
GazelkaFarelka
- 1003wpisów
- 13661komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Patrząc na to, ile soli trzeba wsypać do smaku, można powiedzieć że to izotonik z buraczków
#jedzenie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie jem słodyczy starter pack
Zjedzenie takiego całego jogurtu, to jak opitolenie na śniadanie tabliczki gorzkiej czekolady. Przy czym zjadając czekoladę (choćby taką 70%) dostarczysz więcej białka i 4x więcej błonnika.
(zdjęcie z neta)
#smieciowejedzenie

Zaloguj się aby komentować
Jak to powiedziała moja córka
"Chlebek z wzorkiem! Mój ulubiony!"
Ten na prezent
#bojowkapiekarska #365chlebowgazelki

Zaloguj się aby komentować
Grządka na zewnątrz, była robiona dopiero na wiosnę. Na dno tektura i wrzucony nie do końca przerobiony kompost (potrzebowałam opróżnić jedną sekcję kompostownika). Nie planowałam jeszcze niczego w tym roku tam sadzić bo nie jest nawet całkiem wypełnione, ale wetknęłam tam pięć sadzonek dyni Hokkaido i parę starych, zwiędłych ziemniaków. Ciekawe, czy coś z nich będzie, czy tylko poszły w liść.
Mokrą wiosna i początek lata zrobiły resztę, jakbym wiedziala, że będzie tak mokro to bym inaczej to rozegrała - teraz żałuję że nie posadziłam tam sałaty czy fasolki szparagowej. Dosiałam jeszcze jakąś fasolkę i koper.
Powiem wam, że sztos taki sposób uprawy, bez konieczności przekopywania i odchwaszczania kawałka łąki, co już raz próbowałam z mizernym skutkiem.
#ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować
InPost dostarcza paczkę na drugi dzień, no chyba że jej bardzo potrzebujesz, to wtedy taki c⁎⁎j. Zamówiłam jedną, utknęła gdzieś w trackingu pomiędzy centrami logistycznymi, jak tylko się zorientowałam to zamówiłam drugą, żeby mieć na pewno ten prezent.
Oczywiście k⁎⁎wa do dziś żadnej z paczek nie ma, wydane do doręczenia, normalnie kurier ładuje u nas do paczkomatu przed 12 więc już pewnie nie będzie, a za godzinę wyjeżdżamy z dzieckiem na urodziny.
Kto będzie na ostatnią chwilę popierdalał jeszcze po sklepach szukając innego prezentu? No k⁎⁎wa ja.
Jak ja mam się k⁎⁎wa nie denerwować w życiu.
#zalesie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak akurat nie trzeba, to ładny wyjdzie.
Wspomniałam, że czekam na paczkę z prezentem, który potrzebny jest na sobotę? Jak normalnie wszystko inpostem przychodzi w dwa dni, to akurat ta gdzieś utknęła w transporcie po drodze między oddziałami. Druga, z książkami, na której mi specjalnie mocno nie zależało na czasie, wysłana wczoraj w tym samym czasie, oczywiście dziś przyszła.
#bojowkapiekarska #365chlebowgazelki

Zaloguj się aby komentować
Dziś znów wszyscy poza domem zjedli, więc dla mnie tost z grillowanym camembertem, sałatą, rukolą, dżemem żurawinowym i orzechami włoskimi.
#jedzenie

Zaloguj się aby komentować
Ponieważ dużo tu starych ludzi #hejto40plus i nadciąga okres wakacyjny, który wiąże się z większym luzem w przychodniach, punktach pobrań i zmniejszoną ilością zasmarkanych ludzi u lekarzy, zachęcam do skorzystania z programu "Moje Zdrowie". Po wypełnieniu online ankiety na IKP, przychodnia lekarza rodzinnego kontaktuje się i wystawia skierowanie na bezpłatne badania. Pakiet badań jest indywidualny, w zależności od odpowiedzi w ankiecie. Podstawowy pakiet to wartość tak na szybko licząc około 200 zł.
Możliwość skorzystania z badań mają wszyscy powyżej 20 roku życia.
#zdrowie

jeszcze nie wypełnione, ale będzie
BADAJCIE SIĘ! Nawet nie wiecie jakie to ważne, mam 44lata, jeden kumpel już w grobie, matka drugiego (też się nie badała, szczepionki bee, 60lat) też w grobie, 2 kumpli po zawałach - a byli to całkiem niezłe "okazy zdrowia". Branie przepisanej pigułki nie sprawi, że wasze życie się pogorszy.
Zaloguj się aby komentować
Włącza mi się transformacja w #starebabyjebacpradem z łażeniem po przychodniach bez powodu.
Tak z ciekawości sobie zrobiłam dziś lipidogram, bo nigdy nie robiłam.
Dieta #lowcarb od ponad 5 miesięcy, białkowo-tłuszczowa. Not great, not terrible. Można powiedzieć, że jest średnio.
W bonusie glukoza i insulina. Mogła by być jeszcze krzywa ale tyle to nie chciało mi się siedzieć.
#zdrowie



Zaloguj się aby komentować
Nie samym twarogiem żyje człowiek.
Śniadanie jak zwykle postarane na odpierdol, wczorajsza surówka z obiadu plus bogata w kwasy omega-3 makrela.
Oprócz białka ma dużo tłuszczu, w porównaniu do twarogu, ale są to niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) których organizm nie jest w stanie wytworzyć sobie sam a są niezwykle potrzebne do funkcjonowania organizmu.
#sniadanie #lowcarb w sumie jeszcze trochę #odchudzanie ale już mniej

Zaloguj się aby komentować
Przypominam że jest okazja na tani i niebanalny prezent dla żony, jeszcze wszyscy śpią, można iść na szaber.
#kwiaty

Zaloguj się aby komentować
Karton Do Budzenia Ludzi W Środku Nocy Żeby Wypuścili Na Dwór
#koty #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Dlaczego diety niskowęglowodanowe są skuteczne? Czy to jakaś magia, że jesteś syty, jesz tłuszcze i chudniesz?
Jakiś czas temu zaciekawiło mnie, dlaczego i w jaki sposób ustalone zostały normy żywieniowe, które - między innymi - zalecają, że 40-60% zapotrzebowania energii powinno być pokrywane z węglowodanów. Znalazłam dokument z opracowaniem norm żywieniowych dla populacji Polski i zagłębiłam się w lekturę.
https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/zasady-zdrowego-zywienia/normy-zywieniowe-2024/
Z opracowania wynika, że w pierwszej kolejności zostało obliczone zapotrzebowanie na białko - aminokwasy niezbędne do wszystkich życiowych procesów. Warto tutaj odnotować, że białko jest składnikiem ważnym nie tylko dla kulturystów. Potrzebne jest nie tylko do budowy nowej masy mięśniowej, ale także utrzymania istniejącej, stawów, ścięgien, kondycji skóry, włosów, paznokci i tak dalej. Słowem, białko jest niezbędne, aby utrzymywać organizm w dobrej kondycji fizycznej, sprawności, młodości, niezależnie od tego czy ćwiczysz na siłowni czy nie. Obliczona ilość 0,66g/kgmc (kilogram masy ciała) to minimum, dla populacji Polski przyjęte z niewielkim zapasem na 0,80g/kgmc. Wiele nowszych badań wskazuje, że nawet dwukrotnie większe ilości, rzędu 1.5g/kgmc mają pozytywne efekty dla organizmu, zwłaszcza dla osób starszych, nawet jeżeli nie wykonujesz żadnych ćwiczeń siłowych. Dopiero przy ilościach powyżej 3g/kgmc obserwowano negatywne skutki, takie jak zmniejszenie ilości wapnia w kościach.
W drugiej kolejności obliczono zapotrzebowanie na tłuszcze, biorąc pod uwagę jego różne rodzaje (nasycone, nienasycone i tak dalej). Zapotrzebowanie na tłuszcze dla dorosłych określono na 30-40% zapotrzebowania kalorycznego. Tłuszcze są również niezbędne do funkcjonowania organizmu - biorą udział w produkcji hormonów, są rozpuszczalnikami dla wielu witamin. (Ciekawostka - mleko matki, którym wyłącznie żywi się niemowlak przez pierwsze kilka miesięcy życia, zawiera 50-55% tłuszczu). W dokumencie jest podkreślone, że nie powinno się obniżać ilości spożytych tłuszczów poniżej tego zapotrzebowania.
Na koniec, określono ilość węglowodanów na zasadzie "taka ilość, jaką - po zapewnieniu w diecie odpowiedniej ilości białka i tłuszczów - potrzeba aby w pełni pokryć zapotrzebowanie kaloryczne". Czyli jeżeli z obliczeń wyszło, że białko to 10-20% zapotrzebowania kalorycznego, tłuszcze 30-40%, to zostało 40-60% na węglowodany - czyli jako dopychacz uzupełniający dietę w kalorie.
Dlaczego diety oparte na wyłącznie liczeniu kcal są mniej skuteczne?
Osoby stosujące diety oparte na liczeniu kcal, zwłaszcza robiące to na własną rękę, kierują się głównie gęstością energetyczną pokarmów. Spotkałam się nawet ze specjalnym określeniem na taki sposób odżywiania "volume eating". Głównym kryterium jest ilość kcal/100g - jeżeli ma mało, to jedz ten produkt, jeżeli ma dużo, to tego nie jedz. Co robią więc osoby, chcące się odchudzać, liczące kalorie? Eliminują w pierwszej kolejności tłuszcze, ponieważ mają najwięcej kcal/100g. Wybierane są produkty, które mają niską gęstość kaloryczną - ignorując fakt, że nie mają żadnych wartości odżywczych. Unikany jak zarazy jest każdy gram rzeczy zawierających tłuszcz i nadających smak, jak masło, oliwa czy sosy, wspierany przez dietetykę opierającą się na wiedzy sprzed kilku dekad, każącą osobom odchudzającym się czy diabetykom odstawiać tłuszcze. Przykładowo, można zobaczyć porównania typu że cały talerz zawierający pół kilograma surowej kapusty i innej zieleniny zawiera tyle samo kcal, co malutki kawałek 45 g żółtego sera. Ale taka ilość sera dostarcza nieporównanie więcej niezbędnego białka i tłuszczów niż pół kilograma suchych liści sałaty. Odżywienie organizmu nie polega na dostarczeniu tylko ilości kcal, ale na dostarczenie przede wszystkim opisanych wyżej, niezbędnych ilości białka, tłuszczów oraz innych składników, bez których organizm nie może prawidłowo funkcjonować. Pomijając wrażenia smakowe, na takiej diecie ciężko wytrzymać - bo chociaż wypchałeś żołądek, jelita i dostarczyłeś kalorie, organizmu nie oszukałeś. Nadal nie jest najedzony, gdyż nadal nie dostał potrzebnych mu składników odżywczych i daje o tym znać na wszelkie możliwe sposoby - w postaci napadów głodu, zmuszającego - wcześniej czy później - do złamania się i zjedzenia kolejnych porcji jedzenia, porzucenia diety. Wydzielany jest także hormonu stresu (kortyzol), który daje organizmowi sygnał, że nadeszła jakaś bieda z nędzą, głód, trzeba się ratować i należy oszczędzać energię. Podnosi się insulinooporność tkanek - hamowane jest wchłanianie glukozy do mięśni w celach energetycznych, żeby zapobiec "marnowaniu jej na jakieś zbędne aktywności" jak ruch. Zamiast tego glukoza przekierowywana jest do syntezy tłuszczów i wzmożonego odkładania ich na zapas. Trudność w utrzymaniu takiej diety nie jest kwestią motywacji, determinacji i siły charakteru, tylko tego, że organizm usiłuje się na wszelkie możliwe sposoby ratować (w swoim mniemaniu) przed śmiercią z niedożywienia. Równie dobrze można by oskarżać o słaby charakter ludzi, którzy nie potrafią wstrzymać oddechu przez kilka minut.
Mówi się, że "głodówki rozwalają hormony" - hormony można "rozwalić" nawet w przypadku dużych ilości jedzenia, dostarczających nawet większą niż potrzebna ilość kalorii, ale nie dostarczając przy tym wszystkich niezbędnych składników odżywczych potrzebnych do wszystkich życiowych procesów.
Niektórzy nadal uważają, że na diecie należy jeść "chudo", że lepiej dostarczać węglowodany, które organizm sobie sam przetworzy w potrzebne tłuszcze - że lepiej to robić, niż po prostu dostarczać tłuszcze. Jednak nie jest to proces, który zachodzi bezkarnie - wręcz odwrotnie, jest to proces, który ma bardzo wysoką cenę. Powoduje zmiany hormonalne, dzięki którym cały organizm przestawia się na produkcję i odkładanie tłuszczu. Dopóki jesteś w stanie utrzymać taką dietę i deficyt kaloryczny, to chudniesz - ale biada ci, jak ją tylko zakończysz - od razu następuje efekt jojo, bo twój organizm jest już rozpędzoną fabryką błyskawicznie konwertującą węglowodany na tłuszcz.
Epidemia otyłości w krajach rozwiniętych wiązana jest z biedniejszymi warstwami społecznymi spożywaniem przez nie dużych ilości jedzenia o niskiej wartości odżywczej. Organizm, nie dostając odpowiedniej ilości białka, zdrowych tłuszczy, witamin, żelaza czy innych ważnych składników pokarmowych, nadal odczuwa głód i zmusza człowieka do poszukiwania kolejnych porcji jedzenia, powodując spożywanie kolejnych bezwartościowych, pustych kalorii - co przypomina próby zaspokojenia pragnienia poprzez picie wody morskiej.
Bardzo łatwo tutaj wpaść w pułapkę, że przecież ja jem mało, zdrowo, bo coś jest domowe, bio - czyli zdrowe. Nie kupując gotowego jedzenia w sklepach, przetworzonej żywności, zawierającej konserwanty, fastfoodów, nie pijąc gazowanych słodkich napojów ani nie jedząc słodyczy itp. bardzo łatwo uznać, że nie je się przecież śmieciowego żarcia i odżywia się zdrowo. Ale nawet domowe, własnoręcznie upieczone pyszne bułeczki z mąki bio z dżemem z owoców z własnego ogródka na śniadanie, popite domowym kompotem od babci, są takim mało wartościowym jedzeniem, które dostarcza tylko kcal, a niemal wcale białka czy tłuszczów. Godzinę po takim śniadaniu twój organizm będzie ci kazał szukać znowu kolejnych przekąsek.
Dieta low carb jest niczym innym, jak - przez eliminację węglowodanów - dietą skupioną na dostarczeniu w pierwszej kolejności białek i tłuszczów w odpowiedniej ilości. Dietą skupioną na tym, żeby organizm poczuł się syty, nie zagrożony głodem i unormować poziomy hormonów - insulinę, kortyzol, zmniejszyć insulinooporność tkanek, spowodować przekierowanie większej ilości glukozy do mięśni w celach energetycznych, zamiast odkładania w postaci tkanki tłuszczowej. Pomaga zredukować ciągłe uczucie głodu i potrzebę podjadania. Dieta ta również ma deficyt kaloryczny - brak liczenia kalorii nie oznacza, ze go nie ma - deficyt kaloryczny pochodzi z usuniętych z diety węglowodanów, z mniejszej ilości posiłków, braku przekąsek pomiędzy posiłkami - związanych ze zmniejszonym uczuciem głodu - z jednoczesnym odczuwaniem większej ilości energii i większym wydatkiem energetycznym na NEAT (zwykłe codzienne aktywności nie będące sportem) czy ewentualny sport.
#odchudzanie #lowcarb
@GazelkaFarelka tak jest, a najlepsza dieta to dieta twarogowa z dodatkiem awokado i łososia!
*żartuje oczywiście ale tak naprawdę to świetne źródła białka, tłuszczu i do tego z niską zawartością węglowodanów*
Low carb, High Protein and High fat!
A jeżeli chodzi o unikanie tłuszczu, to na początku przy odchudzaniu się można zacząć unikać tego tłuszczu dodanego: ze smażenia, z wysoko przetworzonej żywności ale jednocześnie należy spożywać (w limicie kalorycznym oczywiście) produkty naturalnie bogate w tłuszcz: ryby (łosoś, śledź makrela- dorsz jest fujka bo jest "suchy" xD ), jaja, orzechy (chociaż sam ich prawie nie spożywam poza sporadycznie pistacjami- jakoś tak wychodzi), nabiał: twaróg, sery żółte. Mięso wołowe, kurczak (ale jak nie chcemy dobić czystego białka to raczej udko niż pierś), awokado i odrobina oliwy.
Pamiętajcie, że tylko ryby (chyba że jesteś wege to chyba jeszcze tylko algi) są źródłem NIEZBĘDNYCH kwasów omega 3 na niedobór których cierpi aż 80 procent populacji.
Białko również na dużą i ważną rolę w regulacji i produkcji hormonów.
Spokojnie można spożywać te 2g na kg/mc. Dodatkowo białko w trawieniu jest najbardziej wymagające energetycznie.
@GazelkaFarelka W drugą stronę też to działa i też idzie być sytym. Faktycznie na LCHF się fajnie chudnie, ale żeby to była optymalna dieta dla osób, które są zainteresowane sportem to już gorzej, ja sobie obecnie nie wyobrażam na niziutkich węglach robić maraton czy półmaraton w konkretnym tempie, zwyczajnie bym dostał bomby po chwili.
Wszystko zależy od zastosowania, sam stosuję LCHF na co dzień a do wyścigów akurat LFHC
@GazelkaFarelka dzięki za ten wpis. U mnie stuknął miesiąc i 6 dni na diecie low carb. Oczywiście nadal muszę liczyć kalorie żeby chudnąć ale jestem dłużej syty i nie mam napadów głodu. Razem ze zmianą diety zauważyłem że zmienił mi się skład śliny: zaczął się dużo szybciej pojawiać kamień nazębny mimo że myję zeby 2 razy dziennie. Słyszałem że to typowe dla diety niskowęglowodanowej i jeden ze sposobów oceny diety naszych przodków przez archeologów.
Ważne żeby przy redukcji węglowodanów jeść lepsze tłuszcze: masło, olej lniany, olej kokosowy, oliwa z oliwek dobrej jakości a unikać tłuszczy wysokoprzetworzonych, rzepakowego, słonecznikowego i innych.
Kolejna ważna rzecz to dbanie o spożycie błonnika, zauważyłem że lepiej trawie gdy suplementuje błonnik np z babki albo kokosowy. WHO zaleca 30g błonnika dziennie (tyle co 800g brukselki), nie jest to łatwe chcąc ograniczyć węglowodany.
Zaloguj się aby komentować
Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę, a kto sieje koper ten zbiera koper. Lato dopiero się zaczyna, ale trzeba już robić zapasy koperku na kolejną zimę.
#ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować
Półksiężyce tureckie do szkoły dla dzieciaków na dzień sportu
#jedzenie

Zaloguj się aby komentować
Jak będziecie kiedyś w okolicach Kazimierza Dolnego, to 20 km dalej, w stronę Lublina, znajduje się restauracja Pustelnia - Zajazd Rybacki. Jest to jedyne miejsce w czasoprzestrzeni, gdzie smakują mi słodkowodne ryby. Serwują tam świeże ryby z własnych hodowli, są naprawdę świetnie przyrządzone, wyfiletowane, podane z aromatycznymi sosami i dodatkami.
Zdjęcia od nich z FB.
#jedzenie





Zaloguj się aby komentować
Wiedziałam, że kiedyś przyda mi się ta urocza miseczka
#truskawki

Zaloguj się aby komentować




