Dyskusja użytkownika xniorvox
Rosyjskie młode pokolenie, 15 - 30 latków, to ma przejebane.
Urodzili się już po dojściu Putina do władzy (lub krótko przed) i ani nie pamiętają innych czasów, ani nie mieli w sprawach kraju nic do powiedzenia, bo zanim dorośli było już za późno. Przez cały okres dorastania kładziono im do łbów imperialną propagandę, więc o ile nie zostali tępymi orkami, mieli prawo od tego zwyczajnie zdurnieć. Teraz ci normalniejsi by chcieli po prostu szkołę skończyć, rodzinę założyć, mieszkanie kupić, świat zobaczyć, swoje pasje realizować, może własną firmę otworzyć itp., a tu stary dziad specjalną operację zrobił, do⁎⁎⁎ał podatkami i zabrał Internet, a cywilizowany świat do⁎⁎⁎ał sankcjami i zabrał McDonalda i wizy turystyczne. Żarcie drogie, paliwo niedostępne, karierę można najwyżej na froncie lub w zbrojeniówce robić i nawet nie można głośno mówić, co się o tym wszystkim myśli. A stopy procentowe na mieszkania takie, że zapomnij. Co tu robić w takim syfie? Może by się i zbuntowali, ale oprócz władzy musieliby walczyć ze swoimi rodzicami i dziadkami, którzy w ten system wrośli, zdążyli się w nim jakoś urządzić i rewolucje im nie w smak. I oni z jednej strony im dopierdalają, że jaka ta młodzież bezideowa że nie chce się bić o ten wspaniały kraj ani dzieci dla Putina rodzić, a z drugiej – Zachód, bo są ruskimi i napadli na Ukrainę, więc stanowią zagrożenie.
Doprawdy, świetlaną przyszłość zapewnili kacapy swoim dzieciom.
#rosja #wojna