Taka mi myśl przychodzi jak widzę kolejne dyskusje amerykanów czemu skoro u nich jest tak wspaniale, to jest tak kijowo.
Tym razem właśnie patrze na #hackernews jak amerykanie robią pikachu face dowiadując się, że w #ue opłaty za płatność kartą to 0.3% a u nich 4%. Bo wredna unia reguluje wszstko, w tym wysokosc tych oplat, a u nich jest #wolnyrynek i wystawcy kart skubią ich na potęgę.
nie no najfajniejsze jest w usa jak kelner po zamowieniu zapierdala ci karte kredytowa i oddaje dopiero na koniec xD
z kolei jak jeszcze kilka lat temu opowiadalem brytolom o wplatomatach to im sie styki palily. a to, ze w ogole nie chodze do banku to jakas futurystyka
Czasami ściska jak ludzie łykają ta propagandę że eu taką zła, lewacka bo śmie REGULOWAĆ część aspektów nie to co freedom land gdzie ludzie płacą krocie za ubezpieczenie a i tak jak coś im się stanie mogą zbankrutować bo się ubezpieczyciel wyprze. Mamy piękny kontynent, musimy do bronić i dbać
W tej pokurwionej publikacji tego farbowanego pokurwieńca naczelną zasadą jest "w każdym dilu jest tylko jeden zwycięzca". Czyli idea daleka od wolnorynkowej "w każdej dobrowolnej umowie obie strony odnoszą korzyść". Jeśli znacie jakichś "wolnorynkowców" brandzlujących się do Trumpa to możecie śmiało mówić im "szmato" i pluć im w twarz. Bo to co ten pokurw prezentuje to nie wolność tylko kacapski zamordyzm. Tak, książka wyszła kilka miesięcy po jego wizycie w Moskwie w 1987. Oby te fakty w końcu dotarły do baniaków europejskich polityków. Albo będziemy mieć przesrane.
Trump ma przerośnięte ego, znam ludzi którzy czego by nie zrobili uważają że są mistrzami świata i nikt tego nie zrobiłby lepiej od nich, ale Trump to już przesada.
Największym sukcesem korporacji i wszelkich bogaczy jest to, że wmówili Mariuszom, że jak tylko będą pracować po 2137h na dobę to odniosą sukces jak oni. Potem taki Mariusz na etacie, który zakredytował się pod korek na 30 lat, żeby kupić mieszkanie 35 metrów w centrum Warszawy i wziąć nową Skodę w leasingu uważa się za wielkiego człowieka sukcesu, bo ma jeszcze zdolność kredytową i kartę z debetem XD
Głosi "mundrości", że pawa pracownicze i walka o lepszą pensję to paskudny socjalizm oraz "zabijanie przedsiębiorczoci". Kodeks pracy i płacą minimalna to już w ogóle diabelstwo wcielone. A podatek kastralny uderza w wolność deweloperów. Tymczasem Oskar Deweloperski, z zawodu syn bogatego taty tylko liczy kolejne miliony i zapewne ma bekę jak "bogacze na kredycie do końca życia" jeszcze go bronią. On też zaczynał od prostych prac i brał prysznic o 4 nad ranem. A potem tata dał mu 2 miliony na rozkręcenie pierwszej firmy i ciężka pracą doszedł do wszystkiego od zera.
Potem taki Mariusz na etacie, który zakredytował się pod korek na 30 lat, żeby kupić mieszkanie 35 metrów w centrum Warszawy i wziąć nową Skodę w leasingu uważa się za wielkiego człowieka sukcesu, bo ma jeszcze zdolność kredytową i kartę z debetem XD
Korpo daje możliwość awansu społecznego dla ludzi po studiach: jesteś w stanie wyrwać się z Piżdzichowa Mniejszego i znaleźć godne życie w dużym mieście.
Ludzie wolą takie życie z jakiego ty się naśmiewasz bo czasem nie mają lepszych opcji ani bogatego tatusia.
@Lukato Drugim majstersztykiem jest wmowienie, ze lewica to ochrona praw mniejszosci, kobiet itp. Co poniekad jest prawda, ale jest to wypaczone i karykaturalne.
Prawa pracownicze? Lepsza placa? Zwiazki zawodowe? Chodz, chodz to sa jakies wymyslone problemy. Zobacz, tuta jestj dyskryminacja. Nie moze tak byc, poswiec swoja energie, zeby z tym walczyc, a nie przejmuj sie pierdolami.
Kataster i uwalenie tego szalenstwa mieszkaniowego to jedyne rozwiązanie. Dzialki ROD skoncza jako 140 mieszkan wykupionych naraz przez fundusz z Holandii i zwykli ludzie je zobacza jak swinia niebo. Powinni sie za pustostany zabrac których sa setki tysiecy.
Chcącemu nie dzieje się krzywda. Z tego zapewne powodu #konfederacja proponuje by znieść recepty na leki i każdy mógł kupować co chce, bo to jest jego sprawa czy chce sobie zaszkodzić czy nie.
Tymczasem wydana została właśnie książka "Imperium bólu" opisująca jak chciwość koncernu farmaceutycznego doprowadziła do śmierci prawie pół miliona amerykanów.
Choć koncern dobrze wiedział, że oferowany Oxycodin jest silnie uzależniający, dwa razy bardziej od morfiny i powinien być przeznaczony właściwie do leczenia tylko terminalnie chorych nowotworów, reklamowali go jako... bezpieczny lek na zwykłe bóle głowy.
Proces firmy się jeszcze nie zakończył. Właściciele by wykpić się z pójścia do więzienia zaoferowali ugodę w wysokości 12 miliardów USD. Czy im się to uda? Nie wiadomo, na razie sąd odrzucił tę propozycję.
Powinienem zrobić serię "absurdy kapitalizmu" ale nie wiem czy znajdę czas na zrobienie kilkudziesięciu odcinków. Mogłoby się zdarzyć że skończę tylko na pięciu i jakiś przykuc pomyśli że ten kapitalizm nie taki najgorszy, albo powtórzy idiotyczne "nikt nie wymyślił lepszego ustroju".
Ale do rzeczy - nawet w moim mieście widziałem baner "badanie żywej kropli krwi" - pomyślałem że nawet do mojej mieściny dotarła ta zaraza i naciąga ludzi.
Założycielką jest Elizabeth Holmes, którą wolny rynek zweryfikował bardzo pozytywnie, ale państwo (a konkretnie prokuratura) bardzo negatywnie. Odsiedzi 11 lat.
Chciałoby się powiedzieć że to dobry znak, że nawet w kapitalizmie jednak za swoją przedsiębiorczość można zostać skazanym. Sęk w tym że nie została skazana za skrzywdzenie klientów i ściąganie z nich pieniędzy oszukując ich, tylko za skrzywdzenie kapitalistów, którym wciskała kit i to oni stracili pieniądze inwestując w coś w co nie ma sensu.
Czyli - klasę niższą można dymać. Ale jak jakiś burżuj dyma innych burżujów to musi uważać?
@Matkojebca_Jones Już pomijając to, że OP kłamie z tą babą, to przyjrzyjmy się, jak to wyglądało w Socjalizmie.
Łysenko, jeden z naczelnych idiotów postępowych nauk wymyślił, że jak się posadzi perz, to on magicznie zamieni się w zboże. Rezultatem takiego działania był wielki głód, na ukrainie, gdzie umarło 50 milionów ludzi.
Łysenko należał do partii i nie poniósł żadnych konsekwencji za swoje działania.
Wniosek: w socjalizmie można kraść i oszukiwać, jak jesteś silniejszy, w kapitalizmie ponosisz konsekwencje, jak kradniesz.
Jeszcze to, że dawniej, kiedy instrumenty kontroli państwa i sanepidy nie były takie jak dzisiaj w Europie, to w USA sprzedawano dżem truskawkowy... który nie miał ani grama truskawek: tylko cukier, jakieś składniki by zagęścić i upodobnić. Oczywiście jest to tańsze => bardziej zyskowne. To można przenieść nie tylko na jedzenie ale też na inne rzeczy: ostatecznie wolny rynek weryfikuje tylko to, co przynosi najwięcej zysku dla osoby mającej kapitał.
Rząd PiS pozwolił na zalanie polskiego rynku złej jakości zbożem z Ukrainy!
Domagamy się natychmiastowej dymisji ministra rolnictwa, Henryka Kowalczyka!
Rząd pozwoliłbez kontroli sprowadzić miliony ton złej jakości zboża z Ukrainy. Polską pszenicę można dziś kupić po 700 zł za tonę, a na wiosnę 2022 r. kosztowała dwa razy tyle. Mamy gigantyczną nadpodaż, jaką wygenerował zabójczy dla nas import ziarna z Ukrainy, którego nikt nie kontrolował i nie ograniczył. Ile ukraińskiego zboża wjechało do Polski i tu zostało, kto je sprawdzał pod kątem jakości, wymogów fitosanitarnych
Problem z tym że rząd "pozwolił", serio "wolnorynkowcy"?
Jakości już nie oceniają konsumenci tylko rząd ma skontrolować?
Nadpodaż produkcji? Naprawdę? Może kryzys nadprodukcji, co?
Zabójczy import? Przecież Korwin mówił że "celem gospodarki jest import a nie eksport". Czyżby te obelgi Korwina dla lewaków nie rozumiejących ekonomii były bzdurne?
No i wreszcie słynna "Petycja do producentów świec" Bastiata, tak często powtarzana przez wolnorynkowców, także tych z "Prostej Ekonomii" czy Korwina którą to zachwycali się masowo kuce przez dziesiątki lat, jako najlepsza część korwinizmu, kluczowa, tę za którą to popierają. Ta która ma wyśmiewać "socjalizm".
@Matkojebca_Jones nie czaisz baranie ze od polskiego rolnika wymaga sie spelnienia miliona bardziej lub mniej debilnych przepisow a tutaj dopuszczono bez zadnej kontroli trucizne do dystrybucji? to jest afera na miare soli drogowej.
@Macer Ale oni tutaj nie narzekają na przepisy jakie musi spełnić Polski rolnik, tylko na to że
a) Ukraińskie zboże nie jest kontrolowane
b) jest import zboża które zalewa Polski rynek
c) nadpodaż
d) Polskie zboże jest zbyt tanie (wcześniej było droższe i było niby jednak lepiej) O to chodzi w koncentracji na konsumencie, taniości produktów i walce z inflacją?
@Matkojebca_Jones Wolny rynek jest wtedy gdy wszyscy mają takie same obowiązki oraz te obowiązki nie tworzą nieprzekraczalnych barier wejścia na rynek, a nie tak że jedni musża spełniać wyśrubowane europejskie normy a inni nie.
@Matkojebca_Jones "nadpodaż produkcji".. A słyszałeś może o czymś takim jak cykle koniunkturalne, albo problem planowania produkcji trzody chlewnej- temat wałkowany jako przykład na 1-2 roku studiów ekonomicznych?
@Matkojebca_Jones To, że nadpodaż produkcji można rozumieć jako kryzys popytowy. Dokonano inwestycji (przygotowano przyszłą podaż) w oparciu o dane które zostały zafałszowane (dopuszczenie tańszego zboża z dupy) i mamy przepis na kryzys, więc nie ma się co śmiać ze słów w tym wypadku kryzys czy nadpodaż. Kazdy kto chociaż lizną ten temat na studiach się nie śmieje.
@nizarlak-horoszczanski jesteś przygłupem z chłopskim rozumem który wie lepiej niż wszystkie informacje ze świata mówią, nie zawracaj mi d⁎⁎y już bo nie mam w zwyczaju z kretynami dyskutować
Generał k⁎⁎wa kłamie jakiś random piwniczak zna sytuacje na świecie lepiej - no proste, wiadomo że polak idiota mądrzejszy od generała usa jest
Uważa się że najpierw człowiek jest za⁎⁎⁎⁎sty, w efekcie czego zostaje bogaty.
W rzeczywistości człowiek najpierw zostaje bogaty a dopiero potem za⁎⁎⁎⁎sty.
Człowiek taki tworzy legendę jak dzięki swojej zajebistości osiągnął sukces. Wszelki wzrok jest skierowany na niego, więc forsuje swoją narrację.
Ta narracja osób bogatych jest dominująca na każdym polu i w sumie można ją nazwać liberalizmem, gdyż cały liberalizm, wolny rynek, ideologia kapitalistyczna, to nic innego jak wizja klas wyższych, które przejmują klasy niższe.
Sęk w tym że troska o klasy niższe się w tej wizji nie zawiera, wręcz przeciwnie...