Zaloguj się aby komentować
Auć.
Gdyby ktoś pytał dlaczego to bouldering jest najbardziej kontuzjogenną odmianą wspinania.
#bouldering #wypadek #wspinaczka
https://www.facebook.com/wspinaniepl/videos/1687249441969853/?app=fbl

Zaloguj się aby komentować
Zawsze jak jedziemy ze @splash545 do Gdyni to mamy takie szczęście. Dzisiaj udało sie dotrzeć na czas.
#wypadek #gownowpis #trojmiasto
Każdemu w podróży Życzymy bezpiecznej drogi.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Sebastian M., oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku, nie był sam w chwili zdarzenia. Proces ruszył w Piotrkowie Trybunalskim, a jednym z pasażerów był adwokat z Łodzi. Jakie są nowe ustalenia?
#wiadomoscipolska #wypadek #polskiedrogi #kierowcy #bmw
#wiadomoscipolska #wypadek
Nie mam pojęcia co to znaczy. Czy to znaczy, że w razie sukcesu, sąd może mu wyznaczyć karę bez procesu, na którą zgodzą się posiłkowi??
Czemu przy tak poważnych zarzutach możliwa jest mediacja? Przecież to nie są zarzuty z zakresu kodesku cywilnego! Niechże ktoś bardziej obyty mi wytłumaczy mi pliz, co tu się odjaniepawla, bo znów wygląda na to, że drogi prawnik potrafi się dogadać z sądem na poziomie niedostępnym dla statystycznego żuczka!
Wypadek na A1. Nagły zwrot w procesie Sebastiana M.
Przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczął się we wtorek proces 34-letniego Sebastiana M. podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina z dzieckiem. Zanim doszło do odczytania aktu oskarżenia, sąd ogłosił zaskakującą decyzję.
...
sąd postanowił najpierw uwzględnić wniosek pełnomocniczki podejrzanego mec. Katarzyny Hebdy i skierować sprawę do mediacji z oskarżycielami posiłkowymi. Na osiągnięcie porozumienia dał stronom 30 dni. Jeśli ugody nie będzie, formalnie rozpocznie się proces.
W razie paywalla, otwierać w trybie prywatnym:
https://www.rp.pl/prawo-karne/art42979171-wypadek-na-a1-nagly-zwrot-w-procesie-sebastiana-m
Zaloguj się aby komentować
#sebastianm
#ruchdrogowy
#wypadek
Będzie ugoda? Na sali sądowej w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczął się proces Sebastiana M. (34 lata), oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1. Jego obrończyni, mecenas Katarzyna Hebda, zaproponowała mediację i pojednanie ze stroną pokrzywdzoną. Co ważne, adwokat reprezentujący rodzinę ofiar, mecenas Łukasz Kowalski, wyraził na to zgodę. Sąd więc na tym etapie odstąpił od odczytania aktu oskarżenia i odebrania wyjaśnień od oskarżonego. Jak stwierdził, nie chce utrudniać mediacji. Mediacja, tak jak zasugerowano w sprawie Sebastiana M., to forma rozwiązania sporów, która staje się coraz bardziej uznawana i stosowana w polskim systemie prawnym. Strony mają 30 dni na ewentualne osiągnięcie ugody, po czym formalnie ruszy proces sądowy. Jakie to ma znaczenie dla wyroku? Fakt, że doszło do mediacji i porozumienia między stronami, sąd może potraktować jako okoliczność łagodzącą. Prokuratura była sceptyczna do tego pomysłu, uważając, że postawa oskarżonego w tym jego ucieczka nie wykazała, że chciał on wcześniej mediacji i teraz może być jedynie próbą złagodzenia wyroku.
Czyli chodzi o pieniądze.
W ogóle jak to możliwe że w gre wchodzi jakakolwiek ugoda? Ten koleś jeśli mu udowodnią winę powinien zgnić w sztumie, niezależnie od tego czy mu rodzina przebaczy czy nie. To nie jest proces cywilny tylko karny. Ugodą można zasądzić wysokość odszkodowania, a nie to na ile pójdzie pierdzieć w pasiaki.
Zaloguj się aby komentować

Chwilę przed godziną 15 w miejscowości Jeżowe na drodze ekspresowej S19 w kierunku Rzeszowa zderzyły się dwa samochody osobowe. W wyniku wypadku śmierć ponieśli kobieta i mężczyzna, trzy kolejne osoby są ranne. Jedną z ofiar śmiertelnych jest dziennikarka Katarzyna Stoparczyk.
#wiadomoscipolska...
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Rozpędzony wagon kolejki linowo-terenowej Elevador da Gloria zjechał z dużej wysokości, wykoleił się i uderzył w budynek. Nie żyje co najmniej 15 osób, a 18 zostało rannych, w tym pięć osób są w stanie ciężkim — podaje CNN Portugal.
#wiadomosciswiat #wypadek

W ostatnich latach hulajnogi elektryczne zyskały na popularności, choć wielu użytkowników jeździ nimi zbyt szybko, po chodnikach lub w dwuosobowych konfiguracjach – często bez kasku i bez nadzoru. Mimo wprowadzonych przepisów regulujących korzystanie z tych pojazdów, na oddziały urazowe trafia...
@Felonious_Gru
Jadą wariaci autobusem i zepsuł się autobus. Wariaci pouciekali tylko kierowca był normalny i poszedł zobaczyć co się zepsuło. Idzie jeden wariat i mówi:
- A ja wiem co się zepsuło.
- A idź mi stąd wariacie - odpowiada kierowca.
Przychodzi po raz drugi i mówi:
- A ja wiem co się zepsuło.
- A idź mi stąd wariacie - odpowiada kierowca.
Sytuacja powtarza się po raz trzeci a wariat mówi to samo:
- A ja wiem co się zepsuło.
Zdenerwowany kierowca pyta się:
- No co?
- Autobus.
Zaloguj się aby komentować
#wiadomoscieuropa #motoryzacja #wypadek
vn24 - 1 września 2025 r. - Werl A44 - Niemcy - (wycinek z wiadomości 3 min) Niewiarygodne szczęście 28-letniego kierowcy tej ciężarówki z naczepą staje się oczywiste dopiero po obejrzeniu tych zdjęć. Około godziny 19:39 kierowca, pochodzący z Bośni, jechał na wschód autostradą A44, gdy dokładnie na parkingu Haarstrang Süd, na placu budowy utworzył się korek. Pomimo próby hamowania i skrętu w lewo, uderzył w lewy tylny róg ciężarówki załadowanej schłodzonymi pomarańczami. Ciężarówka Bośniaka dosłownie rozbiła się o tę solidną naczepę. Cała prawa strona pojazdu i dach ciągnika siodłowego zostały zerwane, a konstrukcja plandeki naczepy uległa zniszczeniu. Ładunek w postaci 20 stalowych płyt o łącznej masie około 30 ton również lekko przesunął się do przodu. Bośniak nagle znalazł się na otwartej przestrzeni i wysiadł z ciągnika siodłowego bez żadnych obrażeń. Lekarz pogotowia zbadał go, ale natychmiast zwolnił. 23-letni rumuński kierowca białej ciężarówki również nie odniósł obrażeń. Firma holownicza Widliczek pracowała do późnej nocy, usuwając gruz.
Zaloguj się aby komentować
#motoryzacja
#hulajnogielektryczne
#ruchdrogowy
#wypadek
Dwóch na elektrycznej hulajnodze wjechało pod ciężarówkę
I co tam, dalej nie potrafimy ograniczyć takim przerobionym hulajkom dostępu do naszego rynku? W całej Unii limity prędkości dla nich zamykają się w 20-25km/h. Tu gdzie jestem (Irlandia) też masa odpadów społecznych jeździ na tych szybkich. Kierowcy jeżdżą tu dużo bezpieczniej niż w PL, ale jak widzę tych jełopów pomykających 60-70km/h po mieście, gdzie auta tyle nie jeżdżą i nawet chuujki kasków nie zakładają (za to maski też są, i koniecznie kaptur), to się dziwię, że co dzień nie słychać o takich wypadkach.
BTW. Tutaj te przełajówki elektryczne, to nieodzowne narzędzie dealerów. Widziałem kilka razy transakcję - podjeżdża taki spokojnie, wymienia coś z klientem, a potem wypierdziela na przełaj przez park/łakę/parking popierdzielajac właśnie 50km/h i znika. Policja (Garda) nie ma szans, bo dronów, to oni na pewno nie używają.
Zaloguj się aby komentować
Naprawdę nie wiem jak ciężkim idiotą trzeba być aby przy takiej trasie w dwie osoby napierdalać na jednej hulajnodze.
Oczywiście nasze prawo nie próbuje nadążać za zmianami także w tej kwestii.
E: Dla tych co mapy nie chcą włączać - to stara trasa Warszawa - Poznań. Dalej ruchliwa trasa, w okolicy dużo fabryk i centrów logistycznych
#wypadek #hulajnoga

Trasa 92 chyba od zawsze była i jest trasą zabójców i samobójców. Siostra mojej żony zginęła w wypadku na 92. Tutaj na odcinku 3 km w sezonie letnim będziesz miał dziadka jadącego 70 km/h na ograniczeniu do 90 (i do 50 z resztą też), sebixa z Sochaczewa jadącego zglebowanym BMW 120 km/h, motocyklistę tnącego pewnie ze 140 km/h, kuriera wyprzedzającego na trzeciego, ciągnik rolniczy, kombajn z hederem...
Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku, mamy przepisy, które zakazują jazdy na hulajnodze elektrycznej w dwie osoby. https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-ruchu-drogowym-16798732/art-33-a
Oczywiście nasze prawo nie próbuje nadążać za zmianami także w tej kwestii.
Co ot za frazes? Przecież to już jest nielegalne. W dodatku hulajki muszą mieć ogrnicznik do 25km/h. Szlag mnie trafia, jak czytam komentarze osób co by tylko tworzyły kolejne martwe przepisy. Trzeba władzę gnoić, żeby milicję rozliczała z tego, czy łapie, czy nie, bo przepisy są!
Problem nie jest w braku nowego prawa, problem jest w braku egzekucji już istniejącego. Jeśli nikt nie łapie takich akcji teraz, to jak dopiszesz sobie 10 nowych ustaw, to dalej nie będą łapać.
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
wyśpiewała sobie
https://video.twimg.com/amplify_video/1962196088758173696/vid/avc1/720x960/9BHCVlbPdeXhVErZ.mp4
#heheszki #dashcam #wypadek
Zaloguj się aby komentować

Czterech nastolatków zostało poszkodowanych w wypadku, do którego doszło w Gdańsku przy ul. Sucharskiego przed mostem im. Jana Pawła II. Dachowała tam osobówka. Aby wydobyć 18-letniego kierowcę ze zgniecionego samochodu, strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego.
#bananowedzieci...
Do dziś mówią o nim "polski John Lennon".
Jego talent, zawziętość i charyzma przyniosły mu wiele dobrego, ale były i złe rzeczy.
Był muzycznym samoukiem, niby zdobył zawód nauczyciela, ale nie pracował w nim. Pokochał gitarę i to grę na tym instrumencie szlifował całymi dniami, mimo nieznajomości nut.
Zdobył wielką popularność w zespole Czerwone Gitary, ale na skutek konfliktu z Sewerynem Krajeńskim musiał go opuścić, po czym utworzył własny zespół Trzy Korony. Pewnie znacie utwór Dziesięć w skali Beauforta, no to właśnie ten zespół wylansował ten hit, choć mój bohater napisał go jeszcze w Gitarach.
Oczywiście, jak to często bywa, pewna siebie osobowość, przekonana o swojej zajebistości, odchodzi stąd, gdzie musi dzielić się sławą z kimś innym, tam gdzie będzie liderem i elementem wiodącym. To w wielu wypadkach nie wypala. Tak też było i tu. No i co wtedy zrobił polski Lennon, ano, porzucił zespół i udał się do Stanów.
A tam oczywiście robota jak każda inna, w tym przypadku jazda na taryfie, i grywanie dla polonii po lokalach.
Koncertował też dalej w Polsce, nawet rozważał powrót do grania w Czerwonych Gitarach, ale nie zdążył tego ogarnąć z powodu śmiertelnego wypadku. Jego żona tak wspomina to wydarzenie:
"Wracaliśmy obydwoje nad ranem samochodem do domu - wspomina Alicja. - Ja siedziałam za kierownicą; raptem na jakiś światłach Krzysztof jakby się obudził wrzeszcząc na mnie, że się przesiadamy i on poprowadzi dalej. Może 2-3 minuty później zobaczyłam światła pędzącego na nas samochodu. Usłyszałam huk i nic już więcej nie pamiętałam. Straciłam przytomność. Nie wiem, jakim cudem, ale ja nie doznałam żadnych poważniejszych obrażeń. Niestety, Krzysztof nie miał takiego szczęścia, miał złamane żebra, które przebiły lewe płuco, przerwaną aortę. Była operacja aorty, więc była nadzieja... Jednak organizm nie wytrzymał i po 40 dniach od wypadku Krzysztof zmarł. Nasze małżeństwo trwało zaledwie 15 lat. Nie chciało mi się więcej żyć, ale miałam dla kogo żyć - były dwie córki".
Zostały po nim ponadczasowe przeboje, jak Kwiaty we włosach, Historia jednej znajomości, Powiedz stary gdzieś ty był, czy Biały krzyż
Krzysztof Klenczon
#retroprzystojniaki #muzykapolska #klenczon #czerwonegitary #johnlennon #usa #wypadek #muzyka #lata60 #lata70

@Jim_Morrison niepotrzebna reakcja. Rozumiem, że twoje życie i czyny to pasmo samych idealnych i bezbłędnych rzeczy, czy też czynów, dlatego masz teraz legitymację do tego, by wytykać innym choćby literówki. Zdarza mi się przegapić w postach różne błędy. To nie jest praca naukowa tylko post na portalu dla "starych ludzi". Na drugi raz zwróć uwagę w komentarzach jak cywilizowany człowiek, bądź wrzuć mnie do blokowanych. Oszczędzi ci to niepotrzebnych frustracji.
Zaloguj się aby komentować