Mam taki pomysł, pewnie głupi ale może będzie fajnie. Na pewno nie tak głupi jak spacer 100km do kina na film, więc nie jest to blisko topu mojego głupiego pomysłu. Jest taka gra, Diablo 2, mająca już ze 30 lat (czyli wciąż młoda jak na hejto), ale wciąż bardzo popularna i dobrze odświeżona. Pomysłem moim jest aby zrobić próbę, by ukończyć grę każdym możliwym bohaterem na każdym poziomie trudności, ale przy założeniu że oni sobie pomagają. Bohaterów jest 7 (barbarzyńca, paladyn, nekromanta, czarodziejka, amazonka, druid i zabójczyni) i pomagać sobie mogą przez przedmioty - dzięki współdzieleniu ekwipunku. Czyli to co znajdę będąc jednym bohaterem mogę przekazywać do innej postaci. Trochę już gram w tą grę, ale całość przeszedłem tylko 3 razy (1x czarodziejka, 2x druid) - po jakimś czasie zazwyczaj mi się nudziło. Tutaj przez to że zmieniam postaci mam nadzieję że będzie inaczej

Jaka jest skala tego wyzwania - gra ma pięć aktów i trzy poziomy trudności (normalny/koszmar/piekło) - czyli łącznie na 7 bohaterów jest to 105 aktów do przejścia. Planuję wstępnie by zrobić serię wpisów - po każdym ukończonym akcie (lub więcej, jak zrobie na raz) jeden wpis, przy okazji będę opisywał pokrótce jak ta gra działa (to też test tego, czy da się tematem zaciekawić ludzi spoza ekipy grającej). Dla tych co mają już expa w tej grze pewnie będę miał pytania o porady. Zakładam sobie limit 105h (czyli po godzinie na akt, mierzone stoperem) i 12msc czasu kalendarzowego. Są też dodatkowe założenia
- softcore, czyli postaci mogą ginąć bez większych kar
- wszystkie postaci kończą w miare równolegle. Najpierw wszystkie postaci mają skończyć dany poziom (normalny/koszmar) by jakaś mogła zacząć następny
- robię każdy quest, także takie które nie są wymagane. Nie kończę aktu jak nie zrobię questów do końca (przy czym liczę cel, nagrody nie muszę od razu odebrać)
- teleportować może się tylko czarodziejka, która ma taki skill. Inne postaci nie mogą używać przedmiotów do teleportacji
- tylko /player1 (eli5: można sztucznie komendą zmienić poziom trudności by szybciej zdobywać expa)
- bez oczywistych exploitów (nie ma ich dużo, ale jakieś są).
- bez krowiego poziomu
- mogę przekazywać każdy przedmiot, runę, klejnot, kasę

Chyba tyle, nie wykluczam że wprowadzę jakieś jeszcze zasady. Zrobiłem już kilka testowych startów tak by wiedzieć jak to balansować i by opracować jakąś strategię. Po każdy etapie będzie krótkie AAR, opis jakie ciekawe przedmioty się trafiły i jakieś statystyki. I jako że to kontent ekskluzyny na hejto - każdy bohater będzie miał H w nazwie

Tworzę tag #diabloh -> do blokowania/obserwowania


Na start poszła Zabójczyni (assasin) co dostała imię Hasa. Dlaczego zaczynam od tego bohatera? Bo zasadniczo mogłaby cały pierwszy poziom przejść bez sprzętu, a do tego ma umiejętność mocno przyspieszającą jej poruszanie się (a jednak czas jest dla mnie istotnym elementem). Przeszedłem szybko dwa pierwsze akty - nie napotykając żadnych problemów, ale też nie znajdując żadnego sprzętu godnego wzmianki - kilka przydatnych dla czarodziejki i nekromanty. Stworzyłem też zdecydowanie najlepszą niskopoziomową zbroją - Stealth z użyciem znaków runicznych. Jest to w zasadzie najpopularniejszy przedmiot w każdych "speedrunach" - banalny do zrobienia, można wcześnie używać i znacząco przyspiesza poruszanie się i rzucanie czarów. Jest to na tyle dobra zbroja, że dałoby się jej używać do samego końca jak nic lepszego nie wpadnie.


Akt 1: 1:04h

Akt 2: 50min


Teraz prawdopodobnie zagram jeszcze Akt 3 Zabójczynią, a potem zmienię na nowego bohatera - pewnie druida lub czarodziejkę.


Statystyki:

Ukończone akty: 2/105

Czas łącznie: 1:54h

Ciekawe przedmioty: -


Postaci:

Zabójczyni Hasa - poziom 18

#diablo2 #gry

3712974f-c1b3-4a02-bdd0-636505f7e076
c7432dd5-8125-4b73-8cb0-7de1c5d40f2d
Ragnarokk userbar

idealna sprawa na mrozne zimowe wieczory powodzonka .. kiedys gralem w d2 lod na onlinie.. zabralo mi to kilka lat zycia, ale nie zaluej ani chwili.. fajne czasy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W kolejnym rozdziale z cyklu #diabloh kontynuowałem grę czeskim Paladynem Pophalem. Ukończyłem akt pierwszy zaczęty wczoraj (gram rano, jak przystało na mój wiek wstaję dużo przed świtem), przeszedłem drugi, zacząłem trzeci. Wpadł też pierwszy unikalny przedmiot i pierwszy godny wzmiani charm (talizman chyba najbardziej po polsku). Unikalny przedmiot to buzdygan (mace) o nazwie Crushflange. Pophalowi się on nie przyda, bo dla mojego bohatera kluczowy jest szybki atak (używam aury Holy Fire która dodajw w opór obrażeń do ataku. W zasadzie wszystko poza bossami jest na jednego strzała, więc czym szybciej macham mieczem tym leiej) - ale będzie to bardzo dobra broń na start dla Barbarzyńcy i Druida. Talizman zaś to mały +7 do życia, +5% odporności na błyskawice - zdecydowanie przydatny dla każdego rodzaju bohatera o ile mi się bęðzie chciało (i będę pamiętał) żonglować. Znalazłem też pierwszy zielony przedmiot co póki co zostawię licząc na kolejne z tego zestawu - hełm Sigon's Visor. Kilka przedmiotów dla kolejnych klas też już się zebrało - nic potężnego, ale kilka przydatnych.


Kilka słów czym są talizmany w #diablo2, dla tych którzy nie wiedzą. To jest sprzęt którego nie zakładamy na ciało, ale działa jeśli jest w ekwipunku. Są trzy rodzaje talizmanów - o wymiarze 1, 2 i 3 kratek, zawsze pionowo. Mogą dodawać dużo różnych statystyk, najlepsze są chyba takie co dodają życie, odporności i plusy do umiejętności. Tak jak każdy inny przedmiot mają swój poziom od którego można je używać, ale nie mają wymagań na siłę, zręczność czy klasę postaci. Ich oczywistą wadą jest to, że zajmują miejsce w ekwipunku, ale to cena którą wielu jest chętnych ponieść. W załączniku przykładowe talizmany.


Gram oczywiście po angielsku i choć będę starał się oczywiste terminy pisać po polsku, to na pewno nazwy przedmiotów będą w oryginale.


Akt I/Palady: 1:04h

Akt II/Paladyn: 54m


Statystyki:

Ukończone akty: 6/105

Czas łącznie: 5:03h

Ciekawe przedmioty: Crushflange (obecnie w stashu)


Postaci:

Zabójczyni Hasa - poziom 22 (akt 5/normal)

Paladyn Pophal - poziom 19 (akt 3/normal)

edea7bef-c5f4-477a-a8f8-79a16adb3355
faf14bb1-c4b0-46b7-96f6-4146f0b97364
db1144c0-aac3-408a-9f8d-7ead91dba98a
Ragnarokk userbar

Jaka następna klasa postaci?

51 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Dokładnie 30 lat temu premierę miał Duke Nukem 3D.


. #gry #retrogaming #pcmasterrace #dukenukem #dukenukem3d #hejto40plus #hejto50plus

a7cc105c-5006-4146-9e3a-a6ba38bdd263
013293bc-27d6-4966-b9c7-067b66fa2d4c
deafone userbar

Zaloguj się aby komentować

21 + 1 = 22

Tytuł: Dead Space 2
Developer: Visceral Games
Wydawca: EA
Rok wydania: 2011
Gatunek: Horror sci-fi
Użyta platforma: Steam Deck

Czas do ukończenia: 14h
Ocena: 8/10


Kapitalna gierka. Jak dla mnie po tych 15 latach nic się nie zestarzała. Mocno straszy - nie raz dostawałem gęsiej skórki.

Poziom trudności na normalny dosyć uczciwy - kilka razy zmieniłem na łatwy bo było ciężko xD

Jakbym miał się przyczepić to do przeciwników pojawiających się za plecami .


Na steam deku gra śmiga w 60 fps przy niewielkim poborze mocy

14 zł na steam aktualnie

Dostępne spolszczenie

#gamesmeter #steamdeck

f3039e27-825a-4d96-bb4b-94d429872933

@TyGrySSek Niedawno ograłem remake jedynki i ziaaa, ale to było dobre. Nie mam pojęcia czemu to się nie sprzedało, ale jakby zrobili dwójkę to łykam w ciemno.

Tyle że właśnie przez to że się remake nie sprzedał to pewnie dwójki nie zrobią więc pewnie ogram kiedyś oryginał ale na razie czekam na Kronosa w jakiejś promocji bo też wygląda obiecująco.

Zaloguj się aby komentować

Mieliśmy dziś okazje zagrać w Viticulture. Jest to gra planszowa w klimacie winobrania. Glównym mechanizmem jest worker placement, wysyłamy pracownika na pole która wywoluje daną akcje. Gra jest podzielona na rundy - lata, a one na pory roku. W każdej porze roku mamy inną pule akcji do wybrania. Akcje są dosyć proste, typu pobierz karte, zagraj kartę, zasadź winogrono, zbierz plony, wybuduj budynek w swojej winiarni, zrob wino, sprzedaj wino. W międzyczasie dojrzewają nam zebrane wcześniej grona i wino w piwnicach. Nie ma określonej liczby rund. Gra zapowiada swój koniec, gdy ktoyś z graczy wbije 25 punktów, wtedy dążymy do końca bieżącego roku. Bardzo nam się podobało. Trochę lżejsze euro ale dalej idzie sporo pokombinować i niezle combosy wykręcić. Chętnie zagram ponownie 😃 #gryplanszowe #grybezpradu

a9f067ac-b6e9-47cc-a608-914694196cd8
7f101173-6afa-44e3-aa74-1a7e96f5b60e

Zaloguj się aby komentować

22 + 1 = 23

Tytuł: The Invincible
Developer: Starward Industries
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2023
Gatunek: Walking sim
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 7h
Ocena: 6/10

Koniec przygody z „Niezwyciężonym”.

Mam mieszane uczucia co do egranizacji.

Z jednej strony, podobnie jak w przypadku komiksu, ciekawie było zapoznać się z czyjąś wizją Regis III i porównać ją z własnymi wyobrażeniami. W moim umyśle planeta przedstawia się o wiele bardziej nieprzyjaźnie. W przypadku gry wygląda... przyjemnie. Pięknie nawet bym powiedział.

Oprawa audiowizualna to największa zaleta tego tytułu. I nie dziwię się, że twórcy postawili na to nacisk, ponieważ mamy do czynienia z symulatorem chodzenia = nie ma za wielu gameplaya oprócz spacerowania, okazjonalnej interakcji z otoczeniem i wybieraniem opcji dialogowych.

Miło słuchało się rozmów głównej bohaterki z Astrogatorem i innymi. W ogóle jest to bardzo sympatyczna postać: ujęła mnie szczególnie tym, że czasem nuciła pod nosem. : D

Historia zaś... Nie pasowało mi parę rzeczy, gdy zestawiłem je z pierwowzorem, dlatego uznałem egranizację za fanfiction. Nie ma co się przejmować, czy wszystko się zgadza. Tym bardziej, że tak jak w przypadku komiksu, to również laurka dla powieści. Postacie dochodzą do bardzo podobnych wniosków, co bohaterowie z książki, wręcz używają tych samych słów.

„The Invincible” kupiłem za jakieś osiem złotych i tych siedem godzin to zdecydowanie nie był czas zmarnowany, ponieważ bardzo podoba mi się powieść, a twórcom gry udało się oddać jej ducha. Jednakże formuła walking simulatorów nie do końca do mnie przemawia.


Z wywiadu ze scenarzystką, który akurat przeczytałem w numerze „Nowej Fantastyki”, dowiedziałem się, że mieli nielichy problem z wybraniem gatunku dla swojej gry. Wszystko spowodowane specyfiką twórczości Lema.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry

be08542c-b124-47d9-a6b3-28ab884a5c4d

Zaloguj się aby komentować

„Battlefield 6” w #multiplayer cierpi na te same bolączki, co poprzednie części.


Medycy z reguły nie podnoszą, nawet jeśli stoją obok Ciebie.


Członkowie Twojego oddziału z reguły nie podnoszą, nawet jeśli stoją obok Ciebie.

Ludzie nie myślą, niestety. Przeciwnik jeździ bezkarnie w czołgu? Zapomnij, że ktoś zmieni klasę na inżyniera, żeby pomęczyć wrogi pojazd bronią przeciwpancerną. Przez to często z kumplami musimy się bawić w strefę zakazu lotów czy biegamy z RPG-ami.

Ludzie nie grają na objective'y. Jest tryb „Rush”, w którym trzeba szturmować wrogie pozycje - co robią ludzie? Stoją na tyłach jako snajperzy. O przejmowaniu flag i innych takich nie wspominam.


Używanie granatów dymnych, żeby zrobić zasłonę? Zapomnij.


Niektóre bronie są lepsze od innych - balans kuleje.


Podobnie jak kuleje balans map w niektórych trybach. Jedna strona ma lepsze spawny, więc ma lepszy start.


Respawny to też śmiech na sali. W różnych trybach („King of the Hill” chociażby) potrafiłem zrespić się na oczach wrogach.


No ale strzelanie jest satysfakcjonujące, gra jest dobrze udźwiękowiona, z kumplami gra się naprawdę przyjemnie. Poza tym dostałem #battlefield za darmo, więc nie mam co narzekać. ; )


#gry #fps

bfefbe9a-520b-4d5a-b21a-48f2effd8797

@cyberpunkowy_neuromantyk dlatego gram w CoDa, bo tak jestem 1 sam vs przeciwna drużyna i kilku ziomeczków z mojej, którzy robią co mogą i w najlepszych wypadku nie przeszkadzają

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

19 + 1 = 20

Tytuł: Happy Game

Developer: Amanita Design

Wydawca: Amanita Design

Rok wydania: 2021

Gatunek: Point and click

Użyta platforma: Switch

Ocena: 7/10


Gra twórców Samorosta. Gameplay jest zresztą dość podobny (klikamy, aż coś się nie wydarzy), tylko klimat jest dużo bardziej wciągający. Poza tym akcja dzieje się we śnie, więc pozwoliło to nieco poluzować logikę wydarzeń.


Jak sam tytuł wskazuje gra jest bardzo radosna.


#gry #gamesmeter

f767ca85-b98f-4955-ab8f-d827d8d79030

Zaloguj się aby komentować

16 + 1 = 17

Tytuł: Ghost of Yotei

Developer: Sony Interactive Entertainment

Rok wydania: 2025

Gatunek: action RPG

Czas do ukończenia: ~70h

Użyta platforma: PS5

Ocena: 6/10


Fabuła jak w większości gier sony, bardzo przyjemna historia, z nie do końca happy-endem.

Gra w żadnym stopniu nie powiązana z poprzednią częścią, bohater z 'Ghost of Tsushima' jest wspomniany jedynie jako legenda w jednym z pobocznych zadań.

Ogromnym plusem jest grafika, zwłaszcza śnieżne regiony - śnieg zapada się pod każdym krokiem i barwi krwią przy ciachaniu złoli, wygląda to na prawdę super.

Walka jest bardzo przyjemna, praktycznie mamy to samo co w poprzedniej części.


I to tyle plusów z mojej perspektywy, a minusów jest co nie miara.

Pierwsze co mi sprawiło problem to... pad. Pierwsze walki to walczyłem właśnie z kontrolerem. Nie pamiętam jak to było w poprzedniej części, ale teraz wciskając prawy triger (R2) otwiera się kółko wyboru broni - jest to tak cholernie delikatne, że wystarczy musnąć triger i otwiera się kółko, ale to kółko jest też tak małe, ze można nie zauważyć że się otworzyło. Jeśli kółko jest otwarte nie działa żadna interakcja, aż się go nie zamknie. Tak więc multum czasu poświęciłem stojąc pod drabiną i zastanawiając się czemu się nie wspinam, albo wbiegałem chłopom w plecy zamiast robić skrytobójstwa (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻


Liczba broni jest przesadzona, mamy 2 łuki, każdy z 4 strzałami, do tego strzelba(3 rodzaje strzałów) i granaty(2 rodzaje strzałów), katrana, dwie katany, włócznia i dziwny kosiorek na łańcuszku. Do tego dochodzi komplet 4 broni podręcznych, piach w oczy, podpalenie broni, miotane nożyki i bomba dymna. Wychodzi z tego pierdyliard kombinacji i podczas walki, gdzie każdy rodzaj broni masz na innego przeciwnika, wszystko może się popierdolić. No i dochodzi do tego kółko zmiany broni, które przy trudniejszych pojedynkach może się też niechcący otworzyć w momencie kiedy na przykład próbujesz parować...

Oczywiście przy takim wyborze dochodzi do tego, ze niektóre bronie użyje się raz w grze.


Przy postępie fabuły przechodzimy z jednej zamkniętej lokacji do następnej i wykonujemy w każdej praktycznie te same aktywności, to pamiętam też było uciążliwe w poprzedniej części - pod koniec robi się to już nużące.


Ogólnie gra bardzo przyjemna i polecam ograć, gdyby nie przekombinowana walka i trochę przeciągnięta długość gry przez powtarzalne aktywności byłoby mocne 9/10.


#gamesmeter #ps5

bdd028a1-0520-45a0-b6ef-9821586205fc

Walka akurat mi się podoba, ale żeby intuicyjnie używać wszystkich możliwości w walce to muszę się namęczyć. Ale tak to już jest w grach. Każdy może stosować inną metodę. Grafika bardzo ładna, ale trudno mi naprawdę wsiąknąć w ten świat. Bardziej podziwiam widoki z ich estetyką, jakbym patrzył na obrazy, ale nie ma tu takiego klimatu jak w wieśku czy np. Uncharted. Te poboczne aktywności faktycznie nużą. Fabularnie jest ok, ale czegoś mi brakuje. Gram bo jest fajny feeling walki i podobają mi się te implementacje świata przyrody w nawigacji i w ogóle w doświadczeniu gracza. Dałbym 7,5/10. I dubbing japoński zdecydowanie bardziej mi odpowiada.

Zaloguj się aby komentować

Zaskoczyło mnie aż takie zaciekawienie pomysłem #diabloh, ale to dobrze


Wczoraj/dziś rano trochę pograłem na przebudzenie - najpierw kontynaucja zabójczynią, potem zmiana postaci. Wbrew temu co wcześniej pisalem zdecydowalem sie na Paladyna o imieniu Pophal (etymologia Pal -> Phal -> Pophal)

Zabóczynią idzie bardzo sprawni, choć sprzętu bardzo ciekawego jeszcze nie znalazłem. Ale mam chociaż bardzo solidny rzadki pas na mikstury - z maksymalnym miejscem na nie i z podwójną dwucyfrową odpornością na ogień i błyskawice. Taki pas spokojnie mi do piekła wystaczy jak lepszego nie będzie. Akt III zrobiłem w 45 minut (choć była bardzo dziwna mapa), akt IV w 25 minut (taka ciekawostka - to był oryginalnie koniec gry/poziomu - tutaj zabija się tytułowego Diablo). Paladynem zaś jestem w połowie pierwszego aktu. No, trochę dalej. W obu postaciach używam ognia - aż do połowy koszmaru ogień daje bardzo dobry damage.


Krótko o przedmiotach dla tych co nie grali lub nie pamiętają. Ogólnie system przedmiotów jest dość powszechnie uważany za najlepszy element Diablo2 i tu naprawdę możnaby niejedną książkę napisać. Ale w skrócie - jest kilka poziomów jakości tychże. Normalny - tego nie używa się dluzej jaki pierwsze 15 minut gry, magiczne (niebieskie), rzadkie (żółte), zestawy (zielone) i unikalne (złote). Zazwyczaj jakość w tej kolejności, ale można też świetne i magiczne znaleźć. Są przedmioty co mogą mieć miejsca na klejnoty/runy (broń, zbroja, tarcza, hełm) - można wówczas je wzmacniać. Szczególnym przypadkiem są słowa runiczne - gdy w odpowiednim przedmiocie z odpowiednią liczbą slotów włozysz w odpowiedniej kolejności runy można stworzyc potezny przedmiot. Jest to trochę jak dla mnie zbyt potężne, bo często takie są sporo lepsze nawet jak unikalne.

Bohater ma sporo miejsc na przedmioty - poza wymienionymi już (broń, zbroja, tarcza, hełm) jest jeszcze pas, dwa pierścienie, amulet. A także tzw "weapon swap" - drugi zestaw broń/tarcza który jednym klawiszem można podmienić.


Oczywiście są jeszcze mikstury i talizmany. O tym kiedyś.


Akt III/Zabojczyni: 46m

Akt IV/Zabojczyni: 25m


Statystyki:

Ukończone akty: 4/105

Czas łącznie: 3:05h

Ciekawe przedmioty: -


Postaci:

Zabójczyni Hasa - poziom 22 (akt 5/normal)

Paladyn Pophal - poziom 9 (akt 1/normal)


#diablo #gry

cf672517-dd5a-4a0c-8a1e-0b3d6696ad6c
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

20 + 1 = 21

Tytuł: Superliminal
Developer: Pillow Castle
Wydawca: Pillow Castle
Rok wydania: 2020
Gatunek: Łamigłówki
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 2.5h
Ocena: 6/10

Ani to dobry duchowy spadkobierca Portal 2, ani dobry symulator chodzenia.

Główna mechanika gry, czyli zabawa percepcją dość szybko staje się monotonna a inne mechaniki są dodawane jakby obok i rzadko kiedy się łączą.

Gra jest zdecydowanie za krótka na cenę 92 PLN. Na promocji można sprawdzić, jak ktoś jest szybki to będzie w stanie przejść grę poniżej 2h i ją zwrócić na steam.

#gamesmeter #gry

Zaloguj się aby komentować

Niby bardzo fajne otwarcie ale było tyle możliwości że nie odważyłem się strzelać i jak się okazało słusznie.

04.02.2026 – 🇵🇱 #diffle #difflepl #grywebowe

22 litery w 4 słowach

12 1 9 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=ESK1kzNtEmcw5yYyQjLkRWMtg2Yz4CMmlTLz92auAjL54SMuITMuUzMtUWauFmcwhSI

Zaloguj się aby komentować

W końcu przeszedłem Sekiro, po jakichś 100 próbach (nie liczyłem) na Ishina (pierwsze dwie fazy są jeszcze do ogarnięcia, Genichiro to nawet w większości podejść no-hitowałem, ale ta trzecia to bullshit totalny). Całą grę oceniam na 7,5/10

Także teraz już mam ograne wszystkie soulsy fromsoftu, które wyszły na pc #gry #sekiro

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować