Krótki opis: rodzeństwo Stefek i Elka wierzą, że można zmienić przyszłość stosując odpowiednie "sztuczki". Stefek usiłuje je wykorzystać, aby sprowadzić na łono rodziny ich ojca, który przed wielu laty zostawił żonę dla innej kobiety.
Specyficzny film. Z jednej strony trochę o niczym i momentami ciągnie się jak flaki z olejem. Z drugiej strony, świetnie oddany klimat biedackiej Polski B w latach '00, zoomerzy nie znajo.
Odtwórcy głównych ról bardzo dobrze sobie poradzili jak na naturszczyków, szkoda (ale też z drugiej strony trochę ziobro zdziwienia), że nie zrobili większej kariery w rodzimym kinie.
Pierwszy tom serii Criminal, na który składają się dwie historie powiązanych z półświatkiem dwóch facetów, Leo i Tracy’ego, którzy w poszukiwaniu sprawiedliwości wikłają się w kłopoty.
Na początek disclaimer: niniejszy wpis odnosi się jedynie do strony fabularnej komiksu. Nie jestem jakąś zagorzałą komiksiarą i nie mam talentów plastycznych, więc nie będę omawiać strony wizualnej, bo nie potrafiłabym powiedzieć w tej materii nic więcej niż „no ładne rysunki”.
Jeśli chodzi o duet Brubaker i Philips, wysoko cenię ich serię Fatale, jednak pozostałe spotkania z ich twórczością nie wywarły już na mnie takiego wrażenia. Dwa lata temu czytałam Zaćmienie i chociaż opis obiecywał mroczną i gęstą historię w stylu L.A. Quartet Jamesa Ellroya, komiks okazał się ostatecznie bardzo sztampowym noir z niesatysfakcjonującym zakończeniem.
W pierwszym tomie serii Criminal też wieje sztampą. Pod względem fabuły Tchórz/Lawless stoi na poziomie amerykańskich akcyjniaków klasy B, które od lat 90. do urzygu puszczają Polsat i TV Puls. Czyli niby można przeczytać i może nawet polubić, ale prędzej zostaniesz z poczuciem utopionej stówy, którą wydałeś/aś na dzieło typu „przeczytać i zapomnieć”.
Ktoś zorientowany w temacie wyjaśni mi, skąd ta praktyka i czy również innych morderców chowano jako N.N? Obawiano się samosądu na trupie, czy może kultu?
Chociaż na #hejto30plus nie ma maturzystów, życzmy im dzisiaj połamania długopisów i oby #matura z #jezykpolski okazała się równie łatwa, co pewna zubożała arystokratka.
Twoim zdaniem – kto powinien zostać prezydentem Polski w 2040 roku: Najman, Stanowski, czy sztuczna inteligencja? Uzasadnij wybór, używając młodzieżowego języka i odniesień do memów, internetu oraz dram z TikToka.
@AndzelaBomba Nie zapomnę, gdy nad ranem obudziłem się po imprezie w dokładnie tej samej czasoprzestrzeni, w której jest ten pan w czerwonej bluzie.
Co najlepsze, był to lasek w Łodzi, gdzie prócz kilku kumpli bawiło się ponad 100 studentów. I wyobraźcie sobie, obudziłem się z całym portfelem, telefonem, bez żadnych strat. Szacunek do cudzej własności liczy się na każdej imprezie, nie tylko na grylu u kumpla.
Po nieudanej rebelii Lancelota Dumnonia jeszcze raz znalazła się na krawędzi wojny. Tym razem dwaj saksońscy wodzowie, Aelle i Cerdyk, przekonawszy się o wyraźnej słabości przeciwnika, postanowili zewrzeć szyki i ostatecznie rozwiązać kwestię Dumnonii. Dowodzona przez Artura armia szykuje się więc do walki o wszystko. Tymczasem Merlin, któremu udało się zgromadzić Skarby Brytanii, przygotowuje się do rytuału sprowadzenia na ziemię dawnych celtyckich bogów. Lecz czy w kraju rozdartym konfliktem między rodzimowierstwem a chrześcijaństwem nie jest na to za późno?
Na początek coś w rodzaju erraty. Poprzednie tomy oceniłam na 7/10, jednak w trakcie lektury trzeciej części uświadomiłam sobie, że jest to ocena za niska i wszystkim tomom należy się mocne 8/10.
Dlaczego?
Primo, obok miniserialu Merlin z ’98, jest to najlepszy retelling legend arturiańskich, z jakim miałam do czynienia. Głównie dlatego, że trylogia odchodzi od klasycznych baśniowo-fantastycznych klimatów 90% arturiańskich retellingów i serwuje podejście historyczne, oparte na researchu (niestety skąpych) źródeł. Jak się czyta Cornwella nietrudno uwierzyć, że tak właśnie mógł wyglądać zmierzch brytońskich państewek, chociaż pewności co do faktycznego przebiegu wydarzeń na Wyspie w VI w. nigdy nie będziemy mieli.
Secundo, o czym pisałam już we wpisie dotyczącym pierwszego tomu, Cornwell umie zarówno we wciągająca fabuła i akcja, jak i w kreowanie pełnokrwistych bohaterów. Zwłaszcza to drugie świetnie mu wyszło, obok stworzonych przez pisarza postaci nie da się przejść obojętnie. Ale też dużą sztuką jest poprowadzenie historii, której zakończenie znamy tak, że człowiek czeka w napięciu, co będzie dalej.
Muszę przyznać, że spodobało mi się też nietuzinkowe podejście autora do kwestii magii, wzorowane na dylogii o cesarzu Klaudiuszu. Zarówno u Roberta Gravesa, jak i u Cornwella, magia wydaje się wszechobecna w uniwersum i bohaterowie szczerze w nią wierzą, jednak czytelnik nie wie do końca, czy w zamyśle autora magia rzeczywiście istniała w danym świecie, czy może wszystkie cudowne wydarzenia to były zwyczajne „dymy i lustra” i różnego zbiegi okoliczności, którymi sprytni i wyrachowani kapłani/czarodzieje potrafili manipulować w odpowiedni dla własnych celów sposób.
Co tu dużo gadać, polecam tę trylogię. Chciałabym kiedyś obejrzeć jej wierną ekranizację. Niestety, jedyna adaptacja, jaka do tej pory powstała, jest skażona raczyskiem woke, jeśli sądzić po wpisach na Filmwebie, bardziej nawet, niż serial Merlin z 2007 roku (który, mimo politpoprawności, był całkiem niezłą przygodówką jeszcze w konwencji Xeny i Herkulesa).
ACHTUNG ACHTUNG
Excalibur doczekał się dwóch tłumaczeń na polski: autorstwa Pawła Korombla i autorstwa Anny Dobrzańskiej. NIE zabierajcie się za tłumaczenie Korombla, jest okropne! Facet przed przystąpieniem do pracy ewidentnie naczytał się za dużo Sienkiewicza i potem zrobił kiepską, zupełnie niepasującą do klimatu poprzednich dwóch tomów, totalnie niepotrzebną archaizację Excalibura. Uczulam na to zwłaszcza osoby korzystające z doci i gryzonia, chyba nie ma tam nowszej wersji.
@AndzelaBomba przeczytałem pierwszy tom, jak wyszło te ostatnie wydanie, ale że kolejne tomy wychodziły po czasie, to jakoś mi wyleciało z głowy, że jest już cała trylogia. Dzięki za przypomnienie, że muszę nadrobić :)
Krótki opis: wioska Mur oddziela nasz świat od magicznej krainy Stormhold. Tristan obiecuje swojej ukochanej Victorii, że zdobędzie dla niej gwiazdę, która spadła po drugiej stronie.
Ostatni w dzisiejszym maratonie telewizyjnym film.
Przyjemna baśń filmowa dla nieco starszych bombelków.
Moim zdaniem ekranizacja lepsza od książki, zapewne dlatego, że bardziej przemyślana jeśli chodzi o grupę docelową. No i + za postać Kapitana Szekspira.
Krótki opis: W wyniku katastrofy lotniczej inżynier firmy kurierskiej trafia na bezludną wyspę, gdzie uczy się przetrwania w dziczy.
Pora na wpis odnośnie drugiego filmu obejrzanego podczas pierwszomajowego maratonu telewizyjnego.
Ogólnie spoko film jak na 2,5h reklamę Fedexu.
Jak dla mnie, najlepsza część to nie była wcale pierwsza połowa i walka o przetrwanie, ale ta po powrocie bohatera na łono cywilizacji. Zamiast hollywoodzkiego happyendu, był realistyczny i dość gorzki obraz samotności po długim wyoutowaniu bohatera z życia.
Jak dla mnie, najlepsza część to nie była wcale pierwsza połowa i walka o przetrwanie, ale ta po powrocie bohatera na łono cywilizacji. Zamiast hollywoodzkiego happyendu, był realistyczny i dość gorzki obraz samotności po długim wyoutowaniu bohatera z życia.
Jeszcze jak.
Dlatego właśnie lubię do niego wracać. Zwłaszcza w święta.
Krótki opis: Szanghaj, lata 40. Po inwazji Japończyków 12-letni Jim, syn brytyjskich arystokratów, zostaje rozdzielony z rodzicami i trafia do obozu dla internowanych.
Dobry film, aczkolwiek w moim odczuciu trochę mu brakuje do miana arcydzieła, którym wiele osób go obdarza. No nwm, jak dla mnie film wydawał się momentami zbyt naciągany, a Jim miał stanowczo za grubo uszyty plot armor.
Bardzo dobra młodego Bale'a. Wgl przez cały seans myślałam sobie "No nieźle się dzieciak angielskiego akcentu wyuczył", ale po seansie weszłam sobie na Wiki i patrzę, że Bale to Anglik, a nie Amerykanin jak myślałam (całe życie w błędzie ).
Na portalu biaukova pojawił się artykuł, w którym jeden pośrednik opisuje, jak manipulować klientami, dla których cena #mieszkanie jest za wysoka.
Kradnę i wrzucam tutaj, może zarówno artykuł, jak i cała strona pełna podobnych złotych rad (do nich też wrzucam link) przydadzą się komuś, kto będzie chciał sprzedać albo kupić #nieruchomosci i kto nie chciałby naciąć się na manipulacje pasożytów z branży #posrednicy
@AndzelaBomba Mamy do czynienia z bieda wersją szkolenia z teambuildingu. Proszę, wystarczy sprawny i kreatywny zarząd oraz Anetka z HR i można odfajkować na liście dobrego pracodawcy "możliwości rozwoju" i "podnoszenie umiejętności profesjonalnych". Ja p.. a, nawet gadać się nie chce.
Krótki opis: mieszkający w urokliwym nadmorskim miasteczku Truman wiedzie na pozór idealne życie. Nie wie, że jest głównym bohaterem puszczanego 24/7 reality show, które oglądają widzowie na całym świecie. Przypadkowe spotkanie z uznanym od wielu lat za zmarłego ojcem oraz seria późniejszych dziwacznych zdarzeń sprawiają, że Truman zaczyna kwestionować status quo.
Bardzo dobry film, jedno z najlepszych dzieł z motywem matrixa.
W sumie aż prosi się walnąć tutaj interpretację jak na polaka, z odwołaniami do jaskini Platona i innymi tego typu rzeczami, ale nie będę po nocy pisać rozprawek, po prostu obejrzyjcie sami film
Dostępny na Apple, Prime i playerze (za darmo to chyba tylko w zatoczce).