#carboners

5
159

Zaloguj się aby komentować

Pojawiły się ostatnio dwa wpisy o ciekawych maszynach Citroena, to dorzucam do ognia i pokazuję moją ulubioną furę tej marki - Citroena GT. GT został zaprojektowany i zbudowany na potrzeby promocji Gran Turismo 5. Powstało podobno 6 sztuk dostępnych na sprzedaż, a cena miała wynieść ok $2 mln.

https://www.youtube.com/watch?v=Wul18ULy6yQ


Poprzednie wpisy:

https://www.hejto.pl/wpis/citroen-ds21-speedster-niewiele-wiadomo-o-tym-cytroen-ds-poza-tym-jest-to-unikal


https://www.hejto.pl/wpis/michelin-plr-czyli-11-kolowy-citroen-ds-z-dwoma-silnikami-v8


#samochody #motoryzacja #carboners

4a0e6848-5ef6-4caf-b931-d66648aaf914

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@madhouze fajen. Czasem fantazjuję sobie o tym, by mieć takiego vana, przerobionego na kampera i tak sobie nim podróżować.

Zaloguj się aby komentować

Somsiad ma od niechcenia zaparkowany amerykański autobus szkolny na podjeździe. A kto bogatemu zabroni.

#carboners #motoryzacja #carspotting #samochody #uk

d6125fda-7cd4-4f29-8941-bc803178709e
6d8c1fae-7b12-479c-8bfc-65450f868079

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z początku wydawało mi się, że to nowa "produkcja" AI, ale nie - wychodzi na to, że ktoś zaprojektował (ale nie wyprodukował) taką sportową wersję Renault 8 (lub dla fanów Dacii 1100). Autko wygląda nawet zabawnie. I chyba "do twarzy" mu w żółtym i czarnym. Autor na insta ma profil @spoon334

#samochody #carboners #ciekawostki

2c939bb5-b895-4a73-99b8-5d0f5f0c8dca

Zaloguj się aby komentować

General Motors LeSabre - auto koncepcyjne z 1951 r. zaprojektowane przez kierowany przez chyba już ówcześnie legendarnego projektanta Harley'a Earla (1893-1969) dział projektowania GM. Earl zresztą przez dwa lata jeździł tym samochodem. GM jakiś czas temu na swoim instagramie pokazało szkice projektowe LeSabre'a. Patrząc na nie można by pomyśleć, że chyba po prostu chcieli stworzyć Batmobil. A tak bardziej poważnie - zainspirowali się ówczesnym designem samolotów. W 1959 r. rozpoczęto trwającą aż do 2005 r. produkcję modelu Buick LeSabre (ostatnie foto), ale nie przypominał on właściwie w ogóle concept cara z 1951 r.

#samochody #carboners #motoryzacja

2d8e764b-aace-463e-b641-8984c8b0671c
a6feef1f-e600-4c44-8bdd-c345e8515f9c
5b504854-21c4-45b4-aa02-cefda6e3168a
7c16a25a-5e1f-4977-b393-5c0d14ff58fa
d3cbdba4-91ae-438f-b880-409479925818

Ha! Miałem go wrzucić do postu o nieparzystych światłach, no ale technicznie, to on jednak ma dwa światła. Jeśli chodzi o światło hamowania, to też mu niczego nie brakuje.

f3f4122a-13d2-46c1-87f4-b530ae3cf50b
a04d1b2b-f8c3-434a-8e43-ffc1b30259d4

Zaloguj się aby komentować

#motoryzacja #design #carboners #ciekawostki #samochody


"Wiklinowy roadster" pokazany wczoraj przez @rain , przypomniał mi, że były w historii motoryzacji czasy, gdy nieparzysta liczba reflektorów z przodu pojazdu nie była zabroniona przez prawo. Dotyczyło to głównie okresu międzywojennego, tak jak w przypadku wiklinowego dziwadła, ale również po II WŚ spotykane były takie projekty, ostatni z 1982 roku (!). Wrzucam kilka obrazków, między innymi brytyjskiego Rovera 75 (występuje też pod oznaczeniem P4) z 1950, Tatry T87 (1936-1950), Tatry T603 (1956-1963) - moja ulubiona, ze szklanym "grillem", widziałem ją na żywo, coś niesamowitego. Oraz coś, co mnie bardzo zadziwiło, czyli Subaru GL (Leone) z 1982, które miało światło mijania ukryte pod logiem na grillu (wrzucam gifa).


W komencie wrzucam kilka rzadszych modeli: Maserati A6G/2000 Spider z 1951, Bentley Corniche z 1939, Tucker 48 z 1948. W okresie międzywojennym produkowano sporo modeli z zewnętrznymi reflektorami i czasem producenci dorzucali środkowy reflektor mocowany bezpośrednio do zderzaka. Dotyczyło to RollsRoyce'a, Bugatti i kilku innych marek. Ale mam wrażenie, że nie było to "by design", tylko "hej, zostało nam pare reflektrów, może byśmy..."

Jest jeszcze cała kupa concept car'ów i wrzucam link do galerii z tymi dziwadłami. Nie tylko z nieparzystą liczbą reflektorów.


https://www.classicandsportscar.com/gallery/21-classic-cars-central-headlights


https://carbuzz.com/features/most-unusual-headlights-in-automobile-history/


https://www.goodwood.com/grr/road/news/six-cars-that-had-6-headlights/


https://www.roadandtrack.com/car-culture/g6631/ten-cars-with-incredibly-cool-headlights/?slide=1


https://www.autoevolution.com/news/ten-iconic-cars-with-concealed-headlights-130411.html#

2a31c7f6-0cec-47c7-b86b-4709a3c99870
2d96440b-0b68-4378-91ad-988b484b9f6d
f88a36e7-cb0d-4fdc-9353-5f3336f5118a
18927b04-cd36-47eb-8f46-70cc0b16f9de
623198a6-1b7f-4e6e-a305-82c07e1961dd

W 1938 roku na salonie samochodowym w Paryżu pokazano takiego oto Opla Kadetta z trochę bardziej niż jest to przyjęte przeszklonym nadwoziem.

#ciekawostki #motoryzacja #samochody #carboners

17dd1ae5-cfe4-4621-bc9d-cdb03372d245

@rain co chodziło po głowie projektanta?

Utrzymanie tego w czystości to większa katorga niż mycie okien na wielkanoc i pewnie nie rzadziej niż co dwa tygodnie xD

@rain taki typowy egzemplarz do pokazania na targach, na stoisku producenta, coś jak ten fiat 600 przecięty na pół i z obracającym silnikiem - a tego kadetta to pewnie zrobili tak że zamiast nakładać blachę to dali pleksę zamiast tego i tyle

31331fb3-bfc9-4029-94ee-fa20d402ea5b

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio pokazywałam Wam piękne cabrio Alfa Romeo, więc może spodoba się Wam też coś z przeciwnego końca skali urody samochodów: Hanomag 2/10 PS. Oznaczenie modelu mówi o nim właściwie wszystko: dwuosobowy, o mocy 10 KM.

Autko występowało w zasadzie w trzech wersjach nadwozia: cabrio, sedan i wiklina. Było produkowane w latach 1925-28.

#ciekawostki #carboners #samochody

1c7da8f9-6f27-44fd-9d73-0c43725a72dd
148d6e87-dab2-4f99-8161-845e4b385c4a
1e203c20-0d27-4075-9aa6-ab80c7734da7

Jakie urocze brzydkie kaczątko Ale nawet największym zdarzają się wpadki. Np. takie Bugatti Type 32. Chyba nawet widać inspirację tym samochodowym "pasztetem" xD

422fb007-fbf0-43f9-8684-7e9ddd45e49f

Zaloguj się aby komentować

Alfa Romeo 6C 2500 S rocznik 1948 zaprojektowana przez Pininfarinę. Nie da się opisać jakie to piękne auto.

#carboners #samochody #motoryzacja

1fcf9701-5367-4eee-aced-a2ffdbd07750

Zaloguj się aby komentować

Ponoć "bez gwiazdy nie ma jazdy". No więc ten samochód miał jedną. Czerwoną. Na masce. Mowa oczywiście o GAZ GL-1, najszybszym ówcześnie (a zatem pod koniec lat 30.) radzieckim samochodzie. Jego projektantem był Jewgienij Agitow (1896-1942), pilot hydroplanu podczas I wojny światowej i projektant w fabryce samochodów w Niżnym Nowogrodzie (wówczas Gorki), czyli Gorkowskim Awtomobilnym Zawodzie (wybaczcie mój klatchiański) im. Wiaczesława Mołotowa (w 1957 pozbawiono ją tego imienia).

W industrializującym się za amerykańskie pieniądze i przy wykorzystaniu amerykańskich technologii ZSRR w latach 30. też chciano pochwalić się swoimi osiągnięciami technicznymi, stąd też powstał pomysł wyprodukowania radzieckiego samochodu wyścigowego. Bezpośrednią motywacją miało być to, że pilot Michaił Gromow w maju 1938 ustanowił krajowy rekord prędkości (141.5 km/h) amerykańskim autem sportowym Cord 812 (notabene bardzo fajnym). Na szczęście przeżył ten eksperyment, być może dlatego, że w 1934 r. został odznaczony tytułem Bohatera Związku Radzieckiego i głupio by było zsyłać go do łagru za pobijanie socjalistycznych rekordów imperialistycznym autem. Albo po prostu przeoczono go w papierach.

W każdym razie - GAZ w tym samym roku postanowił pobić imperializm jego własną bronią i wyprodukować własną wyścigówkę. Model GL-1, bazujący na nieco wcześniejszym GAZ M1, który był kopią (ale nie piracką) Forda V8-40.

Agitow miał do dyspozycji fordowski czterocylindrowy silnik o pojemności 3.3 litra i mocy 37 kW (jakieś 50 KM). Podkręcono go do 65 KM. Osadzono go na ramie zaczerpniętej z M1. Nadwozie zostało przeprojektowane i "odchudzone", choć dzieli ono z M1 ten sam kształt chłodnicy. Pierwszy GL-1 był dwumiejscowym kabrioletem pozbawionym drzwi. Szyba przednia została zredukowana tylko do niskiej "owiewki".

Samochód zaprezentowano w październiku 1938 r. Za kierownicą zasiadł wówczas kierowca z zakładów GAZ Arkady Nikołajew, któremu udało się wykręcić 148 km/h, więc honor Związku Radzieckiego został przywrócony. Auto startowało jeszcze potem w paru wyścigach, a w 1940 zdecydowano się na zwiększenie jego możliwości.

W tym celu znów sięgnięto po jednostkę napędową z GAZa M1, tym razem z jego nowej wersji 11-73. Była to rzędowa szóstka o mocy 100 KM, z którą seryjne 11-73 rozpędzały się do 140 km/h.

GL-1 otrzymał "nową", tym razem zamkniętą karoserię, ale ponownie - przód był bardzo inspirowany M1 w wersji 11-73, reszta zaś była "starym" GL-1. Tylko z dospawaną, niemalże po amatorsku (ta to wygląda na zdjęciach) obudową kokpitu. We wrześniu 1940 r. w trakcie wyścigu auto rozpędziło się do 161.9 km.

Oryginalne GL-1 zaginęły lub zostały zniszczone. W 2010 wykonano replikę wersji z 1940 r. bazując (z braku dokumentacji) na zdjęciach archiwalnych.

Na fot. kolejno: GAZ GL-1 w pierwszej wersji, M1 GL-1 w drugiej wersji i M 11-73.

#motoryzacja #carboners #ciekawostki #samochody

56cb5017-365b-4c49-afc2-b5f18506b8a0
0ab4d2e2-fa43-4b71-b49b-df6b0871b3db
4ff906bf-a2d8-4a97-8915-ef85618bb817
7f13c869-eceb-4b7a-9a2f-b2988414bbe1

@rain Może ta pospawana "na kolanie" kabina nie była szczytem designu, ale aerodynamicznie pewnie robiła robotę. Ale te streamline'owe wloty i wyloty powietrze na masce są naprawdę eleganckie i wyglądają nowocześnie (jak na tamte czasy). Przyjemnie się na to patrzy.

9c88e424-da44-4212-86c1-ca02a65ab3da

Zaloguj się aby komentować

Zazwyczaj gdy ktoś mnie pyta, co chciałabym robić w życiu, nie potrafię odpowiedzieć. Ale gdybym mogła pracować w wymarzonym zawodzie, to zostałabym dziennikarzem motoryzacyjnym. Bo właściwie mam tylko jedną prawdziwą "miłość" w życiu - samochody. Brzmi to może zabawnie, nie pytajcie skąd mnie nagle wzięło na takie wyznania (no może stąd, że trochę więcej ostatnio, niż zazwyczaj, oglądam różnych filmów o samochodach, więc i częściej o nich myślę), no ale takie jest moje marzenie.

#przemyslenia #carboners

@rain hmm to jest pytanie, które sprawia mi wiele problemów. Nie potrafię wybrać jednej, powiedzmy, ścieżki kariery. Przy autach robiłem z dekadę, dalej robię fuchy, głównie u znajomych na warsztatach gdzie robię za elektryka/speca od beznadziejnych przypadków. Już nie mógłbym robić normalnej mechaniki, nudy. A trafić na robotę gdzie się robi fajne projekty jest mało realne, nie na tym się najlepiej zarabia (chyba że klasyki, ale z kolei blacharka mnie nie cieszy).

Z komputerami walczę jeszcze dłużej. Ciągle czegoś się uczę, ale też takie suche IT typu support mnie nie pociąga.

Od prawie dwóch lat robię w dosyć ciekawej robocie, przy wystawach, nauczyłem się choćby przywoicie robić oświetlenie, jestem od IT i w ogóle spraw technicznych... I chyba czas iść dalej. Pomijając samozatrudnienie (które nawet prawnie nie liczy się do stażu pracy xD) nigdzie nie pracowałem tak długo i chyba trzeba będzie za jakiś czas iść dalej. Mimo że wszyscy by chcieli ze mnie zrobić kierownika działu, to w ogóle nie moja bajka. No i tak dużo różnych rzeczy liznąłem.

Również bardzo lubię pisać, i nawet na wykopie dostałem kiedyś propsy od Pani Copywriter, i nawet gdzieś się rejestrowałem gdzie można dorwać takie zlecenia. Ale, jak zwykle nic z tego nie wyszło. Pisałem skrypt do filmu na YT, to wyszedł jakiś kosmicznie długi i mimo że skończyłem i opracowałem go, to nigdy się nie wziąłem za nagranie. A teraz się zdezaktualizował. Mam jakieś problemy z, powiedzmy, perfekcjonizmem, nie zniosę źle postawionego przecinka czy formatowania, i tak jest z wszystkim, ciężko mi się zmusić do półśrodków... Ale z kolei polerowanie pracy swoje trwa i później tracę zapał. I tak to się kręci, porzucone projekty to mój chleb powszedni brak motywacji mam we krwi. W połączeniu z chronicznym brakiem czasu (no bo etat + fuchy) nic dobrego raczej nie stworzę tak dla siebie


Naprawdę trudne pytanie. Ale dziennikarz motoryzacyjny nie brzmi źle, fajny kierunek. Chociaż dzisiaj klasyczne arytkuły są w odwrocie. A szkoda. Napisz coś i wrzucaj! Może być o nudnym aucie, wszak o wszystkim można opowiadać w ciekawy sposób, pisać ze swadą i stylem. Pisz i wołaj, to może i ja coś napiszę

@Pirazy widzę, że padają coraz lepsze propozycje. Pomyślałam, że zacznę od swego samochodu, bo najlepiej go znam, a przy okazji trochę się poduczę kręcenia i montowania filmików. Czy w ogóle mieszkasz gdzieś w okolicach dolnośląskiego? To pytanie też do Was @lactozzi i @razALgul

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ten obrazek lata od paru dni po Facebooku. Choć wygląda bardzo realistycznie, to jest to wytwór AI. A właściwie to trochę szkoda, że to nie jest prawdziwy prototyp Citroena.

#ciekawostki #aiart #samochody #carboners

fe82d683-2506-4985-a4d9-a867dc31b3cd

@nobodys  je rozumiem czemu ludzie ręcznie tego nie poprawiają, same czcionki ogarnąć ręcznie to naprawdę nie jest dużo zachodu nawet dla kogoś kto się na grafice wcale super nie zna.

@rain zastanawiam się, kiedy obraz cyfrowy przestanie być dowodem w sądzie, przecież za max 10 lat nie będzie można odróżnić fejka od oryginału.

@GentelmenJack w zasadzie już teraz wiarygodność takich obrazów jest wątpliwa. Przecież nie trzeba AI, wystarczy Photoshop i można zrobić z fotografią co się chce. W czasach analogowej fotografii też nie była ona 100% wiarygodna, bo też używano retuszu.

Zaloguj się aby komentować