#weterynaria

4
67

Cześć i czołem!
Pomyślałam, podziałałam trochę z sugestią podrzuconą przez @razorn3 a propos tagu autorskiego, co by trochę łatwiej użytkownikom się obserwowało/blokowało moje treści i od dziś będę używać w tym celu tagu #patovet (uznajmy, że odpowiada on moim standardom…).
Zatem zapraszam do czytania!

Dziś skupię się na chorobie, która jest znana już od XIX w. w Europie, a mianowicie na influenzie ptaków (Avian influenza), czyli potocznie grypie ptaków.

Wywoływana przez wirusy należące do rodziny Orthomyxoviridae, rodzaju Influenzavirus A, występuje zarówno u drobiu domowego, jak i innych ptaków. Może mieć różny przebieg, od subklinicznego lub z łagodnymi objawami ze strony układu oddechowego i spadkiem nieśności, aż do ostrej i uogólnionej (systemowej) postaci choroby ze śmiertelnością osiągającą nawet 100%.

Choroba ta pierwotnie nosiła miano „pomoru drobiu” (ang. Fowl Plague, FP), od 1981 roku określana jest jako „wysoce zjadliwa influenza ptaków (ang. Highly Pathogenic Avian Influenza, HPAI).
„Rzekomy pomór drobiu” jest zupełnie inną jednostką chorobową, noszącą inną nazwę – Newcastle disease – nazwaną „rzekomym pomorem” ze względu na to, że gdy w 1926r. pojawiła się choroba, której objawy kliniczne były niemal identyczne jak „pomoru”, nie wiedziano, że jest wywoływana zupełnie innym patogenem; dopiero później nadano tej chorobie nazwę „pomoru rzekomego”, czyli takiego, który „udaje” pomór drobiu (rzekomy, czyli „pseudo”, taki, który „udaje” inną chorobę) – ale to kiedy indziej   HPAI jest włączona przez Światową Organizację Zdrowia Zwierząt (OIE) do listy A chorób zakaźnych zwierząt.

Wirusy influenzy typu A należą do czynników zoonotycznych, zdolnych do pokonywania bariery międzygatunkowej pomiędzy zwierzętami i ludźmi, choć ma to miejsce rzadko. Transmisja wirusów AI na człowieka może odbywać się w dwojaki sposób: jako transfer całego (kompletnego) genomu wirusa lub jako transfer pojedynczych segmentów genomu wirusa. Wirus influenzy A na podstawie reakcji serologicznej antygenów powierzchniowych HA i NA (H – hemaglutynina i N – neuraminidaza) tworzą podtypy (HA – H1-16 i NA – N1-9), z czego dotąd tylko wirusy H5 i H7 były przyczyną HPAI, choć nie wszystkie wirusy tych podtypów są zjadliwe. Drugą grupę tworzą liczne wirusy charakteryzujące się niską zjadliwością i należą one do wszystkich podtypów, w tym również H5 i H7. To, co cechuje wirusy influenzy A to ich duża zmienność antygenowa, właśnie w tych zewnętrznych białkach HA i NA.

W roku 2024 odnotowano łącznie około 70-80 potwierdzonych przypadków zakażeń ludzi różnymi szczepami ptasiej grypy, głównie H5N1 – w samym USA było ich ok. 60 (w większości byli to pracownicy ferm utrzymujących krowy mleczne i bydło – tutaj głównym objawem chorobowym było zapalenie spojówek), w Kambodży miało miejsce 10 przypadków (w tym dwa śmiertelne – ludzie przechodzili ciężkie zapalenie płuc), w Chinach pojedyncze przypadki zakażeń szczepami H5N6 oraz H9N2 (objawem była niewydolność oddechowa), a także po 1 przypadku w Australii i Wietnamie.
Po raz pierwszy w historii odnotowano także przypadek zakażenia człowieka szczepem H5N2 w Meksyku – pacjent zmarł, jednakowoż był obciążony wieloma chorobami współistniejącymi.

Objawy kliniczne u ludzi oczywiście są zależne od szczepu wirusa i jak i od tego, jak głęboko wirus wniknął do organizmu – przy postaci „lekkiej” (spotykanej przy zakażeniach od ssaków, np. krów w USA czy przy szczepie H9N2) dominuje zapalenie spojówek, objawy grypopodobne i zmęczenie, przy postaci „ciężkiej” natomiast (wywołanej klasycznym H5N1 lub H7N9) występuje wysoka gorączka, duszność, ból w klatce piersiowej, zapalenie płuc, objawy żołądkowo-jelitowe, czasem też objawy neurologiczne jak zaburzenia świadomości i drgawki.

U ptaków wirusy grypy znajdują się głównie w kale i wydzielinach z układu oddechowego. Mogą być rozprzestrzeniane poprzez bezpośredni kontakt z wydzielinami od zakażonych ptaków, zwłaszcza przez kał lub przez skażoną paszę i wodę. Ze względu na oporny charakter wirusów grypy ptaków, w tym ich zdolność do przetrwania przez długi czas, gdy temperatury są niskie, mogą być również przenoszone na sprzęcie rolnym i łatwo rozprzestrzeniać się z gospodarstwa do gospodarstwa.

U ptaków takich jak kury, indyki, przepiórki, perlice i bażanty – ptaki grzebiące –śmiertelność dochodzi do 100% w stadzie; występują objawy ogólne, jak silna apatia, brak apetytu, drastyczny spadek nieśności, silne zasinienie grzebienia i dzwonków, obrzęk głowy, duszność, biegunka. Generalnie sytuacja na fermie często wygląda tak, że jeszcze rano ptaki wyglądają na zdrowe, a wieczorem całe stado nie żyje. Kaczki i gęsi często chorują bezobjawowo (są rezerwuarem wirusa), z kolei ptaki drapieżne, łabędzie, mewy wykazują objawy nerwowe (skręt szyi, porażenia skrzydeł, brak koordynacji, utrata lęku przed człowiekiem). Większość małych ptaków śpiewających (jak wróble czy sikorki) ma naturalnie wyższą odporność na wirusy grypy typu A. Rzadko stają się one "siewcami" (tak jak kaczki). Jednak przy bardzo wysokiej presji wirusa w środowisku (np. blisko fermy, gdzie jest mnóstwo padłych kur), one również mogą ulec zakażeniu, wtedy oprócz często jedynego „objawu”, jakim jest nagłe padnięcie, można zaobserwować drżenia, ataksję, wygięcie głowy, brak reakcji na bodźce, nastroszenie piór, silne zapalenie spojówek często z obrzękiem powiek. U bydła z kolei występuje niska śmiertelność, zmiany są natomiast widoczne w spadku produkcyjności – niższej mleczności, zauważalny jest brak apetytu i spadek motoryki żwacza, zmiana konsystencji kału, i, co ciekawe, wysokie miano wirusa w wymieniu (u bydła wirus namnaża się w gruczole mlekowym, a nie w płucach).

W Polsce w 2026 roku stwierdzono już 42 ogniska HPAI u drobiu. U ptaków utrzymywanych w niewoli w chowie przyzagrodowym – 9 ognisk, z kolei u ptaków dzikich – 155 (!) ognisk.

Podsumowując: pomimo tego, że zakażenia wirusem ptasiej grypy u ludzi są rzadkie, warto zachować podstawowe środki ostrożności – unikać bezpośredniego kontaktu z chorymi lub martwymi ptakami (gdy widzimy dzikiego ptaka, który wygląda na chorego lub gdy znajdziemy martwe ptaki – zgłośmy to odpowiednim służbom, jak chociażby straży miejskiej, policji czy najbliższej placówce weterynaryjnej), zachowywać higienę po kontakcie ze zwierzętami, unikać miejsc o podwyższonym ryzyku, dbać o bezpieczeństwo żywności. Osoby dokarmiające dzikie ptactwo powinny dbać o odpowiednią dezynfekcję karmników i miejsc bytowania ptaków, szczególnie przed i po każdym sezonie dokarmiania i w przypadku stwierdzenia ognisk choroby w ich otoczeniu. Jest to ważne nie tylko pod względem obniżenia możliwości dalszego rozprzestrzeniania się wirusów grypy, ale i innych patogenów, jak chociażby wszędobylskiej salmonelli.

Trzymajcie się zdrowo i do następnego
#ciekawostki #nauka #weterynaria #ptaki


73215135-8930-495b-9d2a-ef9be5ed4850

@MuojemuKotu nie znam takiego gatunku ;__; natomiast gołębie mogą mieć kontakt z wirusem, ale ich znaczenie w rozprzestrzenianiu choroby jest bardzo niewielkie, same praktycznie nie chorują, mogą ewentualnie przenieść wirusa mechanicznie (np. na skrzydłach). #ocieplaniewizerunkugolebi

Zaloguj się aby komentować

Cześć, dzień dobry!
Ruszam zatem z popularyzacją mojego „kręgu zainteresowań”, jakimi są choroby ptaków (i innych zwierząt), postaram się to opisywać jakoś w miarę spójnie i logicznie, proszę o feedback czego brakuje, co poprawić itp.

Dobra, zacznijmy w takim razie od wyjaśnienia podstawowych pojęć stosowanych w kontekście chorób zakaźnych zwierząt, z którymi na pewno każdy z nas niejednokrotnie się spotkał.

Wyjaśnienia poszczególnych określeń pochodzą z ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt z 11 marca 2004 roku. Pozwolę sobie wybrać na ten moment najistotniejsze:

- zoonozy – choroby lub zakażenia, które mogą być przenoszone ze zwierzęcia na człowieka w sposób naturalny

- czynniki zoonotyczne – bakterie, wirusy lub pasożyty, mogące wywoływać zoonozy, podlegają obowiązkowi rejestracji

- zwierzę podejrzane o zakażenie - zwierzę z gatunku wrażliwego, które mogło mieć pośredni lub bezpośredni kontakt z czynnikiem zakaźnym wywołującym chorobę zakaźną zwierząt

- zwierzę podejrzane o chorobę - zwierzę z gatunku wrażliwego, u którego występują objawy kliniczne lub zmiany pośmiertne wskazujące na wystąpienie choroby zakaźnej zwierząt; zwierzę uznaje się za podejrzane o chorobę także w przypadku, gdy wyniki badań diagnostycznych są niejednoznaczne

- ognisko choroby - gospodarstwo lub inne miejsce, w którym przebywają zwierzęta, gdzie urzędowy lekarz weterynarii stwierdził jeden lub więcej przypadków choroby zakaźnej zwierząt

- obszar zapowietrzony - obszar bezpośrednio wokół ogniska choroby, podlegający ograniczeniom, w szczególności zakazom, nakazom oraz środkom kontroli, podejmowanym przy zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt

- obszar zagrożony - obszar wokół obszaru zapowietrzonego, podlegający ograniczeniom, w szczególności zakazom, nakazom oraz środkom kontroli, podejmowanym przy zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt

- obszar buforowy - obszar wokół obszaru zagrożonego, podlegający ograniczeniom, w szczególności zakazom lub nakazom dotyczącym przemieszczania zwierząt.

W momencie stwierdzenia ogniska choroby wyznacza się obszary objęte ograniczeniami. Obszar zapowietrzony w promieniu min. 3km wokół ogniska oraz obszar zagrożony min. 7km poza obszarem zapowietrzonym. Na tych obszarach obowiązują zakazy w przemieszczaniu zwierząt i produktów przez 30 dni od daty przeprowadzenia wstępnego oczyszczania i dezynfekcji. Na obszarze zapowietrzonym restrykcje obowiązują przez 21 dni, a następnie od 22 do 30 dnia stosuje się środki jak na obszarze zagrożonym. Generalnie na zasadzie odstępstwa Powiatowy Lekarz Weterynarii może wyrazić zgodę na przemieszczenie zwierząt i produktów.

**Jak to wszystko ma się do „zwykłego” człowieka, niebędącego posiadaczem zwierząt?
**Na przykładzie wystąpienia ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) – kiedy widzimy tabliczkę z napisem „strefa zapowietrzona”, jest to dla nas informacja, że znajdujemy się w strefie z potwierdzonym ogniskiem. Nie ma w tym przypadku zakazu przebywania, ograniczenia dotyczą głównie hodowców drobiu. Oczywiście obowiązuje zakaz wstępu do gospodarstw, zabierania ptaków czy jaj. W przypadku tej jednostki chorobowej, która nosi miano zoonozy, bardzo istotne jest stosowanie się do zaleceń ogólnosanitarnych i niepopadanie w panikę

W związku z wystąpieniem choroby zakaźnej zwierząt właściciele zwierząt domowych zobowiązani są do zachowania szczególnych środków ostrożności, w tym prowadzenia zwierząt na smyczy oraz bezwzględnego uniemożliwienia im kontaktu z padłymi ptakami i innymi potencjalnymi źródłami zakażenia.

Warto monitorować informacje dotyczące w szczególności zoonoz na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Na koniec jeszcze kwestia używania pojęć takich jak "zarażenie" i "zakażenie", dlaczego niektóre zwierzęta są zarażone, a inne zakażone?
Najprościej: zarazić można się pasożytami (np. tasiemcami), choć obecnie coraz rzadziej używa się tego sformułowania, częściej mówimy o inwazji pasożytniczej.
Z kolei zakażenie obejmuje wirusy, bakterie, pierwotniaki, grzyby, riketsje itp.

#ciekawostki #nauka #weterynaria #zwierzaczki

dace703d-088a-44e1-862e-07908fe372dd

@Belzebub pewnie żadne, poza tym że będziesz nosicielem, a wtedy będziesz zobligowany stosować powyższe środki ostrożności, np. bezwzględnego uniemożliwienia kontaktu zwierząt domowych Twoim z padłym ptakiem.

Przepraszam, musiałem.

@_eudajmonia 

czynniki zoonotyczne – bakterie, wirusy lub pasożyty, mogące wywoływać zoonozy, podlegają obowiązkowi rejestracji

Troszkę to uprościłeś

Niby rozumiem, że to tak dla czytelności, ale IMO trochę szkoda, bo nie ma tego co najciekawsze.

@paramyksowiroza co dokładnie masz na myśli, czego brakuje? Chciałam ten pierwszy wpis zrobić taki bardziej ogólny, a już kolejne konkretne jednostki chorobowe opisywać wnikliwiej

Zaloguj się aby komentować

W #lubelskie jakiś czas temu wykryto nowe ogniska rzekomego pomoru drobiu (Newcastle disease) oraz grypy ptaków (avian influenza).
Lubię sobie czasem wejść w jakiś post na fejsbuku i poczytać komentarze, ot, taka "rozrywka" do porannej kawusi. Cóż w tym nadzwyczajnego? Ano nic. Żyję już na tym świecie dostatecznie długo by wiedzieć, że ten, co krzyczy najgłośniej, zwykle nie ma racji, ale zbiera sobie pokaźne grono przyklaskujących.
Komentarze typu: "idioci wymyślają te choroby", "chcą upadku polskiego rolnictwa", "RZEKOMY hehe i wszystko jasne" przewijają się tam, jakby je same boty pisały. I nie można napisać jakiegoś wyjaśnienia, opisu tych jednostek chorobowych, bo ludzie zjedzo. I wyplujo.
Ale może ktoś tutaj byłby zainteresowany tego typu contentem? Opisem chorób (nie tylko ptaków, ale głównie, bo nie ukrywam, że to mój konik), objawów klinicznych, ich występowaniem w naszym kraju, możliwym leczeniem, tłumaczeniem podstawowych terminów używanych przez lekarzy itp.
#przemyslenia #pytanie #zwierzaczki #weterynaria

No dobra. Bo mam akurat pytanie z życia. Mam karmnik na ogródku i regularnie w zimie dokarmiam ptaki. Teraz wszystko się stopiło, więc często wychodzę na dwór z psem, on wie, ze na ogródku nie załatwia się potrzeb, ale ptaki oczywiście miały to w nosie. I tu pytanie - czy jeśli to głównie sikorki i wróble, to jest jakieś ryzyko, że pies kręcąc się teraz po ogródku coś z tych ich kup po zimie złapie?

@Modrak istnieje potencjalnie takie zagrożenie, ale jest ono raczej niewielkie. W kale dzikich ptaków mogą bytować chociażby bakterie, takie jak Salmonella czy Campylobacter, wirusy, pierwotniaki (szczególnie Giardia), grzyby. Wiele zależy od tego, czy Twój pies jest typem zjadacza - zarówno ptasich kup, jak i innych "niezidentyfikowanych" obiektów. Ryzyko zachorowania wzrasta (i tu uściślijmy: zachorowanie, to w tym kontekście wykazanie objawów klinicznych) gdy psiak zje truchło martwego ptaka, samo wąchanie odchodów niesie ze sobą raczej niskie ryzyko. Niemniej jednak warto pamiętać o profilaktycznym, regularnym odrobaczaniu piesa (najlepiej co 3 miesiące) i w miarę możliwości dobrze sprzątnąć te ptasie pozostałości, pod i w karmniku (Salmonelle są wrażliwe na powszechnie stosowane środki dezynfekcyjne, na szczęście), + jeśli zabierasz swojego psa na spacery np. do lasu, gdzie lubi sobie wypić wodę z kałuży czy innych stojących zbiorników, to rozważ wprowadzenie szczepienia na leptospirozę (która jest de facto zoonozą), tak już abstrahując nieco od tematu

@_eudajmonia super! Dzięki za odpowiedź 👍 On na szczęście jest tropiący a nie zjadajacy, więc chyba mniej a pić z kałuży też raczej nie pozwalam, raczej mam zawsze dla niego wodę. Z tym sprzątaniem po ptakach, to ogarnąłem właśnie, i zaskakująco nie bylo tego za dużo. Dzięki 😁

Zaloguj się aby komentować

Tankuję kota


Tarczyca w końcu zbita lekami, robaki wyleczone (nie wiem gdzie i jakim cudem złapał), teraz 5 dni z rzędu tankowania po 125ml, krew porobiona, usg porobione, w środę jeszcze echo serca, i w czwartek w końcu można mu zrobić sanację i ekstrakcję ząbków, od czerwca się bujam.

Cykam się trochę bo sporo tego będzie, nerki też już ma zużyte, ale myślę że jeszcze pożyje, kochany z niego kotek.


Swoją drogą kurcze, ile teraz badań na miejscu za nieduże pieniądze robią, pamiętam kiedy i ludziom tyle nie robili, a taki stary nie jestem.


#koty #leczeniekota #opornekoty #weterynaria

d6ddb0c6-be1b-4b41-85c1-3973c77aa202
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Potrzebuje porady, znalazłem rannego wróbla i nie za bardzo wiem co mogę zrobić. Podszedłem do weterynarza, niestety nie zajmuje się ptakami i zalecił skontaktować się z azylem ptasim (najbliższy Zielona Góra, ale nie odbierają telefonu). Znalazłem informację że zadzwonić na 112, przyjęli zgłoszenie, przekazali policji (xd) no i czekam od 2h we wskazanym miejscu. Jakieś porady, rady co mogę jeszcze zrobić? Raczej na przyjazd tej policji nie mam co liczyć. #ptaki #wrobel #weterynaria

a9ce9a12-7633-499d-bd89-11be416d6e82

@Bezkid skoro służby mają wywalone na kradzieże i pobicia, to co dopiero pisklak wróbla. absolutnie nikt się tym nie zajmie...tym bardziej, że to zdrowy podlot, który po prostu wypadł z gniazda. powinien zostać tam gdzie jest

Zaloguj się aby komentować

#koty #pokazkota #weterynaria

Moja kotka musiała odwiedzić weta. Mieliśmy zalaną łazienkę i wszystko jest poprzestawiane, bo się musi suszyć. Jej kuweta stoi, gdzie stała, ale to niewiele zmienia, bo pojawiła się nowa przestrzeń i... kot się tym zestresował. Do tego stopnia, że dostała rozstroju nerek i zaczęła sikać krwią. Tak nam wytłumaczył weterynarz. Musi dostawać leki, które aplikuje się strzykawką do pyszczka, więc już jestem podrapany (nawet owinięcie jej ręcznikiem nie pomogło).

Anyway, sporym zaskoczeniem dla nas była wizyta. Ona się boi weta (ona się kuwa boi wszystkiego, co choć trochę narusza jej rutynę) i strasznie walczy. Otóż, nie tym razem. Sama wylazła z nosidełka i z zainteresowaniem zwiedzała cały gabinet. Na koniec rozwaliła się w umywalce i git. Dała się też bez problemu zbadać. Szok i niedowierzanie

7b73a914-5f87-4479-9a5a-bbf96440f99f

Biedny kitku ma idiopatyczne zapalenie pęcherza. Skurczymocne bolesne! Mózg kota jest złączony z pęcherzem i stres powoduje uszkodzenie bariery ochronnej w pęcherzu. Kwaśny mocz dotyka bezpośrednio końcówek nerwów i boli że ojojoj. Dużo mokrej karmy, silnych przeciwbólowych (buprenorfiny) i czas. Proszę pomiziac koteczka od cioci wetki z internetu. I w razie przyszłych stresujących eventów dawać cbd buraskowi bo ta jednostka chorobowa lubi nawracać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

26 kwietnia:


  • Międzynarodowy Dzień Pamięci o Katastrofie w Czarnobylu

  • Dzień Zięcia

  • Światowy Dzień Lekarzy Weterynarii

  • Dzień Tai-Chi

  • Dzień Drogowca i Transportowca

  • Światowy Dzień Własności Intelektualnej


#nietypoweswieta #kalendarz #dziendobry #ciekawostki #czarnobyl #taichi #weterynaria #drogowcy

536512c9-eb00-42c4-ae59-8dbc8fdeffb8

Zaloguj się aby komentować

#zwierzaczki #weterynaria #zwierzeta #medycyna #pokazkota


Bry:)

Dlaczego Weterynarze nie mogą wystawiać recept z kodem tak jak dla ludzi?

Tylko trzeba tam jechać i wypisywać karteczki:/

mam dobrego weta od lat do niego jeżdze ale to 10km drogi w jedną stronę + czekanie w kolejce

ile płacicie za wypisanie recepty?

u mnie Śląsk 10zl


i inne pytanie

jak wejdą gdzieś wysoko to czekacie az kot sam zejdzie czy go ściągacie

eb0230f7-a3b8-4e28-bf5d-4dc0ed6c7747
5ef7113c-2318-424b-9a27-404eb2b3bf6b
0ee054f1-7edd-41eb-a5b8-49986c39758c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#koty #dziwnekotki &źródło #weterynaria

Kolejny udany dzień w #catcburbank. Udało się wysterylizować i wykastrować 100 kotów. Dziękujemy niesamowitemu zespołowi oraz @Crystal Heath @Our Honor za uchwycenie tego nagrania.

Koty transy. No ten mój chyba by się wkurwił jakby się wybudził bez jajek. A tak na serio wycinasz jajca kotu to wiedz o tym że też zmieniasz jego charakter sadysto!

f7df588a-ad02-4d69-9513-c3079ff3faa2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bojowonastawionaowca Uwielbiam te grę!


Mamy jedną koleżankę o koncentracji fretki i jakbyśmy mieli ,to by miała 5 tych kołnierzy na szyi xD

Zaloguj się aby komentować

#fraugrubach

#koty #pokazkota #weterynaria

Frau Grubach ma teraz nowe hobby.

Frau Grubach... się gapi.

Gapi się na nas, gapi się na ściany, gapi się na cokolwiek. No i oczka jej trochę uciekają. Można powiedzieć że ma szerokie horyzonty.

48fc41ff-53d7-45a7-b58b-5b867d63713d

Zaloguj się aby komentować

#fraugrubach

#koty #pokazkota #weterynaria

Frau Grubach poczuła się już bezpiecznie. Bawi się normalnie i zaczęła spokojnie spać. Na zdjęciu widać nacięcia i szwy. No i nowe piękne zakola.

Co się zmieniło? Ano teraz przychodzi, siada i wpatruje się w nasze twarze, czego wcześniej nie było i ogólnie nie jest typowe dla kotów.

902b8d45-94f4-4aa3-aeed-6921c092a680

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#fraugrubach

#koty #pokazkota #weterynaria

Grubs już w domu. Oczywiście jeszcze naćpana i zdezorientowana.

Wygląda dziwnie, szczególnie z tą wygoloną sierścią nad powiekami.

Przez pół minuty gapiła się na ścianę.

5b833de4-9422-48a6-8367-806ff18c315c
a7ccb966-3c65-46ae-89a2-af2eb36370b8

Pół godziny to dobry wynik. Jak wzięliśmy wioskowe kotku, co nam się na działce zalęgło, na sterylizację, to jak już przestała srac i rzygać pod siebie, to przez kolejna dwa dni miała zawiechy po 3h... Serce mi pękało, fatalnie przeszła narkozę, ale teraz przynajmniej nie ma kłopotu z kociakami

Zaloguj się aby komentować