Nowe buty do biegania, Saucony Triumph 23.
Pierwszy feeling z truchtania po mieszkaniu pozytywny. Mięciutko i trochę sprężyście. Będą na easy i long runy na mieście. 😃
Thx zalando lounge!
Gość stworzył system, którego głównym założeniem jest "jak się nie narobić, a formę zrobić", czyli coś dla biegaczy-hobbystów, którzy chcą pocisnąć ze swoimi czasami, a nie mają 10+ godzin treningu w tygodniu. Sam autor pragnął mieć coś, co można robić regularnie, nie żyłować systemu, a jednocześnie osiągać nowe horyzonty. Fajnie to wszystko rozpisał no i od jakiegoś czasu słyszałem o tym całym NSM, że to raczej nudny system ale daje wyniki. A jak widać po zapierdalaniu po tym samym parku - "nuda" mi nie straszna
@wiro, w sumie to bardzo, myślę, że nie ma nic lepszego, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości. Od 1.5 miesiaca uzywam intensywnie Coros Pace 4, czasem w parzez Coros Pod 2, ktory mi zostal po poprzednim
@Modnar “in the beginning you’ll wish you were dead. You might start thinking, what’s the harm in taking a day off. But for me in order to be a strong hero, no matter how tough it was, even if I was spitting blood I never stopped. I was doing squats when my legs were too heavy to move. Even when my arms started making weird clicking noises, I kept doing push-ups. A year and a half later I started to notice a difference.”
@Modnar fajnie ale jak masz możliwość to pal kalorie ile wlezie na rowerze, a jak już biegasz to żeby cię Twaróg bronił przed interwałami. Równe tempo, zone 2 cardio.
Jak już zgubisz trochę kilogramów- biegaj na całego. U mnie ta taktyka się sprawdziła i żadnych kontuzji.
@AdelbertVonBimberstein Nie dodałem tagu ale to była #bieznia
To był lekki trucht. Raczej preferuję spacery.
Szczerze to nie jestem tak ulany jak mogą wskazywać moje pomiary w # świniobicie. Jeszcze zeszłej zimy grywałem w futsal. Myślę, że mógłbym się pokusić o regularne próby biegania na bieżni. W terenie to może za 20 kilogramów.
Myślałem, żeby zrobić dzień off ale ostatecznie poszedłem na kompromis ze sobą i dojebauem elegancki trening push (może bez pr ale forma powtórzeń do upadku prima sort dzisiaj) i na dokładkę 7 km regeneracji jak Garmin proponował bo w terenie nie jestem w stanie tak wolno biec (sr tętno 121).
Ogólnie z bieganiem to będzie wyzwanie bo ma dwa tygodnie padać tutaj w Norwegii... Ale nie ma wymówek, będę rotował bieżnię z terenem (mam deszczówkę super fajną)w zależności jak mi wilgoć da w kość w pracy.
W planach było 12-13 km ale wymęczyłam chłopa (kebaby też), ostatnie dni były turbo aktywne. Niemniej szacun dla gościa, że udało mu się dociągnąć do 7 kilometrów bo walczył od samego początku. Biegł cały bieg za mną, może mój widok z tyłu go napędzał. Nie wiem, choć się domyślam.
Chętnie tu powrócę. :)
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin