Nie jestem zbyt oryginalny ale dla mnie Wiedźmin 3 to taka gra, przez 10 lat od premiery może przez rok w sumie nie miałem teh gry gdzieś zainstalowanej
Jeśli chodzi o sentyment to największy mam oczywiście do Heroesow 3, wracam regularnie.
A jesli mówimy o grach, ktore mam zawsze gdzies tam zainstalowane to chyba w ostatnich latach Rocket League gram jeden szybki meczyk choć raz na miesiąc musze xD
@zjadacz_cebuli ja też, mody to było coś wspaniałego, jeszcze z dyskiem do kupla chodziłem żeby zgrał mi te co ma, bo u mnie internet wtedy był strasznie słaby.
@zjadacz_cebuli też tak robiłem, ale częściej do kumpla co był starszy i na studiach na AGH, tam mieli spoko internet i zawsze przywoził filmy, gry jak wracał do domu na weekend.
@zjadacz_cebuli w niedzielę grałem w dwójkę na steamdecku, mody sobie poinstalowałem, dx11, nostalgic edition i parę innych, fajnie się gra na tym gownie
@Gepard_z_Libii mi do gustu bardziej podpadła 2 bez dodatku. Klimat i dubbing spójny, inny balans, progres bardziej wyraźnie (np. max siła to 100 jak w G1) i parę lokacji oraz postaci bez domknietego wątku (lubię takie smaczki)
@szczekoscisk jakie postaci nie miały domkniętego wątku w G2? Grałem dawno temu, ale +- jestem na bieżąco z Gothiciem z powodu pieknego fanbase "pięknych mężczyzn" dla tej pięknej polskiej gry.
W sumie do żadnej, bo ja albo a) całkowicie zostawiam gry, bo mi się już nie podobają, b) regularnie wracam do dziś (niekoniecznie tej samej wersji gry)
Bardziej mam nostalgię do jakichś konkretnych kampanii. Jak kampania Austria -> Włochy -> Podbój całego świata w #europauniversalis Też pamiętam dlatego, że któregoś dnia po graniu do trzeciej w nocy podbijając Indochiny zostałem rano przez żonę obudzony, że kończy się bajlando bo test wyszedł pozytywny
Sentyment do Tibijki 7.92 i do CSa 1.6 pozostanie na zawsze w serduszku. Ale to już jak były internety, przedtem Colin McRally w kilku odsłonach z pierwszego kompa, Crash Bandicoot którego ogrywali rodzice na pożyczone konsoli, Contra i czołgi na pegasusie z bazaru... Aż się łezka kręci w oku...
Była jeszcze jedna gra z wyscigowkami, ale nazwy nie pamietam. Szukałem tego wielokrotnie, ale nigdy nie odnalazłem... Z tatą na 1 ekranie na pierwszym pc było grane... Ah...
Max Payne - pierwsza gra akcji w którą grałem i to przez pewien czas razem bratem ( bo dostęp do komputera był limitowany). Śmiesznie się grało we dwóch bo jeden chodził a drugi myszką strzelał gdzieś w połowie gry dopiero stwierdziliśmy że łatwiej będzie jak najpierw jeden będzie grał a później się zmienimy
Gothic/Gothic 2 - świetna gra, która nadal żyje dzięki społeczności i modyfikacjom. Ostatnio nawet kolejną modyfikację przeszedłem, całkowicie odmieniają one świat gry
@zjadacz_cebuli W ogóle, raz odpaliłem po kilkunastu latach i mi zrzedła mina przy grafice i paździerzowych ruchach. Chcę ją mieć w pamięci tak jak widziałem ją będąc młodziakiem.
@zjadacz_cebuli Trudno jest wybrać jedną, ale wydaje mi się że Medal of Honor Underground na PS1. Najpierw grał w nią Tato, a ja lvl 5 patrzyłem lekko obsrany, bo gra miała dość mroczny klimat. Nieco później próbowałem sam, ale przejście trzeciego poziomu było dla mnie wtedy niewykonalne. W międzyczasie PS1 zniknęło, aż w końcu chyba na 21 urodziny dostałem od Żony oryginał i przeszedłem. A soundtracku do dzisiaj słucham w aucie, bo jest fenomenalny:
Poza tym jest jeszcze kilka tytułów, które bardzo lubię - niekoniecznie dlatego, że są bardzo dobre ale właśnie ze względu na sentyment. Niektóre z nich pomogły mi przetrwać bardzo trudny czas za lat pacholęcych:
Pierwsza "trudna" gra w jaką zagrałem. Specjalnie nie googlowałem nic ani nie patrzyłem na żadne tutoriale aby było jeszcze trudniej. Z niektórymi lokacjami męczyłem się z 2 tygodnie. Pierwsze przejście zajęło mi jakoś ze 140 godzin xD. Wracam do tej gry średnio raz na rok, znam całą na pamięć. Przeszedłem to wielokrotnie sam oraz w co-opie ze znajomymi. Kocham tom grę i uważam, że nic lepszego już nie powstanie xD. Ogólnie lubię całą serię jak i wszystkie gry od From Software, ale ta była pierwsza dlatego jest dla mnie wyjątkowa. Ta gra i kolejne części w zasadzie zdefiniowały dla mnie czym jest dobry system walki w grze i teraz w większość innych gier akcji/rpg system walki mi się nie podoba albo jest co najwyżej średni.
Co do DS to podoba mi się lore świata, lokacje są przepiękne ale raz próbowałem w DS3, mobki były były banalne ale po pierwszych 5 minutach gry był już jakiś mini bos który wytarł mną podłogę xD przede wszystkim brakuje mi cierpliwości
@zjadacz_cebuli No cierpliwość jest najważniejsza xD. Ta seria w zasadzie nie jest trudna jeśli chodzi o sam skill tylko po prostu trzeba się jej nauczyć, tzn na każdego przeciwnika jest jakiś sposób. Możesz go odkryć samodzielnie metodą prób i błędów, albo sprawdzić na wiki. Mnie osobiście właśnie najbardziej bawi odkrywanie i uczenie się każdego przeciwnika a potem wycieranie nimi po podłodze gdy znasz jego każdy atak na pamięć i po paru klatkach animacji wiesz już który wykona i jak na to zareagować.
@zjadacz_cebuli Wątpię żeby było. Ogólnie to teraz ich powaliło z ceną tych gier od czasu wyjścia Elden Ringa i wejścia soulslike do mainstreamu. Pamiętam, że kupiłem DkS1 Remastered na Steamie kiedyś na promo za 14,99zł a DkS3 i DkS2 były np w bundlach na HumbleBundle bardzo tanio. A teraz to ta gra jest kilkukrotnie droższa niż kiedyś i to nawet w key shopach xD.
ta pierwsza mnie swoim postapokaliptycznym klimatem zniszczyła psychicznie jako dziesięciolatka. w dodatku robiona przez Austriaków, więc bez przymrużania oczu. w tym drugim tytule, chociaż kilmat ciągle gęsty, to już poczucie humoru wylewało się strumieniami. stąd chociaż F2 to moja ulubiona gra, to sentyment największy mam chyba do tej pierwszej. chociaż oczywiście trudno je porównywać bo dzieli je przepaść technologiczna.
- Legend of Zelda: Links Awakening - grana po czesci na gameboyu, po czesci na emulatorach, z dwa lata w czasach gimnazjum w to gralem (bo dostep do opisów słaby był, a języków średnio się znało)
- Cywilizacja 1 (dwuwymiarowa) - też chyba ze względu na czasy dzieciństwa i mnogość miejsc na których grałem w to, przy okazji zainteresowałem się historią
@zjadacz_cebuli airfix dogfighter - grałem w to ciągle, przeszedłem kilka razy. Edytowałem mapy, nawet multiplayer się zdarzył! Druga pozycja to Stunt GP, które akurat przypadkowo od dwóch tygodni sobie odpalam i pomału odblokowuję kolejne tory i pojazdy Może na jesień wrócę do Airfixa!
Po nich Medal of Honor: Allied Assault, którego kampanię również przeszedłem pewnie kilkanaście razy Ciekawe ilu dziesięcio/jedenastolatków przeszło plażę Omaha, czy nienawidziło tych k****ich owczarków niemieckich w zimowej bazie i bazie okrętów podwodnych.
I to jest coś co nazywam wyborem Zofii... jakbym musiał coś wybrać to pewnie Heroesy 3, ale...
co z seria Civilization? gdzie pierwsze RPGi gdzie na kartce sobie stworzyłem build po przestudiowaniu instrukcji i poradników w sieci, czyli Neverwinter Nights 2? a Wiedźmin 3? a oba KoTORy? Dragon Age: Origins? gdzie Call of Duty? Half Life? F.E.A.R.? Max Payne? nawet taki głupi LoL, z którym mam toksyczną relacje, ale zawsze wracam, bo to dobra gierka jest, a to, że czasem bije to trzeba przymknąć podbite oko na to? trudne wylosowało
@Loginus07 wspomniałeś świetne gry, w cześć nie grałem a w cześć grałem tylko jedynki, ale tu właśnie chodzi o jeden wybór. Chcę zrobić jakieś podsumowanie w poniedziałek i właśnie będę się opierał bardziej na takich wpisach jak np twój gdzieś wypowiadasz się w kilku zdaniach