Krótki opis: Evan od podbazy cierpi na zaniki pamięci. Za radą neurologa zaczyna prowadzić dzienniki. Po latach odkrywa, że czytając swoje stare wpisy w dziennikach jest w stanie przenosić się w czasie. Usiłuje wykorzystać swój dar, aby pomóc przyjaciołom.
Fajny film, chociaż miejscami wydaje się naciągany.
Imo końcówka w stylu #trudskoczon bardziej by pasowała do tej mrocznej historii, niż obligatoryjny hepiend.
@AndzelaBomba oglądałem po latach jakiś czas temu, i nawet nieźle się zestarzał. Tylko ja oglądałem właśnie wersję DC, gdzie ciężko mówić o happy endzie :P
Krótki opis: losy arystokratycznej rodziny von Kraussów, bękarta głowy rodziny Mateusza i krewniaka Mateusza, kaszubskiego działacza Bazylego Miotke, na tle przemian historycznych pierwszej połowy XX w.
Film leciał w TV wczoraj, ale już mi się nie chciało robić wpisu, to wrzucam dzisiaj.
Jest poniżej przeciętnej. Przede wszystkim, Kamerdyner cierpi na tę samą bolączkę, co kinowa wersja Wiedźmina - przycięto kilkuodcinkowy serial z odcinkami trwającymi ok. 1h do ram 2,5h filmu, przez co wydarzenia biegną speedrunem (ledwie dowiedzieliśmy się o dojściu do władzy Hitlera, a tu już bomby lecą), a niektóre wątki urywają się niby Hejnał Mariacki. Myślę, że cierpi przez to dramatyzm filmu, bo nawet mające szokować sceny, jak np. rozstrzelanie Kaszubów czy wkroczenie Ruskich do pałacu von Kraussów, wgl nie poruszają.
Świetny drugi plan, ale obsadzenie w głównej roli drewnianego Fabijańskiego to jakiś żart. Niech typ lepiej pozostanie przy freak fightach i podrywaniu transów, a od srebrnego ekranu trzyma się z dala. Jego filmowa truloffka też się zbytnio nie spisała w swojej roli, ale widać było, że chociaż starała się wykrzesać z siebie coś więcej.
Na plus można zaliczyć ładne zdjęcia i wyjątkowo dobre (jak na polskie kino) udźwiękowienie. Przyczepiłabym się za to do kostiumów i charakteryzacji. Co do kostiumów, to widać, że kostiumografowie na planie chyba nie zrobili głębokiego researchu jeśli chodzi o modę lat 20. i 30. Np. w scenie balu u von Kraussów, odbywającego się na początku lat 20., niektóre panie miały na sobie suknie rodem z westernów, a uczesane były bardziej wg mody lat 40. XIX wieku. Co do charakteryzacji, to bardzo słabo oddano upływ czasu. Wygląd większości bohaterów praktycznie nie zmienia się z biegiem lat, a przecież mamy do czynienia z historią dziejącą się na przestrzeni kilku dekad. Widocznie na Kaszubach kąpali się w fontannie młodości ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Film dostępny na TVP VOD, ale jak ktoś chce się zapoznać z tą historią, to lepiej odpuścić sobie wersję kinową i odpalić serial, może fabuła jest lepiej poprowadzona.
Krótki opis: George i jego upośledzony przyjaciel Lennie znajdują zatrudnienie na farmie w Kalifornii. Chociaż George stara się chronić przyjaciela, nie może zapobiec konfliktowi z synem właściciela farmy, Curleyem.
Porządnie zrobiona i bardzo wierna adaptacja, z wyróżniającą się rolą Johna Malkovicha.
Pan z CSI NY to całkiem zdolny aktor i reżyser, dziwne, że nie zrobił większej kariery w branży (zwłaszcza, że to nepo baby).
Krótki opis: były wojskowy Ludlow wychowuje na ranczu w Montanie trzech różniących się między sobą charakterem synów: Tristana, Alfreda i Samuela. Kiedy Samuel przyjeżdża na ranczo ze swoją narzeczoną Susannah, wszyscy ulegają urokowi dziewczyny. Śmierć Samuela podczas I WŚ zaostrza rywalizację Tristana i Alfreda o względy pięknej Susannah.
Ostatni w dzisiejszym maratonie telewizyjnym film.
Dobry dramat, z dobrymi rolami, nakręcony w pięknych okolicznościach amerykańskiej przyrody.
Muszę przyznać, że nie dziwię się, że Brad Pitt się odpala, gdy mu się wspomni o roli w tym filmie. Tristan to antypatyczna postać: chłop, co nie wie, na czym mu d⁎⁎a jeździ, a swoimi bezmyślnością i egoizmem przyczynia się do kolejnych tragedii w rodzinie.
@AndzelaBomba a to też, ale czasami coś takiego wleciało. Pamiętam też pierwszy film 3D - też ze szkoły wyjazd na film przyrodniczy o owadach w Amazonii. Wszyscy próbowali przyłożyć pająkowi
Kolejna lektura przeczytana w ramach #klubczytelniczy
Dobra książka, ale jakoś nie zapadła mi głębiej w serce. Nwm, czy to kwestia zmęczenia po przedświątecznej harówie, specyficznego, bo dość oszczędnego stylu Steinbecka, czy tego, że moje ostatnie lektury (2 tomy Trylogii arturiańskiej) bardziej trafiły w mój gust.
Teraz czas zapoznać się z adaptacją filmową, bo patrząc po obsadzie, to może być bardzo dobry film.
@AndzelaBomba ja jestem chyba jedyną osobą u nas, która już ze 3 razy odmówiła zostania kierownikiem, czy tam zastępcą xD ja chcę robić robotę, a nie ślęczeć cały dzień nad papierami. Nie ma głupich.
Do łotewskiego sierocińca przyszedł dziadek mróz, wychudzone dzieci siadały na jego kolanach i wszystkie zgodnie mówiły, że chciałyby dostać na gwiazdkę zimnioka, a dziadek mróz sprawiedliwie obdarowywał każde z nich obierką. Na końcu usiadł mały chłopiec i powiedział, że chciałby aby jego trud był skończony. Oficer Politbiura wzruszył się, wziął chłopca za rękę i zastrzelił za budynkiem. Politbiuro czasem spełnia dziecięce marzenia.
Po bitwie w dolinie Lugg i rozmaitych staraniach dyplomatycznych, Arturowi udaje się w końcu zaprowadzić pokój w Brytanii. Jednak jak mówią słowa piosenki, „nic nie może przecież wiecznie trwać”. Zarówno wrogowie, jak i przyjaciele Artura, mają swoje własne aspiracje i żywią własne sympatie/animozje, które niekoniecznie mogą się pokrywać ze światłymi ideami i planami wodza Dumnonii.
Nie będę się rozpisywać, drugi tom trzyma poziom pierwszej części, będę kontynuować lekturę trylogii.