
Społeczność

Społeczność
ta stara... Francja. Nic sie nie zmienili. Jak omijac sankcje i sprzedawac ruskim kamery noktowizyjne do T90M to pierwsi, ale jak ci sami ruscy teraz im zagrazja to "musimy sie zjednoczyc". Makaron mnie brzydzi i wg mnie typ jest zakladnikiem elit, taka fasada dla publiki - szurska teoria ale jest pare rzeczy ktore by to potwierdzaly.
Zaloguj się aby komentować
#chudnijzhejto #odchudzanie #chwalesie #redukcja
I cyk, kolejna korekta wagi zakończona. Tym razem sporo, bo jakieś 12kg z 92 na 80kg.
Dla przypomnienia: kilka lat temu schudłem 60kg i teraz staram się utrzymać wagę w ryzach.
Niestety mój organizm nie bardzo potrafi utrzymać stałą wagę jedząc intuicyjnie, więc raz na jakiś czas muszę zrzucić kilka kg.
Co teraz? Teraz mam inny plan. Zamiast po redukcji jeść intuicyjnie będę liczył michę w tygodniu a w weekend bajlando. Końcówkę redukcji już tak prowadziłem i fajnie mi się sprawdza.
Jutro pewnie picca i jakieś ciasto 😎


Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Oglądam tę Lalkę na Netfliksie i mam odczucie, że jest podobnie jak z Wiedźminem z Netfliksa. Jedyne co się zgadza to nazwiska głównych bohaterów. Reszta to fantazja tfurców. No nic, trza czekać na film kinowy, który ma być wierniejszą ekranizacją powieści Prusa.
#netflix #lalka #klasykaliteratury
W tym przypadku jednak od początku Netflix mówił, że to będzie nowa opowieść, choć na motywach powieści Prusa. Nigdy nie rościli sobie prawa do nazywania serialu ekranizacją. Co innego Wiedźmin, tu były zapewniania o wierności oryginałowi, pianie z zachwytu jak to genialny świat Sapkowski stworzył i że jakiekolwiek zmiany byłyby ze szkodą dla serialu. Oczekiwano więc wierności, stąd to późniejsze rozczarowanie.
Zaloguj się aby komentować
Co byście robili gdybyście nie musieli więcej pracować? Dajmy na to, nic nie musicie robić a co miesiąc wpada na konto 10k. I co dalej? Ja bym miał warsztat, pewnie budował bym jakieś urządzenia i robił projekty. Tak zawsze robię kiedy nie muszę pracować. Pewnie czasem pojechał bym na jakąś wycieczkę i tyle... Staral bym się spędzać czas z rodziną.... I już. To wszystko bym robił gdybym miał stały dopływ gotówki albo nieograniczony hajs, miałbym fajny warsztat i robił bym rzeczy.... I tak do śmierci ...
#rozkminy
@DexterFromLab 10k miesięcznie to zdecydowanie za mało. Ale gdyby wystarczyło budowałbym samochody, jeździł na rowerze i podróżował po świecie(ale raczej oglądał naturę niż miasta). A na mojej liście pomysłów, które fajnie byłoby w życiu zrealizować jest tyle pozycji, że spokojnie mógłbym tym obdzielić kilka osób, bo na jedno życie to zdecydowanie za dużo
Zaloguj się aby komentować
Widzę, że poza mną, jest tutaj co najmniej kilku farbowanych Austriaków
Pozwolę sobie zawołać użytkowników, których posądzam o pobyt w tym kraju:
@austrionauta @Bystrygrzes @Bjordhallen
#austria #hejtopiwo #hejtopiwoaustria
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trochę zrobiłem po pracy. Kolejny deszczowy dzień.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 600 kcal
Spalone: 4 800 kcal
Kroki: 18 700
Rower: 12 km po zakładzie w pracy
Trening: Upper B + cable crunch
Bieg: 6 km na bieżni
Książka: trochę
#dobrenawyki
#chlopskadyscyplina
Padam. Idę spać.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie komiks Losux? Akurat byłem pod koniec gimnazjum gdy wchodził, więc trochę mnie przygotował na nadchodzące lata licealne
Łapcie kolejne odcinki pod linkiem:
https://www.adamski.gdn/archiwum/losux/komiks/index.htm
#losux #komiksy #gimbynieznajo

Zaloguj się aby komentować
Wiecie co? xD na tagu #rzeszow działa kontent KGB, i szerzy chaos. Na wypoku. Działałem tam wiele lat. I zgłaszałem, ale co się okazało. KGB zgłosiło mnie. No i wykop to uznał. To był mój ostatni post na portalu Anny Steckiej, zwanej elfkiem, i Michała Białka. Myślałem, że da się pogodzić te dwa światy. Otóż nie. Portal jest rządzony przez debilów. I nie, nie żałuje ani jednego słowa przeciw nim. Dwoje debilów zrobiło z wortalu śmietnik. Śmietnik gdzie FSB może na nas pluć. Śmietnik, gdzie ruskie pluskwy mogą się wypowiadać jak chcą. Bo im na to pozwalają. Załączyłbym screeny, ale moje posty z tagu zostały usunięte. Oficjalnie kasuje na wypoku, jako ostatnie ŚCIERWO, które chcę znać. I chciałbym żeby Stecka została bezrobotna, bo zasługuje na to. #spam
@WonszZagladyPsa już piszę do Białka żeby przyjął Cię z powrotem. Jaki miałeś nick? https://streamable.com/74ef0l
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Przez ostatnie dwa miesiące prawie mnie tu nie było... Miałem remont przed remontem, po remoncie, na remoncie kończąc, a końca remontów nadal nie widać. Natomiast widać już końcówkę "części mieszkalnej", że tak to ujmę i po raz pierwszy dzisiaj, od tych dwóch miesięcy, kiedy słuchałem muzyki tylko na małym JBLu, podłączyłem w końcu swój zestaw z subwooferem... O matko bosko! Jak ja kocham muzykę house, D'n'B, trance i te skomplikowane warstwy basowe. MUZYKA MOIM ŻYCIEM!!!
Teraz już bez sąsiadów, więc mogę napierdalać po nocach
Taki oto secik od HOR BERLIN leci właśnie:
https://www.youtube.com/watch?v=UzVuQ1IKNjE
#muzykaelektroniczna #horberlin #remont
Zaloguj się aby komentować
118 744 898 - 300 = 118 744 598
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Jutro rano kolejny pomiar do #swiniobicie
Mój ostatni wynik delikatnie mówiąc, odbiegał od oczekiwań. Jednak działałam dalej zgodnie z zasadą „consistency over intensity”
Liczenie kalorii jest trochę uciążliwe ale daje mi ważne informacje. Jednym z wniosków jakie wyciągnąłem jest to, że jak tnę kalorie to czasem czuję się nie do końca najedzony/nasycony. To oczywiście normalne przy redukcji ale przyszło mi na myśl, że sprawdzę przez ten tydzień ile kalorii zjem jeśli będę:
Skrupulatnie liczył kalorie
Jadł nieprzetworzone posiłki
Dbał żeby posiłki były dobrej jakości
Jadł nadal regularnie
Jadł codziennie conajmniej 100g białka
Ograniczał proste węgle
Starał się jeść objętościowo duże posiłki przy zachowaniu jak najniższej kaloryki
No i najważniejsze jadł tyle żeby nie czuć głodu i niedosytu.
Co z tego wyszło, a no średnia z ostatnich 7 dni: 2746 kcal. To więcej niż to co wynika z kalkulatorów jeśli chciałbym chudnąć. Jednak od razu podaje średnią spalania wg #garmin (spoczynkowe i z aktywności) z tych 7 dni: 2743 kcal.
Niemal to samo, więc powinienem utrzymać wagę. Zobaczymy jutro rano.
Do tego mogę już dodać, że średnia ilość kroków z tego tygodnia to 11893 (tydzień wcześniej było to 12048).
Przebiegłem w tym tygodniu 20,7 km. To jest zapewne moj życiowy rekord i wartość, w którą jeszcze kilka tygodni temu bym nie uwierzył gdyby ktoś mi powiedział, że tyle potrafię przebiec w ciągu tygodnia.
Do zobaczenia jutro na tagu #bębensmalcu
@modnar Pamiętaj że świetnie syci białko, a mocno kaloryczne nie jest. U mnie 1 lub 2 posiłki dziennie to kostka twarogu
Zaloguj się aby komentować
Wiem że wrzucałem oryginał, ale nie mogłem się powstrzymać...nie piorunujcie jeśli macie wypuścić powietrze nosem #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Ostatnio słuchając rozmów w pracy i dookoła mnie trochę o tym myślałem, ale nie będę ukrywał, że dzisiejsza wrzutka @splash545 (którą kradnę i wrzucam dla atencji) zainspirowała mnie by wreszcie to przelać na pismo, ale mam wrażenie, że albo ja zdziwaczałem na starość albo właśnie inni nie potrafią dojrzeć.
Bardzo często w ostatnim czasie pojawia się temat, że skończyło się lato (skrajne osoby mówią, że tego lata to w sumie nie było, bo w Gdańsku z 5 dni ciepłych tylko, co oczywiście jest nieprawdą) i idzie zima i życie robi się smutne. A ja mam chyba pierwszy raz takie poczucie, że mnie to nie rusza. Owszem będzie chłodniej, owszem już teraz na spacery z psem biorę bluzę, a rano na rowerze palce trochę marzną, a będzie tylko gorzej. Ale właśnie świat daje mi pozwolenie by zwolnić, by skupić się na czymś innym. Widzę już, że zmienia się struktura moich dni, że mniej czasu spędzam na zewnątrz - wycieczki rowerowe i piesze planuje krótsze. Ale to nic. W zeszłym tygodniu pograliśmy z Różową w planszówkę, pierwszy raz chyba od maja. Bo akurat nie mieliśmy innych outdoorowych planów. Znowu mam więcej czasu na książkę, znowu myślę o spotkaniach ze znajomymi, znowu mogą pograć w Silent Hilla (nie skończe go nigdy), bo jest odrobinę ciemniej i klimat znowu jest lepszy. Może wreszcie wezmę się za malowanie figurek. Dostałem nową porcje możliwości i tylko ode mnie zależy jak to wykorzystam. Mam wrażenie, że pierwszy raz w życiu nie uzależniam swojego szczęścia od rzeczy, na które nie mam wpływu, a właśnie czerpie z dnia to co mogę.
I warto tutaj dodać, że w związku z nowymi narzędziami wypuszczanymi na produkcję mam obecnie sajgon w robocie. Praktycznie połowa mojego dnia idzie na przepychanki się z ludźmi, wyjaśnianie zawiłości, kopanie się z koniem. A i tak ma to taki sam wpływ na mnie, jak ulewa podczas roweru - w momencie jak się kończy, to i ja wychodzę z trybu "przetrwania" i chociaż skutki są odczuwalne, stres jeszcze przez chwilę ciąży na mnie niczym przemoczone ubrania, to nie może to zaburzyć mojego humoru na długo, bo przecież mam ograniczoną ilość czasu w swoim życiu i marnowanie go na frustracje i żale sprawia, że go przepalam bezsensownie.
Nie wiem czy to ten cały #stoicyzm czy coś innego, ale naprawdę pomimo intensywności tego roku oraz wielu porażek, które w nim poniosłem na różnych polach (jak wreszcie zrobię jakiś check swoich postanowień noworocznych to tam wyjdą kwiatki), czuję się naprawdę szczęśliwy i mam wrażenie, że tak dobrze to nie było chyba nigdy.
#niewiemjaktootagowac #feelsgoodman

Co do memika to nie szukajcie
szczęście to nie zegarek czy para butów że można je znaleźć w jakimś sklepie
Sam fakt że szukam czegoś czego natury nikt do końca nie pojmuje sprawia że coś mi umyka
Bo czym jest to całe szczęście? Poczuciem satysfakcji z osiągania sukcesów? Zarobienia kupy szmalu? Zaliczania panienek? Bliskości ukochanych?
To wszystko wiąże się z ciągłym poczuciem niedosytu, lękiem przed utratą i takie tam...
Prawdziwe szczęście jest ukryte za barykadą pragnienia przetrwania
To przez ciągły lęk, który jest tak przewlekły, że już jako dzieci się do niego przyzwyczajamy, nie potrafimy się dziwić i cieszyć cudem życia
Zaloguj się aby komentować
Młody lvl5 ma ostatnio fazę na zbieranie kart z piłkarzami. W albumie zamotała się karta z pokemonów. Młody mi pokazuje i pyta: - Tata, co to za karta? - Polski piłkarz Tylko ja się śmiałem. Ale przyjdzie czas że zrozumie... #heheszki #pilkanozna

Zaloguj się aby komentować
#skecz #gownowpis #komedia #kabaret
Zaloguj się aby komentować