Dyskusja użytkownika Modnar
Jutro rano kolejny pomiar do #swiniobicie
Mój ostatni wynik delikatnie mówiąc, odbiegał od oczekiwań. Jednak działałam dalej zgodnie z zasadą „consistency over intensity”
Liczenie kalorii jest trochę uciążliwe ale daje mi ważne informacje. Jednym z wniosków jakie wyciągnąłem jest to, że jak tnę kalorie to czasem czuję się nie do końca najedzony/nasycony. To oczywiście normalne przy redukcji ale przyszło mi na myśl, że sprawdzę przez ten tydzień ile kalorii zjem jeśli będę:
-
Skrupulatnie liczył kalorie
-
Jadł nieprzetworzone posiłki
-
Dbał żeby posiłki były dobrej jakości
-
Jadł nadal regularnie
-
Jadł codziennie conajmniej 100g białka
-
Ograniczał proste węgle
-
Starał się jeść objętościowo duże posiłki przy zachowaniu jak najniższej kaloryki
No i najważniejsze jadł tyle żeby nie czuć głodu i niedosytu.
Co z tego wyszło, a no średnia z ostatnich 7 dni: 2746 kcal. To więcej niż to co wynika z kalkulatorów jeśli chciałbym chudnąć. Jednak od razu podaje średnią spalania wg #garmin (spoczynkowe i z aktywności) z tych 7 dni: 2743 kcal.
Niemal to samo, więc powinienem utrzymać wagę. Zobaczymy jutro rano.
Do tego mogę już dodać, że średnia ilość kroków z tego tygodnia to 11893 (tydzień wcześniej było to 12048).
Przebiegłem w tym tygodniu 20,7 km. To jest zapewne moj życiowy rekord i wartość, w którą jeszcze kilka tygodni temu bym nie uwierzył gdyby ktoś mi powiedział, że tyle potrafię przebiec w ciągu tygodnia.
Do zobaczenia jutro na tagu #bębensmalcu