#szwecja

2
351

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczorajsza wycieczka do Fulufjällets i Nipfjället. 10 maj przypominam.


Najpierw polazłem na wodospad Njupeskär. Ostatnia część trasy niby zamknięta, ale kto mi zabroni Udało się podejść na tarasik widokowy pod wodospadem, robi wrażenie - nawet zamarznięty w połowie. Śniegu miejscami tak na oko po pół metra, ale ubity i nie zapada się.


Potem stwierdziłem że zrobię kółko i wrócę do auta na około, nad wodospadem. Problemy zaczęły się już na samym podejściu, gdzie trzeba było włazić na czworaka i wybijać sobie miejsca na buty w śniegu. No ale dobra, wlazłem. Swoją drogą oznaczenia szlaków tam to jest jakaś kpina - „Björn, piźnij trochę pomarańczowego szpreju na kamienie” „A jak spadnie śnieg?” „Jak spadnie śnieg to nie będzie to nasza wina”. Idzie się po omacku z gps, próbując trafić w szlak. No ale dobra, jestem nad wodospadem, przechodzę mostkiem nad potokiem, i lezę dalej (oczywiście na płaskowyżu śniegu po pół metra, i często ląduje się nogami po kolana w nim). Problem zaczął się przy złażeniu niżej, gdzie na zboczach zalegało jeszcze więcej śniegu, a szlak szedł trawersem. W pewnym momencie stwierdziłem że nie ma żadnego sensu dalsze uparte parcie w przemoczonych już i tak butach, skoro nie mam pewności że dalej teren nie będzie jeszcze bardziej stromy i zasypany. Zdecydowałem się więc na taktyczny zjazd na d⁎⁎ie w żlebie, gdzie płynął jakiś strumień. Dalej już błądząc między drzewami odnalazłem szlak (oczywiście również zajebany śniegiem, miejscami wpadałem nogą nawet po pas), upadłem raz na poważnie uderzając rzepką w rant kamienia ukrytego pod śniegiem (ała), i dotarłem na parking.


Bilans wg stravy to niecałe 7km i 251m przewyższeń. Zdjęć z zejścia niestety nie mam, bo nie myślałem o niczym innym jak tylko zejściu na dół płaskowyżu.


#podroze #szwecja #mojezdjecie

ba55c61d-2b01-4614-a931-30f075e52e8e
9c384d49-646d-4e0f-8b6f-162eacd7c9f0
8d3a6ec8-e955-46db-bd7c-83d5815baf18
3e8dde97-2f4f-42b0-81cf-0d9e0624007e
0c621902-26d0-49b8-b024-dbee726beed2

Kolejna część to wejście na Lillnipen.


Zapakowałem się, buty wrzuciłem na miejsce pasażera na podłogę żeby się suszyły (nie powiem, przez 50 min jazdy golf wysuszył je bardzo ładnie!), no i dotarłem na kolejny parking. Mina mi zrzędła jak zobaczyłem znowu całą trasę zajebaną śniegiem. No ale nic, wyżej na pewno będzie lepiej.

Nie było xd

całe podejście z parkingu zimowego na letni było zawalone śniegiem, z kilkoma miejscami gdzie słoneczko przygrzało mocniej i śnieg już stopniał. Jednak tam gdzie nie stopniał człowiek idąc po jego powierzchni potrafił wpaść nagle po pas, i musiał gramolić się na czworaka z użyciem rąk, które też od razu wpadały pół metra niżej. No ale nic, buty przemoczone po raz drugi tego samego dnia, więc stwierdzając że gorzej już nie będzie dolazłem na górny parking. Tam korzystając z uprzejmości kogoś kto podchodził na górę przede mną, skorzystałem z jego śladów, także samo podejście na „szczyt” nie było już tak tragiczne, również za sprawą coraz większych płatów odkrytego terenu. Sama górka fascynująca nie jest, ale z racji że tamte rejony są w zasadzie płaskie jak klucz 16 (poza kilkoma wybrzuszeniami) to można objąć wzrokiem całkiem niezły kawałek terenu. Było również świetnie widać porządne już norweskie góry.


Po herbatce na górze, znów korzystając ze śladów grupy ludzi schodzących przede mną (cała ósemka, wyglądali jak drużyna pierścienia po wyjściu z morii ) udał się w miarę bezproblemowo zejść na parking.

473138eb-4d6d-4a7e-9d3a-1e5e051b764a
eb66fac3-f3a8-49a9-a757-cabd361a2508
d63a62dc-171e-4b0e-81de-129688e9abae

Na sam koniec pojechałem jeszcze na granicę z Norwegią (bo czemu niby nie - teraz mogę mówić że byłem w Norwegi!), i na tym kończąc wróciłem do siebie.


Minus? Nie zobaczyłem żadnego łosia czy innego renifera. Nawet głupiego zająca

cdf60e1b-5d50-4e8d-a651-7d1086e10420
89c23ba6-1eff-415c-bbe7-39404dcb1e11

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczorajsza objazdówka po kilku miejscach w niedalekiej okolicy.

Pierwsze miejsce to wieża Naturum w Siljansnäs.

Kolejne w komentarzach.

#szwecja #mojezdjecie #natura

643b077c-15e9-4361-a8db-ee38c6117f29
3e47170b-c54f-4c8b-8d14-c4dc5a7655fd
a53c76a7-cee7-4c54-9c99-5560ff468d54
b426da8a-3a7a-4b9e-b5bc-1b699d064fde

Trzecie miejsce - Helvetesfallet. Ten skurczybyk robił wrażenie i z niskim poziomem wody, ale teraz to jakaś masakra. Niemiłosierny huk i rwąca rzeka.

1799d28f-0e17-4b03-8f6d-3c0fff91b01c
4ee5db5b-3621-4c22-aed5-fa5d73e8e0a4
0c0bd89b-811f-494f-b902-d6342fced01e

W zeszłym roku byłem tam, ale z podejściem od drugiej strony (gdzie nie ma wejścia na tą skałę na środku). Z tym że znowu, poziom wody pozwalał łazić dosłownie wszędzie, teraz można było zapomnieć…

PS tak, to śnieg i lód.

d4b4a29f-83bf-49f3-9393-a83a63062cdf
3131e232-2a9f-4a03-85bb-2e4e418fc664
b8c0fb01-f650-431e-9b46-61a43fe08e68

I ostatni punkt który polecił mi kolega z pracy - Styggforsen. Robi wrażenie, chociaż nie zapowiada się jakoś fascynująco. Z drugiej strony poza tym jednym wodospadem i gołymi skałami za dużo tam nie ma…

27f2e7a5-2ca3-470d-a448-3f771ac41a9a
2dc58702-0538-48bc-8ba7-3a05d0614d26
29f6c798-bd5b-42b3-bfa0-729c19b98065

Zaloguj się aby komentować

:boat: :coin:


Cła sundzkie[1] – wprowadzona przez Danięopłata pobierana w latach 1429–1857 od obcych statków handlowych, które przepływały przez cieśninę Sund w północnej Europie. Zachowane tabele[2] ceł sundzkich stanowią źródło do dziejów handlu bałtyckiego. Wprowadził je Eryk Pomorski, a zreformował Peder Oxe. Były one ważnym źródłem dochodów skarbca królewskiego i wiązały się z nimi pretensje Danii do władzy na Morzu Bałtyckim. Cła były przedmiotem konfliktów między Danią, Niderlandami, Szwecją, Francją oraz Anglią[potrzebny przypis]. Konferencja międzynarodowa zniosła cła z dniem 1 kwietnia 1857. Miejscem pobierania ceł sundzkich był zamek Kronborg[3].


https://pl.wikipedia.org/wiki/C%C5%82a_sundzkie


#dania #szwecja #baltyk #historia #kronborg


Źródło: https://www.tiktok.com/@financefunfacts/video/7363077293062819114

Zaloguj się aby komentować

Widzę w Szwecji dalej poprawność polityczna w mocy: tylko 9% uznalo imigrację za problem. Całkiem jakby te gangi to byli rodowici wikingowie. Zmiany klimatu za to istotne w c⁎⁎j. Ten kraj przepadł. Lewactwo 200%.

@kodyak nie. Źle umiejscawiasz winę. To co mówisz to jest victim blaming na zasadzie "to nasza wina że nie zapewniliśmy warunków do asymilacji".


Problem leży w różnicy kulturowej i światopoglądowej. W dodatku bywa że dzieci imigrantów popełniają przestępstwa częściej niż ich rodzice - następuje zderzenie wzorców w domu (facet pan i władca) i na zewnątrz (wyzwolone społeczeństwo), co powoduje że j⁎⁎ie się im w głowach od małego.


Dane z Danii: zobacz które kręgi kulturowe robią najwięcej syfu:


https://en.m.wikipedia.org/wiki/Immigration_and_crime#Denmark


Mix może się udać tylko w ramach tych samych systemów wartości: wychowanie, normy kulturowe, religia. Jeżeli masz turbana któremu za młodu nakładli do łba, że są na świecie niewierni to nic z tym nie zrobisz .

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W środę wieczorem ok. 18.15 na imigranckim przedmieściu Sztokholmu, Skärholmen został zastrzelony 39-letni Polak, Michal S.


Jechał z 12-letnim synem na rowerach na basen, gdy został zaczepiony przez bande "młodych ludzi" w przejściu podziemnym. Po wymianie zdań jeden z bandytów strzelił mu w głowę.


Wg policji członek gangu "poczuł się urażony" i uznał, że proporcjonalną reakcją będzie zastrzelenie osoby, która się odważyła się odezwać.


Według doniesień, jeden z gangsterów najpierw oddał strzał w ziemię na oczach 39-latka, który próbował go rozbroić, ale mu się to nie udało i zamiast tego został zastrzelony.


Po morderstwie gang uciekł z miejsca zdarzenia na hulajnogach elektrycznych.


Polak nigdy nie był karany, nie miał nic wspólnego z gangami, "żył tylko dla syna", wg sąsiadów.


https://twitter.com/delestoile/status/1778491340713517342?s=19


https://www.pap.pl/aktualnosci/dramat-w-szwecji-polak-zostal-zastrzelony-na-oczach-swojego-syna


#wiadomoscipolska #wiadomosciswiat #szwecja

803c5128-32c1-42d7-b36e-0f6023e63b14

Zaloguj się aby komentować

@paulusll idziesz sobie tunelem w niebezpiecznej dzielnicy, gdzie wcześniej już dochodziło do takich akcji, zaczepiasz jakiś łebków, co złego może się stać...

@paulusll no wpierdol to też żadna miła rzecz, a on wiedząc, że nie jest w Polsce tylko w jakimś patusowie mimo wszystko postanowił zgrywać Supermena

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować