Bogaty prawnik z renomowanej kancelarii zaparkował nowiutkiego mercedesa przed głównym wejściem biurowca. Kiedy wysiadał z samochodu, szykując się do zademonstrowania swojego cacka kolegom z pracy, tuż obok przejechała nagle wielka ciężarówka, urywając całe drzwi...
Mecenas błyskawicznie wyciągnął komórkę, wezwał policję, a kiedy po chwili zajechał radiowóz, zaczął natychmiast opisywać policjantowi swoją szkodę:
- Czy pan wie, jaką poniosłem stratę?! Mój nowy samochód, dopiero co kupiony, został całkowicie zniszczony. Nigdy już nie będzie taki sam! Nieważne, ile roboty i pieniędzy pochłonie naprawa, nie będzie już nigdy pełnowartościowy...
Policjant wchodzi mu w słowo:
- Wy, prawnicy, to jednak jesteście straszni materialiści.
- Dlaczego pan tak uważa?
- Przecież razem z drzwiami urwało panu też całe lewe ramię!
- O Jezu, mój rolex!
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
Wczesna odmiana jabłka Astramel jest uprawiana od 1985 roku. Jest to krzyżówka znanych odmian Roter Astrachan, James Grieve i Melba, przy czym najpierw skrzyżowano odmiany Melba i James Grieve. Powstała w Jorku, w regionie Altes Land.
@Gilgamesh 10 lat pływam po kilka razy w roku po całej Polsce z ekipą w 20-30 kajaków i jeszcze nie widziałem przeciekającego. Ja bym to chyba potraktował jak znak opatrzności i poszedł pieszo
@Gilgamesh kiedys zorganizowałem z kumplem spływ i zaprosiliśmy kilku ziomków. Jeden taki cwel się dowiedział i dosłownie wbił niezapraszany. Wiadomo, że nie dało mu sie zabronic wypożyczenia kajaka i płynięcia, ale tak mi obrzydził splyw, że wypierdolilem sprintem, że nikt z grupy nie mógł mnie dogonić. I tak miałem samotną, 20-kilometrową podróż.
Wchodzę na wypok tylko po to, żeby na jednym tagu poczytać opis do policyjnej mapy z wakacyjnymi śmiertelnymi wypadkami.
Dla wczoraj rzucił mi się jeden opis:
Łódzkie. Wypadek w miejscowości Sypień. 11-letnie dziecko jadące hulajnogą elektryczną zderzyło się z kombajnem rolniczym. Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Mimo podjętej reanimacji, 11-latka nie udało się uratować. Kombajn prowadził 48-letni mężczyzna. Był trzeźwy. Wszystkie wiadomości, które uzyskano na miejscu pozwoliły stwierdzić, że winnym tego wypadku był kierujący kombajnem. 48-letni mężczyzna został zatrzymany. Kierowca nie powinien był poruszać się tą drogą, bo była zbyt wąska i dwukierunkowa. Na dodatek miał zamontowany heder, czyli szeroką część do koszenia, a powinien on być zdjęty na czas przejazdu drogą publiczną. Chłopiec miał kask.
Rok temu wrzucałem mema o rolniczych ignorantach jeżdżących z zamontowanym hederem po drogach nawet krajowych. Oczywiście jeden się cudownie zesrał, że takich wypadków nie ma. To teraz mamy doskonały przykład spotkania się dwóch patologii. Nastolatek na hulajnodze i debil rolnik. Ten drugi nie przyznaje się do winy. W pustym jak kanka na mleko łbie nie zaszło myślenie, że coś może takiego się wydarzyć. Równie dobrze mógł być to motocyklista czy rowerzysta.
Oczywiście sami się tłumaczą, że to nie problem. Mam styczność z rolnikami i zawsze jest taka sama gadka. W sumie dobrze to jeden wykopek podsumował:
A co mnie obchodzi że ciężko się ściąga? Rolnikowi zawsze ciężko. Za zimno, za gorąco, za mokro, za sucho, za tani, za drogo - zawsze źle. Ale jak mają na coś wpływ, mieć sprzęt, który da się obsługiwać bezpiecznie i zgodnie z prawem to nieee, bo to stary kombajn panie, kawałek jade, ojciec też tak jeździł.
Jak ci się nie chce to podpisz umowę w biedronce o pracę, sprzedaj bizona na złom i wszystkim to na lepsze wyjdzie w tym kraju.
Oddanie mentalności w punkt. O ruskiej rakiecie też mieli w tamtym tygodniu wiele do powiedzenia, szczególnie jak leciała nad nim. O tym to na kolejny wpis.
@30ohm U mnie kilka lat temu też zdjął babkę w osobówce hederem (╯°□°)╯︵ ┻━┻
U mnie na szczęście rzadko już takich widuję, ewentualnie jakieś stare bizoniska.
Parę lat temu po okolicznych wioskach pobudowali wysepki, które im chyba uniemożliwiają takie podróżowanie
O, Republika wrzuciła wreszcie jakiś regulamin 'ich' sieci komórkowej #RepublikaMobile
Poza tym, że oczywiście twierdzenie Sakiewicza: "Nasz Polska sieć z największym zasięgiem w Polsce"
Nieco mija się z prawdą bo ani to pełnoprawna sieć (operator wirtualny), ani ich (bo usługi świadczy im firma Enter T&T z Poznania), ani nawet polska (bo firma Enter T&T dzierżawi infrastrukturę z Orange - z tego samego powodu trudno mówić o największym zasięgu).
To ciekawą praktyką wydaje mi się pobieranie opłat za samą kartę SIM oraz jej wysyłkę.
Dawno nie podpisywałem nowej umowy - czy inne telekomy tak jeszcze w ogóle robią? Bo z tego co kojarzę przy podpisywaniu wchodzi to już w samą 'opłatę aktywacyjną' (która też bywa u innych 'w promocji')
Również ciekawe wydają się stawki roamingowe poza UE - ja rozumiem, że to Polska sieć dla prawdziwych polskich Polaków, ale żeby tak nie było pakietów na wschód? :v
Scroluj dalej, to tylko zasilacz impulsowy do zasilania jakiegoś whujposzszarzającego scene urządzenia xDDD
Zwróćcie uwagę na przewód idący do urządzenia a jaki idzie od strony 230V XD
@starebabyjebacpradem Przewód to c⁎⁎j. Mnie to niemożebnie śmieszy podstawka pod zasilacz. Ja rozumiem pod kable, bo mogą się wyrwać albo wygiąć czy coś, ale k⁎⁎wa zasilacz?!
bo od strony AC to masz jakieś szumy z instalacji fotowoltaicznej sąsiada na chińskim przemienniku albo akurat pracującej pralki, to i solidny kabel potrzebny żeby temu zapobiegać
po eleganckim i stylowym zasilaczu audofilskim to masz czyste i płaskie analogowe DC które nie ma jak zaburzyć brzmienia lub zniekształcić gęstości sceny, to i nie ma co zaszumić w kablu
kolega widze że nie zna się na audiofilizmie i jeszcze np zapomni kamieni skupiskowych ustawić przed włączeniem płyty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czytam sobie, że Wrocław przy okazji remontu Mostów Trzebnickich chciał je poszerzyć - kto tam jeździ ten wie, że to bardzo wąskie gardło - ale nic z tego, bo konserwator zabytków mówi NIE. Naszła mnie taka refleksja.
Mamy zabytek, który nie spełnia swojej funkcji z racji na to, że świat się zmienił od czasu, gdy obiekt powstał - dla przykładu ten most, czy słynna kostka brukowa po Niemcu, którą do dziś można jeździć po wrocławskim Szczepinie. Ochrona zabytków generalnie jest ważna, ale co w przypadkach, kiedy zabytek zaczyna być wrzodem na tyłku? Powinniśmy przymknąć oko na jego status i radykalnie zmodernizować, czy mimo wszystko uparcie go utrzymywać w takim stanie jakim jest? A może jest trzecia opcja, tak jak zapewne na wspomnianym Szczepinie, główna ulica osiedla (Zachodnia) jednak jest asfaltowa i tutaj albo jednak zaorali poniemiecką kostkę, albo wylali na nią asfalt, co jest pewnym kompromisem - tylko w przypadku mostu zrobienie takiej nowoczesnej nadbudówki będzie pewnie koszmarnie kosztowne.
Proszę o komentarze szczególnie osoby uważające, że zabytek trzeba chronić za wszelką cenę - w swojej ignorancji w tym temacie nie umiem wymyślić jaką wartość to może nieść "za wszelką cenę", a w przypadku głosu sprzeciwu łatwiej mi wymyślić argumenty (bo jestem kierowcą)
#cowynato #wroclaw #zabytki #ankieta #debata
Czy powinniśmy za wszelką cenę utrzymywać zabytki, nawet jeśli nie spełniają już swoich funkcji wystarczająco?
@ZohanTSW Konserwatorzy zabytków to właśnie głównie wrzody na zdrowej tkance społeczeństwa. A co najgorsze, że w każdym kraju to samo. Ile mógłbym opowiedzieć historii o konserwatorach w Finlandii, którzy są taką samą patologią.
@ZohanTSW aż spojrzałem na gmapy... faktycznie mega wąsko. U mnie konserwator ma problem z ociepleniem starej rudery (bez żadnych ozdobień), tylko dlatego bo jest PRZEDWOJENNA. A to, że jest goła cegła w 25% bo tynk odpada to nieważne. Po wielu bataliach zgodził się na 5cm styropian, nie więcej. A mi zależy na 15cm, bo wtedy mogę dostać dofinansowanie i to spore. Skoro zostaje to przykryte, to co to za różnica? Jakiś czas temu czytałem o tym, że konserwator kazał właścicielce wyburzyć płot, który ktoś sam postawił do wyremontowanej przez siebie posiadłości (jakiś większy dom, ale nie pałac). Bo płot nie był taki jak oryginalny. A wyglądał moim zdaniem lepiej.
W tym kraju chyba wszyscy konserwatorzy mają jedną cechę wspólną - powinni dostać 9mm parabellum w te puste czerepy, bo tylko szkodzą. Skoro tak chronią, to niech łożą kasę na ochronę zabytków, a nie tylko zakazują.
Warto dodać, ze utrata wagi w ten sposób jest trwała, po paru miesiącach na takiej diecie odzwyczajasz się od słodkiego i od jedzenia w ogóle. Reguluje się łaknienie, chęć podjadania - przypomina to w działaniu analogi GLP-1 (słynny Ozempic itp.).