Tym razem adaptacja książki Stanisława Lema o tym samym tytule "Niezwyciężony".
Gra jest dosyć luźno oparta na książce, ale jakoś mi to nie przeszkadzało.
Gra, to określenie trochę na wyrost. Bardziej symulator chodzenia.
Liniowy do bólu. Dużo słuchania i dialogów, ale... jest klimat.
Jest klimat książek Lema, sporo dyskusji pomiędzy postaciami, rozważania filozoficzno-technologiczno-socjologiczne. Jak to u Lema.
Lokacje zrobione bardzo ładnie. monumentalne wąwozy, jaskinie, struktury. Trochę mi czasami przypominały stare komiksy publikowane w "Relaxie" #pdk #fantastyka #starzyludzie Czuć tę przestrzeń, tą pustkę. No naprawdę coś pięknego.
A propos komiksów - w trakcie gry tworzy się właśnie komiks (bardzo fajnie narysowany), który przedstawia Twoją historię. Ponoć trochę się zmienia w zależności od Twoich decyzji.
Modele maszyn też są takie archaiczne, "analogowe" można powiedzieć. Tak je opisywał Lem i tak je oddano. Jakieś wskaźniki ze wskazówkami, lampy próżniowe, klisze fotograficzne. Retro s-f, ale fajne.
Sama historia? Tak, jak pisałem, oparta na książce, ale nie stara się oddać fabuły książki w 100%. Może i dobrze. Dla kogoś, kto czytał powieść, będzie parę lekkich zgrzytów, ale całość trzyma poziom.
Muzyka - istnieje. Bardziej taki ambient gdzieś po drodze niż ścieżka dźwiękowa, ale tutaj pasuje. Nic ci bez sensu nie brzdęka. Jesteś sam, nie wiesz czy przeżyjesz, masz kombinezon, zapas tlenu i starasz się dotrzeć do bezpiecznego miejsca. Tu nie ma miejsca na muzykę, chyba, że sam sobie będziesz nucić w czasie wędrówki.
Zakończenie? Kilka do wyboru, ale żadne nie jest zgodne z książką
I znalazłem po drodze dwa smaczki dla miłośników Lema. Obydwa związane z innymi jego powieściami i wplecione bardzo zgrabnie w dialogi. Jak ktoś nie zna jego twórczości, to nawet nie zauważy
Gra do przejścia raz, może dwa jak chcemy zobaczyć inne zakończenie i może parę innych wyborów we wcześniejszej fazie gry (które w sumie nic nie zmieniają, ale są). Dla klimatu - warto.
Dziś na stole naprawczym rero gierek pozycja "Dizzy Prince of Yolkfolk". Kupiona po taniośći z #ebay ze wzgledu na uszkodzony nośnik. Po diagnozie sprzedawca nie ściemniał. Dyskietka czyta, ale wpada w pętle wczytywania a wynikiem tego jest tylko czarny ekran. Fix disk pokazuje ze struktura plików jako tako jest na dyskietce, ale skan dyskietki potwierdza uszkodzony sektor poczatkowy. Z dobrych informacji po wipe dyskietki do zera i formacie struktura dyskietki wraca do zdrowych :]-uff i dobrze nie musze zmieniać talerza dyskietki na zdrowy. Nie pozostaje nic innego jak odpalić #kryoflux zapiscac orginalny obraz Dizziego i cieszyć się bo mamy pełnoprawną orginalną działajaca grę - za pół darmo bo działajace to kosmos cena.
Nie wiem czy wiecie ale z tydzień temu wyszedł w Early Acces sequel doskonałego deckbuildera Slay The Spire - jednocześnie się jaram i wqrwiam bo nie gram w EA a podobno ma on potrwać z 2 lata xD
Ale jak ktoś ma parcie to częstujcie się, nie słyszałem żeby ta gra komuś nie podeszła i wygląda na to że dwójka powtórzy ten sukces.
Ooo, Simsy jedynka, szanuję. 557 tysięcy na koncie to kuouj chatę Państwa Ćwir.
A bossa IV aktu wsadź do basenu i sprzedaj drabinkę.
Pozdro i z farszem
Myślę, że warto szanownych Hejtusiów poinformować, że dzisiaj, po 4 latach rozwoju, z wczesnego dostępu wychodzi znakomity, polski city builder pod tytułem "Timberborn".
Na czym polega Timberborn? To strategiczny city builder, w którym zarządzasz kolonią bobrów na postapokaliptycznej Ziemi, budując drewniane miasto, tamy i systemy nawadniania, by zapewnić im przetrwanie podczas susz i toksycznych powodzi. Rozgrywka polega na rozwijaniu infrastruktury, gospodarowaniu wodą i zasobami oraz dbaniu o dobrobyt bobrzego społeczeństwa, aby osada mogła rosnąć i funkcjonować jak najdłużej.
Gra póki co zbiera bardzo dobre recenzje (96% pozytywnych na Steam), osobiście również polecam.
@sawa12721 mi tam siada, szczególnie, że gra jest prowadzona w dość humorystycznej konwencji. Poza tym dziwnie by było widzieć ludzi w grze o ścinaniu drzew zębami i budowaniu tam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Ilirian Zgadzam się, jak już wybuduje i uruchomi się cud to poza rozbudową osady nie ma zbytnio nic do roboty, można sobie co najwyżej fajerwerki puścić.
Chociaż samo dłubanie przy osadzie to wciąż niezła zabawa imo.
Marzec zapowiada się… konwentowo. Pakujemy kostki, figurki, planszówki i ruszamy w Polskę. Jeśli chcecie pogadać, poturlać kośćmi albo po prostu przybić piątkę - wpadajcie na nasze stanowisko.
Gdzie się widzimy?
14 - 15 marca - Grajkon 2026 (Poznań)
Dwudniowy, darmowy konwent planszówkowy na ENEA Stadionie. Masa gier, ludzie od projektowania planszówek i gracze od „pierwszej partii” po „jeszcze jedną o 3 w nocy”.
21 - 22 marca - Bykon (Bydgoszcz)
Bydgoski Konwent Multifandomowy wchodzi na kolejny poziom. Dwa dni popkultury: fantastyka, gry, cosplay i ogólnie klimat jak na dobrej sesji - dużo postaci i jeszcze więcej przygód.
27 - 29 marca - BookGame (Kraków)
Planszówki, spotkania, premiery i ogrom stołów do grania.