Uwaga! Baba od dzialki zadzwonila! Oczywiscie mieliscie racje i miala chlopa na boku, ktory chcial 2 dzialki kupic (druga jest tuz za ta pierwsza) ale nie chce czekac jeszcze co najmniej do marca na WZ.
Zatem czekam az mi wysle o jakie WZ wnioskowali i zrobimy jakas umowe przedwstepna, a jak przyjda warunki to sklecimy transakcje.
@peposlav
renault koleos 1
Biurka i szafy weszly,ale jakim kosztem xd
A u Mamely sie obudzil wasacz i 300 zl za dostawe do domu placic nie bedzie- odebralem w punkcie odbioru zamowien :)
Ehh no niewiem, z jednej strony wyglada spoko ale no ps2 wyszla w 2000... a w tle bialoszary pc na dyskietki, chociaz jak juz sa demony to czego tech-timelineu nie zagiac...
Jesień jest już pełną parą, to może w końcu zacznę regularnie wrzucać herbatki... Spróbuję
To na początek tej jesieni może herbatą z którą musiałem się dotrzeć. Opowiadam wam o 4 próbie zrobienia dobrego jej parzenia, więc to chyba najtrudniejsza herbata jaką mi było dane parzyć Oto Yongde Lao Cha Tou 2022!
Jest to bardzo ciekawy pu-erh Shu w kształcie takich grudek. W jaki sposób powstają? Żeby to wyjaśnić musimy się trochę zagłębić w proces przyspieszonego dojrzewania pu-erhów ;)
Pu-erhy mogą dojrzewać na dwa sposoby: tradycyjny, długi proces leżakowania, dzięki czemu powstają pu-erh sheng - tzw surowy, bardzo ceniony przez wszystkich herbaciarzy. Młode shengi mają ziołowy, owocowy smak, a dobrze wysezonowany sheng ma wspaniały smak apteczny, ziemny. Takie stare shengi to po pierwsze pyszna, a po drugie niewiarygodnie droga herbata. Dlatego nie ma co się dziwić że ludzie wymyślili sposób na szybsze dojrzewanie herbaty. Liście herbaciane układa się w stosy, gdzie one w wilgotnym, gorącym środowisku fermentują kilka miesięcy, a nie leżakują kilka-kilkanaście lat. Po tym czasie liście albo idą bezpośrednio do sprzedaży jako sypany pu-erh jaki możecie znać np z herbat Big Active(swoją drogą polecam je jako początek przygody z pu-erhami), albo są prasowane w ciastka i tak sprzedawane.
No dobra, tak w skrócie wiemy już jak powstają pu-erhy Shu. To skąd takie grudki? Ano ze stosu! Te stosy są dość duże i na samym jego dole te liście samoczynnie się sklejają ze sobą. Stosy po dojrzeniu są przesiewane, żeby te grudki wyłapać. Kiedyś te grudki były wyrzucane jako odpad, ale oczywiście po co coś wyrzucać skoro można to zaparzyć? Tylko jak?
Parzyłem oczywiście w gongu cha. Tutaj nie ma co żałować, ja wrzuciłem 6-7g/100ml, wrzątek. Budzenie liści 30s, parzenia: I: 90s, II:60s, III: 60s, IV: 90s, V: 2min, VI: 3min, VII:3,5min, VIII:4min, IX:6min, X:10min
Otrzymałem ciemny, czerwony, prawie czarny napar, bardzo ładnie pachnący i smakujący ziemią, orzechami. Jest naprawdę super. Dlaczego udało mi się ją zaparzyć dobrze dopiero za 4 razem? Bo ją totalnie niedoparzałem, byłem przyzwyczajony do duuuuuużo krótszych parzeń, a tej herbaty chyba nie da się przeparzyć. Wymaga ona bardzo długiego wybudzenia, bo te grudki są niewiarygodnie mocno zbite. Wyciągnięcie z nich aromatu wymaga czasu, dlatego te parzenia w gongfu cha są tak niewiarygodnie długie. Tą herbatę podejrzewam że równie dobrze można by wzorem Tybetańczyków gotować, dzięki czemu dużo lepiej wyciągnęłaby swój smak i aromat.
Lubię AI bo mogę zadać mu pytanie i poprosić o wytłumaczenie, czasem jak 5 latkowi i uzyskać odpowiedź.
Na przykład od dawna interesowało mnie dlaczego wytwórnia posiadająca oryginalny katalog Taylor Swift, nie zablokowała, ani nie pozwała jej za Taylor Version. Ogólnie nie jestem jej fanem, jakieś tam utwory znam, ale czytałem o tej sprawie kiedyś i jakoś tak mnie to zaciekawiło.
Oczywiście z radością przyjąłem tę porcję bezsensownej wiedzy i teraz mogę wyszukać sobie jakiś kolejny bezsensowny temat do zgłębienia, który nic nie zmieni w moim życiu
@Dalian True. Też często siedzę dwie h rozwiązując zagadki wszechświata typu czym różni się obiekt X od obiektu X z kropką. Niemniej w tym przypadku ai jest naprawdę pomocne.
@Fishery ja ostatnio zagadałem AI o zakaz importu żelaza od Germanów w starożytnym Rzymie, po kilku godzinach przegadałem z AI temat bardzo zaawansowanych ogromnych manufaktur-hut prowadzonych przez zakony założone przez Karola Wielkiego w Imperium Karolińskim, produkujące między innymi bardzo zaawansowane technologicznie miecze Ulfberht, temat zakończyliśmy jak wiele setek później władze w Europie, również w polsce, w UK, robiły kasaty tych zakonów pod pretekstem walki z zabobonem żeby okraść je z ogromnych dóbr które miały.
@Laukur Już tłumaczę. Ponieważ jest coś takiego jak utwór i kompozycja. Wytwórnia miała prawa do utworu czyli nagranego pliku MP3, a Swift do kompozycji, czyli słów i muzyki. I mogła sobie to nagrać ponownie, bo tak jak pisałem wytwórnia miała plik i tylko tym mogła sobie rządzić.
Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: „Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu”. Pan mu odpowiedział: „Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?” Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.
Luke 13:10-17
At that time: Jesus was teaching in one of the synagogues on the Sabbath. And behold, there was a woman who had had a disabling spirit for eighteen years. She was bent over and could not fully straighten herself. When Jesus saw her, he called her over and said to her, ‘Woman, you are freed from your disability.’ And he laid his hands on her, and immediately she was made straight, and she glorified God. But the ruler of the synagogue, indignant because Jesus had healed on the Sabbath, said to the people, ‘There are six days in which work ought to be done. Come on those days and be healed, and not on the Sabbath day.’ Then the Lord answered him, ‘You hypocrites! Does not each of you on the Sabbath untie his ox or his donkey from the manger and lead it away to water it? And ought not this woman, a daughter of Abraham whom Satan bound for eighteen years, be loosed from this bond on the Sabbath day?’ As he said these things, all his adversaries were put to shame, and all the people rejoiced at all the glorious things that were done by him.
Wataha Ultra Race - trasa krotka. Ale tez nie taka super krotka, 150km, od 8 rano do 22. Pogoda piękna, szuterki ładne, a asfalty zazwyczaj boczne. Troche pagórków. Na poboczu sporo grzybów, ale tym razem nie zatrzymywałem sie po zdjęcia. No i gościnnie tez @bojowonastawionaowca. Nawet nie zająłem ostatniego miejsca. I w sumie to był mój drugi najdłuższy przejazd na strzała w życiu i pierwsze oficjalnie i legitnie ukończone zawody.
Aha, jeszcze jedno. Jechałem z Ragnarokk Jr, lvl 10. @fonfi miałeś racje - musze kurna zacząć trenować, bo zanim chłop osiągnie pełnoletniość to sie z chłopakiem najeżdżę
A zawody (cały cykl) polecam w opór - piękne rejony, super ekipa. W sam raz jak ktoś chce zacząć przygodę, ale dla tych co chcą sie zajechać tez
#gravel #roweroweultra
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Byłem na spacerze z psem jak na 193 km średniego dystansu mijała mnie czołówka, goście mając tyle km w nogach zapierdzielali szybciej niż ja na świeżo.
Słuchajcie, słuchajcie! Po lasach, bagnach i innych miejscach, do których rozsądny człowiek nie zapuszcza się po zmroku, krąży legenda o Błędnym Ogniku. Podobno wabi wędrowców tajemniczym blaskiem, prowadzi ich na manowce i sprawia, że zapominają, dokąd właściwie szli.
Część pierwsza: https://www.hejto.pl/wpis/anonimowehejtowyznania-budowa-budowadomu-budownictwo-prawo-nieruchomosci-remont-
TL;DR: Umowa ryczałtowa bez kar umownych. Zapłaciłem wykonawcy 200 tys. zł gotówką za pokwitowaniami, prawie połowę wartości umowy. Fundament bez hydroizolacji i ocieplenia, mury niedokończone, wiązary niezamówione, choć zapewniał, że zamówił i opłacił. Od połowy sierpnia budowa stoi, a wykonawca ciągle obiecuje powrót „za 2 tygodnie”. Mój błąd? Płaciłem przed odbiorem prac. Nie róbcie tego.
Po konsultacji z adwokatem wysłaliśmy wezwanie do wznowienia robót wraz z propozycją warunkowego zakończenia umowy za porozumieniem stron.
Oczywiście wykonawca nie odebrał listu poleconego. Teraz muszę czekać na zakończenie procedury doręczenia, zostało już tylko kilka dni . Wysłałem mu też skan pisma przez WhatsApp i mailem. Wiadomości odczytał, więc miał możliwość zapoznania się z treścią.
Nowa ekipa wyceniła dokończenie robót na około 50 tys. zł. Mogła wejść już w tym tygodniu, ale na razie muszę czekać. Adwokat zaleca inwentaryzacje ale to koszt 7-10 tyś zł a nad wyceną kosztów budowy trzeba się zastanowić bo oferta mojego wykonawcy była zaniżona tak chyba aby uciec przed dachem i może być lipa jak rzeczoznawca wyceni te etapy fundament i ściany na więcej niż zapłaciłem
Państwo z kartonu. Sprawdziłem wykonawcę i okazało się, że w latach 2023–2024 miał 7 umorzonych postępowań komorniczych. Od 30.03.2022 nie figuruje też jako czynny podatnik VAT. Mimo to nadal prowadzi działalność i przyjmuje gotówkę.
Mogę teraz iść do sądu, wygrać sprawę za 3 lata i nadal nie odzyskać pieniędzy, bo może nie być z czego prowadzić egzekucji.Ma kilka umorzeń komoniczych w tym z urzędu skrabowego od tamtej proy prowadiz nadal firmie i nie jest płatnikiem vat mimo przekraczania limitu 200 000zł
Adwokat wspomniał o skardze pauliańskiej, która w określonych sytuacjach pozwala dochodzić zaspokojenia z majątku przeniesionego na inną osobę. Tylko że to kolejna sprawa, kolejne koszty i żadnej gwarancji odzyskania pieniędzy.
Co ciekawe, syn wykonawcy prowadzi osobną działalność zarejestrowaną pod tym samym adresem. Nazwa firmy jest niemal identyczna, tylko bez imienia i nazwiska ojca. Syn ogłaszał usługi na Facebooku, ale podawał numer telefonu ojca. Na jednym z profili wykorzystywanych do oferowania usług zmieniło się też imię z ojca na syna. Syn pojawiał się również na mojej budowie, a z tego, co zauważyłem, synowa zajmuje się ich Facebookiem i Instagramem.
Rodzinny biznes. Nie wiem, jak dokładnie wygląda współpraca między tymi działalnościami, ale zastanawia mnie to wszystko.
Zostanie mi chyba tylko opisania całej historii na Facebooku i w serwisach z opiniami o wykonawcach. Bez domysłów, tylko fakty, daty i dokumenty. Może ktoś sprawdzi firmę przed podpisaniem umowy i uniknie podobnych problemów.
Zastanawiam się też, czy nagłośnienie sprawy mogłoby coś zmienić. Może wykonawca lub syn zmiękną.
Zrobiłbym rachunek czystych zysków i strat, ale z uwzględnieniem mojej potrzeby sprawiedliwości i potrzeby nadania sensu cierpieniu poprzez ostrzeżenie i ochronę innych. Tzn, przed każdym z tych etapów: proces 1., proces 2. pauliański, kampania informacyjna n.t. oszusta i wniosek do prokuratury.
Liczenie samej kasy zignoruje twoje uczucia i potrzebę sprawiedliwości. Jak na oko wycenisz ile jest to dla ciebie warte, będziesz wiedział ile możesz dołożyć lub zaryzykować. Może gdzieś są low hanging fruit. Np. ograniczona kampania informacyjna tak, żeby ktoś kto zrobi najpierw DD (due diligence) nie padł ofiarą oszusta. Ale np. wyjdzie na to, że przewidywany koszt wniosku do prokuratury to tyle czasu i energii (której możesz mieć mniej w takiej sytuacji) w stosunku do szans powodzenia nie jest warty.
Trzymam kciuki, kieruj się swoim interesem fizycznym i emocjonalnym, a nie zemstą.