Otwieram nowy tag #hejtofunkcje na który będę wrzucał mockupy naszego hejto z wizualizacją jakichś śmiesznych, lub fajnych funkcji.
Możecie dawać propozycje w komentarzach :3
#hejto #glupiehejtozabawy


No dzień dobry! :3
Otwieram nowy tag #hejtofunkcje na który będę wrzucał mockupy naszego hejto z wizualizacją jakichś śmiesznych, lub fajnych funkcji.
Możecie dawać propozycje w komentarzach :3
#hejto #glupiehejtozabawy

Zaloguj się aby komentować
Kto choć raz czytał jakąkolwiek whatsappową dyskusję mam (bo, z moich obserwacji wynika, że ojcowie trzymają się od przedszkolnego whatsappa z daleka) ten się w cyrku nie śmieje.
Wiadomo, każdy problem da się rozdmuchać do granic absurdu. Proste pytanie "Czy na chusteczki robimy zrzutkę, czy każdy kupuje osobno" potrafi się zamienić w całodniową debatę o alergiach, materiałach biodegradowalnych, preferowanych markach itp., ale prawdziwe apogeum osiągamy kiedy nadchodzą Mikołajki.
Jeszcze w ogóle dobrze jak na samym początku ustali się budżet, bo to już skraca dyskusję o jakieś 3 dni robocze, jak już jest jakiś bat w postaci ograniczenia cenowego to jest łatwo. I tu ktoś mógłby pomyśleć, że przecież taki mikołajkowy prezent dla 4-5 latka to nie musi być nic dużego - kolorowanka, jakieś żelki, paczka plasteliny, easy, nie?
Otóż nie! Jakakolwiek spożywka odpada, bo uruchamia lawinę alergii i to jest w sumie zrozumiałe, więc celujemy w coś bez produktów spożywczych. Kredki, plastelina, jakieś takie pierdołki, w końcu to tylko przedszkolne mikołajki, prawda?
Otóż nie! Bo to znów rozpoczyna debatę o tych toksycznych, łamiących, brudzących itd. Po około dwóch dniach już wiadomo że to będzie pewnie jakaś zabawka, w końcu zamówi się jedną i będzie git, co nie?
Otóż nie! Bo w 2025 roku nadal są ludzie, dla których problemem jest to że ich syn bawi się np. zestawem klocków w którym są dwie figurki kobiet i różowe auto, bo jeszcze zamiast chłopa z krwi i kości wyrośnie jakieś zniewieściałe coś, więc prezent unisex nie wchodzi w grę, bo albo coś jest zbyt dziewczęce dla Hubcia, albo zbyt chłopięce dla Poli. Tu zaczynają się też zlatywać mamy, które już mają coś upatrzonego dla swoich pociech i próbują to forsować - najczęściej jest to coś z motywem z jakiejś bajki, bo jedyne co proponują ma ten konkretny motyw. Do tego zaczynają się schody a bo to Pola już ma takie coś, a to Hubcio już się czymś takim nie bawi, a to kiedyś kupiliśmy Zosi i miało słabą jakość, a Ignaś prawie połknął kiedyś element z tego i nie polecamy. Więc mamy kolejne 1-2 dni na wysyłanie propozycji, z których wyłania się ANKIETA. Załóżmy scenariusz optymistyczny - ankieta kończy się wybraniem jednego przedmiotu większością głosów (bo jak jest remis, no to dobranoc, cześć, giniemy)
No ale dobra, ustaliliśmy budżet, to że dzielimy na płcie, oraz ankiety wyłoniły zwycięskie propozycje - mamy to, co nie?
Otóż nie! Bo wyszło że prezent dla dziewczynek jest o 7 złotych droższy niż ten dla chłopców, a ma być po równo, tak? Więc "zamówimy coś tym chłopcom dodatkowo żeby nie czuli się pokrzywdzeni", ewentualnie w bardziej ekstremalnej wersji "może poszukamy dla dziewczynek czegoś w tej samej cenie?". Jeśli pójdą z pierwszą opcją, to wzbudzi protest matek dziewczynek, że żeńska część grupy będzie pokrzywdzona przez fakt dostania jednej rzeczy w przeciwieństwie do chłopców, natomiast jeśli wymusi się na mamach dziewczynek szukanie czegoś tańszego, to zaczynamy proces od nowa dla ich części.
Tak, debata o prezencie mikołajkowym na grupie mojego syna trwa od piątku. Końca nie widać. Myślę że gdybym pokazał tym dzieciakom dowolną propozycję która padła przez ten czas, to absolutnie wszystkie byłyby zachwycone, no ale to dzieciaki, one są jeszcze nieskażone logicznym myśleniem dorosłych i umieją się cieszyć z prostych rzeczy
#rodzicielstwo #dzieci
@Maciek u nas udało się przeforsować demokratyczna większością (bo skowyt drugiej strony słychać dalej), że żadnych prezentów i zabawek nie kupujemy.
Jedyne prezenty na jakie się godzimy, to te z wydawnictw typu PWN polecone przez wychowawczynie, albo robimy dzieciakom poczęstunek na zasadzie kazdy coś przynosi i dzieci mają wspólne dzielenie się ciastami, babeczkami itp.
Takie problemy to nic w porównaniu do szczucia przedszkolanek/nauczycieli Byłam świadkiem takiej grubej akcji jak młoda była w przedszkolu, choć wtedy to działo się na mailach i między chyba bezrobotnymi rodzicami którzy plotkowali codziennie pod przedszkolem A ostatnio koleżanka która pracuje w przedszkolu padła ofiarą takiego zaszczucia na grupie WhatsApp co niestety przeniosło się poza tą grupę Jak tak można 😬
Zaloguj się aby komentować
Zawsze miałem w pracy problem z byciem asertywnym i przez to dostawałem po d⁎⁎ie.
Maciek, a słuchaj, bo ty będziesz najlpeszy od tego - weź ogarnij "szybkie" mockupy dla klienta żeby zwizualizować ficzerki z roadmapy
Maciek, klient dorzucił do scope taką tam pierdołkę, weź to ogarnij jakoś szybciutko w wolnej chwili, dzięki!
Maciek, bo ten i tamten są na urlopach a my stoimy z robotą, dla ciebie to tylko chwilka a nam to udrożni sprawę
I tak przez cały czas. Próbowałem się nauczyć odmawiania w jakiś grzeczny sposób, ale potwornie źle się z tym czułem później słysząc że ktoś inny dostał to zadanie, a wiem że ma jeszcze więcej roboty niż ja.
I wtedy znajomy dev sprzedał mi jeden prosty sposób: "podeślij mi ticket"
Zamiast po prostu zgadzać się na wszystko ot tak, mówię "No pewnie, chętnie! Tylko podeślij mi plis co tam mam zrobić i wrzuć mi do jiry ticket z opisem co, jak i na kiedy". I nagle okazuje się że już w sumie nie jest nic pilne, że może to sobie jednak jakoś samo ogarną, może przekonają klienta że nie potrzeba.
Wspaniałe to jest jak powinność udokumentowania jakiejś wrzutki od razu działa u wrzucającego jak reality-check. Stosuję od dwóch tygodni i żałuję że nie znałem tego wcześniej :3
#uxdesign #pracait
@Maciek Raz w jednym korpo (wintel admin) był problem, bo za dużo urlopów przydzielili na święta / nowy rok. Na prośbę czy bym jednak zrezygnował z urlopu dostałem olśnienia i odpowiedziałem, że "skoro jest uzasadnienie, to proszę mi odwołać urlop". Jakoś nie było nagle potrzeby.
Potem podjebałem TLa do manago i puściłem farbę na spejsie, że TL robi akcje dywersyjną.
Zaloguj się aby komentować
Ej, pamiętacie sprawę "skóry" - morderstwa krakowskiej studentki którą sprawca po zabiciu oskórował, a potem wrzucił skórę do Wisły?
No... to nie czekajcie dziś na #hejtonews
#heheszki #hejto #moderacjacontent

Zaloguj się aby komentować
Ach, pierwszy śnieg! Już niedługo biała, piękna, polska zima
#zimowypierdalaj

Zaloguj się aby komentować
Pamiętam jak na studiach zapisując się na lektorat z francuskiego widziałem oczyma wyobraźni siebie podrywającego dziewczyny językiem Serge'a Gainsbourga. A potem doszliśmy do liczebników i uznałem że jestem zbyt ciulowy z matmy żeby się w to bawić.
Dla niezaznajomionych: We francuskim liczebniki do (hehe) "69" są ok. Później Francuzi zapomnieli że można sobie dla "70" wymyślić liczebnik i uznali że mówienie "sześćdziesiąt-dziesięć", jak jakiś przedszkolak który zapomniał się przy odliczaniu, da radę, a np. "76" to będzie po prostu "sześćdziesiąt-czternaście" i będzie ok.
Całe szczęście jak doszli do "80", to uznali że ten system jest trochę bez sensu, i spierdzielili go jeszcze bardziej. Uznali że zamiast wymyślić sobie liczebnik na "80" będą mówić "cztery dwudziestki" i tak np. liczba "83" to "cztery dwudziestki trzy". Ma to sens, nie? Spodobał im się ten system, więc kontynuowali go, ale niespodziewanie dla siebie natrafili na "90" i znów zaczęły się schody. Ale że mieli już wzór z "70" i "80", to połączyli te logiczne twory, i tak "90" to dla francuza "cztery dwudziestki i dziesiątka", a "99" to "cztery dwudziestki, dziesięć, dziewięć" (bo "nastki" też Francuzom skończyły się na "16", a później po prostu uznali że zamiast mówić "siedemnaście" dadzą "dziesięć siedem" bo przecież lepiej")
Pewnie teraz myślicie sobie "jeżu słodki, no po⁎⁎⁎⁎ni".
A słyszeliście o Duńczykach? Bo oni zrobili jeszcze lepiej - siadajcie
Otóż w przeciwieństwie do Francuzów, którzy dzielnie dotrwali do "60" w swoich liczebnikach, Duńczycy nie ogarnęli już na etapie "50".
Otóż rodacy Hamleta uznali, że zamiast stworzyć sobie liczebnik na połowę setki, to strzelą sobie działanie 2,5x20, i uznali już konsekwentnie, że skoro to liczebniki, to są połączone z matmą i nie ma co się pierdzielić tylko wyciągamy abakus i lecimy dalej. Przy "60" i "80" jest łatwo, bo to w końcu raptem 3x20 i 4x20. Ale co z tymi nieparzystymi? No mnożymy te dwudziestki tak żeby wyszło. "70"? 3,5x20 - proste. "90"? Mordo, 4,5x20.
Tak więc jak Duńczyk ci mówi że wydał 7+((-1/2+5)x20) na bilet, to bilet, rzecz jasna, kosztował go 97 koron duńskich.
Proste jak budowa cepa, czyż nie?
#ciekawostki #jezykiobce #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Najfajniejsze w prezentach dla #dzieci jest to że one są też dla mnie
Mlody będzie miał wykłady z grande strategia
#rodzicielstwo #heheszki #f1 #formula1

Zaloguj się aby komentować
Żonka zadowolona :3 teraz czas na komin dla bombla
#dziergamsobie #dzierganie #szydelkowanie #diy

Zaloguj się aby komentować
Pobiegłem tylko po to żeby utwierdzić się w przekonaniu że nienawidzę biegać ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#bieganie #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Wszyscy zachwycają się zestawem Dino od Cobi, a totalnie bez echa przeszła współpraca #lego z #inpost
#heheszki

Zaloguj się aby komentować
Nienawidzę AI slopu
Mam meltdown, który muszę jakoś uzewnętrznić.
Te 3-4 lata temu żeby tworzyć nawet gówniane treści w internecie trzeba było coś poświęcić - albo hajs jeśli się to komuś zlecało, albo czas żeby robić to samemu. Można było łatwo odróżnić amatora który pcha się do zabawy, od kogoś kto coś już poświęcił.
Generowanie obrazów, a zwłaszcza filmów w AI w powszechnie dostępnej formie to jest jakieś potworne przekleństwo, nie mam pojęcia kto uznał że to będzie dobry pomysł aby to umożliwić. Już samo istnienie instagrama i tiktoka powinno być dowodem na to że danie ludziom powszechnego dostępu do robienia zdjęć i kręcenia filmów nie było dobrym pomysłem, więc co spowodowało że ktoś postanowił pójść krok dalej?
Oprócz hejto, cały internet w którym się poruszam jest zajebany AI slopem. Ostatecznie przestałem korzystać z fb żeby nie tracić resztek dobrego zdania o rodzinie kiedy okazało się że biorą zdjęcia z fejkowych protestów na poważnie, albo widząc że ktoś udostępnia jakieś kretyńskie filmiki z kotami które ratują inne koty z pożarów (WTF?!). Youtube ratują już tylko i wyłącznie subskrypcje, bo jak się wejdzie w polecane to mam tam w 100% AI slop z kanałów które wrzucają jakąś fejkową publicystykę. Ostatnio zaproponowało mi coś takiego . Widzę ostatnio jakiś filmik z analizą ostatniego wyścigu w F1. Włączam i co? Gówniane AI obrazki z AI lektorem czytajacym opis wygenerowany przez AI. No i mój "ukochany" Linkedin, zawalony od dawna najniższego poziomy AI slopem. W ubiegłym tygodniu absolutnie każdy marketingowiec musiał udowodnić że wygeneruje lepszą świąteczną reklamę coca coli.
Przecież to jest kuriozum że absolutnie każdy może tworzyć wysokiej jakości materiały o czymkolwiek chce.
Czy możemy powrócić do czasów, kiedy tworzenie czegokolwiek na średniozaawansowanym poziomie wymagało albo zdobycia jakichś umiejętności, albo wydania konkretnego hajsu? ლ(ಠ_ಠ ლ)
#gorzkiezale #zalesie #przemyslenia #internet
zgadzam sie, a mnie jeszcze dobija to, ze ludzie na tym portalu sraja tymi graficzkami. ja naprawde nie wiem, dlaczego ludzie to robia, to bylo ciekawe przez pare pierwszych tygodni, jak teraz widze ze cos jest nieprawdziwe to czuje sie niedobrze. niektorzy to nawet biora do swoich postow grafiki, ktore sa skopane, ale jako tako wygladaja, wiec zostawiaja. Przyklady ponizej jednego szczegolnego uzytkownika



Zaloguj się aby komentować
Zadanie: Napisz list do samego siebie który otworzysz za rok o tej porze.
List wysłany. Postanowiłem wykorzystać go do tego aby opierdzielić siebie w przyszłości jeśli nadal będzie leniwą bułą, oraz do przytulenia samego siebie z przyszłości w związku z jedną dużą zmianą która mnie czeka w życiu, a z której jestem totalnie niezadowolony.
#jesiennewyzwania


Zaloguj się aby komentować
Absolutnie kocham "Auta" tak z punktu widzenia historii, jak i kunsztu jaki był potrzebny żeby zaprojektować bohaterów.
I za każdym razem urzeka mnie, że jak przyszło do projektowania bohaterów drugiej części, to w większości przypadków aby oddać narodowość danego bohatera wystarczyło to wyrazić malowaniem - Miguel z Hiszpanii ma herb na masce, Ziu Takakita z Japonii ma malowanie w stylu japońskiej flagi, podobnie z resztą Carla Turbinha z Brazylii, czy Raoul z Francji - po prostu malowaniem oddano narodowość (ewentualnie marka samochodu pasowała do narodowości jeśli to było możliwe).
Wyjątkiem jest Max Schnell, któremu, oprócz barw oraz marki samochodu na którym go wzorowano, postanowiono dodać jeszcze jeden atrybut kojarzony z niemcami dzięki pewnemu niespełnionemu malarzowi i potwornie z tego kisnę za każdym razem jak on się gdzieś pojawia.
#filmy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Uwielbiam ten wykres
Ciekawe rzeczy które z niego wyciągam:
Albo luka płacowa nie jest mitem, albo zawody zazwyczaj wybierane przez kobiety są gorzej płatne
Mężczyźni największy dochód osiągają kiedy mają na utrzymaniu dzieci
Przepaść dochodowa pomiędzy samotnym mężczyzną bez dziecka, a mężczyzną z rodziną na utrzymaniu jest ogromna, porównując do kobiet w tych samych sytuacjach, co może potwierdzać niską dostępność dochodowych zajęć dla kobiet., biorąc pod uwagę że samotna bezdzietna kobieta i samotny bezdzietny mężczyzna zarabiają przeciętnie podobną stawkę.
Po 50 roku życia istnieje albo problem ze znalezieniem dochodowego zajęcia, albo spada motywacja do zwiększania/utrzymania dochodu
Posiadanie dziecka faktycznie opóźnia kobietom osiągnięcie wyższego dochodu o około 10 lat, ale motywuje na dłuższe utrzymanie go na wyższym poziomie
Posiadanie dzieci dla żadnej z płci nie jest przeszkodą do osiągnięcia wyższego dochodu, w porównaniu do osób bezdzietnych.
Pamiętajmy że to dane z 2018 roku, ciekawe jak wyglądałoby to w dzisiejszej rzeczywistości.
#ciekawostki #pracbaza #dzieci #badaniaspoleczne

Zaloguj się aby komentować
Z takich muzycznych historii zespołowych które zawsze mnie rozwalają, to historia zespołu Sneaker Pimps.
Jak wpiszesz w google "notable triphop bands" to wyskoczy oczywiście Massive Attack, Portishead, Tricky i może pojawić się Morcheeba. Ale nie pojawi się tam inny zespół, który pojawi się za to jak wpiszesz w google frazę "notable triphop albums". Ten zespół to Sneaker Pimps.
Jak to możliwe? Otóż Sneaker Pimps wydając w 1996 roku płytę "Becoming X" szturmem wdarł się na scenę triphopową. Album jest fantastyczny i do dziś ceniony przez entuzjastów gatunku. Ma wszystko co dobry tiphopowy album mieć powinien: mocno niepokojący, mroczny klimat, odpowiedni balans między elektroniką i instrumentami, ładnie chodzącą sekcję rytmiczną i delikatny wokal.
Co więc stanęło na przeszkodzie do tego, aby z one album wonder Sneaker Pimps stał się ikoną gatunku, do czego miał bardzo duże predyspozycje?
Otóż założyciel i gitarzysta zespołu po sukcesie pierwszego albumu uznał że... trzeba wyrzucić znak rozpoznawczy zespołu, czyli wokalistkę, bo nie chciał aby skład był "zaszufladkowany jako chwilowo modny projekt triphopowy z kobietą na wokalu" XD
Zaraz po podjęciu decyzji że on sam przejmie wokal, wytwórnia płytowa Virgin Records zerwała współpracę z zespołem i tyle z tego było.
A album jest autentycznie fantastyczny i wracam do niego bardzo często
#muzyka #ciekawostki #triphop

Zaloguj się aby komentować
1501 + 1 = 1502
Tytuł: Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję
Autor: Mateusz Pakuła
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Agora
Format: audiobook
ISBN: 9788383804163
Liczba stron: 280
Ocena: 7/10
Książka która niszczy psychicznie.
Bardzo naturalistyczny obraz i pamiętnik autora książki z procesu umierania jego ojca na raka trzustki.
Przez ładunek emocjonalny bardzo trudno mi się ją czytało, dlatego przerzuciłem się na audiobook i to był strzał w dziesiątkę, bo lektor robi fantastyczną robotę.
Historia nie daje oddechu. Ostatnie miesiące życia ojca z chorobą, która nie bierze jeńców i nie daje taryfy ulgowej. Dramatyczne opisy stanu zdrowia ojca mieszają się z tragikomicznymi opisami radzenia sobie z codziennymi rzeczami kiedy ma się w głowie świadomość, że nic się nie da zrobić, nie ma jak pomóc, można tylko czekać i patrzeć jak bliska ci osoba odchodzi w okropnym cierpieniu. Fragmenty z mowami pogrzebowymi słuchałem w dwuminutowych odcinkach, bo wzruszenie brało górę.
Książka to też bunt przeciwko braku prawa do eutanazji. Nie polecam książki osobom z dużą wrażliwością katolicką, bo pociski na Kościół są tu częste, i nie ma w nich hamulców.
Ocena w sumie niska, bo przez drugi rozdział prawie rzuciłem ją w kąt - jeśli ktoś będzie ją czytał, to drugi rozdział można spokojnie pominąć bez szkody dla fabuły.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować
Ipsos opublikował badanie o tym co aktualnie martwi ludzi, w którym objęto też Polskę. Badanie objęło takie aspekty jak zmiany klimatyczne, przestępczość, bezrobocie, podatki, imigrację itd. Jak w badaniu wypadła Polska? Ogólny kierunek w którym zmierza twój kraj 58% Polaków uważa że kierunek w którym zmierza Polska nie jest najlepszy. Najlepiej pod tym kątem jest w Singapurze (81% uważa że będzie dobrze), najgorzej we Francji (92% pesymistów). Średnia światowa to 63% dla "złego kierunku", 37% dla "dobrego kierunku". Z drugiej strony 51% naszych rodaków uważa że obecna sytuacja gospodarcza jest dobra (średnia światowa...
T.Mobile wypuściło fajny raport o rozmowach z bliskimi. Raczej ciekawostki niż twarda wiedza, ale jest sporo fajnych porad dla ludzi którzy uchodzą za trudnych rozmówców.
Metodologia: Badanie jakościowe metodami wywiadów pogłębionych i eksploracji etnograficznych N=22, badanie ilościowe metodą CAWI N=1005
#ciekawostki #badaniaspoleczne #relacje

Zaloguj się aby komentować
Wpadłem ostatnio na fajną stronkę która zawiera analizę bajek dla dzieciaków pod kątem tego jak stymulujące są biorąc pod uwagę interakcję, efekty dźwiękowe, natężenie dialogów i kolorów, dynamikę obrazu, tempo muzyki itp.
Dla mnie zawsze ważne było żeby to co oglądamy z bomblem nie robiło mu papki z mózgu, więc dzielę się.
A dla przykładu porównanie starego (poklatkowego) i nowego (animacja komputerowa) strażaka sama:
#rodzicielstwo #bajki #telewizja

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, ja tylko na chwilkę na konkurs, ale nie wiem czy dobrze składam zgłoszenie, więc z góry przepraszam za łamanie jakichkolwiek zasad.
Busker.
Zabrzmiał donośnie strunami czterema,
I każdy dźwięk jego serce ogrzał.
Kiedy ostatni akord mu w nutach został,
zobaczył że ludzi przed nim już nie ma.
Liczył, że w całej tej swej niesmiałości,
która z zewnątrz jawi się pozorna,
dokona się jakaś drobna reforma,
lecz to już tylko pieśń przeszłości.
Mówią, że niby całe to granie -
szarpanie nylonu, kobaltu, czy miedzi -
to trochę jak pójście do spowiedzi:
Z jednej strony wolność,
z drugiej niepewność,
a tak faktycznie banalne brzdękanie.
#nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować