#sniadanie
w słoiku szejk z jeżyn, jogurtu naturalnego i odżywki białkowej


#sniadanie
w słoiku szejk z jeżyn, jogurtu naturalnego i odżywki białkowej

Zaloguj się aby komentować
Marzy mi się dzień, w którym UE zakazuje klajstrowania etykiet na słoikach tak, że przetrwa to nuklearną apokalipsę i upadek cywilizacji. Nosz kurde, człowiek by chciał normalnie elegancko, ekologicznie użyć ponownie i wielokrotnie, ale nie. Najebią tego kleju, ze trzeba by zużyć pół butelki rozpuszczalnika, żeby oczyścić jeden słoik. I cyk, do śmieci, na stłuczkę. Słoik kup se w sklepie, kmiocie.
To mógłby być piekny wkład polskich gospodyń w prawodawstwo UE.
#polskiedomy

Zaloguj się aby komentować
Recenzje fit jedzenia
Białko WPI Spomlek
Białko bez dodatków smakowych to jest zdecydowanie coś, czego potrzebowałam. Pachnie i smakuje podobnie do mleka w proszku, chociaż jest bardziej suche. Jest smaczne samo w sobie.
Jeśli chodzi o dodatki smakowe, to zamiast sztucznych w worku, zdecydowanie lepiej robić koktajle zgodnie z upodobaniem, z sezonowych owoców. U mnie wczoraj jogurt naturalny + jeżyny + odżywka bialkowa i odrobina ksylitolu.
#recenzjefitjedzenia


Zaloguj się aby komentować
Czy wiesz, że?...
Województwo lubelskie jest drugim (ex aequo z łódzkim) pod względem areału upraw borówki w Polsce i na pierwszym miejscu pod względem areału upraw borówki / ilość mieszkańców?
W roku 2024 powierzchnia upraw borówki [w Polsce] wynosiła już blisko 13 000 ha. Największy w tym udział mają województwa: mazowieckie (4105 ha), łódzkie (1682 ha) i lubelskie (1671 ha).
#ciekawostki #jedzenie
Zaloguj się aby komentować
Nowy dzień, nowe wyzwania
Borówka składa się w 85% z wody, jakby ktoś pytał. Wczorajsze nawodnienie wykonane prawie w całości borówkami (wypiłam tylko dwie kawy)
#jedzenie

Zaloguj się aby komentować
Zdrowe tłuszcze / niezdrowe tłuszcze i przetworzona żywność
Czasy, gdy za wszystkie zło obwiniano spożycie tłuszczów i moda na produkty "0% tłuszczu" dawno minęły. Obecne wytyczne zalecają, aby spożycie tłuszczów pokrywało 40% zapotrzebowania zdrowej diety. Wiadomo już, że największą korelację z chorobami serca i układu krążenia mają "niezdrowe tłuszcze" oraz "przetworzona żywność".
Co jednak to właściwie oznacza?
Kwasy tłuszczowe dzielą się na nasycone i nienasycone (załączony rysunek).
Mocno upraszczając, kwasy tłuszczowe nasycone powstają głównie w organizmach zwierząt, w tym i naszym. Jedząc produkty pochodzenia zwierzęcego, jak mięso czy produkty mleczne, spożywamy tłuszcze nasycone. Są one też potrzebne - jako źródło energii, ale nie w nadmiarze - ich nadmiar jest skorelowany z chorobami układu krążenia. Nasz organizm zwykle ma go spory zapas, a w razie potrzeby wyprodukuje sobie go z np. nadmiaru glukozy. Jakbyśmy położyli taki tłuszcz na biurku, to miałby on postać stałą - kostka smalcu, kostka masła itp.
Kwasy tłuszczowe nienasycone z kolei nie są wytwarzane w naszym organizmie - możemy je dostarczyć tylko z zewnątrz, z jedzeniem - jedząc tłuste ryby i produkty roślinne, zawierające naturalne oleje (jak siemię lniane, pestki, orzechy itp). Są one niezbędne do m.in. prawidłowego funkcjonowania mózgu a ich wysokie spożycie jest skorelowane z ochroną przed chorobami serca, krążenia i metabolicznymi. Tego rodzaju tluszczu nie położymy na biurku, no chyba że w szklance - tłuszcze nienasycone mają formę ciekłą, np. oliwa, olej lniany czy tran.
Na rysunku widać jeszcze podział na dwa rodzaje tłuszczów nienasyconych - izomery trans i izomery cis. Różnią się one nieco budową (stąd ich nazwa). A poza tym? Izomery trans są bardzo mocno skorelowane z chorobami metabolicznymi oraz układu krążenia, ryzykiem przedwczesnego zgonu i dietetyka zaleca jedzenie ich w ilości "jak najmniej, jak to tylko możliwe".
No ok, ale przed chwilą była mowa, że tłuszcze nienasycone są super zdrowe, skąd te izomery trans, które są tak niesamowicie szkodliwe? Otóż izomery trans powstają z utwardzania tłuszczów nienasyconych (czyli tych zdrowych, roślinnych), żeby następnie wykorzystać je przy dalszej produkcji żywności - np. margaryna, która potem jest używana zamiast masła do produkcji ciastek, batoników, żywności instant czy różnego rodzaju frytur przemysłowych używanych do smażenia w np. fastfoodach. Krótko mówiąc, izomery trans powstają w wyniku przemysłowej produkcji tanich zamienników tłuszczów zwierzęcych z taniego i zdrowego (przed przetworzeniem) oleju roślinnego. Izomery trans powstają również w procesie długiego smażenia, czyli np. wielokrotnego smażenia na tym samym oleju roślinnym - tak więc możemy również wyprodukować je sami sobie w domowych warunkach, przygotowując "domowe, zdrowe" jedzenie.
Właśnie te izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych są głównie tym, co rozumiemy jako potoczne "niezdrowa, przetworzona żywność", odpowiadająca za miażdżycę, nadciśnienie i zwiększone ryzyko zgonów z powodu chorób serca i układu krążenia.
#dieta #ciekawostki
Źródło rysunku: https://ib.bioninja.com.au/options/option-a-human-nutrition/a1-components-of-the-human.html

Zaloguj się aby komentować
Dietetycy: Borówka jest bardzo dobrym owocem dla dbajacych o linię, ma tylko 75 kcal / 100 g
Ja, która właśnie ojebałam 2 kg
#jedzenie #dieta #heheszki


Zaloguj się aby komentować
Mogę przebierać w ulęgałkach jak w ulęgałkach.
W bonusie dynia hokkaido i pomidor.
#ogrodnictwo



Zaloguj się aby komentować
Wegetariański salceson aka pasztet warzywny.
#jedzenie

1 kalafior, 1 brokuł podzielone na różyczki zblanszować
Paprykę i cukinię pokroić w kostkę
Ułożyć w dwóch keksówkach wyłożonych papierem do pieczenia
Wymieszać mikserem 10 jajek, 8 łyżek majonezu, opakowanie przyprawy suszonej cebuli, 4 łyżki mąki pszennej, sól.
Zalać warzywa w keksówkach, piec pół godziny na 180 stopni.
Zaloguj się aby komentować
Wlazłam sobie w końcu na to słynne Temu i przeglądam, co tam mają. Akurat kolczyki, bo po paru latach posiadania dwóch córek odkryłam, że połowy mi brakuje, a druga połowa jest zdekompletowana. Całkiem ładne i tanie, takie jak lubię. Niektóre wręcz wyglądają jak fajne rękodzieło, trochę też sama się tym zajmowałam to widzę - elegancka patyna, wyszczotkowany metal, no kurde naprawdę fajne i za piątaka...
Po przejrzeniu kolejnych zdjęć interesujących mnie modeli zaczęłam się śmiać.
Czytałam kiedyś o zagrywkach tego typu sklepów (Shein, Temu) z kopiowaniem modeli niszowych projektantów i sprzedawaniem ich za bezcen, ale nie spodziewałam się tak komicznych, upośledzonych podrób przedmiotów, które w oryginale powstały jako jedna sztuka jakiegoś hobbysty-amatora.
Na zdjęciach przykładowe kolczyki (wyszukując obrazem można znaleźć oryginał na Etsy itp) oraz upośledzona wersja z Temu (vibe tego wypchanego lwa na zamku Szwecji)
Była kiedyś taka reklama: "Prawie robi dużą różnicę"
#rekodzielo #heheszki




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy można być otyłym i jednocześnie niedożywionym?
czyli niezbędne składniki odżywcze
Niedożywienie kojarzy się z dziećmi z Afryki i wydaje nam się, że ludziom żyjących zamożnych krajach nie grozi - że jesteśmy tak daleko od niedożywienia, jak tylko możemy być. W końcu każdego z nas stać na to, żeby za równowartość mniej niż jednej godziny pracy pójść i kupić pożywienie zapewniające więcej kalorii niż jest potrzebne na cały dzień.
Jednak niedożywienie (przy jednoczesnej nadwadze) jest również problemem w krajach pierwszego świata.
W odżywianiu nie chodzi tylko żeby dostarczyć kalorie, a podział na poszczególne makroskładniki nie jest po to, żeby była fajna tabelka na opakowaniu. Odżywianie organizmu nie polega tylko na dostarczaniu mu opału o wartości energetycznej - jak do kopciucha, do którego wszystko jedno co wrzucisz, to się przepali - ale wszelkich niezbędnych mu "klocków", z których każdy ma swoją rolę w jego funkcjonowaniu.
Część z tych "klocków" organizm może wyprodukować sobie sam, używając innych składników. Może wyprodukować 11 z 20 niezbędnych aminokwasów, nasycone kwasy tłuszczowe (syntezując je z glukozy), glukozę (rozkładając białka i inne składniki), część witamin - syntezując je w organizmie lub też dzięki uprzejmości bakterii jelitowych.
Są jednak pewne składniki odżywcze, których organizm nie jest w stanie sam wytworzyć i potrzebuje ich dostarczania z zewnątrz. Konsekwencją braku tych składników odżywczych jest niedożywienie, zaburzenia hormonalne, dysfunkcje organizmu i różnego rodzaju choroby. Mają one mają miejsce, bez względu na to, czy ilość spożytych kalorii jest odpowiednia czy nawet w nadmiarze. Nadmiar kalorii - spożytych czy to w formie węglowodanów czy tłuszczów odkłada się tylko w tkance tłuszczowej, organizm nie jest w stanie zutylizować ich w inny sposób i np. wyprodukować z niego wszystkich niezbędnych mu do życia brakujących aminokwasów itp. Składniki te można dostarczyć wyłącznie z zewnątrz.
Tymi składnikami są:
9 z 20 niezbędnych człowiekowi rodzajów aminokwasów
nienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3 i omega-6)
minerały - (żelazo, sód, potas, wapń, fosfor, jód itp.)
witaminy - C i część z grupy B
woda (pozdro @Wrzoo )
Braki wyżej wymienionych będą miały negatywne konsekwencje zdrowotne dla organizmu, nawet jeżeli wydaje ci się, że "jesz wystarczająco dużo". Niedobory te powodują m.in. szybsze starzenie się, utratę gęstości kości, sprawności mięśni i stawów, elastyczności i wyglądu skóry i włosów, problemy ze sprawnością intelektualną, choroby układu krążenia, tarczycy, hormonalne i metaboliczne, anemie itp.
Jako przykład braku tylko jednego z tych składników - jodu, poniżej dwie choroby z tym związane.
Na zdjęciu choroba tarczycy, spowodowana niedoborem jodu, spotykana często wśród społeczności żyjących z dala od morza i mających problem z pokryciem zapotrzebowania na ten pierwiastek. Praktycznie dziś wyeliminowana przez obowiązkowy dodatek jodu w soli spożywczej.
Inną z chorób związanych z niedoborem jodu, już dziś nie spotykaną, jest wrodzony zespół niedoboru jodu (dawniej kretynizm lub matołectwo) – termin oznaczający niedorozwój umysłowy ciężkiego stopnia powstały w wyniku wrodzonej pierwotnej niedoczynności tarczycy. Niegdyś choroba ta była bardzo często spotykana wśród ludności zamieszkałej w rejonach górskich. W niektórych wioskach ponad połowa populacji dotknięta była tą przypadłością. W latach 60. XIX wieku Rudolf Virchow udowodnił, że przyczyną choroby jest uszkodzenie tarczycy. W 1922 stwierdzono zależność częstości występowania owego zespołu od zawartości jodu w glebie. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca stosowanie obficie jodowanej soli w miejscach, w których występuje niedobór tego pierwiastka[1]. (za Wikipedia).
#dieta #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
kiedy sobie kupisz takiego bananowca, co to go jeszcze nie miałaś
bananowiec abisyński
#ogrodnictwo #bananowiec

Zaloguj się aby komentować
Czy zjadasz dziennie odpowiednią ilość białka?
Minimalna ilość białka jaka powinna być spożywana, to 0,8g/kilogram masy ciała, ale badania wykazały, że dopiero przy ilościach powyżej 3,5g/kilogram masy ciała mogą wystąpić niepożądane efekty. Ilości gdzieś spomiędzy tego zakresu, rzędu 1,5-2g/kgmc są bezpieczne i zalecane zwłaszcza u osób mających aktywność fizyczną.
Konsekwencją niedoborów białka są choroby, zwane marazm i kwashiorkor. Kojarzone są najbardziej z dziećmi z ubogich krajów, ale część objawów wywołanych niedoborami białka można przypisać także osobom z krajów rozwiniętych, które nie dbają o prawidłową dietę. Chociaż w przypadku krajów zamożnych, o niedobór kalorii trudno (w związku z czym objawy takie jak zanik tkanki tłuszczowej nie występują), to reszta objawów związanych z brakami białka wydaje się występować dość często. Problemy ze skórą, włosami i paznokciami, apatia i zmęczenie, zatrzymywanie wody przez organizm, powiększony brzuch - słowem, to wszystko, na co dziś sprzedaje się suplementy i kosmetyki, a można ogarnąć prawidłowo zbilansowaną dietą. Część problemów z brakiem motywacji i chęci do działania może wynikać z niedoborów żywieniowych. Na pewno warto wspomagać siebie, dbając o odpowiednią dietę.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwashiorkor
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marazm
#dieta #zdrowie
Warto dodać, że na świńskiej masie tego białka nie warto dobijać do 4g/kg, może ono stanowić mniejszy % całości spożywanych kalorii, ale przy redukcji, zwłaszcza bardzo dużym deficycie (800-1000kcal), warto trzymać je jeszcze wyżej. Z dwóch powodów - po pierwsze białko najlepiej zapycha i syci, po drugie, żeby zapewnić dość budulca i zminimalizować utratę suchej masy (mięśniowej, ale w skrajnych przypadkach także organów).
Przy obecnej modzie na słodkie desery podbite białkiem itd nie powinno to stanowić problemu, jeśli tylko nie je się co drugi posiłek makaronu z żółtym serem.
Zaloguj się aby komentować
Podajecie numer przepisu w komentarzach a ja najbardziej piorunowany gotuję.
#jedzenie #heheszki #pdk
#ai

Zaloguj się aby komentować
Wybór, zakup i powieszenie żyrandola w salonie to wnętrzarski odpowiednik "wiechy".
W końcu, po pięciu latach
#oswiadczenie #przemyslenia
Zaloguj się aby komentować
Popularnym badaniem do diagnostyki cukrzycy jest badanie OGTT - obciążenia 75g glukozy. Jest to popularne badanie, robione np. przesiewowo podczas ciąży.
Polega ono na tym, że napierw pobierana jest próbka krwi do oznaczenia glukozy na czczo, następnie pacjent wypija roztwór 75g glukozy, a następnie po 1h a potem po 2h godzinach oznaczany jest poziom glukozy we krwi. Poziom wyższy niż 140mg/dl po 2 godzinach oznacza "nieprawidłową tolerancję glukozy", a poziom wyższy niż 180mg/dl - cukrzycę.
Jakiś czas temu rozkminiałam, czy nie ma znaczenia, czy taką dawkę glukozy zapodasz osobie, która waży 50 kg, a osobie, która waży 150 kg? Przy takich różnicach w masie ciała, chociażby różnica samej ilości krwi w organizmie jest spora (4l u kobiety ważącej 50 kg vs 6l u mężczyzny ważącego 80-90 kg). Dodatkowo jest też różnica w ilości tkanki mięśniowej, która jest najlepszym "odbiornikiem" wchłaniającym glukozę z krwi. U kobiety ważącej 50 kg będzie to 15 kg tkanki mięśniowej, u mężczyzny ważącego 100 kg będzie to 40 kg tkanki mięśniowej, a więc niemal trzykrotnie więcej. Więc na sam chłopski rozum, jak wrzucimy taką samą ilość substancji do organizmów o kilkukrotnie różnej masie (50, 100, 150 kg), to stężenie powinno być inne. A jak jest naprawdę?
Otóż okazało się, że zrobiono już na ten temat badania - w Azji, gdzie generalnie ludzie są drobniejszej postury, więc prawdopodobnie problem był dużo częściej spotykany. Okazało się, że w przypadku osób ze skrajną masą ciała, wyniki były fałszywie dodatnie lub fałszywie ujemne. Wśród osób zdrowych (prawidłowe HbA1c i glukoza na czczo), o niskiej masie ciała zdiagnozowano błędnie 11% "cukrzyków", wśród osób chorych na cukrzycę, 10% z nich, błędnie, zdiagnozowano jako "zdrowe".
Poza tym w badaniu wykazano, że zależność pomiędzy wynikami testów a masą ciała jest liniowa, czyli im niższa masa tym "gorszy wynik", co w sumie pokrywa się z tym, co podpowiada intuicja. Dochodziło do paradoksu, gdzie osoby całkowicie zdrowe i z dobrą przemianą materii dostawały diagnozę cukrzycy, natomiast osoby otyłe, z potwierdzoną innymi badaniami cukrzycą, zostawały diagnozowane jako zdrowe.
Badacze proponują, aby zrewidować metodę diagnostyczną OGTT 75g, dobierając dawkę testową do masy ciała oraz płci, lub też przy diagnostyce robić dodatkowe badania, a nie tylko opierać się na OGTT.
TLDR: Jak jesteś bardzo drobna i szczupła w ciąży, masz prawidłową glukozę na czczo i zdiagnozowano u ciebie cukrzycę ciążową to poproś o dodatkowe badania (np. HbA1c), bo możliwe że wychodzisz poza zakres diagnostyczny tego testu.
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1751991817300906
#dieta #ciekawostki

@GazelkaFarelka odpowiedź na ten stan rzeczy jest bardzo prosty - leki na cukrzycę. Bierzesz i nie możesz przestać. Mam dwa przypadki w rodzinie. Jedna osoba, z teoretyczną cukrzyca, wzięła leki zgodnie z zaleceniami. Bez zmiany diety, bez dodatkowych badań. Druga zmieniła dietę, zrobiła dodatkowe badania i... nie ma cukrzycy. Mimo że lekarz leki przepisał.
Lekarze nie myślą, bo i po co?
Mogę się mylić, bo nie jestem specjalistą, ale miałem w rodzinie cukrzyków i to co teraz lekarze wyprawiają to jest szarlataństwo zwykłe.
Chyba najciekawszy wpis na jaki trafiłam ostatnimi czasy. Zastanawiam się tylko jak to się ma do oceny insulinopornosci. Sama przy badaniu ważyłam jakieś 49 kg. Ledwo wypiłam ten syf, a potem dostałam od tego drgawek. Badanie w teorii potwierdza hiperinsulimie i hipoglikemie, a po tym wpisie zastanawiam się na ile mógłby być to fałszywy wynik...
Zaloguj się aby komentować
Recenzje fit jedzenia
Orzeszki Felix długo prażone
Nie jest to typowe fit jedzenie, jednak po przyjrzeniu się makro, jest to produkt, który warto wrzucić do diety, na przykład jako alternatywa chipsów w weekend czy jako przekąska na stole na imprezie. Ma więcej białka niż twaróg, dużo błonnika, mało węglowodanów a większość zawartego w nich tłuszczu to zdrowe tłuszcze nienasycone i bardzo zdrowe wielonienasycone. W tej wersji - długo prażone - są bardzo smaczne.
#recenzjefitjedzenia


Zaloguj się aby komentować
Trochę błąd bo powinno być "byłaby nadal Świątek" - "nadal" małą literą w znaczeniu "ciągle". W Hiszpanii kobiety nie zmieniają nazwiska po ślubie. Za to dzieci mają dwa nazwiska - ojca i matki. Więc ich dzieci były by "Nadal Świątek". Używa się głównie pierwszego nazwiska, więc finalnie wychodzi jak Polsce - "przenosi się dalej" nazwisko po ojcu.
Zaloguj się aby komentować
Taki poranek jak dziś, to dobry dzień, żeby wbić 100 days activity challenge na Stravie
Od 3 marca narypane 61 godzin aktywności, z czego tylko parę razy udało mi się wyjść na rower, a reszta to zwykły spacer - jak miałam chwilę wieczorem, często połączony z planowaniem obiadu na następny dzień i drobnymi zakupami (Dino na trasie) w celu optymalizacji czasu, tak zwane dwie pieczenie na jednym ogniu.
#odchudzanie

Zaloguj się aby komentować