Poniedziałek, straszna rzecz.
#codziennepiciu

Poniedziałek, straszna rzecz.
#codziennepiciu

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nieco inna wersja #pijzhejto #codziennepiciu
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
211 605 + 20 = 211 625
#rowerowyrownik #rower
Wpis numer dwa
Nie jest to jakoś imponujący dystans ale starałem się kręcić na tyle mocno żeby tyle wytrzymać, ale na tyle słabo żeby się nie zagotować i nie odciąć od tlenu.
Średnia prędkość wyszła by lepsza, ale pogadałem chwilę z detektorystą na polu.
A i tak złapałem PR na 5km.
Przetrzepane pola to i nic ciekawego nie znalazł.
A trasę wybrałem taką żeby zobaczyć czy będzie dobra na papaton, i myślę że powinna być ok, oczywiście bez tych zawijasów pod koniec trasy. Chociaż mam obawy co do wzniesienia od ok 15km, ale myślę że dam radę.
Bo żele już mi przyszły, teraz tylko czas na próbę.
A przy okazji zrobię zastępczo #codziennepiciu
Bo nie ma takiej sytuacji że masz za dużo wody w domu. No chyba że mieszkasz w Kotlinie kłodzkiej XD.
Jak będę gdzieś w biedrze albo w Dino to dokupię jeszcze zgrzewkę.


Zaloguj się aby komentować
Kontrola nawodnienia 💧
Parostatkiem w piękne #codziennepiciu 💛
Dzień dobry! Kto dziś obudził się o 4:30 i nie mógł zasnąć? No ja. Ale za to miałam okazję wcześnie zacząć się nawadniać! I mogę namówić Was na to samo z samiutkiego ranka. To co, po szklaneczce?
PS. Ogłoszenie parafialne: na 4 kolejne dni znikam z uwagi na zasłużony urlop, w czasie którego będę ładować memobaterie. W związku z tym bardzo proszę o samonawadnianie się. Przypilnujcie się wzajemnie i nie zapominajcie o uzupełnianiu płynów. 💛
#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kontrola nawodnienia
Już mnie poganiają, więc jedziemy z #codziennepiciu
Czemu jest tak zimno na dworze? Przecież jeszcze sierpień. Czy to oznacza, że przestajemy się nawadniać?
...Bynajmniej! Ta pogoda bywa zdradliwa: nad ranem chłodek, a w południe żar. Dlatego zachęcam do szklaneczki czegoś pysznego już teraz, żeby się przygotować na wzrost temperatury.
PS. Do Muszyny mam zaledwie 750 km. ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ) Jak dobrze, że mogę mimo to napić się Muszynianki i poczuć się, jak bym tam była!
#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie


Zaloguj się aby komentować
Kiedy wchodzisz rano na tag i nie wiesz czy masz dziś pić kranowiankę czy nie.
Halooo @Wrzoo
#codziennepiciu #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kontrola nawodnienia
A po nocy przychodzi #codziennepiciu
No dzień dobry! Pogoda za oknem — przynajmniej u mnie — nie rozpieszcza, ale to nie powinno nas powstrzymywać przed dbaniem o swoje nawodnienie. Macie już pierwsze piciu tego dnia za sobą? To co powiecie na drugie? Z innymi piciowiczami smakuje jeszcze lepiej!
PS. Żarty żartami, bo jestem zbyt biedna na Muszyniankę w szkle i popijam sobie właśnie słodką, pyszną kranowiankę.
#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie


Zaloguj się aby komentować
Patrzcie na to.
Zwykła kropla wody spada na taflę wody i... odbija się jak piłeczka kauczukowa. Mój mózg przez chwilę zrobił blue screen of death, bo przecież woda + woda = więcej wody, a nie jakaś trampolina.
Myślałem, że to fejk albo czarna magia, ale okazuje się, że to 100% nauki, tylko w takim wydaniu "WTF".
Wersja TL;DR dla leniwych: Kropla jest jak nieśmiały gość na imprezie. Zanim wejdzie na parkiet (połączy się z resztą), przez chwilę stoi niezdecydowana przy drzwiach, unosząc się na poduszce z powietrza.
Wersja dla ciekawskich:
Okazuje się, że między spadającą kroplą, a powierzchnią wody na ułamek sekundy więźnie cieniutka warstwa powietrza. Działa ona jak mikroskopijna poduszka albo pole siłowe, które nie pozwala kropli od razu się połączyć.
Do tego dochodzi napięcie powierzchniowe – ta supermoc wody, która sprawia, że zachowuje się jakby miała elastyczną skórę. Połączenie tych dwóch rzeczy tworzy ten efekt "odbijania". Kropla dosłownie lewituje na tej powietrznej poduszce, trzymając swój kulisty kształt, dopóki nie straci energii i w końcu nie przebije tej bariery.
A najlepsze jest na końcu! Jak już w końcu zdecyduje się połączyć, to często robi to na raty. Ten proces nazywa się KASKADĄ KOALESCENCYJNĄ – duża kropla łączy się, ale przy okazji "wypluwa" z siebie mniejszą. Ta mniejsza znowu się łączy i wypluwa jeszcze mniejszą... Taka wodna matrioszka.
Także tego. Następnym razem jak zobaczycie kapiący kran, to wiedzcie, że tam się może odbywać dramat psychologiczny na poziomie molekularnym.
#nauka #ciekawostki #codziennepiciu
Zaloguj się aby komentować
Kontrola nawodnienia
Dzień jak co dzień, dzień po dniu #codziennepiciu
Ależ się zapowiada dzień! Taki w sam raz na... uzupełnianie płynów. Zaczęliście już pić piciu? Kubek/szklanka/butelka przygotowane i pod ręką? Jeśli nie, to jeszcze jest chwila czasu na nadrobienie, a potem już tylko słodkie popijanie i nawadnianie się.
PS. Dzisiejszy memik sponsoruje @xepo — bardzo dziękujemy
#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie


Zaloguj się aby komentować
Kontrola nawodnienia
Za ostatni grosz kupię dziś chociaż łyk #codziennepiciu
Nowy tydzień, nowe możliwości nawadniania się! Jeśli nie zaczęliście dnia od piciu, to warto w tym momencie uzupełnić płyny. A jeśli zaczęliście, to kontynuujcie dobrą passę. Piciu to odpowiedź!
PS. Nieśmiało proszę o trzymanie kciuków dziś o 11:00. Stresik jest.
#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie


Zaloguj się aby komentować
Kontrola nawodnienia
Gdzie ta keja, gdzie to #codziennepiciu ?
No hejko! Komuś przypomnieć o nawadnieniu się? No to przypominam. Warto, bo od razu człowiekowi lepiej się robi, gdy poziom wody w organizmie jest optymalny. U mnie wjechała już kawusia i woda, a na blacie w kuchni czeka jeszcze Muszynianka z wczoraj.
PS. Ale te manaty to dziwnie piją wodę.
#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie


Zaloguj się aby komentować
Wczoraj odwiedziłem Tor Ułęż z Jeju Jeju Racing Team. Raczej mało popularne miejsce na mapie motocyklowego torowania, choć bardzo ciekawe.
Jest to teren polotniskowy. Grube kilometry bardzo dobrze klejącego asfaltu, dookoła mnóstwo trawy i jeszcze więcej asfaltu. Około 2300-metrowa nitka wytyczona tak, że większość zakrętów jest nieobowiązkowa - jak przestrzelisz i nie wyhamujesz przed zakrętem, to możesz lecieć prosto, bo tam jest drugie tyle asfaltu lub ewentualnie trawa, gdzie się na spokojnie zatrzymasz. Dwie długie proste, gdzie bez problemu można pod 200 km/h pociągnąć.
Ale. Brak jakiejkolwiek dłuższej patelni, gdzie taki amator jak ja może się wykładać i udawać, że schodzi na kolano. Asfalt, mimo iż klejący, to w wielu miejscach mocno dziurawy. Trzeba się dobrze zapoznać z torem, by się z nim polubić. Znaleźć tę optymalną nitkę, w której nie będziemy testować możliwości zawieszenia. W zakręcie 90 stopni między dwiema prostymi jest nawet jakiś betonowy znacznik lotniczy (chyba) zatopiony w asfalt, po którym oczywiście się jeździ, ale raczej unikamy odkręcania na nim gazu. Zwłaszcza, że metr za nim jest mała górka. No i oczywiście na nitce w prawo są zupełnie inne dziury w asfalcie, których nie ma na nitce w lewo.
Wczoraj było bardzo kameralnie, może z 15 motocykli. Raczej ten tor odstrasza większość ludzi, choć było kilku wyjadaczy (i jedna wyjadaczka) z całym tym torowym majdanem, którym najwidoczniej takie warunki odpowiadają. Przez pierwsze trzy godziny jeździliśmy w prawo (w sesjach po 15 minut), zrobiłem wtedy 52 okrążenia i na każdej z 6 sesji poprawiałem swój czas, a najlepszy ustanowiłem na dokładnie ostatnim okrążeniu (1:19,60) i był on tylko o 0,2 sekundy gorszy niż mój czas optymalny (czyli taki złożony z najlepszych czasów w każdym z sektorów). Rzadkie zjawisko, bo po takim czasie wchodzi już mocne zmęczenie. Kolejne dwie godziny w drugą mańkę, tu doszedłem do (1:23,76) - i tu było zdecydowanie trudniej, bo najfajniejszy zakręt z porannej części, w tę stronę okazał się być dramatycznie dziurawy i na wejściu, i na wyjściu. A inny lekki łuk pokonywany z przednim hamulcem swoimi dziurami dwukrotnie prawie wyszarpał mi kierownicę z rąk, zanim znalazłem na nim lepszą linię.
Przez cały dzień zrobiłem na torze prawie 190 km, czyli ze dwa razy więcej, niż robię na takim Słomczynie czy Jastrzębiu. Ekipa z Jeju Jeju przesympatyczna, w dodatku mają za⁎⁎⁎⁎ste motorki do torowania.
#motocykle #kawasaki #torowanie
A, i pamiętajcie o #codziennepiciu. Jednemu panu trawa przy torze zdecydowanie się przydała. Kończę ostatnie okrążenie, patrzę, a kolega pyrka sobie powoli przez trawę. Nie wiem o co chodzi, jaja sobie robi i skrótem do padoku jedzie? Okazało się, że go odcięło. Z tego co później opowiadał, najpierw ogarnął z zaskoczeniem, że jest na długiej prostej, choć nie pamięta poprzedniego sektora. Po chwili zaczęła mu głowa i lewa ręka opadać, to stwierdził, że jedzie bez gazu w te trawę i tam najwyżej pacnie. Akurat udało mu się zatrzymać, zejść z motorka i pacnąć obok niego. Na szczęście. Torowanie w takim upale to nie rurki z kremem.




Zaloguj się aby komentować
Prawilna woda źródlana, a nie żaden podrabianiec.
Wy tam w tych Warszawach na takie rzeczy to możecie se co najwyżej na zdjęciach pooglądać
#codziennepiciu #jura #zlotypotok





Zaloguj się aby komentować
Chwila na herbatkę na nowym balkonie. #300sekunddlazdrowia A po przerwie dalej sprzątam 😅
#herbata #balkon #codziennepiciu

Zaloguj się aby komentować
Kontrola nawodnienia 💧
Tacy sami, a #codziennepiciu między nami 💛
No hejko. Jeszcze oczka się kleją, ale tak czy siak warto już zadbać o swoje nawodnienie. Co macie w planach wypić dzisiaj? U mnie będzie duuuużo wody.
PS. Memik dzisiejszy podesłał anonim — bardzo dziękujemy! 💛
#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie


Zaloguj się aby komentować
Kontrola nawodnienia
Świąteczny dzień należy święcić z #codziennepiciu
Uff, jak gorąco. Puff, jak gorąco. Dziś szczególnie proszę ładnie dbać o swoje nawodnienie. Jeśli planujecie aktywność na dworze, to tym bardziej. Przypominajcie też o wodzie swoim bliskim — łatwo jest się przegrzać.
A tak poza tym, co dobrego już wypiliście? U mnie właśnie skończyła się kawusia.
PS. Ten mem co wieczór pisze samo życie.
#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie


Zaloguj się aby komentować
#gownowpis #lato
Tosie i Tomki pijcie ze mną #codziennepiciu czyli wodę Oaza. Oto za godzinę będę człowiekiem wolnym. Sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Oto jutrzenka swobody zwana urlopem zagląda przez moje okno. Do dnia 2.09 nie ma mnie dla mojego korpo-januszexu. Do widzenia, żegnam, macham rączką.
Precz excele, precz terminy
Już nie będzie smutnej miny
Precz raporty i projekty
Już nie będę więcej wściekły
Wiwat Włochy, makarony, pizze oraz korniszony
Do Perugii wkrótce czmycham
Wreszcie czuję, że oddycham
Dzień ten nastał wyczekany
On zabliźnia moje rany
Plan w skrócie - jutro wyjazd do teściów, siedzenie w ogródku, bieganie, basen. Za tydzień we wtorek kierunek Italia. Dziękuję, do widzenia januszexie.
Postaram się coś wrzucić z podróży na Hejto.

Zaloguj się aby komentować