Na studiach laska rzucała do mnie takimi tekstami: "Och jak ja dawno w kinie nie byłam, poszłabym na coś ciekawego..." a ja jej odpowiedziałem, że "E tam! Nic nie tracisz, straszny chłam jest w repertuarze" i olałem dziewczynę...


Równo pięć lat później, podczas mycia naczyń mnie olśniło "Przecież ona mnie wyrywała!!!"...


A nawet miałem crusha na nią...


Nie jestem najostrzejszą kredką w piórniku...


#zalesie

sireplama userbar

Komentarze (79)

@sireplama chłopie to jest nic xD w technikum pojechaliśmy na praktyki nad morze do hotelu, około 20 osób ze szkoły, w sumie z dwóch klas. Podczas podróży tam poznałem dziewczynę z innej klasy z którą szybko nawiązałem kontakt. Jak przyjechaliśmy na miejsce dostałem gorączkę to ona się położyła obok mnie i powiedziała że będzie się mną opiekować. Ja debil powiedziałem, że spoko, sam sobię poradzę... XD

@zjadacz_cebuli bez kitu xD a potem przychodzą chłopy, które mają się za przegrywów żalić się np. na wypok, a oni poprostu nie posiedli umiejętności wyłapania kiedy dziewczyna ich podrywa

@jakub-krol ja tą ligę wygrywam xD

@Kaligula_Minus na swoją obronę mam to, że miałem gorączkę a wszystko powyżej 37 to już jest śmierć dla mnie xD

@bojowonastawionaowca w szkole za gówniarza byliśmy na wycieczce gdzieśtam w Polsce, wracaliśmy jakimś zdezelowanym autosanem wieczorem z zamku tego czy tamtego. Siedziałem w jednym z tylnych rzędów i koleżanka mi usiadła na kolanach, twarzą do mnie i mówi że jej zimno. Odpowiedziałem że zaraz dam jej kurtkę, bo mam spakowaną...

Muszę to kurwa rozchodzić znowu.

@NatenczasWojski ja miałem jeszcze gorsze wpadki, nie wiem jakim to trzeba być debilem...



Po prostu facetem trzeba być, to wystarczy xd

@eloyard W licbazie miałem podobną sytuację. Na jakiejś wycieczkę usiedliśmy na ławkach w parku i jedna laska usiadła mi na kolanach mówiąc, że nie ma innych miejsc, a poza tym tak jest cieplej. I co zrobiłem? Powiedziałem "to cię puszczę, usiądź sobie, ja postoję". Jak wstałem to dopiero zobaczyłem, że za naszą ławką stała drugą, pusta. Do dziś pamiętam wzrok tej dziewczyny jak patrzyła się na mnie wtedy jak na debila...

@sireplama a to te miliard lat temu w gimbazie miałem podobną sytuację, jak dwie dziewczyny mnie przyparły do muru i powiedziały, że się mną zaopiekują na co ja się wyrwałem i powiedziałem, że "nie, dzięki, nie ma potrzeby" XD
Mój bardzo dobry ziomuś podobnie. Pojechał kiedyś na jakieś kolonie czy coś, poznał dziewczynę, z którą spędzał czas, okazało się, że jest z naszego miasta. Tylko ziomek zapomniał o jednym. Wziąć numer telefonu XD

Wakacyjny romans, ooooo...

@sireplama spokojnie, ja nie skumałem, że dziewczyna z roku która niesamowicie mi się podobała, zawsze zagadała a czasem siadała mi "po koleżeńsku" na kolanach też do mnie zarywała xD

Dopiero po latach mi uświadomili a ja przez kilka lat nie skumałem bo uważałem, że jest zupełnie spoza mojej ligi. Ciekawe co u niej, mam nadzieję, że jest szczęśliwa.

@Stashqo mi po imprezie o 3 w nocy laska która skala ewidentne sygnały , a ja ich nie widziałem wykrzyczała na środku ulicy że jak nie chce wytarmosic jej cycków to nie. Dowiedziałem się wtedy że w ogóle była taka opcja i powiedziałem jakiś głupi komentarz który był ostatnim zdaniem naszej znajomości.

@sireplama laska mnie zapraszała do siebie na oglądanie filmów, częstowała zrobiona przez siebie zupą, i to wszystko podczas gdy akurat nie było współlokatorki i ja serio przynosiłem filmy na DVD... Też mnie uświadomili po roku

@Maciek ja podobnie ale chodziłem się najeść makaronu ze szpinakiem , bo poznałem laskie w klubie. Była średnia z twarzy ale dobrze gotowała. A w tym samym czasie kilka lat starsza od siebie obracałem.

Co ja miałem w głowie...

@Maciek +1, przyniosłem film i orzeszki, i autentycznie się skupiłem na oglądaniu, nawet nie patrzyłem na koleżankę xd Jak wychodziłem to wyglądała na niezadowoloną, a ja nie kumałem czemu, pewnie jej się film nie podobał xd

@sireplama kolega opowiadał, że go kiedyś laska zaprosiła wieczorem na kawę, to stwierdził, że za późna pora na kofeinę i odmówił.

Drugi rok studiów, mieliśmy wyjazd z uczelni, spaliśmy w małym kameralnym hotelu, tylko nasz rok. Zrobiliśmy sobie imprezę popijawę, dwie dziewczyny które tam pracowały bawiły się razem z nami i chciały żebym poszedł z nimi do ich pokoju wypić coś lepszego Jakoś mnie to zaniepokoiło, po co mam mieszać alkohole? I podziękowałem xD

Poszedłem kiedyś kupić odkurzacz do elektro marketu. Było jakoś po 18, mało ludzi. Wybrałem jakiś tam pierwszy lepszy Elektrolux, niosę do kasy. Ładna pani na kasie siedzi, kasuje, spogląda na mnie i mówi, że to dobry model, ma mocne ssanie. Na co ja: to dobrze, takiego potrzebuję XD byłem świadomy sytuacji, byłem już wtedy dłuższy czas z dziewczyną ale jakoś trochę żałuję, że nie błysnałem wtedy jakąś lepszą ripostą XD

@sireplama Ja kiedyś jechałem pociągiem (w drodze na lotnisko żeby skoczyć sobie ze spadochronem) i zacząłem gadać z dziewczyną co siedziała obok. Okazało się że mamy w sumie zgodne charaktery i robimy podobną pracę i nam się ładnie kleiła rozmowa. Kiedy pociąg dojeżdżał do mojej stacji to dała mi swoją wizytówkę i powiedziała że jakbym kiedyś coś chciał popracować to żebym się odezwał.

No to wrzuciłem do portfela, że może kiedyś jakiś projekt będzie dla niej XD


Przypomniałem sobie po 8 latach jak czyściłem portfel i znalazłem jej wizytówkę.

Dziękuję Ci bardzo już myślałem że ze mną coś nie tak, jak ogarnełem po 16 latach, ze koleżanka w technikum robiła podchody do mnie. W końcu biedna się poddała bo ile można próbować kontaktować sie z małpą K⁎⁎wa jaki człowiek był upośledzony

Ja miałem tylko tyle że gadka z dziewczyną średnio się kleiła ale była śliczna i świetnie się całowało. I jak ją odprowadzałem to w sumie podjechał nocny i ona wsiadajac zapytała czy nie pojadę ją odprowadzic do domu bo się boi. A ja odpowiedziałem że nie mam biletu i nie chce dostać mandatu....i poszedłem sobie po tym jak ona wsiadła. (Jaki debil wystawia mandat o 2 w nocy)

No może były by z tego dzieci. Olsnilo mnie to po pół roku jak zobaczyłem że pracuje na jednej zmianie z dziewczyną z którą w tamtym czasie się spotykałem. Ehh

@sireplama


Mnie kiedyś dziewczyna zaprosiła do pokoju w akademiku, w którym miała być całkowicie sama. Odpisałem, że co my będziemy robić przez cały dzień? I umówiłem się z nią na popołudnie. xD


Potem jak czekaliśmy na pociąg powrotny, to powiedziała, że jest jej zimno, ale byłem po kilku piwach i nie zrozumiałem, o co mogło jej chodzić.

@sireplama nie będę teraz sobie tych wszystkich sytuacji przypominał, bo musiałbym rozchodzić, a trzeba kłaść się spać. Tyle tylko napiszę, że to bardzo miło, że nie tylko ja byłem takim debilem, a okazuje się to normą. Także łącze się tu z wszystkimi w bólu. xd

Ja raz miałem dziwna akcje ale być może totalnie zwyczaja. Po jakimś weselu odwozilismy jakaś laskę ( dobrze się z nia gadało na weselu)z moją jeszcze wtedy partnerka. 2 w nocy a laska nas zaprasza jeszcze na herbatę. Nie poszliśmy. Potem dowiedziałem się że takie zaproszenie jest dwuznaczne, ale c⁎⁎j może faktycznie chodziło tylko o herbatę po litrach wódki a moze bardziej chodziło o moją partnerkę xD

@RACO no taki scenariusz się tworzył a ja tylko myślałem że następnej herbaty (ja akurat prowadziłem więc nie pilem) to nie wypije

Ale fajna nitka z wpisu i komentarzy, uśmiałem się :D sam chyba nie przypominam sobie takich historii. Nie to żebym wszystkie okazje wykorzystał, może mnie zwyczajnie nie podrywały xD

@sireplama to co powiesz jak spotykasz laskę marzeń niczym w jakimś filmie akcja romantyczna a nawet lepiej, ale ostatecznie nic nie mozesz bo jesteś w związku który zresztą później wisi na włosku? XD bol dupska jak nie wiem

Been there, done that 😅 i to nie raz. Jedna z zabawniejszych historii. Dziewczyna, która bardzo mi się podobała w poprzedniej pracy, na prawdę śliczna dziewczyna. Rozstała się, i było widać, że średnio to znosi. Więc pogadałem z nią co się tam stało, i podziękowała że mogła się wygadać. Za jakieś parę dni, wychodziła z pracy to rzuciła we mnie paczką żelków (bo jak wiadomo jestem żelkową potworą) 😂 i czasem zagadywała. Ale też nie odebrałem tego jakoś, bo też pomyślałem, że to nie moja liga. Za parę miesięcy gadaliśmy w kuchni w pracy, ona do mnie, tak całkiem bez kontekstu "ten pociąg już odjechał" 🤣 Żeby było śmiesznie i życie jest przewrotne... Po latach znów pracujemy w tej samej firmie. Ba, nawet była ze mną 2 razy na weselu 😁 ale jednak nie było nam po drodze. Ale dalej się lubimy i jak się widzimy to zawsze pogadamy.

@sireplama Kiedyś dziewczyny były bardziej otwarte i wykazywały inicjatywę w relacjach. Potem nosy bardzo poszły do góry i teraz wielu mężczyzn narzeka, że "księżniczkują". Naprawdę - kiedyś było dużo łatwiej i nie ma to nic wspólnego z tym, że byłem kiedyś młodszy. Mimo że byłem młodszy, to oglądanie swoich zdjęć z tamtego okresu budzi we mnie politowanie.

@Lemon_ dalej jest sporo dziewczyn, które wykazują inicjatywę, gdy chłopak im się podoba. Tyle, że jak dziewczyna, która zagaduje pierwsza, nie jest dupeczką z Instagrama, to otoczenie i zainteresowany uznają ją za desperatkę nawet przy lekkich próbach filtru i zagajania z delikatnymi podtekstami (jak przypadki wymienione przez tomków, a nie ciężkie spermienie). Kilka takich sytuacji wystarczy, by dziewczyny przestały wychodzić z jakąkolwiek inicjatywą.

W gimnazjum podobałem się trzem dziewczynom z klasy, w dodatku tym najładniejszym. Ale uznałem, że nie są z mojej ligi, bo były bogate a ja nie miałem ich gdzie zaprosić bo do małego, niezbyt bogatego mieszkania w bloku. Szukałem biednej, zakompleksionej dziewczyny, bym nie miał się przed nią czego wstydzić.

Obecnie te dziewczyny to jedna jest po rozwodzie, a dwie mają dzieci. Jakoś specjalnie nie żałuję, ale co bym miał za mlodu to moje. Dobrze, że chociaż miałem krótko jedną dziewczynę pod koniec studiów i nie jestem virgin. Ale nie była to wielka miłość. Teraz obczajają mnie znowu dużo młodsze kilka razy nawet zaczepiły, ale teraz znowu mam pietra, że lokalna społeczność nazwie mnie zbokiem, bo jestem 30 latkiem. Cóż, życie.

Chiałbym mieć znowu 16/17 lat, inaczej bym pokierował moim brakiem mózgu.

@sireplama człowiek się uczy na błędach, po pierwszej takiej akcji na studiach i przetworzeniu co się odjaniepawliło. Szybko ogarnąłem jak trzeba takie sygnały odbierać. Niektórym laskom to nawet narzeczony nie przeszkadzał.

Jak mialem 13 lat, starzy wyslali mnie na obóz. Ogolnie fajny klimat - namioty, misje harcerskie, inne takie pierdoly. No i byla tam OSTRA OLKA, no taka ze 2-3 lata starsza szprycha. Moro, dupsko jak z amerykańskich filmow, sprawna taka


Olka w ogóle była chyba w momencie kiedy potrzebny był jej bolec. Kiedys stoimy na jakimś apelu, a Olka do mnie że może mi się oddać w nocy.


Ja hehe ze co zrobić xD ona ze oddać. Ja myśle co oddać, nic nie pożyczała xD


Spojrzala sie i poszła do takiego innego xD


No i tyle było z mojego pierwszego razu pod sosną w lesie xD

@Afterlife Była u mnie w liceum taka co swój pierwszy raz na obozie harcerskim miała w wieku 13 lat. W 3 lo miała już niezły przebieg nabity, nawet gdyby mi zaproponowała to bym odpuścił.

Mi w gimnazjum dziewczyna literalnie zaproponowała opuszczenie lekcji i przelizanie się w żeńskiej ubikacji, to ja odpowiedziałem, że mnie nie wypada wchodzić do babskiego i jeszcze zrobiłem taki kreskówkowy bieg, pokazujący me wielkie speszenie taką propozycją

Przynajmniej nie było z tego dzieci.

Zaloguj się aby komentować