@Magnetar_Mike Różnica jest taka, że Francuzi czy Niemcy nie wyjeżdżają masowo do pracy za granicę jak Polacy, więc u nich taki tok myślenia można jeszcze jakoś zrozumieć. Oczywiście jest to prymitywne, ale w jakiś tam sposób zgodne z podstawową logiką, bo to "na nich pracują", a nie oni masowo wyjeżdżają do pracy.
Natomiast w przypadku Polski, Polacy sami masowo jeżdżą za granicę do pracy i to w większości takiej mało inteligenckiej łagodnie rzecz ujmując. Sami masowo emigrują na zachód. W samych Niemczech masz 1.5 miliona Polaków , ponad 1 milion (przed Brexitem nawet 2 mln.) w UK, około 1 mln we Francji itp. I bardzo często Ci sami ludzie, którzy masowo prują do Niemiec, Anglii, Holandii zbierać ogórki, wyzywają Ukraińców, że Ci de facto robią to samo i przyjeżdżają do Polski w celu poszukiwania lepszego życia, tak samo jak oni. I jeszcze czują się od nich lepsi, bo Ukrainiec robol zbiera u nas truskawki albo wykłada towar w Biedronce, a jaśnie pan w 15-letnim BMW na wakacjach w Polsce, za 2-tygodnie będzie robił dokładnie to samo, tyle że np. w Niemczech XD
To jest hipokryzja level hard, dlatego biorąc pod uwagę ilu Polaków jest na emigracji i wyjeżdża do pracy za granicę oraz jakie profesje tam wykonuje, hasło"Polska dla Polaków" jest to znacznie bardziej komiczne a zarazem żałosne, niż gdy takie coś krzyczą np. Francuzi.