@Alawar ciekawe, czy daloby sie zrobic jakis model matematyczny albo algorytm, ktory przewidzialby ruchy takiego pendulum, w sensie czy jest to tak zupelnie chaotic, czy tak jak z np brownian motion, da sie jednak to opisac jakims wzorem matematycznym.
@maly_ludek_lego widziałem filmik, gdzie takie potrójne wahadło jakaś elektronika jest w stanie ustawić w pionie (w górę!) segment po segmencie, myślę że są na to algorytmy ;)
Niezmiernie to ciekawe, czekam na potwierdzenie efektu przez inne zespoły. Pamiętam, że kiedyś było jakieś przełomowe badanie, a potem okazało się, że w aparaturze gdzieś był poluzowany kabelek i przez to zdaje się czas był źle mierzony.
Interesuję się tematem pomp ciepła i z uwagi na to że ukończyłem akademie chłopskiego rozumu, chciałem zapytać dlaczego jeszcze nie ma pompy ciepła z generatorem prądotwórczym? Taki generator mógłby się uruchamiać tylko przy minusowych temperaturach, co mogłoby zwiększyć COP powyżej 4.0 (obecnie ok 2.0). W jaki sposób? Ano taki że silnik spalinowy ma sprawność ok 50% reszta paliwa jest zamieniana na ciepło i to ciepło gdyby przesłać do pompy ciepła, to ta pomnożyła by je jeszcze x 4. Oczywiście generator nie na paliwa kopalne tylko jakiś gaz z pierdów zwierząt hodowlanych czy coś.
@em-te Jak wiadomo pompa ciepła np typu powietrze-woda pozyskuje ciepło do podgrzewania wody w instalacji z otoczenia, czyli im wyższa temperatura powietrza wokół pompy tym wyższa jej sprawność (COP). Dla przykładu COP pompy przy +25 stopni wynosi 4.0 (z 1 kwh energii elektrycznej wytwarza 4 kwh ciepła) a przy -15 ok 1,8 (z 1 kwh energii el. 1.8 kwh ciepła)
@WujChafel Po primo, 50% sprawności to mają JEDNOSTKi NAPĘDOWE z F1, czyli całość wraz z systemem odzysku energii z hamowania, z turbosprężarki itp. 50% i tak idzie w spaliny i ciepło na chłodnice itp.
Secundo, COP pompy to jest jedna sprawa, ale w jaki sposób miałaby pomnożyć 4x ciepło? Ona tylko transportuje z jednego poziomu energetycznego do innego. A COP to współczynnik nakładu pracy na ilość uzyskanego ciepła. Energia nie bierze się z nikąd.
Po tercio, skoro byłby silnik spalinowy to po cholerę odbierać z niego ciepło przez PC skoro i tak to będzie ciepło wysokotemperaturowe więc od razu może zasilić CO. To się nazywa Kogeneracja.
Po quatro. Wciąż byłoby to źródło ciepła pochodzące z przemian chemicznych.
@myoniwy I jeszcze po quinto, nawet jakby skutecznie odebrać to ciepło bez strat, to trzeba dodać ten agregat prądotwórczy, o którym wspomina @WujChafel. Czyli zamienić ciepło na pracę. A tu trzeba czynnika roboczego, turbiny i paru innych elementów, na których traci się energię i których poprawne zestawienie jest co najmniej nietrywialne. A poza tym mało wydajne w małych skalach.
@WujChafel I tak na marginesie, ciepło się ani nie dodaje, ani nie mnoży, jeśli chodzi o poziom.
SM, Standard Model Lagrangian to matematyczny opis fundamentalnych sił i cząstek w przyrodzie, który łączy kwantową teorię pola z teorią symetrii. Jest to centralny element Modelu Standardowego, który obejmuje trzy z czterech fundamentalnych oddziaływań: elektromagnetyzm, słabe oddziaływania jądrowe i silne oddziaływania jądrowe (nie uwzględniając grawitacji).
Lagrangian to funkcja opisująca dynamikę systemu fizycznego, od której można wyprowadzić równania ruchu cząstek. W Modelu Standardowym pozwala ona na zrozumienie, jak cząstki elementarne oddziałują ze sobą poprzez wymianę bozonów, które są nośnikami sił.
Wbrew pozorom, jest to jednen z najprostszych sposobów przedstawienia całości Modelu Standardowego.
Ostatnio na jakimś portalu pojawił się wywiad z polskim profesorem fizyki na Politechnice Gdańskiej, który twierdzi, że odkrył/rozwija nową arytmetykę. Komentarze oczywiście twierdziły, że dobrze mówi, naukowcy debile. Oglądam zatem ten wywiad i w życiu nie słyszałem takiego pierdolenia, takiego mieszania różnych kwestii i kompletnego ignorowania innych. W sumie nie zapraszam do dyskusji, chyba, że ktoś sam poda mi argumenty za tym, że profesor ma rację w jakimś zdaniu.
"Dziwny sposób" "Natura dodaje prędkości" "Arytmetyka staje się działem fizyki" "Każdy może sobie przeprowadzić dowód, widać gołymi okiem" - tak się wypowiada osoba z tytułem profesora? Jak ktoś chce się lansować na wynalezieniu nowej nauki to niech chociaż swoje kocopoły opowiada z fantazją i barwnym językiem, jak Eric Weinstein.
A tak ci Polscy Wolnomyśliciele w komentarzach. Nie rozumiem, co mówi ale mainstream go ignoruje to pewnie dlatego, że ma rację. Teraz mogę iść na magazyn i czuć się mądry albo bez dowodów stwierdzić, że skoro naukowcy nie wiedzą to pewnie mój bożek to zrobił.
Tylko dodam, bo trochę zobaczyłem, że jeśli chodzi o filozofię to profesorek totalnie myli pojęcia.
Nie jestem dobry z matmy to się nie wypowiadam ale odnośnie takich kwesti filozofii to już w pierwszym pytaniu o istniejącej szklance powołuje się na Bohr'a, który mówi o obserwacji w mechanice kwantowej. Co nie przekłada się na obserwację "Szklanki". Też robi to karkołomnie, bo np. wiele obserwacji odbywa się nie przez bezpośrednią obserwację, a przez pośrednią, patrząc na efekty odziaływania obiektów. np. księżyc Neptuna Triton został odkryty przez efekt odziaływania jego grawitacji na planetę.
Sam potem w wywiadzie ma problem z określeniem czym jest "wolna wola" - "Ja chciałbym urządzenie ustawić tak ale jest tak. ", "Cząsteczka niesie ze sobą jakieś informacje".
No ale jego model jest zintegrowany z "Wolną wolą" pomimo, że totalnie nie potrafi jej zdefiniować.
@MostlyRenegade no a co to jest H+ w Twoim wzorze?
To jest (ilość jonów wodoru)/(objętość)
Słońce jest w 75% z wodoru i spokojnie można uznać że 100% jest zjonizowane.
W związku z czym liczę ile jest atomów wodoru (liczba avogrado x masa słońca), dzielę przez objętość słońca w litrach i wuala, mam h+.
Tajemnicą poliszynela jest że ph mierzy się w logarytmie z molów na litr czyli po prostu log(1/L), dlatego mnożę na końcu razy 1 litr żeby było bez jednostek.
Może i powinno wyjść -0.02, ale to dalej ujemna liczba co oznacza że słońce jest gęstsze od wody xDDD
Tajemnicą poliszynela jest że ph mierzy się w logarytmie z molów na litr czyli po prostu log(1/L),
@entropy_ no właśnie nie 1/L tylko mol/L. Sam sobie zaprzeczyłeś w jednym zdaniu. Różnica rzędów wielkości jest jak 6.02e+23/1.
Wystarczy, że weźmiesz liczbę moli jonów (masa słońca * 75% ; masę protonów możemy przyjąć za 1, chyba że zawartość wodoru w Słońcu jest podawana na dwuatomowe cząsteczki, wówczas trzeba przyjąć masę protonu 2 i liczba moli będzie 2x mniejsza). Otrzymaną ilość moli dzielisz przez objętość Słońca w litrach i podstawiasz to do wzoru jako [H+].
Wyznaczenie środka lampy za pomocą dwóch laserów. Na 70m mamy max 2cm odchyłki w wymiarach. Łącznie ok 1000 lamp do założenia.
Spadła kropla wody na laser i pojawily się fajne wzorki na suficie. Każdy normalny człowiek miałby na to wyjebane i przeszedł obojętnie lub wytarł wodę żeby laser było dobrze widać. Ale nie ja. Ja tu od razu widzę interferencję fal. Przez to że jest to jedna długość fali to nie ma rozczepienia widma, ale za to jest przesunięcie fazowe fali światła i w miejscach gdzie jest ciemny obszar to nie znaczy że tam nie dociera zielone światło, dociera, ale w dwóch wiązkach, przesuniętych w fazid o 180° co powoduje że się niwelują i finalnie nie widzimy odbitego światła. A tam gdzie widać zielone tam nachodzą na siebie wiązki synchronicznie dzięki czemu widać światło.
Jak to mowi pewien znany i lubiany człowiek z dredami:
"Jeśli coś wydaje się mało interesujące, to przyjrzyj się bardziej".
A i na koniec mała wzmianka z, a jakże, garbarni. #elektryka
Żeby sprawdzić co jest przyczyną błędnego sterowania układu Y/∆ musiałem zobaczyć czy problem leży w stykach pomocniczych czy w czasówce, to podłączyłem oscyloskop i przypadkiem narysowałem flagę #szwecja
Po włączeniu układu silnik startuje w Y i po chwili powinien przełączyć się ∆, i tak robił, ale dosłownie na 0,2s by znów przełączyć się na Y. Czasowka nawaliła, i mimo sygnalizacji prawidłowej pracy nie działało to prawidłowo. Na szczęście mieli w magazynku dedykowaną czasówkę do Y/∆, ale z F&F. Przestałem montować ich sprzet, pada jak muchy po muchozolu. Wolę Relpola.
@jonas sprawdzałem czy najpierw zanika zasilanie z czasówki czy za stykiem pomocniczym. Czas przełączania styków przekaźnika w czasówce to kilka ms więc to widać.