Co Wy na to? 26.02.2026


Nie mam dziś pomysłu na opis, więc od razu pytanie na dziś: Czy potrafię się jeszcze z czegoś cieszyć jak dziecko?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


#cowynato #ankieta #radosc

#owcacontent

Czy potrafię się jeszcze z czegoś cieszyć jak dziecko?

480 Głosów

Komentarze (73)

Z każdego LEGO cieszę się jak dziecko. I tak samo, za każdym razem jak Mżonka jest nago, cieszę się jak nastolatek

@zomers widok małżonki nago nigdy mi się nie znudzi 😁 też zawsze się jaram jak nastolatek 😂 i to po 23 latach 😂 razem.

@bojowonastawionaowca Ostatnio szwagier zauważył, że na zdjęciach z lasu i kajaków się zawsze uśmiecham - za to z żoną niekoniecznie

@zuchtomek jeśli cie bije mrugnij dwa razy, wiem gdzie mieszkasz, pomoge z zalozeniem niebieskiej karty. U mnie w rodzinie gralismy nimi w pokera wiec cos o tym wiem

Wschód słońca na rowerze, jak nic i nikt d⁎⁎y nie truje. Jak łoś spacerował sobie po mojej uliczce, albo jak widziałem rzadki gatunek grzyba czy dzięcioła. Jak somsiad się wywali i sobie ten głupi ryj rozwali, bo to mój polski obowiązek.

Somsiadowi wczoraj drzewo wybuchło... Przyznaje, cieszyłem się jak małe dziecko xD (somsiad jest rosjaninem, nie jakis ubersovietus - ale nadal)

A ja się cieszę z wiosny. Dzisiaj jeszcze ogarniam służbowe tematy, ale co chwilę podchodzę do okna i nie mogę się doczekac jutra, jak zacznę ogarniać ogródek po zimie 😁

Dziś się cieszyłem jak dziecko bo mi projekt druku 3D wyszedł jak chciałem. A mam 47 lat i już spryt nie ten. Mimo wszystko lubię nabywać nowych umiejętności

@myoniwy nie subskrybuje cie, nie wchodziłem na twoje filmy itd. A ostatnio w szortach pokazują mi sie twoje produkcje. XD

@bojowonastawionaowca Dzisiaj przypadkowo nawet się nad tym zastanawiałem i okazjonalnie potrafię się cieszyć z różnych chwil i rzeczy, ale ni hu hu, tak jak będąc dzieckiem już nie potrafię. Dawniej cały dzień mogłem biegać bez celu i się z tego cieszyć. Tworzyć z łodyg słoneczników "włócznię" i nimi rzucać. Kopać piłką przez pół dnia w ścianę budynku. Sprawiało mi to dużo więcej frajdy i satysfakcji niż aktualnie cokolwiek innego. J.w. dzisiaj się zastanawiałem i w swojej dziecięcej główce miałem przekonanie, że "wszystko mogę i nic nie muszę". W dorosłości nadal jest ten tekst popularny, ale człowiek trochę się oszukuje i pod skórą ciągle jest to uczucie, że "coś trzeba" robić. Wydaje mi się, że chyba właśnie dlatego życie już tak mnie nie cieszy/bawi jak dawniej.

raz do roku odpalam goticzka, mod, vanilka, niewazne. czasami tez inne gry, new vegas, bg2, kotor. niedlugo pewnie przyjdzie czas na "nowosci" jak cp77, KCD czy Wiedzminki.

zawsze ta sama uciecha. a jak kumpel mnie przylapie na disco, to mam strimingowac. jakbysmy znow siedzieli razem przy CRT i rozprawiali, czy farma onara czy miasto

tylko czipsikow nie ma. juz nie lubie.

Z każdego prezentu sie cieszę, nie mogę doczekać sie urodzin xD Lego, jakaś gra planszowa, ulubione anime, robienie prezentów. To wszystko powoduje, że się cieszę jak dziecko. Oczywiście cycek również daje radośc.

@bojowonastawionaowca tak, nadal się cieszę. Natomiast łatwość zdobycia zwłaszcza kupienia tego co pragniemy powoduje że ta radość jest mniejsza i krótsza.

Jak wygrywam w planszowki, jak przejdę gierkę na konsoli, jak kupię sobie jakąś fajną niszową rzecz, jak dostaję pochwały (to jakieś nieprzepracowana sprawa z dzieciństwa), jak mi wyjdzie celna riposta, jak zjem sobie takom kanapkę z air fajera, co jest pysznym skurw*synem bo ma dużo dodatków i jest chrupiąca.

@bojowonastawionaowca gra na basie! Szczególnie jak przegram całą płytę "The Return Of The Space Cowboy" Jamiroquai za jednym posiedzeniem.

@Roark ja się przesiadłem z gry na gitarze po ponad 25 latach, bo poczułem, że nie robię żadnego progresu, a na basie pyk! Czuję się zdecydowanie lepiej na czterech strunach pzdr

@tomwolf u mnie odrobinę szybciej poszło, tylko po 9 latach z gitary na bas. od 2 jeszcze flet poprzeczny, tak żeby coś innego niż struny

car goes vrooom! ale bynajmniej nie zapieprzanie po drogach publicznych, w szczególności obszarze zabudowanym, czy hałasowanie innym jak debil

To jest dla mnie nieco abstrakcyjne pojęcie, bo ze względu na to, co się wokół mnie działo, nie byłam zbyt wesołym dzieckiem. Ale chyba mogę powiedzieć, że uczucie radości, której nie da się pohamować, najczęściej towarzyszy mi, gdy jadę samochodem/pociągiem i widzę dzikie zwierzę (żywe). Zawsze mi się wtedy okrzyk radości wymyka, nawet jeśli są to tylko dziki, które widziałam już wiele razy. W sumie podobnie cieszę się, kiedy spotykam lisa np. w lesie, ale wtedy panuję nad sobą, bo nie chcę go wystraszyć Generalnie kontakt ze zwierzętami i naturą, nawet przez obserwację, to jedna z moich ulubionych rzeczy na świecie. Często wystaję w oknie, obserwując ptaki i drzewa.


Poza tym bardzo dużą, taką beztroską radość sprawiało mi pływanie łódkami/statkami/promami, ale teraz to nie wiem, bo ostatnim razem była straszna pogoda i tak rzucało statkiem, że jednak się trochę zlękłam


Zbieram też pewne pluszaki i jak znalazłam jakiś rzadki okaz na aukcji albo udało mi się skądś sprowadzić, to chyba można powiedzieć, że cieszyłam się jak dziecko. Niestety skończyły mi się już te łatwiej dostępne.

@bojowonastawionaowca oj tak

Gierki na konsole

Jakieś sprzęty do kuchni za parę złotych

Broń palna i cokolwiek z nią związane poza przemocą

Jak mi spotkanie f2f odwoła szef w piątek

Zaloguj się aby komentować