Wczoraj siedząc i patrząc na ulewę jaka się zerwała patrzyłem na spływającą po dachu wodzie i poczułem potrzebę zbudowania systemu zbierania tej deszczówki. Po co jest sprawą wtórną bo można użyć jej do podlewania roślin itp aczkolwiek nie o tym. Temat jest taki: kiedyś jak oglądałem chyba Bezplanu jak opowiadał o tym że w Afryce są bardziej podatni na kryzysy bo statystycznie żyją bardziej z dnia na dzień a Europejczycy czy jak on wtedy określił "ludy północy" maja w kulturze zgromadzenie dobór przez co do bardziej odporni. Nie chce wchodzić tutaj w rozważania ekonomiczne o tym że tu jest biedniej a tu ludzie są bogatsi i dlaczego bo to byłby wywód na ścianę tekstu ale chce się skupić na tym bo o tym wtedy pomyślałem. Jest coś we mnie że poczułem potrzebę zebrania tej wody. Zgromadzenia jej nawet nie mając w sumie jeszcze pomysłu po co, podczas gdy jest woda z kanalizacji ale jednak było w tym cos takiego że mogę raz cos zbudować i pasywnie ją pozyskiwać czyli w sumie stwierdziłem ze fajnie będzie móc ją mieć a dopiero potem zacząłem myśleć do czego mógłbym ją użyć.
Jestem ciekawe czy coś w tym i też tak macie czy jestem czy po prostu się starzeje ze interesujecie się łapaniem wody do baniaka xD
#przemyslenia i może już #starosc i może #gownowpis
@KattaK spoko, ja też mialem taka rozkmine. Zwłaszcza, jak zobaczyłem ilość wody na drugim podliczniku, do wody do podlewania. Ja mam jednego mauzera i stosunkowo szybko się napełnia przy ulewach. Wbrew pozorom tona wody, to nie jest ekstremalnie dużo, jak masz co podlewać.
@KattaK To nie starość, to prepizm! I to w czystej postaci: myślisz o czymś, zanim nastąpi brak
A że nie uświadomiłeś sobie tego braku, tylko masz potrzebę która się pojawiła "ot tak"? meh
Nie chcę się wdawać w dyskusję czy to ma sens, bo każdy ma inne warunki. Są tacy co wierzą że kraj/rząd będą działały zawsze i woda dotrze nawet beczkowozem. Inni zbroją się, po cichu wierząc w apokalipsę/zombie/iluminatów.
Pomyśl kogo najmniej dotknęły problemy z wodą i jedzeniem np w czasie wielkiego kryzysu. Albo podczas wojny. Albo w czasie stanu wojennego. IMO tych co byli samowystarczalni.
@Stary A to fakt z tym się zgodzę bo pochodzę ze wsi i miałem to szczęście że lwia cześć mięsa i jajek która jadłem była z własnych kurczaków i generalnie fajnie mieć swoje. Kiedyś chciałbym mieć ogródek ze swoimi pomidorami i ogórkami a jeszcze bardziej jara mnie to jak pomyśle że mógłbym zbudować system zeby np. zautomatyzować podlewanie itp
A no masz racje szczególnie jak pomyśle to z tego co wiem w Polsce mamy drastycznie niskie ilości wody a susza tylko z roku na rok narasta.
Ja wszystkiego lubię mieć zapas i nie wiem czy to jest jakiś rodzaj zaburzenia czy kwestia kultury w której się wychowywałem natomiast jak mam więcej to czuję się po prostu z tym dobrze.
@Lubiepatrzec w sumie to o to mi chodziło, bo ma to sens z poziomu kultury. Mamy pory roku od tysięcy lat i na tym poziomie możemy mieć wypalone że trzeba zbierać jedzenie na zime bo inaczej będzie ciężko
Jak by ktoś jednak chciał przejść na stronę nie depresji, to w przesuwaniu zegara biologicznego (tak żeby się chciało spać o normalniejszej godzinie) dosyć skuteczne jest kombo mocnego światła i melatoniny. Tylko dobrze doczytać jak.
Wielu myśli że usa jest taka wielka. Fakt że ma większą powierzchnie, ale od brzegu do brzegu jest tylko troszkę szersza od UE. I jest nieco mniejsza od europy.
Ludzie się śmieją z amerykańskiej kolei i często pokazują siatkę linii kolejowych, a jakby ktoś faktycznie próbował się dostać tak jak Nowego Jorku do Los Angles, z Helsinek do Lizbony ciapongami to obie wycieczki są do bani.
W naszym domu przedwstępna żałoba. Piesek york, 14 lat, choroby nerek i tarczycy, zaćma, głuchota, łapki czasem odmawiają posłuszeństwa, psia demencja. Widać, że to staruszek.
Decyzja zapadła, więc niebawem nie będzie go już z nami...
Ciężko strasznie, ale lepiej by odszedł już teraz niż, by cierpiał i konał na naszych oczach.
Chcę go zapamiętać takim, jak na zdjęciu. Gdy kochał siedzieć godzinami w ogródku, gdy uczyłam go nowych sztuczek, gdy lubił chodzić na spacery. Żegnaj przyjacielu
@Mahjong ja poprzednią owczarkową uśpiłem w momencie, kiedy zobaczyłem, że podczas zabawy zaczęła gubić pion i nogi robiły co chcą i tak dalej (miała prawdopodobnie kilka mikrowylewów). Najgorsze było to, że ona chciała żyć, ale dla jej organizmu to była męczarnia. Ciśnie mnie w gardle kiedy to piszę... Chciałbym Ci życzyć siły przy nadchodzącej wizycie u weta i dużo siły po. Bardzo Ci współczuję. Trzymaj się. :(
Chciałbym Ci życzyć siły przy nadchodzącej wizycie u weta i dużo siły po. Bardzo Ci współczuję. Trzymaj się.
Dziękuje, ale pojedzie z nim kto inny, ja nie chcę tego oglądać. I tak mi serce łamie jego starczy widok, gdy nawet łapki na siku nie może ponieść
W sumie naprawdę długo się trzymał w jako takim zdrowiu, dopiero ostatni rok z przytupem go przyszpilił. Więc cieszę się, że jednak zdecydowaną większość życia miał spoko!
@Mahjong mimo, że podejmujesz trudna decyzję, to jest ona dla psiaka dobra. 14 lat to sędziwy wiek, więc lepiej oszczędzić mu cierpienia, które z czasem i tak byłoby coraz większe.
Było fantastycznie, było klimatycznie i było dokładnie tak, jak powinien wyglądać dobry konwent - dużo ludzi, dużo pasji i zdecydowanie za dużo rzeczy, które muszą dołączyć do kolekcji. Dzięki za wszystkie odwiedziny, miłe słowa i wspólne RPG-owe zajawki
Do zobaczenia na kolejnych przygodach! Czyli już niedługo, bo na Scyzorykonie w najbliższy weekend (25 - 26 lipca)!
Czy takie guwno kierunki jak filozofia i europeistyka mogły zostać stworzone przez korporacje? Żeby było dużo ludzi do podawania kanapek w makdonaldach ale byli dostatecznie inteligentni żeby nie wkładać łap do gotowanego oleju?
I żeby było dość kobiet do liczenia prostych pierdół w korpo za drobne?
@aerthevist to chyba powstało tylko na kanwie hurra optymizmu bycia nowym w UE. Serio, żadnego innego powodu nie widzę, może ktoś coś to bardzo chętnie się dowiem. Nawet teraz nie ironizuję.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu znajomi studiowali. Z tego co pamiętam to europeistyka była podpięta pod wydziały prawa i administracji, w programie faktycznie było dużo przedmiotów prawnych, poza tym mieli więcej lektoratów z języków obcych i jakieś przedmioty powyciągane z politologii.
Na filozofii opiera się prawo I nasze systemy wartości, często też filozofia analityczna wraz z matematyka dała budulce pod systemy AI, metodę naukowa etc.
No ale to jest typowo ograniczone spojrzenie na świat jakiegoś zapewne polibudziaka (Sam byłem na politechnice również jakby co)
@maly_ludek_lego guwnokierunek bo nie jest przydatna do niczego innego niż dyskusje. Nie ma żadnych fabryk gdzie się produkuje filozofię ani sie nią nie najesz.