Zdjęcie w tle

Maciek

Gruba ryba
  • 331wpisy
  • 1308komentarzy

No dzień dobry! :3

Jest taki fajne badanie CBOSu, które dla mnie najlepiej pokazuje zmianę w Polskim społeczeństwie i jego radykalizację.


Grupę badawczą zapytano "co jest konieczne aby uznać kogoś za Polaka"

i tu widać, że 20 lat temu przeciętnym Polce i Polakowi nie wystarczyło wiele. Patrząc na trzy najczęściej wybierane odpowiedzi:


2005: Przede wszystkim czuj się Polakiem. Fajnie jakbyś był obywatelem, ale nie musisz nawet mówić po Polsku.


2025: Masz przede wszystkim mówić po Polsku, potem czuć się polakiem, ale też super jakbyś miał polskie korzenie.


Radykalizujemy się jako naród. W kontekście tego badania wynik kandydatów narodowościowych nie powinien dziwić.


#polityka #ciekawostki #badanianaukowe


metodologia:

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (418) przeprowadzono w ramach procedury mixed-mode na reprezentatywnej imiennej próbie pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL. Każdy respondent wybierał samodzielnie jedną z metod: wywiad bezpośredni z udziałem ankietera (metoda CAPI); wywiad telefoniczny po skontaktowaniu się z ankieterem CBOS (CATI) – dane kontaktowe respondent otrzymywał w liście zapowiednim od CBOS; samodzielne wypełnienie ankiety internetowej (CAWI), do której dostęp był możliwy na podstawie loginu i hasła przekazanego respondentowi w liście zapowiednim od CBOS. We wszystkich trzech przypadkach ankieta miała taki sam zestaw pytań oraz strukturę. Badanie zrealizowano w dniach od 6 do 16 lutego 2025 roku na próbie liczącej 965 osób (w tym: 61,0% metodą CAPI, 20,5% – CATI i 18,4% – CAWI).

24a4cff2-e579-42ba-a011-73e279df6aff

@Maciek Szczerze, to mnie absolutnie wali czy ktoś tu mieszka i czuje się Polakiem czy nie. On ma po prostu respektować ogólne zasady życia między ludźmi. Jak najdalej od przemocy, radykalizmów religijnych i politycznych, to podstawa. Jeśli ktoś przyjmuje te zasady i je stosuje, to może sobie być z Ukrainy, Afganistanu czy Tiutiurlistanu. Jeśli ktoś jest patologią, to niezależnie od narodowości i poczucia przynależności nadaje się do utylizacji.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jesteś mężczyzną, albo mamą chłopca i nie wiesz na kogo zagłosować aby tobie, lub twojemu synowi w przyszłości było lżej?


Żaden problem, Stowarzyszenie Na Rzecz Chłopców i Mężczyzn przeanalizowało wypowiedzi kandydatek i kandydatów na urząd prezydenta pod kątem ich przychylności w sprawach (według ich badań) najważniejszych dla mężczyzn w Polsce.


Infografika pokazuje stosunek danej osoby do sprawy:


  • zielony - przychylny/a potrzebom mężczyzn

  • czarny - brak danych

  • żółty - częściowo przychylny/a

  • czerwony - nieprzychylny/a potrzebom mężczyzn


A jakie to potrzeby szczegółowo możecie przeczytać tu.


#mezyczyzni #meskiesprawy #polityka #wyboryprezydenckie2025

ee4f39b1-4670-48a1-a620-83f4cf10929f

@Maciek

Magdalena Biejat i Adrian Zandberg proponują zrównanie wieku emerytalnego przez obniżenie go dla mężczyzn do 60 lat. Pozostali kandydaci są przeciwni zmianom.

iks de. Lewica proponuje zmiany oderwane od rzeczywistości (chociaż może to jest podejście takie, że jeśli emerytury tak czy siak będą śmieciowe, to chociaż obniżmy wiek emerytalny i emeryt albo umrze z głodu albo pójdzie do roboty) a pozostali mają w 4 literach los mężczyzn. Nie ma na kogo głosować.

Zaloguj się aby komentować

Już od jakiegoś czasu chodziło za mną zrobienie sobie jakiegoś customowego pickguarda, ale nie mogłem na nic wpaść.


To było takie oczywiste xD


#bas #gitarabasowa #instrumenty

6a71c533-5f64-4cc2-8f29-5305b70debf9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jestem od poniedziałku w pewnej popularnej nadmorskiej miejscowości i jestem w szoku jak ona się zmieniła na przestrzeni 3 dni.


Wtorek: wszystko otwarte ale pustki, nigdzie żywej duszy. Polecam ten stan, bo mieliśmy cały jebitny park rozrywki na wyłączność, marzenie z dzieciństwa odhaczone.


Środa: wszędzie pełno dostawczakow z workami, na pustych placach rozstawiają się dmuchane zamki, tandetne lunaparki, stragany z bibelotami, u wszystkich czuć nerwówkę


Czwartek: cała miejscowość zawalona ludźmi, auta poparkowane gdzie się da, wszędzie kolejki, hałas, jeżdżące reklamy, meleksy itp.


Szok. Trzy dni i inna miejscówka.


#morze #majowka

@Maciek Zupełnie odwrotnie jest gdy pojedziesz nad morze na przełomie sierpnia i września. Gdy tylko zaczyna się rok szkolny cały ten tandetny szajs znika i można na spokojnie cieszyć się wakacjami.

Dlatego majówkę odpierdalan w inne dni kurortach. Cisza spokoj.

A do pracy idę właśnie w majówkę bo lepiej płatne są no i cisza spokój

Dlatego w dlugi weekend lepiej isc do roboty, a wolne odebrac w tygodniu i jechac wtedy na tzw wypoczynek choc z wypoczynkiem to zazwyczaj ma niewiele wspolnego.

Zaloguj się aby komentować

Wyciągnąłem psu dwunastego (!) kleszcza w tym tygodniu, a dwa z opitym bebzolem znalazłem w mieszkaniu na podłodze. Ciekaw jestem ile w tym kudłaczu jeszcze tego ścierwa siedzi. Przecież to jakiś absurd żeby w kwietniu już tyle tego było, a on nawet nie chodzi po dużej trawie, tylko po zwykłym parku! (╯°□°)╯︵ ┻━┻


#psy #pies #gorzkiezale #zalesie

Właśnie byłem u weta ze swoim i w trakcie badania wyciągnąłem 3 chodzące po nim xD


Ogólnie stosuję takie ciastka, jedno co miesiąc i jeśli kleszcz się w ogóle wbije, to usycha od razu i często sam odpada. Co prawda ryzyko boreliozy jest i tak (bo jednak mogą się wbić), ale mocno zmniejszone. Jeśli psiak może takie rzeczy przyjmować to polecam. A działa też na inne pasożyty

2808a840-503a-4723-b95f-21913f07d184

@Maciek


Pójdź z pieskiem do weterynarza. Rok temu poszedłem, dostała tabletkę przeciw kleszczom i na całe lato mieliśmy spokój. Niestety, nie pamiętam, jaka to była dokładnie tabletka. : /

Zaloguj się aby komentować

Mam takiego sąsiada który często wychodzi ze swoim młodym, na około dwulatkiem, na plac zabaw i zawsze schemat wygląda tak samo. Młody ma w rękach jakiegoś chrupka czy wafelka, patrzy się jak inne dzieciaki się bawią (nie dołącza się, nawet nie chce mimo że go zapraszają), a ojciec stoi metr od niego wpatrzony w telefon tak że kilka razy już inni rodzice mu tego syna zawracali z chodnika bo sobie sam wychodził, a ojciec nie zauważa. Czasem tylko młody do niego podejdzie, coś tam zagada, wtedy ojciec się na niego chwile patrzy rzuci jakimś: "co tam synek, fajnie, nie?", albo piąty raz mówi "no, poszukaj piłki to pogramy" i koniec interakcji.


Nie jestem typem człowieka który by innych moralizował czy pouczał, nie moje życie nie moja sprawa, ale zwyczajnie smutno mi się na to patrzy, a jak chłop stoi na środku placu zabaw to siłą rzeczy rzuca się w oczy. I tak popełniłem rymowankę o tym co taki rodzic pozostawia po sobie swojemu dziecku.


Zobacz, chłopcze, czy ci nie wstyd?

Zachowania nieznośnego

Wiecznie ojcu byłeś kłodą

Teraz rozpacz, nie ma jego.


Pochowany w blasku chwały, patrz, włożyli mu do trumny

Lajki z posta ostatniego - czy nie jesteś z niego dumny?

We wspomnieniach go poszukaj - twarz skupiona, wzrok tak pilny.

Ty u nogi mu wisiałeś gdy on komentował filmik.


Patrz, to tatuś twój

miał ciebie na profilowym!

Na Linkedinie się pochwalił

że ci kupił rower nowy!

Nawet zdjęcie tam załączył

i uwiecznił twoją jazdę

I podpisał "to te chwile"

i dał hasztag "son&father"

Może i byś to pamiętał

gdybyś nie był taki mazgaj,

gdybyś zamiast wtedy płakać

że chcesz iść z nim na plac zabaw

z nim do zdjęcia zapozował

i uśmiechnął się tak ładnie,

zasięg byś mu tym zboostował,

liczył ile lajków wpadnie.


Patrz, komentarz prawdę powie,

tyle ludzi tam pisało:

"Klasa tato", "ważne chwile",

tylko tobie było mało.


Jak miał tatuś się rozdwoić?

To się nie da tak, kochanie!

Tatuś w sieci, tatuś w domu

niemożliwe to zadanie!


I spójrz teraz na ten bilans,

żegna go tu mnóstwo ludzi

każdy myśli "klasa człowiek",

tylko ty znów coś marudisz.


Nic wspomnienia, one zginą

wypłowieją razem z czasem

Nic nie ginie w internecie

tam wciąż z nim jesteśmy razem


Gdybyś wtedy, na podwórku

na zabawę go namówił

już byśmy go dziś mniej mieli

tak, dziedzictwo nam zostawił.


Czy tak pilne wtedy były

piłka, rower, ślimak w trawie?

coż byś teraz miał ty z tego

po tej wspólnej z nim zabawie?


#rodzicielstwo #dzieci

@Maciek


Też mnie to uderzało na placu zabaw.

Mausia czy tatuś lampią w telefon zamiast poświecić uwage dziecku.

Smutne.

Swego czasu była chyba jakaś kampania w tv odnośnie zdrowia psychicznego dzieci/nastolatków i wypowiedź jednej dziewczynki mnie mega uderzyła, a mianowicie, że chciałaby żeby mama jej poświęcała tyle czasu ile poświęca na telefon.


Mimo, że to już było dawno, to do tej pory siedzi mi ta wypowiedź w głowie.

@Maciek bardzo nie lubię dzieci. Poza swoim.

Pech, że zawsze bawimy się aktywnie. Zawsze mamy piłkę, rakietki, frisbee.

To jak bardzo jesteśmy oblegani przez inne dzieci, to jest szok. Często mówię tym innym dzieciom, że jak mój młody pozwoli, to mogą sobie pożyczyć sprzęt i zagrać że swoimi rodzicami, ale nie ze mną.


Nigdy nikt nic nie pożyczył. Dzieciaki idą do rodziców, potem znowu do nas, do nich i tak w kółko. Czasem płaczą przy okazji tych rodzicach, a oni nieugieci siedzą dalej na ławce.

Zaloguj się aby komentować

702 + 1 = 703


Tytuł: Cmentarze

Autor: Marek Hłasko

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Ocena: 8/10


"Podoba się, czy się nie podoba? Może się wam nie podoba?"


Te słowa, w książce kierowane przez powracającego w różnych scenach milicjanta do napotykanych w różnych sytuacjach bohaterów pobocznych, mogłyby równie dobrze padać z ust Hłaski do czytelnika po każdym rozdziale, kiedy trochę nie wiadomo co myśleć o tym co zaszło i trzeba to trochę potrawić. 


Franciszek Kowalski to dojrzały i ustatkowany mężczyzna. Bohater Ludowego Wojska Polskiego, członek Partii, posiadający szanowaną posadę. Jego życie to wzór na socrealistyczny plakat. Przynajmniej do czasu kiedy wracając pijany ze spotkania towarzyskiego mówi niewłaściwe słowa na oczach milicjantów, wobec których jest do tego trochę zbyt oschły przez co trafia do aresztu. Franciszek na przesłuchaniu sam nie może uwierzyć temu co mu się zarzuca. Po pijaku obraził Partię, a jak wiadomo pijak zawsze mówi to co myśli i czuje naprawdę. Od tego momentu tak stateczne życie Franciszka wywraca się do góry nogami, a kolejne strony przedstawiają konsekwencje jakie ponosi w życiu tak zawodowym jak i prywatnym. Od teraz będzie starał się odnowić kontakty z dawnych lat aby przywrócić swoje życie na właściwy, dawny tor, ale też aby zrozumieć czemu powiedział to, co powiedział, skoro przecież tak nie myśli. A może jednak myśli, tylko dotąd tego nie wiedział? A może wszyscy tak myślą, ale akurat jemu zdarzyło się powiedzieć to na głos? 


"Cmentarze" spodobają się czytelnikom którzy z zapartym tchem śledzili proces Józefa K. Kafki, czy podróż po Warszawie Tadeusza K. z "Małej apokalipsy" Konwickiego. Nie jest to książka dynamiczna, mało w niej wartkiej akcji, stwierdziłbym nawet że jest dość trudna, ale dialogi bardzo zapadają w pamięć, a sceny w nich przywoływane robią wrażenie. Jak ta kiedy do wysoko postawionego sekretarza przyszedł z prośbą stróż nocny z jednego zakładu z prośbą o przeniesienie na posadę psa wartownika, bo on jako stróż ma 400 złotych tygodniówki, a na utrzymanie psa daje się 600 złotych. Ponadto przemiany głównego bohatera po każdej rozmowie, przy jednoczesnym ich efekcie na jego rozpadający się świat, oraz jego upór w dotarciu do tego co tak właściwie wydarzyło się w noc która zmieniła jego życie, oraz jak to wszystko odwrócić nie pozwalają się oderwać od książki. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki i #hejtoczyta

7f0d2a61-8ff3-414e-85a4-c1a847603acc

Zaloguj się aby komentować

@Maciek Taki se ten test..


Nie muszę kontrolować bo nie przekraczam czasu.

Nie mam powiadomień bo ich nigdy nie włączam.

Tak samo nie wyłączam aplikacji działających w tle, które by mnie dekoncentrowały bo takich nie mam


11. Przyjmowałam(-em) zaproszenia do sieci znajomych w internecie tylko od osób, do których mam zaufanie. *

Ja nawet takich nie przyjmuję xD


2,42 punkta, ale to ze względu na głupie pytania

Np. nigdy nie szukałem pomocy z powodu hejtu bo nigdy randomowym hejtem się nie przejmowałem i za to pewnie minus ¯\_(ツ)_/¯

Albo telefon podczas pracy - no sorry, telefon to część mojej pracy jak mam mieć go poza zasięgiem?

Zaloguj się aby komentować

Odkąd ChatGPT w końcu marca pozwolił na generowanie dobrej jakości obrazów za friko w różnych stylach internet stał się nie do zniesienia.

Najpierw każdy musiał mieć grafikę w stylu ghibli, potem każdy musi mieć swoją action-figure.


Boomer vibe, ale tęsknię za czasami kiedy takie rzeczy jak obrazy czy muzyka powstawały dzięki ludziom którzy albo mieli talent, albo włożyli ogrom pracy w to żeby się czegoś nauczyć, a pozostali mogli jedynie mówić "łał, chciałbym tak umieć".


Jedyne co mnie cieszy to, to, że zbliżamy się do momentu kiedy media społecznościowe będą jak telewizja. Kiedyś źródło wiedzy, wiadomości i rozrywki, a potem śmietnik zasrany kiepskiej jakości reality-show, paradokumentami i reklamami.


#boomer #gorzkiezale #zalesie #internet

@Maciek niby tak, ale jak chciałem żeby mi coś wygenerował w stylu późnego Walaszka to mi kazał spadać na drzewo i się zasłaniał prawem autorskim.

Tęsknię za czasami, w których pisanie to były lata praktyki i szanowana specjalizacja, a gdy ktoś brał się za dłuto stając przed kamienną tablicą, to musiał mieć coś naprawdę wzniosłego i istotnego do przekazania :P

@Maciek Bo kreatywność staje się pomału zarezerwowana przez korporacje. Oryginalność jednostek załatwia się ubrankiem z zalando.

Normalny człowiek coraz więcej wysiłku musi wkładać w odsiewanie treści, dochodzimy już do poziomu komuny, gdzie umiejętność czytania między wierszami była naturalnym składnikiem zdobywania wiedzy. Mnóstwo energii zżera też wyrąbywanie sobie sensownego podświata w internetowym śmietniku.

Gdy internet przekształci się w telewizję, potomkowie zetek znajdą sobie inne medium. Albo wrócą do któregoś starego jak milenialsi wrócili do winyli. Bo zetki też będą miały dzieci, chociaż niewiele xD

Zaloguj się aby komentować

659 + 1 = 660


Tytuł: Konopielka

Autor: Edward Redliński

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Format: e-book

Ocena: 9/10


Jedna z moich ulubionych książek, do której często wracam.

Historia kilku chłopskich rodzin ze wsi Taplary widziana oczami głównego bohatera, Kaziuka, pokazana w czasie zmian odbywających się w okolicy.


Chłopi Taplarscy od lat 100, a może i 1000 żyją tak samo i dobrze im z tym. Od cywilizacji odgradza ich "bagno" - mokradła przez które ciężko się przedrzeć. Przez to oni rzadko opuszczają swoje siedliska, a i obcy do nich nie zachodzą. To ma się zmienić, kiedy wioskę obejmuje elektryfikacja, otwarcie szkoły, oraz osuszanie pobliskiej rzeki a więc i ich mokradeł. Bardzo dużo przełomowych zmian jak na mieszkańców którzy nadal wierzą w zakopane złote konie i zabobony mieszające legendy i religijne przypowieści.


Książka w bardzo zwinny sposób pokazuje reakcję na zmianę. Z jednej strony próby jej uniknięcia, następnie oswojenia, dostosowania, ale też wyparcia. Główny bohater, Kaziuk, to chłop z krwi i kości który jest bardzo mocno osadzony w swoich przekonaniach i trybie życia. Zarazem nie jest to wioskowy głupek. Redliński funduje nam podróż jego oczami dzięki czemu czytelnik może zauważyć że Kaziuk to bardzo złożony człowiek, który dużo analizuje, podważa, zauważa nieścisłości, jednak finalnie często tuż przed przełomowym ruchem wygrywa u niego strach - albo przed nieznanym, albo przed reakcją społeczności.


Redliński wie o czym pisał, sam wywodził się z chłopstwa opisanego w książce. Z resztą, samą książkę trudno się czyta bo jest napisana twardą wiejską gwarą. Kiedy pierwszy raz czytałem tę książkę niektóre zdania czy słowa musiałem czytać po kilka razy aby je zrozumieć. Ale też w wielu scenach widziałem swoich dziadków i to jak oni mówili, jak się komunikowali z innymi, jak wiele rzeczy uzasadniali. Moje ulubione sceny to próba dojścia do tego jakie nazwisko noszą główny bohater i jego rodzina, oraz proszenie dziadów o łaskę na Wielkanoc (nie będę rozwijał, bo miałbym wyrzuty sumienia o spojlery).


Książkę szczególnie polecam ludziom którzy dobrze bawili się na "Samych Swoich". Ten sam klimat, waśnie, podobne temperamenty bohaterów. Jeśli ktoś zaczytywał się w "Chłopkach", to Redliński swoim doświadczeniem i swoją prozą waliduje to co napisała Kuciel-Frydryszak. Handzia, żona głównego bohatera, równie dobrze mogłaby mieć w "Chłopkach" swój rozdział.

Według mnie, "Konopielka" to, dzięki swojej bliższości do współczesności, dużo lepszy obraz wsi i jej mentalności niż "Chłopi". Nie ujmuję tu Reymontowi, ale jego powieść to element typowej dla początku XXw. wśród polskich artystów chłopomanii, a Redliński pisał z doświadczenia.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #hejtoczyta #czytajzhejto #ksiazki

30efb901-4850-4c77-8336-98550e24cab9

Zaloguj się aby komentować

Ciekawe czy są tu ludzie którzy grają na #ukulele .


W ramach ćwiczenia ucha i palców gram sobie czasem popularne motywy i pomyślałem że będę się nimi dzielił. Oto więc motyw dla intro z Chłopaków z Baraków, chyba mój ulubiony na rozgrzewkę i bardzo pasuje do ukulele.


#tabulatury #muzyka #nuty

eeb73d52-10d7-4247-9b92-137290523e8b

@skorpion albo kapodaster na 5 progu. Zbyt leniwy jestem a moja wiedza teoretyczna szoruje pod dnie. Kiedyś może mi się uda nadrobić zaległości

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Może mnie ktoś pożałować?


Osiem miesięcy pracy nad rozwiązaniem dla klientów usprawniającym sprzedaż.

Osiem miesięcy planowania, projektowania, badań z userami, analiz konkurencji, mapowania ścieżek użytkownika

Osiem miesięcy budowanie całego design systemu dla web i mobile i pałowanie się z devami żeby robili tak jak jest w figmie, a nie reużywali komponenty które mają w storybookach z innych narzędzi

Osiem miesięcy zbijania "zróbmy ten button większy" czy "dajmy ten modal bardziej z lewej"

Ostatnie dwa miesiące siedzenia w analiticsach, heatmapach, analizowania nagrań żeby upewnić się że każdy element jest w miejscu w którym musi być, że to co ma być widoczne jest widoczne, że nic nie odwraca uwagi usera od tego co chcemy żeby robił i widział


I co?


I okazało się że to co było planowane, projektowane i wykonane jako narzędzie standalone z własnym url, zostało osadzone na stronie klienta, gdzie dość że wygląda jak gówno w trawie bo nie jest zgodne z ich brand guidelines i ich design systemem, to jeszcze nie spełnia planowanej funkcji bo strona klienta przytłacza swoim interfejsem


Niby zapłacone, nikt pretensji nie ma, "góra" odtrąbiła sukces, ale niech mnie ktoś przytuli pls


#ux #gorzkiezale #zalesie #uxdesign

@Maciek widać, że nie robisz tego od wczoraj, ale przypomnę: praca dla korpo nigdy nie jest pracą artystyczną, rób co masz do zrobienia, weź za to pieniądze i ich do domu.


Dopóki ta praca nie godzi w Twoje wartości, nie poniżają Cię tam i dobrze płacą, jest ok. Na projekty artystyczne jest czas po pracy.

Zaloguj się aby komentować

Prima Aprilis to jest najbardziej żenujący dzień w roku i nawet z tym nie handlujcie.


To jest ten dzień kiedy każdy, dosłownie każdy, chce na siłę być śmieszny. Wszystkie te pożal się boże agencje marketingowe silą się na jakieś heheszkowe fejkniusy, jakieś publiczne osoby to samo, nawet ciotka z wujkiem zadzwoni i strzeli dowcipasem że coś się niby odjebało. Nie no serio, śmiesznie w c⁎⁎j. I cały dzień wszystkie social media zajebane potokiem wiadomości w stylu

“Euro 2020 jednak się odbędzie! e-turniej w Fifę zamiast rozgrywek!”,

“Ponieważ i tak aquapark jest zamknięty postanowiliśmy zarybić baseny aby wspomóc przemysł rybny”,

“Prezydent Wrocławia podał się do dymisji, jego funkcje obejmie biskup diecezji wrocławskiej”,

“Lewandowski wraca do Pogoni Szczecin”.


NO K⁎⁎WA HAHAHAHAHAHA NIE MOGE ZATRZYMAJCIE TĘ KARUZELĘ ŚMIECHU, HALO ANETA CZY TO JEST PRAWDA CZY ŻART, BO JUŻ SAM NIE WIEM


I to wszystko okraszone jakąś gównografiką z ejaja


Synek, bo nauczycielka przysłała smsa że masz dwie nowe jedynki AAAAAAAA PRIMA APRILIS AAAAHAHAHAHAHA BYŚ WIDZIAŁ SWOJOM MINE

I widzisz k⁎⁎wa pękających ze śmiechu ludzi którzy nie wiedzą, że Twoja mina to nie szok tylko wyraz najwyższego możliwego zakłopotania


Jeszcze dobrze jak siedzisz na home office, to przynajmniej unikasz komunikatów o zepsutych ekspresach do kawy, żarcików że przecież deadlajn był do dziś a nie do końca tygodnia, ja pi⁎⁎⁎⁎le jak dobrze że to mnie ominie.


I następnego dnia oczywiście każdy portal internetowy, każdy pej na fejsie, każdy k⁎⁎wa śmieszek project manager w korpo pisze sprostowanie że HEHE WIECIE TO BYŁ TYLKO ŻART HEHE KTO SIĘ NABRAŁ? Serio k⁎⁎wa, mistrzostwo komedii, łał, wyjdź za moją córkę.


Nie ma bardziej żenującego dnia w roku niż jebane Prima Aprilis…


#pasta #heheszki #takaprawda

eafb45f8-bba3-4396-b780-b01a22e065df

Moim zdaniem można wyróżnić 4 główne typy żartów na prima aprilis:


  1. bieda żart - banalne, nie wymagające żadnego wysiłku ze strony autora, mało śmieszne coś w stylu masz plamę czy właśnie wspomniany nie działający ekspres

  2. cringe żart - chyba najpopularniejsza forma we wszelkiej maści serwisach społecznościowych, gdzie wszelcy PRowcy ścigają się między sobą o to, kto ma więcej przestrzeni między uszami za którą ktoś mu płaci

  3. fake news żart - ktoś celowo poda jakąś zmyśloną informacje dotyczącą realnych spraw bieżących, rzekłbym nawet, że te żarty mogą być szkodliwe

  4. żart z ciekawym pomysłem - o ile istota śmieszności tego żartu jest często dyskusyjna, o tyle sama koncepcja czy idea stojąca za nim jest ciekawa i wpisująca się w profil danej osoby/instytucji. Unikaty na skale światową, ale zdarzają się


Ogólnie to nie znoszę tego "święta" i niech ten dzień już się skończy

Zaloguj się aby komentować

Potwornie boli mnie dewaluacja treści w internecie, chociaż nie wiem czy media społecznościowe kwalifikować jako "internet" czy to już osobny ściek przez swoją specyfikę.


Wychodzi na to że kiedyś nawet żeby robić rzeczy na odpierdol wymagało to jakiegoś wysiłku.


Mam znajomego, który od zawsze miał parcie na szkło. Zawodowo w tym co robi był totalnie przeciętny, ale tu zrobił jakiś meetup, to prowadził podcast, tu robił newsletter ze swojej dziedziny. Wszystko na bardzo niskim poziomie, no ale on twierdził że to buduje markę własną bo generuje mu ruch na Linkedin i chyba miał w tym rację bo jest w branży dość rozpoznawalny.


Ostatnio wszedłem w jego newsletter bo się chwalił nowym numerem a akurat temat wydał mi się ciekawy. Post z ogłoszeniem newslettera oczywiście napisany przez AI i to jakimś leniwym promptem. Treść w środku tak niechlujnie zrobiona, że miał nawet kwiatki w stylu "autor artykułu twierdzi że" oraz "podsumowując artykuł:". Czyli ordynarnie ukradł jakiś artykuł, poprosił ChatGPT, czy innego Claude o podsumowanie i nawet nie poprosił później o zredagowanie tego.


I takim gównem zapchany jest absolutnie cały internet.


Z dzisiejszej perspektywy teksty pisane pod SEO z których kiedyś się śmiano (te w stylu: "czy w tym tygodniu jest niedziela handlowa") to były twory wysokich lotów.


#gorzkiezale #zalesie #internet #socialmedia

Zaloguj się aby komentować

ludzie bez doświadczenia w developmencie na Linkedin: ej aj zastąpi programistów w ciągu 2 lat!!!!1!!!!1jeden!


ej aj w rękach ludzi bez doświadczenia w developmencie:


#heheszki #development #webdev #programowanie #it #ai

70278691-3ff2-4d27-94a9-229a7e3c73b1

Zaloguj się aby komentować

Ciśnij sobie spokojnie drugi, 44 kółko.

Wewal się na trawę

Pokręć kołami 5 sekund i odpuść, i tak 13 kółek do końca, nic się nie da zrobić.


A nie, czekaj, nazywasz się Oscar Piastri. Wiesz że jak odpuścisz to wypuszczą virtual safety car i verstappen zjedzie po nowe gumy bez dużej straty. Do tego, no kurde, to twój home race.


Przez minutę i szesnaście sekund, centymetr po centymetrze wracaj na tor ignorując radio. Oglądanie farmy Clarksona nie poszło na marne #pdk Zjedź na pitstop i wróć na trasę przedostatni, 12 kółek do końca.


Krok po kroku, bolid po bolidzie pnij się w górę. 9 okrążeń później już jesteś w punktach. Na sam koniec w absolutnie brawurowy sposób objedź Hamiltona po szerokiej i skończ p9.


Panie i panowie, Oscar Piastri.


https://streamable.com/v8k5jq


#formula1 #f1

Zaloguj się aby komentować

Co się odwaliło to ja nawet nie


Trzy miesiące temu szkalowałem (jak wielu) Spotify wrapped z racji jego braku dokładności.


Dziś się okazało że fakt że moje wrapped i wszelkie inne strony ze statami pokazywały mi kawałki których nigdy nie słuchałem wynikało z tego że kilka lat temu zalogowałem się na kilku firmowych telefonach żeby przetestować jedną funkcją którą tworzylismy dla klienta i nadal testowano ją na moim koncie XD


Zorientowałem się dziś jak mi ktoś notorycznie przestawiał muzę na zenka, po czym zmieniłem hasło i napisał do mnie na linkedin dawny PM że przywłaszczyłem sobie formowe konto spotify


#pracbaza #heheszki

@radziol dokładnie tak. Pełny rozdział, firmowe rzeczy tylko i wyłącznie na firmowym sprzęcie. I tam sobie może firma instalować soft szpiegujący, może ustawiać polityki, może ten sprzęt uceglać, czyścić czy rozsyłać aplikacje. W końcu to ich sprzęt, a ja tylko mam go użyczonego. Ale pod żadnym pozorem nigdy nie zgodzę się na to, żeby sobie np. na prywatnej komórce zainstalować "tylko authenticatora" i wsadzić służbową simkę "no bo po co nosić 2 telefony to niewygodne jest".


Może jestem dziwny, ale ja jestem zwolennikiem twardego rozdzielania życia prywatnego od służbowego. Nie instaluję żadnych służbowych apek na prywatnym telefonie, nie pozwalam na instalowanie żadnego softu szpiegująco-kontrolującego na moim prywatnym telefonie, kończę pracę, nie mam żadnego dyżuru ani planowanych robót, zostawiam komórkę na biurku, nie ma mnie, wychodzę i elo. Mam urlop, komórka ląduje w szafce, tak samo nie ma mnie. Jak odbiorę to to będzie tylko i wyłącznie przypadek albo "dzień dobroci dla zwierząt". I oddzielam od siebie spam związany z tym co rozsyła firma i inne spamcalle z fotowoltaiki, bo cholera wie czemu służbowy numer jakoś wyciekł. Prosto i przejrzyście.

A nie, że kończę pracę i albo muszę pamiętać, żeby robić jakieś krzywe przeszczepy z wyłączaniem simki w telefonie, albo jestem permanentnie pod telefonem i to jest tylko kwestia czasu, aż ten jebany telefon odbiorę, bo albo z rozpędu nie spojrzę kto dzwoni, albo się na dzwonienie uweźmie przełożony i się zacznie "no hehe bo jak odebrałeś hehe to jest taka drobna sprawa hehe zaloguj się na 5 minut hehe potrzebuję jednej rzeczy hehe". i ta "hehe 5 minut" prośba zmieni się w służbowe polecenie i jebanie 2 godziny jakiegoś totalnego gówna, które spokojnie mogło poczekać do następnego dnia, ale w tym momencie znalazł sobie frajera, który mu to ma opędzić. A tak? Niech spierdala, może sobie dzwonić do zajebania, nawet nie będę tego świadomy.

@Byk @Zielczan że skoro konto było firmowe to na pewno mają faktury, a jak nie mają a chcą konto z powrotem to ja chętnie wykażę opłaty z okresu użytkowania konta przez firmę i możemy porozmawiać po zwrocie kosztów. Odczytał, nie odpisał


Znaczy, mój fakap, ale no kurde bez jaj z takimi tekstami.

Zaloguj się aby komentować