uniwersum, lub eksperymentu społecznego jak Balenciaga. Anyway.


Oczywiście że na Linkedin jest duża społeczność programistów i to powoduje że oni są widoczni. Ale zawsze mnie zastanawiało czemu pod tematami takimi jak:


  • darmowe podpaski w szkołach i miejscu pracy

  • cokolwiek związanego z polityką

  • cokolwiek związanego z energetyką

  • cokolwiek związanego z konfliktami militarnymi

  • cokolwiek związanego z giełdą

  • zakres podstawy programowej w szkołach

  • rynek nieruchomości


I wiele wiele innych, w komentarzach więcej jest ludzi z IT, najczęściej programistów, od juniorów przez architektów po CTO, którzy mądrzą się jakby to totalnie była ich domena w której specjalizują się od lat. I to serio, głównie devi, rzadko kiedy ktoś ma jakieś inne stanowisko z branży.


Nie zauważyłem aby księgowi, prawnicy, marketingowcy, dziennikarze czy inne grupy zawodowe miały podobnie.


Skąd to się bierze?


#pytaniedoeksperta #pytanie #IT #linkedin

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 O, dzięki za przypomnienie o dorocznym logowaniu na ten portal. Trzeba wykasować wszystkie powiadomienia/zaproszenia/wiadomości. Miałem zalogować się jak co roku w lutym, ale jakoś nie mogę trafić w zakładkę.

Zaloguj się aby komentować

Kilka tygodni temu pisałem o ofercie pracy z Emiratów ( https://www.hejto.pl/wpis/dostalem-propozycje-pracy-za-granica-emiraty-i-jestem-w-kropce-czy-ja-przyjac-gl ) i tym, że mam zagwozdkę czy ją brać czy nie brać. Wbrew opinii wyłaniającej się z komentarzy, które odradzały, zdecydowałem się na nią. W przyszłym tygodniu czeka mnie lot wraz z 30 kg bagażu, w którym muszę zmieścić wszystko co potrzebne do przetrwania upałów. Może nie jest to podróż w nieznane, bo byłem parę razy w delegacji na bliskim wschodzie, ale jednak całkiem nowe miejsce w nowym środowisku. Czeka mnie również przeprowadzka rodziny. Zarówno dzieci jak i małżonki. Zatrzymam się przy niej, ponieważ demokratycznie zdecydowała, że chce pożyć w innym miejscu niż Polska. Swoje wojaże postaram się od tej pory opisywać w tagu #kierunekzea / #klierunekzea.


Co na mnie czeka w emiratach? Przede wszystkim po przylocie czekają na mnie temperatury rzędu 34C, i minimami sięgającymi obłędnych 25C gdzieś między 6 a 7 rano (w lecie 35-45C). Zaznaczę, że nie lubię upałów i nie przepadam za klimatyzacją. Nie mam nic przeciwko śniegowi. Oprócz upałów na miejscu, czeka na mnie zaklepany przez pracodawcę hotel. Będę załatwiał nową kartę sim, wynajem auta, szukał szkoły i kwatery (żeby była blisko) oraz organizował przeprowadzkę wspólnie z drugą połówką, która będzie wciąż w PL. Próbujemy posłać dzieciaki od stycznia do szkoły na miejscu. Dzieciaki są na bieżąco tj. są świadome tego, że czeka je przeprowadzka do nowego miejsca, z domu do bloku. Być może nie zdają sobie w pełni sprawy ze skali całej operacji, ale to swoim tokiem.

Jeszcze w tym tygodniu czeka mnie zawieszenie mojej jednoosobowej działalności gospodarczej, która jest aktywna od 15.12.2008, a więc blisko 16 lat (#programowanie), wypowiedzenie i cesja części umów/abonamentów. Dlaczego? Ponieważ gdybym tego nie zrobił to kochany urząd skarbowy stwierdzi, że należy im się podatek od przychodów za granicą. A przesłanką do tego, by płacić PIT może być to, że płaci się abonament za telefon.. głupia zasada (bo dlaczego miałbym kasować numer, który mam od 16 lat?), ale jest ona przesłanką do określenia tzw. centrum interesów życiowych i dowalenia podatku.

Tyle jeśli idzie o plan, samo wykonanie, wyjdzie w praniu.


Dwa słowa na temat powodów - nauka angielskiego w tym kraju to farsa. Starsza córka uczyła się go w przedszkolu, zerówce, 1 oraz 2 klasie (bodajże 4h w tygodniu!). Gdyby nie zajęcia dodatkowe z native speakerem do tej pory by nie przyswoiła podstawowych formułek. Wyjazd na stałe zmusi nas wszystkich do tego, by ten przeklęty angielski szlifować. Pozwoli on również na oderwanie się od krajowego kanonu lektur szkolnych, te będziemy mogli przerabiać w czasie wolnym. Mam po prostu nadzieję, że moje córki będą mogły za tę parę lat czytać prozę po angielsku. Sam mimo 20 lat w IT wciąż tego nie potrafię/nie robię.

Ostatni punkt tego przydługiego monologu - decyduję się na powrót do biura i pracę z ludźmi w dwóch celach. Po pierwsze najwyższy czas ustabilizować przychody i pozamykać zobowiązania finansowe i plan emerytalny (hehe), po drugie zupełnie po ludzku zastanowić się co dalej z "karierą" i czy nie zmienić pozycji na inną. Może pamiętacie heheszkowy obrazek ze śmiercią, która przychodzi po denata siedzącego przy biurku zamiast z rodziną, który "robił karierę", na którym śmierć cynicznie zauważa "ty to nazwałeś karierą?". Nie czuję się dokładnie tak, ale stan rynku pracy dla programistów nie napawa mnie optymizmem. Znajomy ze szkoły córki, któremu wspominałem w czerwcu na zakończeniu roku szkolnego, że jest kiepsko.. mierzy się od kilku tygodni z wizją braku zatrudnienia. W grudniu kończy mu się umowa, a na styczeń, mimo usilnych starań nic nie udało mu się zorganizować. Sam zauważył, że tak kiepskiej koniunktury nie pamięta od początku swojej pracy.

Od strony zawodowej - pracowałem zdalnie praktycznie bez przerwy od 2010 roku. Przez cały ten czas organizowałem sobie zlecenia dłuższe lub krótsze, raczej z zagranicą niż klientami krajowymi. Niestety od 1,5 roku w obydwu przypadkach z #it jest źle. Mógłbym zacytować Ferdynanda Kiepskiego, że "dla ludzi z moimi kwalifikacjami nie ma pracy". Bo oferty pracy w kraju, na które zacząłem aplikować w sierpniu (po po trzymiesięcznej przerwie i usunięciu wieki z CV) skończyły się słownie 1 ofertą. Druga nie doszła do skutku, bo projekt nie ruszył, w dwóch przypadkach skończyło się na testach a w czterech na odmowie puszczenia mnie na testy bo w CV brakowało mi X lat doświadczenia z czymśtam. Po niemal 20 latach pracy zawodowej, śmiem twierdzić, że znajomość technologii nie świadczy to o umiejętności programowania, ale to nie ja rekrutowałem, tylko oni.

Finalnie oferta z kraju, z której zrezygnowałem dała by mi kolejne 2 lata pracy zdalnej na B2B. Mógłbym się być może mianować #programista15k +10k. Kosztem tej oferty był bez wątpienia dojazd raz w tygodniu do centrum stolicy oraz konieczność odnalezienia się w dużej organizacji, na którą w taki czy inny sposób mają wpływ politycy. Fakt, że przez miniony rok żartowałem, że szybciej się wyprowadzę z Polski niż będę dojeżdżał z domu do pracy, ale z ręką na sercu przyznaję że mówiłem o Mokotowie, a nie o centrum. Oferta z kraju nie była zła, jednak po dodaniu do wypłaty z Emiratów dopłaty do szkoły dla córek (2x), wypadła blado. Nawet po uwzględnieniu niemałego kosztu wynajmu mieszkania w ZEA, oferty wciąż nie były sobie bliskie.


Czuję, że potrzebuję zmiany, przerwy i złapania oddechu i resetu od pracy na B2B. Wyjazd do pracy na etat oraz #emigracja jest poniekąd narzędziem, bo ZEA nie jest celem. Finansowo w kraju nie wyszedłbym źle, ale wciąż nie tak dobrze jak tam. Jak za kilka miesięcy zacznę narzekać na tagu #kierunekzea, że jest mi źle - przypomnijcie mi to wszystko. Ament. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


PS. Przez te upały będzie łatwiej wrócić, prawda?

#klierunekzea

Nie wiem ile lat mają dzieci ale sądzę, że wyrosną na międzynarodowych, wykształconych specjalistów z masą ogarniętych znajomych.

Osobiście rozważyłbym zapisanie ich na naukę Arabskiego/Chinskiego.

No i w ZEA zarabiasz a wydajesz… gdzie chcesz.

Zapraszam do LakeDistrict w UK.

Tutaj dużo ludzi z Gulf przyjeżdża by zmoknąć i się wyziębić za horendalne pieniądze ;)

A to koohwy złe, tego nie wiedziałem.


Zmiany w polskich przepisach podatkowych obowiązujące od 01/01/2021 sprawiły, iż polscy rezydenci podatkowi osiągający dochody z zagranicy muszą zapłacić podatek podwójnie. Zarówno w kraju gdzie osiągnęli dochód, jak również w Polsce ‑ zgodnie z polskimi stawkami podatkowymi.

Z nauką angielskiego w szkole sama prawda kto może wysyła dzieciaki na early stage.

Smutnego angielski jest dzisiaj niezbędny, dzieciaki które goni będą miały zwyszlifowanego prywatnie, będą od razu na gorszej pozycji gdy dorosną do rynku pracy.


Przykre to co pijesz w IT ale już słyszałem to z innej źródeł No niestety wiadomo było że kim chce się skończy i rynek się nasyci. Przecież już od lat jest tak, że w aplikacjach się dłubie i dłubie nowe wersje tylko po to żeby cokolwiek robić, nie po to żeby były lepsze. "AI" dołoży swoje.

Zaloguj się aby komentować

Trzymajcie kciuki, zaraz idę na ostatni egzamin z #azure. Ostatni, bo już nie mam sił na tego dziada.

Jak to mówią, są dwa uda - albo się uda, albo się nie uda. Ale może będę podwójnym ekspertem i będę mógł sobie prawilnie tym papierem podetrzeć d⁎⁎ę.

Albo się przewrócę i sobie głupi ryj rozwalę.

Dzień dobry, będzie dobrze!

#dziendobry #it #pracbaza

5d838bcc-8789-4c1f-9078-21192ffefec1
rith userbar

Te certyfikaty to są tak o kant d⁎⁎y zrobione że sam sobie odpuściłem jakiś czas temu. Najgorszy to jest Google. Po 16 latach siedzenia w adminowo devopsowym piekiełku życzę chmurom żeby zdechły

Zaloguj się aby komentować

Przeglądam polecane monitory na PurePC, dojechałem do ostatniej strony z najdroższymi: https://www.purepc.pl/jaki-monitor-kupic-polecane-monitory-do-biura-i-grania-na-wrzesien-2024-poradnik-zakupowy-w-roznych-przedzialach-cenowych?page=0,12 , i teraz czy ktoś może proszę mi wytłumaczyć, dlaczego nawet najdroższy, przedostatni (niepanoramiczny) ma rozdzielczość tylko 3840x2160, tj 4k, za takie kosmiczne pieniądze?


Przypuszczając hipotetyczny, scenariusz że mam nowy mega potężny komputer do gier, grafiki, filmów i tak dalej, i przykładowo chcę oglądać na nim film w rozdzielczości 8k, to wtedy ten monitor i tak i tak tego nie dźwignie, bo wyświetli mi co najwyżej 4k?


Nie rozumiem.


#pc #komputer #komputery #it #monitor #monitory #grafika #video #wideo

Żeby grać w 4k musisz mieć komputer, który zużywa z 1kw mocy. 8k to z 4 razy tyle, więc 4kw. Wystarczy, żeby ogrzać dom 200 m². Zaczynasz kumać czemu rynek na monitory do grania w 8k jest dosyć mały?


4k w 144hz to już naprawdę duży wysiłek dla karty graficznej, jeżeli grasz w coś innego niż Gothic 1. Cztery razy tyle obliczeń to karty, zasilacz, procesor, ram, przy których te ceny monitorów nie są wcale takie duże.

Zaloguj się aby komentować

TLDR: Dalem d⁎⁎y I nie wiem jak z tego wyjść.

Na początek zaznacze ze to jest multi konto, które służy tylko do tego posta i w pełni swiadomie łamie regulamin, ale ze względu ze anonimowe nie działa, to proszę o nie banowanie od razu (konto sam usune, ale nie chciałem żeby zostało powiazane z moim głównym).

Wiec tak, jestem informatykiem z rodzaju helpdesk, admin itp. Nic związanego z programowaniem. Miałem dosyć dobra płatna prace, ale można powiedzieć ze nudna bez rozwijania się co mnie trochę irytowało i nudziło. Wsród (wtedy) ofert dostałem całkiem fajna, od dużej znanej firmy, o wiele lepiej płatna prace, ale z zaznaczeniem ze na rok(maksymalnie 3) , bo się przenosza do Azji. Oferta mega, bo rozwojowa, dobrze płatna, w miare blisko, rozmowa już z kierownictwem tej firmy ze chcą mnie jak najszybciej, bo pali im się tam trochę i potrzebują na już kogos do pomocy. Ze względu ze nie lubie zostawiać niedokończonej pracy, to powiedziałem ze miesiąc i mogę zaczynać (dokumentacje dokonczyc, te projekty które robilem tez, chociaż połowa była z mojej inicjatywy – jak np. nowa strona internetowa, monitoring). Mniejsza. Pożegnałem się z byłym pracodawca bez zadnych zgrzytów, ale szczerze mu powiedziałem ze za mało tutaj pracy, po prostu aby czuc się spełnionym i nie znudzonym.

Wiec teraz czekanie na nowa prace, gdzie mam nadzieje ze będzie więcej do pracy i nie będzie nudy. No i tutaj zaczynają się schody. Umowa była b2b, wysłana do mnie ze wszystkimi pierdami ale nie podpisana jeszcze, bo miała być do wglądu (no ale do tego momentu nie miałem żadnych wątpliwości, wiedziałem ze raczej 3 lata nie będzie mnie tam, ale skoro będę w miare dobrze zarabiał i musiał zakładac własna działalność, to jest szansa aby pociagnac to dalej w przyszłości, tylko w międzyczasie poszukać więcej klientów – proste, prawda? ) No, ale skoro to pisze to można się spodziewać ze nie wyszlo tak jak planowałem. Tydzien przed rozpoczęciem pracy i dzień przed przesłaniem dokumentów, zadzwonili ze osoba która miała podpisac dokumenty zapomniała o nich i wyjechała na urlop, wiec będę musiał poczekać 2 tygodnie aby rozpocząć prace. No ok, może to nie głupi pomysł aby zrobić sobie mały urlop, odpocząć bo już może w tym roku nie będzie możliwości. Odwiedziłem rodzine, trochę pozwiedziałem , ale bez szaleństw i wróciłem oczekując na dobre wieści. Czekam pierwszy dzień, drugi, trzeci… Zadzwoniłem no że jeszcze coś nie tak i wtedy już wiedziałem ze będą problemy. Wiedzac ze mogą być problemy, majac zapas hajsu na 3 miesiace, stwierdziłem ze skoro już mam ta firme założona to sprobuje szybciej podłapać klientów i może po tych 3 miesiacach będę już zarabiał chociaż tyle aby się utrzymać. Zainwestowałem w reklamę, pobrałem wszędzie darmowe konta gdzie mogłem (linkedin, Photoshop etc) i zaczałem się reklamować. Moja stara firma( jeszcze poprzedniejsza) nawet wziela maly pakiet, ale wiedziałem ze planują kogos zatrudnić, wiec to tylko w ramach małej pomocy (nie mogli więcej, bo kończyli rekrutacje). Oprócz tego było dosyć średnio, ale jeszcze fundusze były, miałem tez małe źródło utrzymania z wynajmu, co aktualnie bardzo mnie ratuje. I tak minęło chyba 1,5 miesiąca, ze srednim zwrotem z tego co wydalem na reklamy , no ale skoro średnio miałem oferte pracy raz w tygodniu, to po prostu poszukam normalnej pracy w zawodzie. No …nie. Nie wiem czemu, ale bedac na jgd, czuje się jak odrzutek, persona non grata. Tak jak kiedyś moglem wybierac w pracy, tak teraz majac firme czuje się jak bym wyleciał z rynku. Chociaz mam przeszlo 10 lat doświadczenia , dobrze stoje z jezykami, to mam wrazenie ze nawet pośrednicy kasuja mnie z miejsca, bo ostatni wpis w CV to własna działalność.

No i teraz jestem w kropce, bo już minęły te 3 miesiace, firme mam, pracy nie mam. Zamknąć ja? Zostawic otwarta i isc do jakies normalnej pracy na magazynie w tym czasie i liczyc ze jakiś klient wpadnie? Zamknac ja i tak jak teraz szukac pracy, tylko jako bezrobotny? Mam trochę obawy, ze jak już zaczne normalna prace to kompletnie wylece z rynku i będzie jeszcze ciężej do niej wrócic.

Najlepszym pomysłem na jaki wpadłem, to sprzedać nieruchomość w której mieszkam, mieć pol banki na koncie, posplacac kredyt i trochę spokojnieszy wrócic do swojego miasta i tam spróbować od nowa zaczać. Dodam tylko, ze moja rózowa jest w 8 miesiacu ciąży, ja gram na to ze wszystko jest ok (nie chce jest stresować), ale coraz bardziej chce mieć chociaż trochę oddechu i sprzedać te mieszkanie i wrócić w swoje rodzinne strony i może spróbować tam z biznesem. Zaznacze ze to nie jest polska B, właśnie dosyć dobra miejscówka bo blisko granicy z DE.

Z plusów:

- Wysypiam się

- Nie stałem się alkoholikiem

- Nie szukam jeszcze rzeczy „za darmo” na olx

- Jeszcze jadam mieso

Z minusów

- No trochę lipa w sumie z hajsem

- Chyba popadam w depresje

- Moja inwestycja 100 euro w złoto która dobrze rokowała musiałą zostać wyplacona na bierzace potrzeby.

info:

Tak to jest multi konto, fajnie by było gdyby chociaż jeden dzień ten wpis powisial, może ktoś rzuci dobra rada, albo komuś to pomoże żeby zawsze pilnować papiery przed krokami życiowymi.

To nie jest ogłoszenie ze szukam pracy, bardziej chciałem opisac sytuacje jak z dobrej, można w pare miesięcy wejść w kiepska. 

Jak ktoś ma jakies linki gdzie można poszukać pracy w IT, to można podrzucić (watpie zebym jakiś ominął, ale zawsze jakas nadzieja).


#IT #truestory #informatyka

@bojowonastawionaowca Aby mogl usunac ten wpis , jesli jednak nie przejdzie to aby jeden dzień powisiał.

Sam siedzę w IT i mam własną firmę. I jakbym miał dać radę to szukaj szukaj i jeszcze raz szukaj. Aktualnie jest kryzys na rynku ale własną firmą oraz drobna przerwa w pracy to jest nic jeśli dobrze wyjdziesz na rozmowie i zadaniach. Nie załamuj się i walcz. Próbowałeś na stronach typu no fluff jobs?

Człowieku, stosuj akapity, i to najlepiej puste linijki. Ta ściana tekstu jest nieczytelna.


Po drugie, LinkedIn, zaktualizuj CV minus JDG. Nie wiem jak kryzys na rynku, ale to pomoze szukać dla Ciebie ofert.


Po trzecie, właściwe slowa kluczowe w CV:

DevOps, yaml, python, gitops, CI/CD.

Jeśli to nie Twoje tematy, wrzuć je w Google i porób kilka kursów online.


Tyle.

Zaloguj się aby komentować

Pomoże ktoś lajkonikowi z tunelem SSH?


Setup mam taki:

VPS z nginxem, mam roota

Mój lokalny komputer gdzie mam proste api we flasku napisane.


MUSZĘ api hostować na swoim komputerze bo wykonuje obliczenia na GPU i zwraca jakiś tam idiotyczny wynik a chcę żeby to było dostępne przez kilka godzin dziennie z internetu. Hosting z GPU za drogi dlatego chcę to robić ze swojego laptopa.


No i teraz tak:

na lokalnej maszynie włączam apkę we flasku, lokalnie działa ok na porcie 7860.


W drugim oknie terminala wpisuję:

ssh -R 0.0.0.0localhost:7860 [login]@[IP VPS]

połączenie ok, dostaję terminal na vps


na vps w nginx mam tak:

location / {

    proxy_pass http://127.0.0.1:9003 ;  

   proxy_set_header Host $host;

   proxy_set_header X-Real-IP $remote_addr;

   proxy_set_header X-Forwarded-For $proxy_add_x_forwarded_for;

   proxy_set_header X-Forwarded-Proto $scheme;

   proxy_set_header X-Original-URI $request_uri;

   proxy_read_timeout 300s;

   proxy_connect_timeout 75s;

}


No i k⁎⁎wa nie działa.

curl mojadomena.pl -> Error 502 invalid response

z terminala na vps:

curl 127.0.0.1:9003 -> curl: (52) Empty reply from server


Co robię źle? Męczę od rana chata gpt i nie umie mi pomóc.

Jest jakiś inny sposób na wystawienie swojej apki na chwilę do internetu?


#serwer #it #hejtopytanie #informatyka

entropy_ userbar

@entropy_ Nie jestem pewien, bo to zależy od ogólnego zestawienia, ale jak forwardujesz ze swojej maszyny na remote to będzie -L (local).

Jeśli jednak nie to, to może spróbuj rtunnel?

@entropy_ - dawno temu przestałem bawić się w tunelowanie z własnej maszyny więc w tym nie pomogę.

Ale jakbym sam miał taki problem to stworzyłbym jedną funkcję Lambda z backendem DynamoDB na moim koncie AWS (do normalnego użytku Lambda i DynamoDB są za darmo w ramach Always Free Tier ) i POSTem bym uaktualniał wartości a GETem bym je pobierał.

Do tego Lambda ma od pewnego czasu wbudowany REST API endpoint i nie trzeba używać API Gateway: https://aws.amazon.com/blogs/aws/announcing-aws-lambda-function-urls-built-in-https-endpoints-for-single-function-microservices/

Tu masz przykład takiej funkcji Lambda z włączonym własnym endpointem URL napisanej w Pythonie i obsługującej GET i POST: https://medium.com/@g.bharthvajan/create-simple-get-post-rest-api-with-aws-lambda-function-url-7fa962197fa8

Zaloguj się aby komentować

#programista15k I #bootcamp już nie dają odpowiednio zgolić z kasy tych, którzy spóźnili się na pociąg i kariera odjechała?


No to zacznijmy nadganiać na grafika od wizualizacji 3D.


Sprytnie opisane potencjalne zarobki - max 28 000, a minimum 0. Zasadniczo to jak jail free card dla oszusta te widełki.


#scam #it #praca

d03f20f7-df67-4f7f-a47c-49216b62cc19

@jarezz nieee, tylko nie projektowanie wnętrz. Mam chatę do ogarnięcia i nie chcę brodzić w zalewie gównoofert "butkampowców", gdzie jeden przez drugiego będą mi wciskać to samo truchło.

@jarezz jak świat stary zawsze jest jakiś "łatwy i szybki" sposób na dorobienie się. Problem jest taki, że to jest łatwy i szybki sposób na dorobienie się tego, który to proponuje. Zawsze gdzieś znajdą się chciwi albo zdesperowani ludzie, więc zawsze będzie popyt na jakiś nowy trik.


Odkrył jeden, prosty sposób na zarobienie miliona dolanów dziennie, ETATOWCY GO NIENAWIDZĄ [ZOBACZ JAK]

Zaloguj się aby komentować

@A_a Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jestem mega szczęściarzem. Aplikowałem do swojej pierwszej pracy jako technik systemów przeciwpożarowych, a na pierwszej rozmowie stwierdzili, że na technika się nie nadaję ale za to mogę iść na programistę. Dostałem 2 razy tyle ile chciałem i wszedłem do branży IT, złote czasy.

Zaloguj się aby komentować

wlazłem na #allegro i tym razem zwarło mi styki

ilość reklam na tej gównoplatformie jest porażająca

przypomniałem sobie w mig dlaczego odpuściłem przeglądanie ofert

coraz częściej scrollowałem pół kilometra "opisu" wystawionego itema i ... przeoczałem opis, który miał może ze 2 zdania bo wszystko obsrane reklamami tak mocno, że blok z opisem stawał się niewidoczny (⇀‸ლ)


Pomocnik allegro - wtyczka do frajerfoxa, przestała działać już lata temu.

alleblockpl nieaktualizowane już chyba od 3 lat


ALE!

Trafił się pasjonat co sforkował alleblocka i aktualizuje.

Dorzuciłem listę filtrów do ubO, odświeżyłem dupegro i VOILLA, w końcu da się przeglądać.


repo: github.com/CrusheerPL/AlleBlockV2


gdyby coś było niejasne, to podpowiem


#ublock #ublockorigin #IT #adblock

bdbabd10-ceb9-475e-b93b-0b31b9356fcf

Zaloguj się aby komentować

@adamec zawsze na to suchar

Siedzi Peja pod kościołem i zbiera pieniądze, bo reprezentuje biedę. Z kościoła wychodzą babcie. Jedna rzuca mu 7, druga 2, a trzecia 10 złotych. Nagle z kościoła wychodzi Niemiec i rzuca 1 euro. Peja zwija interes i idzie do domu. Dlaczego?


Europeistyka

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować