Prywatny licznik: 15/24 (nie będę pajacować z tym 12 - nie czarujmy się, 24 zdaje się być w zasięgu!)
Opowiadaniowa równia pochyła, pogłębiona kryzysem egzystencjalno-czytelniczym. Po Futu.re proza Pilipiuka jeszcze bardziej wyblakła, mimo że nawet wcześniej ten tom nie świecił szczególnym blaskiem...
Jeśli pominąć dalsze nieścisłości co do wieku bohaterów głównych i uczynienia z Semena już kontraktowego współpracownika, a nie jak to było u zarania serii, pomagiera od przypadku, da się czytać. Gęsto od nawiązań do innych dzieł kultury, jednal legenda napisana na nowo, tylko w tym wszystkim czuć już takie konkretne zużycie, całość to już nie palec subtelnie prześwitujący przez przecierającą się skarpetkę, tylko brudne paluchy wyzierające przez coś, co w tym miejscu nie powinno posiadać otworu, szczególnie tak dużego.
Jest w tym jakiś rodzaj perwersyjnej przyjemności, mimo wszystko zamierzam doczytać serię do końca.
-----
Kończę z publikacją pełnej listy przeczytanych do tej pory - zaczyna być dłuższa od zasadniczej części wpisów xD
całość to już nie palec subtelnie prześwitujący przez przecierającą się skarpetkę, tylko brudne paluchy wyzierające przez coś, co w tym miejscu nie powinno posiadać otworu, szczególnie tak dużego.
Jeśli kierujemy się tym lekko humorystycznym poradnikiem na temat tego, jak czytać Diunę , "Bóg Imperator Diuny" wieńczy cykl Złotej Ścieżki. Przez wielu uważana za równie dobrą (a niektórzy twierdzą nawet, że najlepszą), jak pierwszy tom, w tej części widać, do czego Herbert dążył. Od siebie mogę tylko dodać, że jest zdecydowanie lepsza od "Dzieci Diuny". Jednocześnie bez tamtego tomu stracilibyśmy bardzo dużo na kontekście.
A teraz spoilery, bo łudzę się wciąż, że ktoś po "Dzieciach Diuny" sięgnie jeszcze po tę serię.
Tym razem wydarzenia rozgrywają się 3000 lat po końcu poprzedniego tomu. Leto II (zapewne powinnam czytać to jako "Leto Drugi", ale w mojej głowie zawsze będzie to "Leto Dwa") stał się imperatorem i kontroluje wszystkie światy tyranią, na którą wszyscy się godzą z uwagi na jego monopol na przyprawę. Czerwie wymarły wszystkie - w zasadzie poza Leto, który już w 90% stał się czerwiem - i jedyną opcją uzyskania przyprawy są zapasy dystrybuowane przez imperatora zgodnie z jego widzimisię. Leto dąży teraz do ostatecznego zrealizowania Złotej Ścieżki ze swoich wizji.
Jak to było w poprzednich częściach, i tu mamy spiski i konszachty, próby wpływu na władcę, a także ballady i romanse. To, co zasługuje na wyróżnienie, to wątek poliduncanowy, oparcie szkieletu książki o dzienniki Leto oraz kwestia Fremenów, teraz zepchniętych do roli zwierząt w rezerwacie (naturalnie nasuwają się skojarzenia z potomkami Indian).
I być może na tym etapie powinnam zakończyć lekturę tej serii, ale... niech im będzie, pocisnę też tom piąty i szósty. "Bóg Imperator Diuny" pozostawiłby może i pozytywne wrażenia po serii, jednak wciąż jestem ciekawa, czy w kolejnych tomach będzie widać zamysł Franka Herberta na cały cykl, który być może tkwił w jego głowie, gdy zaczynał go pisać. Jedno wiem na pewno - po twórczość syna Herberta nie sięgnę.
@starszy_mechanik chłop wziął trocie i obłożył nimi swoje ciało, przez co z czasem te trocie przekształciły go w czerwia (z ludzką twarzą i rękoma). 🤷🏻♀️
W odróżnieniu od "Chłopek", służące nie są NASZYMI babkami, więc w warstwie emocjonalnej jest lepiej, czuć ten brak sentymentu, więcej w tym starania się o zachowanie jako takiego obiektywizmu.
Autorka postarała się ukazać blaski i cienie pracy służących, więc tym razem mamy mniej martyrologii, a więcej wielowymiarowości, pokazania stosunków społecznych, domowych, subtelnych napięć, oczekiwań i wymagań - całego tego "bałaganu" i zaszłości, które zlikwidował dopiero PRL. Nie jest płasko - tutaj zarówno panie jak i służące są dobre i złe, ten obraz nie jest czarno-biały.
Książka sama w sobie oddaje szeroki przekrój aspektów życia służącej (i przy okazji jej "pani"), ale w swojej formie jest nieuporządkowana, rozdziały są ze sobą zestawione nieco chaotycznie, historie tych samych służących wracają w różnych miejscach, a to wszystko poprzeplatane wspomnieniami wyciętymi z pamiętników (o czym dowiadujemy się na końcu takiego innego narracyjnie rozdziału), część przedruków z gazet/ilustracji słabo koresponduje z treścią zawartą obok.
I to wszystko byłoby dobre, gdyby nie ostatnie dwa akapity, kończące reportaż. Miało być zgrabne zamknięcie, a wyszło moralizatorstwo, które nijak ma się w moim odczuciu jako podsumowanie treści, a jest raczej "manifestem" autorki w jej prywatnej krucjacie, jaką toczy już w "Chłopkach". To także wpłynęło na obniżenie oceny, która mogłaby być na poziomie 5,5 albo naciąganego 6.
--------
Dotychczas przeczytane:
14. Służące do wszystkiego, Joanna Kuciel-Frydryszak
13. Futu.re, Dmitry Glukhovsky
12. Homo bimbrownikus, Andrzej Pilipiuk
11. Wieszać każdy może, Andrzej Pilipiuk
10. Logistyka autyzmu. Przewodnik dla rodziców, którzy zmagają się z kładzeniem dziecka spać, treningiem toaletowym, napadami złości, biciem i innymi wyzwaniami dnia codziennego, Kate Wilde
9. Chłopki. Opowieść o naszych babkach, Joanna Kuciel-Frydryszak
8. Kolor magii, Terry Pratchett
7. Zagadka Kuby Rozpruwacza, Andrzej Pilipiuk
6. Weźmisz czarno kure..., Andrzej Pilipiuk
5. Noc ognia, Éric-Emmanuel Schmitt
4. Czarownik Iwanow, Andrzej Pilipiuk
3. Kroniki Jakuba Wędrowycza, Andrzej Pilipiuk
2. Mózg autystyczny. Podróż w głąb niezwykłych umysłów, Temple Grandin, Richard Panek
1. Tajemnice ptasiej alkowy, Andrzej G. Kruszewicz
historie tych samych służących wracają w różnych miejscach
Deja vu dzisiaj byłem w bonito odebrać kilka gratów i okładki książek autorki działają teraz na mnie jak płachta na byka xD Na pewno tej pani już podziękuję.
@nobodys cieszę się że niczego więcej nie mam, ale w przyszłości tej autorki więcej ani nie kupię ani nie przeczytam. Chociaż przy "Ziemiankach" to i tak light - tam już we wstępie samo gęste... Zerknęłam z ciekawości
Najlepsza książka, jaka wpadła mi w ręce od dobrych kilku lat, chociaż parę przeleżała u mnie na półce. Do dobrych rzeczy ciężko czasem się zabrać, ale jak już się zabrałam, to poszło całkiem szybko, biorąc pod uwagę objętość.
Bardzo spodobał mi się styl Głuchowskiego - jak na tematykę (utopia - nieśmiertelna, wiecznie młoda ludzkość, a cieniem na wieczny eden kładzie się problem przeludnienia i sposoby radzenia sobie z nim) jest to napisane "lekko", nie męczy. Konstrukcja świata jest spójna, przemyślana, odpowiednio rozbudowana. Bohaterowie nie są płascy, nie da się ich również jednoznacznie nazwać dobrymi lub złymi - każdy ma swoje motywacje, działania, intencje, które reprezentują różne poglądy (i tu ogromne brawa w stronę autora - nie jest to pisanina pod tezę, w trakcie całej powieści możemy się utożsamiać z dowolną ze stron konfliktu światopoglądowego), w różnych momentach potrafią wzbudzać sympatię i antypatię odbiorcy. Akcja toczy się w moim odczuciu płynnie, nie jest rozwleczona, choć przemyślenia głównego bohatera są w niej miejscami mocno zaznaczone.
Futuryzm jest tak naprawdę tłem do głębszych rozmyślań na temat humanitaryzmu, człowieczeństwa, poniekąd również "formatowania" przez wychowanie, a także istoty życia, jego celu, potrzeby wiary... ale ten najważniejszy konflikt rozbija się o rodzinę, dzieci.
W ostatecznym rozrachunku to śmiertelność weryfikuje wszystko, łącznie z chęcią do życia.
--------
Dotychczas przeczytane:
13. Futu.re, Dmitry Glukhovsky
12. Homo bimbrownikus, Andrzej Pilipiuk
11. Wieszać każdy może, Andrzej Pilipiuk
10. Logistyka autyzmu. Przewodnik dla rodziców, którzy zmagają się z kładzeniem dziecka spać, treningiem toaletowym, napadami złości, biciem i innymi wyzwaniami dnia codziennego, Kate Wilde
9. Chłopki. Opowieść o naszych babkach, Joanna Kuciel-Frydryszak
8. Kolor magii, Terry Pratchett
7. Zagadka Kuby Rozpruwacza, Andrzej Pilipiuk
6. Weźmisz czarno kure..., Andrzej Pilipiuk
5. Noc ognia, Éric-Emmanuel Schmitt
4. Czarownik Iwanow, Andrzej Pilipiuk
3. Kroniki Jakuba Wędrowycza, Andrzej Pilipiuk
2. Mózg autystyczny. Podróż w głąb niezwykłych umysłów, Temple Grandin, Richard Panek
1. Tajemnice ptasiej alkowy, Andrzej G. Kruszewicz
Kiedyś jechałem samochodem z Polski do Rumunii. Do roboty. Firma mnie tam wysłała. Po drodze zatrzymałem się w hotelu na Słowacji na nocleg. To wszysko w czasach rzymskich wchodziło w skład Wielkiej Lechii.
Przespałem się. I wiesz co? Zapomniałem po co to ja tam jadę? Naprawdę. Z grubsza wiedziałem, ale szczegóły zapomniałem. Nawet nie wiedziałem z kim mam tam się spotkać.
Wyciągnąłem komputer, w nim jakieś notatki i sobie przypomniałem.
Wtedy wyobraziłem sobie że jestem wysłannikiem króla Wielkiej Lechii mającego stolicę w Polsce i jadę z rozkazami dla wojsk stojących nad Dunajem. Taka podóż w tamtych czasach trwałaby ze dwa tygodnie jak nic. Nie ma siły żebyś pamiętał co masz dokładnie przekazać. A pisma żadnego nie masz, bo nikt w Wielkiej Lechii pisać ani czytać nie potrafi.
Wtedy zrozumiełem że nie mogło istnieć żadne wielkie Imperium bez pisma.
Nawet Hunowie Attyli używali rzymskich/greckich pisarzy. I stąd wiemy że Imperium Hunów istniało naprawdę.
Lubię sięgać po książki z cyklu Uczta Wyobraźni chociaż rzadko są to lektury lekkie i wciągające. Bardzo dobre, nieraz dające do myślenia ale trochę się trzeba przez nie przedzierać. Tak było i tym razem. Akcja zgodnie z tytułem osadzona jest w Brazylii na trzech planach czasowych. We współczesnych czasach (rok 2006), w przyszłości w której każdy ludzki krok jest śledzony elektronicznie (2033) i trzysta lat temu. Wątek z przeszłości początkowo przypomina bardzo "Jądro ciemności" - zakonnik jezuita zostaje wysłany do dżungli amazońskiej aby odszukać i sprowadzić zbuntowanego kapłana.. W roku 2006 telewizyjna producentka Marcelina Hoffman wpada na pomysł kontrowersyjnego programu w którym odbędzie się sąd nad emerytowanym piłkarzem, przez którego kiedyś Brazylia przegrała Mistrzostwa. W roku 2033 Edson, próbujący zarabiać na nielegalne sposoby w świecie ciągłego monitoringu zakochuje się w dziewczynie, która pracuje na komputerze kwantowym. To wszystko sprawia że w życie tej trójki bohaterów wkracza fizyka kwantowa i światy równoległe. Wszystko to podlane mocno kolorowym, chaotycznym i pulsującym klimatem Brazylii. McDonald bardzo zręcznie i wiernie oddaje charakter tego kraju - Brazylia jest tu wręcz kolejnym bohaterem. W płynnym odbiorze lektury przeszkadzało trochę to że jest naszpikowana portugalskimi słówkami. Ale warto
Najbardziej pasuje mi do niego Richard Chamberlain z jednej z ekranizacji, która jednak nie dorównuje książce i kończy się inaczej, książka była swego czasu w spisie ksiąg zakazanych kościoła katolickiego, jest w niej wszystko a motywem przewodnim jest zemsta, gorąco polecam, proszę państwa - Hrabia Monte Christo.
I oto nadeszło ono - zapowiadane rozczarowanie. Człowiek niby wiedział, a jednak się łudził...
Tutaj mamy już równię pochyłą grafomanii - krócizny plus jedno długachne, ratowanie świata przed apokalipsą, podkreślanie analfabetyzmu Jakuba przy jednoczesnej elokwencji tegoż i szerokiej wiedzy - sporo tu "teorii magii", mało bimbrownictwa. W ogóle odeszliśmy od "swojskości" w kierunku nieprawdopodobnego farta i pozytywnych zbiegów okoliczności w każdej sytuacji.
Da się przeczytać, ale to już nie to. Z dotychczasowych tomów - najsłabszy (pomijając kwestię tego, że Semen w kolejnym tomie już chyba 200 lat dobije w tym tempie...).
--------
Dotychczas przeczytane:
12. Homo bimbrownikus, Andrzej Pilipiuk
11. Wieszać każdy może, Andrzej Pilipiuk
10. Logistyka autyzmu. Przewodnik dla rodziców, którzy zmagają się z kładzeniem dziecka spać, treningiem toaletowym, napadami złości, biciem i innymi wyzwaniami dnia codziennego, Kate Wilde
9. Chłopki. Opowieść o naszych babkach, Joanna Kuciel-Frydryszak
8. Kolor magii, Terry Pratchett
7. Zagadka Kuby Rozpruwacza, Andrzej Pilipiuk
6. Weźmisz czarno kure..., Andrzej Pilipiuk
5. Noc ognia, Éric-Emmanuel Schmitt
4. Czarownik Iwanow, Andrzej Pilipiuk
3. Kroniki Jakuba Wędrowycza, Andrzej Pilipiuk
2. Mózg autystyczny. Podróż w głąb niezwykłych umysłów, Temple Grandin, Richard Panek
1. Tajemnice ptasiej alkowy, Andrzej G. Kruszewicz
Jesteś przodującą czytelniczką. Roczny plan wykonany w trzy miesiące.
Nie pozostaje nic innego jak zwiększyć normę. Po zaawansowanych obliczeniach z użyciem tajemnych algorytmów, wychodzi na to, że musisz przeczytać .......