Przenosicie się do 1600 roku. W jaki sposób sobie radzicie i co jest waszą karierą?
#pytanie #historia i w pewnym sensie #tworczoscwlasna

Przenosicie się do 1600 roku. W jaki sposób sobie radzicie i co jest waszą karierą?
#pytanie #historia i w pewnym sensie #tworczoscwlasna

@Belzebub zawsze grając w rpgi sobie myślę, że super byłoby być myśliwym w jakiejś wiosce. Polujesz na wilki, handlujesz skórami, wozisz towary do miasta na wymianę, doglądasz pracujących w lesie drwali, wymieniasz skóry i mięso na miód i zboże od miejscowych chłopów.
Wiem, że to taka głupia romantyczna wizja z gry, no, ale zawsze mam to w głowie
@Budo no a dlaczego nie? Generalnie praca mocno zależna od szczęścia w tamtych czasach. No i nie byle kto mógł polować w lasach książęcych itd. Oprawianie zwierzyny czy ściąganie skór zawsze gdyby nic z polowania nie wyszło można było zrobić dla kogoś jako forma dorobienia sobie. No a poza tym dużo czasu na świeżym powietrzu i nie monotonna robota w polu
@boogie pierwsze co to popylam na pole i zaczynam zbierać kwiaty, zioła itp. Jak już nazbieram kilkadziesiąt kilo to sprzedaję aptekarzowi i wracam na pole zrywać dalej. Odblokowuję sobie tego perka co mi leveluje siłę przy zbieraniu kwiatów. Jak już tyle nazrywam, że się znacząco poszerzył zasięg zbierania to szukam takiego pola gdzie lepsze ziółka typu szałwia rosną albo chociaż rumianek. Chodzę wszędzie przeciążony, bo to też leveluje siłę, no nie. Jak już na tyle mam krzepę, że mi nikt nie podskoczy to za pieniądze od aptekarza kupuję miecz i udaję się do obozu Cyganów. Tam jest ziomek tej niby żebraczki klęczącej w okolicach dybów, co ponoć uczy robić mieczem po taniości. Bym zainwestował w naukę Mistrzoskiego Ciosu.
@boogie Chłopie, właśnie sobie nie radzimy! Choróbska, na które nie mamy odporności, załatwiłyby takiego "podróżnika" w tydzień.
Ale gdybym jakimś cudem nabył odporności, to od razu wbijam do króla i przedstawiam różne wynalazki. Znam zasady druku (ok, oni już też znają), ale ja wiem coś o marketingu, więc jestem XVII-wiecznym Midasem - wszystko zamieniam w złoto, czego się dotknę. Wszystko się pięknie sprzedaje, rozwijam sieć biznesów. Namawiam króla na system rezerwy cząstkowej, wypuszczamy obligacje. Kupujemy mnóstwo wojennych zabawek, zakładamy kolonie, handlujemy niewolnikami na niewyobrażalną skalę. Okoliczne państwa trzęsą się na myśl, że polski król zechce ich podbić. Robimy porządek ze Szwedami, a potem Rosjanami (w takiej kolejności). Potem informuję króla o dużych złożach miedzi w Lubinie, więc król składa Habsburgom ofertę, której nie mogą odmówić. Polska od morza do morza i od morza do morza.
@Budo bez tokarki, bez stali, bez gwintowników, bez walcarki, bez smarów ropopochodnych? Sam o tym myślałem, ale to cholernie długo droga. Najpierw potrzeba się dobrać do szwedzkiego żelaza. potem znaleźć topniki, opanować wytop w gruszce Bessemera, przyda się też złoże węgla i technika koksowania i transport. Stopień trudności na tym etapie jest gigantyczny.
nie istnieje obróbka stali na potrzebnym poziomie i nie ma żadnych maszyn.
@pacjent44 Jak najbardziej istnieje (pic 1), ale jest dosyć kosztowna, i ciężko by to było wprowadzić na skalę masową. A co do maszyn - już są już automatyczne młoty kowalskie (napędzane wiatrem lub wodą - pic 2, 3), ale o tokarce zapomnij (choć mając odpowiednią wiedzę, dałoby radę ją już wtedy zbudować).



@boogie W sumie ciężkie pytanie. Na pewno problemem jest bariera językowa oraz... kulinarna. Chyba bym starał się być takim ogólnym nauczycielem. Było nawet takie anime (całkiem spoko) o nazwie "How a Realist Hero Rebuilt the Kingdom", gdy współczesny Japończyk został przyzwany do średniowiecznego świata z magią i starał się właśnie wprowadzać różne nam znane wynalazki oraz metody bitewne opierając się na książce Machiavellego.
Jeśli udałoby mi się przeżyć i nie spłonąć na stosie, starałbym się... wprowadzić zasady higieny wydłużające zdrowie i życie, podstawy uprawy jak trójpolówka zamiast wypalania (może by to wyginęło do dzisiejszych czasów), opisałbym przyczynę szkorbutu, konieczność wyparzania narzędzi mających kontakt z krwią. Oprócz tego parę udoskonaleń tu i ówdzie. Mój zawód nie istniał jeszcze z 20 lat temu, więc raczej mi by się nie przydał, ale jakieś kwestie ogólne, czy inżynierskie, chciałbym udoskonalić co się da, aby naród mógł przeskoczyć inne, zmniejszyć straty na wojnach itp. Równocześnie naciskałbym na króla Zygmunta Wazę, aby przeprowadzić denazyfikację, deratyzację i depopulację ówczesnej rosji mówiąc że to przyniesie długofalowe pozytywne skutki
Ale znając życie pewnie służyłbym jako podpałka na stosie albo w innym kościelnym szpitalu dla obłąkanych.
@boogie zakładam że ludzie nie są mądrzejsi. Moja wiedza jest nieprzydatna w średniowieczu. Mówię dziwnym językiem spotyka mnie ostracyzm i niezrozumienie. Nie zmieni faktu że dysponuje wiedzą która może zmienić los świata, staram się nie mówić o tym żeby mnie nie spalili na stosie. Staram się zdobyć rzemiosło. Szukam kogoś kto nauczy mnie kowalstwa albo kamieniarstwa. Nie mam innej opcji, bo nie będę zasuwał na polu. Jak bym się dobrze zakręcił to może udało by mi się zostać cyrulikiem.
zakładam że ludzie nie są mądrzejsi. Moja wiedza jest nieprzydatna w średniowieczu. Mówię dziwnym językiem spotyka mnie ostracyzm i niezrozumienie. Nie zmieni faktu że dysponuje wiedzą która może zmienić los świata
@DexterFromLab Z tym "mówieniem w dziwnym języku" to faktycznie problem, ale nie demonizowałbym go aż tak bardzo. Sądzę, że odczucia obecnie byłyby podobne jak Polaka bez języka próbującego dogadać się gdzieś w Pradze czy Chorwacji. Sporo trudności, ale jeśli obie strony chcą, to spokojnie się zrozumieją. Języki wtedy były mocno niezdefiniowane, więc podróżnicy dziwnie mówiący raczej nie byli takim szokiem jak nam się teraz wydaje.
Drukujcie i trzymajcie w kieszeni. Zawsze. W kazdych spodniach - nawet pizamie gdyby czasem cofnelo was w nocy podczas spania.
https://www.reddit.com/r/coolguides/comments/qger6b/cool_guide_for_going_back_in_time/
Polecam na taką ewentualność przeczytać książkę "Jak wynaleźć wszystko. Cała wiedza ludzkości w jednej książce!
"
Zaloguj się aby komentować