#szpital

1
182

Zaloguj się aby komentować

A a propos tego zułtego syna to zobaczcie, co ten Owsiak narobił, zamiast całą kasę przeznaczyć na uran dla czeczenów i wskrzeszenie Hitlera to ten kupuje jakieś inkubatory szpitalom...


#wosp #szpital

b568804c-ce33-4367-9221-928649fbc628

Jak moja bombelka leżała na dziecięcym to tam co drugi sprzęt miał serce Owsiaka. Znajomego syn na onkologii leżał to tam 70% sprzętu było z WOŚP, 20% z innych fundacji a jakieś stare stojaki na kroplówki czy kosze na śmieci z pieniędzy szpitala... Tak wygląda rzeczywistość. I mówcie co chcecie, że Owsiak kupił se helikopter, że wspiera czeczenów, że popiera tuska czy innego kaczora a prawda jest taka, że WOŚP zrobił W C⁎⁎J DOBREGO. I życzę wam, byście nie musieli się o tym przekonywać na własnej skórze.

Zaloguj się aby komentować

Ciąg dalszy szpitalnego żarcia dla dzieci.

Kolacja dramat, jajko dali, ale chleb to sobie mozna tylko cienko masłem posmarować. Dobrze, że w ciągu dnia kupiłem ser.

Na papierze pewnie działa, bo dodali NutriDrink xD

#szpital #zdrowie #rodzicielstwo

bfdacf56-8f5f-4758-9950-e06deb141f8d

@radziol byłem miesiąc temu kilka dni w szpitalu. to co tam się dzieje mogę opisać jednym zdaniem - trzeba mieć dużo zdrowia, żeby chorować. "najlepsza" jest na wypisie ankieta

Zaloguj się aby komentować

Kontynuuję spam dietą szpitalną.

Obiad przyzwoity, młodemu smakowało. Mogliby tylko dać krupnik, a nie zupę z grysikiem.

#szpital #zdrowie #rodzicielstwo

8ba9e499-142e-401d-b2b7-c10b667bd225

Zaloguj się aby komentować

Taki widok jest dla nas znajomy, więc wydaję się, że jako tako śniadanie, ale to jest totalna lipa. Proste węglowodany razem z nasyconymi tłuszczami, a źródło białka jest pewnie mocno przetworzone. A jeden pomidor to nawet nie 1g błonnika.

Nikt się od takiego żarcia nie pochoruje, ale nie ma się czym chwalić

To jest w c⁎⁎j bieda śniadanie dla pospólstwa, a nie "tragedii nie ma". Ktoś zapomniał, że 9% "niskiej daninki" na to płaci.

Zaloguj się aby komentować

@radziol to jak dziecko idzie na badania na 3 dni to rodzic zostaje z dzieckiem? jak ja byłem mały i szedłem na badania to nikt ze mną nie zostawał...


może dlatego, że miałem 21 lat, a prześwietlenie trwało 30 minut... ale niesmak pozostał...


dużo zdrowia dla pacholęcia i cierpliwości dla Ciebie

Zaloguj się aby komentować

@moll @AdelbertVonBimberstein @deafone

Młoda lvl niecały 1 złapała RSV - gorączkuje i ma problem z oddychaniem. Na szczęście widzę, że zaczyna jej wracać apetyt, bo wczoraj nie chciała nic jeść i musiała dostać kroplówkę, więc chyba idziemy w dobrą stronę 😉

@Aksal89 masz łóżko dla siebie tam? Jak córka miała kilka miesięcy trafiła do szpitala na tydzień albo dziesięć dni, to dla mnie do spania było krzesło obok, takie jak kiedyś w szkole xD i to duży dziecięcy szpital w Warszawie, takie luksusowe warunki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bo muszą być łatwe do wyprania w wysokiej temperaturze, jakby się obrudzilo to łatwo wyczyścić, oddychają przez cały dzień, muszą mieć powłokę antypoślizgową i certyfikat bhp. Z grubsza kiedyś podobno chodaki dawaly radę, a to taki plastikowy ekwiwalent. No i ofc marketing firmy Crocs :P

Można też kupić normalne buty, które mają te wszystkie bajery, ale kosztują miliony monet, a zabiegowcy by je wyj_bali po jednym dniu i potrzebie wiązania sznurówek kilka razy dziennie. :P

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Najgorsze w zmianie czasu jest to, kiedy się cofa zegarek będąc na nocnej zmianie w szpitalu. I kiedy się zostaje potem na dzień w ramach tzw. odwróconej doby. Co daje 25 godzin faktycznych w pracy. Ale da się radę, ,,ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś". Dobrze że pacjenci elegancko śpią, bo wieczorem był sajgon.

#nocnazmiana #szpital #psychiatryk

c9479454-2cb1-41ae-95a7-a625780bcb41

Zaloguj się aby komentować

Siedzę sobie na czerniakowskiej urologii i czekam na wynik badania


Chyba mam skręt jądra, boli jak c⁎⁎j,


Podpięli kroploweczke zrobili usg, czekam na urologa,


Piorunujcie za moje prawe jajko, wolal bym jednak mieć dwa xD


No i jak mi utną to to wtedy przesunie mi sie operacja serca....


#szpital #zdrowie #chujmiwdupe


Ps


I tak jak mówiłem że miałem ch⁎⁎⁎wy rok sle się jeszcze nie skończył xD


Boję się co będzie dalej

809dc2a0-0a56-4d9b-8e88-ad81f5d9396e

@Sweet_acc_pr0sa Zdrowia, raz trafiłem do szpitala z taką sytuacją, skręt był ostry i mnie wypytywał lekarz, czy kiedyś brałem narkotyki bo chcieli zastosować morfinę. Aż oburzony byłem w wieku 16 lat

Zaloguj się aby komentować

Patologia ciąży i porodówka była całkiem spoko. Nawet mnie wpuścili na salę zaraz po cesarce.

Neurologia też, mocno było postarane.


Nie kręciłbym się za to wokół filarów przy wejściu z parkingu do SORu, srogo tam onegdaj narzygałem.

Zaloguj się aby komentować

#taksieszyje cześć, podsumuje dwa ostatnie dni. Wylądowałem wczoraj na SORZE,ale zanim to postanowiłem podejść myślałem że lekarz z izby świątecznej zetknie mi na nogę i wystarczy, noga mi dosyć mocno spuchła i zaczęła boleć bardziej, uznałem że lepiej dmuchać na zimne i sprawdzić. Na miejscu okazało się,że zmienili adres...okej pokustykalem 200m w to miejsce, pusty korytarz, słyszę że tam ktoś sobie gada i mówię dzień dobry z opisuje sytuację a babka mi na to, że noo ona jest lekarzem ale tutaj to się przychodzi jak ktoś ma anginę albo plecy bolą xD i, że mam iść na SOR. Nie powiem trochę się zdenerwowałem bo przecież ja oczekiwałem,że zetknie powie : ok/nie ok i tyle xD i finalnie musiałem kuśtykać znowu na SOR, który był w tym pierwszym budynku. Najlepszy był tekst lekarki do pielęgniarki (?) " wpisz że go odesłaliśmy żeby nie było" żeby nie było co? XD. Na szczęście na sorze równa godzinę nam zeszło to pół biedy. Jeżeli chodzi o ból to w ciągu dnia jest serio znośnie... Oprócz wieczorów. Wczoraj i dziś jak szedłem się kąpać, zdjąłem ortezę mam taki ból że wczoraj prawie mdlalem a dziś odpuściłem..czuje jak ten obrzęk mi spływa i rozrywa łydkę..trzeba wziąć przeciwbólowe i spróbować zasnąć.. spać też słabo spałem bo spałem w ortezie, dziś znowu będę spał bez ale za to w ciągu dnia jej nie zdejmowałem. Pozdrawiam i zdrówka dla wszystkich #truestory #sor #szpital #gdansk

7dd71d23-06ca-40c6-862b-863aafbe0314

Zaloguj się aby komentować

#taksieszyje taki tag został mi podsunięty i nawet mi się spodobał. Dziękuję za słowa wsparcia i otuchy, nawet kilka osób napisało wiadomość prywatną. Dziś opiszę tak jak wspomniałem pierwszy dzień po i dopowiem kilka brakujących elementów, o których zapomniałem. ( Tak jak jedna osoba prosiła postaram się też więcej "spacji" robić, staram się ale pisarzem to ja nie jestem, jestem spawaczem to cud, że ja znam podstawy języka polskiego..) Wrócę do momentu kiedy Pani pielęgniarka przyniosła mi kaczuche. Otóż jako osoba w pełni samodzielna, jestem głową mojej małej dwuosobowej rodziny, gdzie w partnerski sposób prowadzimy dom. Dzielimy się wszystkimi obowiązkami, nawet często ja wykonuje większość z nich z uwagi na to, że częściej mam na to czas. Sytuacja, w której znalazłem się po operacji była czymś nowym i przerażającym za razem.. Nagle nawet mimo, że nie chcesz potrzebujesz pomocy.. jak na samca alfa na chwilę posypał mi się świat. Jak to ktoś ma mnie zawieźć do łazienki ?? NA WÓZKU? PRZYNIEŚĆ mi kaczkę, pomoc się obrócić? Potrzebowałem chwilę żeby się z tym pogodzić.. nawet jak potrzebowałem,żeby ktoś przyszedł to zastanawiałem się 20 min zanim nacisnąłem ten guzik ( jakie było moje zdziwienie jak się okazało, że to nie działa tak że w dyżurce zapali się lampka tylko jest alarm na cały oddzial XD). Nie było i nadal nie jest mi łatwo z tym,że wcześniej pielęgniarki a teraz moja dziewczyna w domu musi nade mną trochę skakać.. pierwsza kąpiel po powrocie to był dramat.. ledwo dałem radę ustać pod prysznicem i moja dziewczyna musiała mnie trochę trzymać i myć, męskie ego musiało zejść na drugi plan...( Jestem jej cholernie wdzięczny za tą pomoc i dobrze o tym wie). Pierwszy wieczor po powrocie nie był łatwy, noga spuchnięta jak balon na dobrą sprawę nie miałem siły na nic, jedyne co to chciałem się umyć i zasnąć. Ogólnie że spaniem jest różnie, pierwsza noc elegancko przespaną nawet się nie obudziłem, za to dziś był dramat. Najpierw nie mogłem zasnąć a potem dwa razy w nocy brałem Ketonal. Ogólnie zapomniałem dodać,że mam ortezę i w niej spałem. Dziś też większość dnia w niej siedziałem i bardzo tego żałuję. Noga pod nią spuchła jak balon, wyciągnąłem wnioski i narazie będę ograniczał używanie jej dopóki nie zacznę chodzić. Ogólnie czas spędzam na czytaniu, dalej oglądam YT żeby dowiedzieć się jak sobie radzić z jakimiś ćwiczeniami itp. sporo telefonów od znajomych i rodziny( ktoś tam mnie nawet lubi i się martwi), z ran nie leje się już nic więc póki co też nie będę używał plastrów, zastrzyki przeciwzakrzepowe bola coraz mniej. Wrócę na moment do momentu w którym opisywałem problem z pierwszym oddaniem moczu, otóż ten problem poniekąd trwa do tej pory, chyba dopiero dziś po południu było normalnie, odczuwałem jakby cały czas ta blokadę i musiałem sporo siły w to włożyć, mam nadzieję że już będzie coraz łatwiej. Pozdrawiam osoby, którym chce się to czytać i poprawiajcie mnie jak coś źle piszę, pozdrawiam Bart. #operacja #szpital #truestory( karteczka od mojej po zastrzyku:)))

4d777dd8-16c5-4718-b5cc-abe00ab2c4e9
dc758641-a6ac-459b-b2e2-cfaf06a255c0
d5b208d9-468e-4a3a-a135-48c34e90b6df

Kolego, zrób wszystko, żeby jak najszybciej obciążac nogę (nie wiem na ile łąkotka to ogranicza). Zaufaj ekspertowi - 4 operacje kolana. Im szybciej działasz, tym lepiej. Jeśli nie możesz obciążac- rower. Orteza ma ograniczać zgięcie, żeby acl się nie rozsiągął, zanim się przebuduje, więc niech sobie będzie. Ale obciążaj tyle, ile kolano Ci pozwala - tylko w ten sposób wrócisz szybko do sprawności. W przeciwnym razie mięśnie Ci spadną i będziesz się bujał LATA.


Jak coś - pisz na priw.


Szycie łąkotki - na tym się nie znam. Ale leżenie to najgorsze, co można zrobić. Kolano samo Ci powie ile można obciążyć.

Przechodziłem to samo…tylko z drugiej strony. Wspomagałem moją kobietę i opiekowałem się nią na każdym etapie - od wystąpienia problemu jeździłem z nią po lekarzach,wiozłem do kliniki na zabieg i odebrałem do domu. Pomagałem jej we wszystkim od podstawowych kwestii o których piszesz a także w rehabilitacji i ćwiczeniach… był to ciężki okres ale dźwignąłem to. W końcu cały dom i wszystkie sprawy lądują na twojej głowie… także coś o tym wiem. Co więcej gadać… bądź jej wdzięczny i wspieraj duchowo aby jej to nie przytłoczyło,optymizm wskazany no i zdrówka!

Zaloguj się aby komentować

Halooo, jest tu kto? Dzień dobry, wracam do was (zasięg max 3 osoby) z nowym daily content. Po jakże uwielbianą przez was seria wpisów z wyjazdu, czas znowu zrobić sobie pamiętnik na hejto tym razem z mniej fascynującej sytuacji. Otóż od sierpnia rok temu mam problem z kolanem, odstawiłem wtedy rower, zima przestałem już robić jakiekolwiek ćwiczenia na nogi. W styczniu rozpocząłem diagnostykę ( w sama porę po pół roku) i tak to zeszło, że dwa dni temu miałem operację. Pęknięcie łąkotki w dwóch miejscach+ szycie ACL. Jakże traumatyczne były dla mnie ostatnie dni.. Zaczynając od tego, że jako osoba zmagająca się z problemami gastrycznymi na codzien stres je tylko podkręca :)) ostatni dzień przed i po operacji spałem łącznie 5 godzin, dostałem zalecenie od anestezjologa na konsultacji, że nam zjawić się na morfologię w dzień zabiegu na godzinę 7 rano, otóż że miałem do tego szpitala łącznie 200km wstaliśmy z dziewczyną o 4 rano żeby tam jechać a na miejscu dowiedziałem się, że lekarz nie wystawił skierowania XDD ( MOJ BŁĄD MOGLEM DOPYTAĆ) Z drugiej strony, ja nie chodzę zbytnio po lekarzach więc nie mam wiedzy, mi jak lekarz mówi przyjedź to dla mnie oczywiste jest to że mają to w systemie... Otóż nie tym razem cały szpital wiedział że przyjechaliśmy bo każdego po kolei pytaliśmy co zrobić xD o dziwo panie były bardzo miłe i chciały pomóc. Pojechałem tam oczywiście na czczo i jakie było moje zdziwienie jak się okazało, że kanapka zjedzona dzień wcześniej o 21 była moim ostatnim posiłkiem na następne 27 godzin..zostałem przyjęty na oddział chirurgii i dopiero wtedy została mi zrobiona morfologią, oczywiście w tym czasie już zdążyliśmy 10000 razy wziąć pod uwagę że nie zrobią mi jej tego dnia i nie będę miał zabiegu etc.. na sali wylądowałem w mega fajnym towarzystwie, byłem bardzo zaskoczony wręcz. Miłe chłopy. Nie wiem czego się bałem bardziej, znieczulenie w kręgosłup czy bólu po operacji. Jak się okazało, znieczulenie nie takie straszne w porównaniu do bólu po :), bałem się znieczulenia bo jednak igła w kręgosłup a, że się nie ma pojęcia o tym to brałem pod uwagę że coś pójdzie nie tak i nie będę chodził czy coś.. na operację były dwa założenia, poprosić żeby uśpili mnie i ZA ŻADNYM SKARBEM NIE PATRZEC NA EKRAN, nie zgadniecie ale dwie godziny byłem w pełni świadomy podczas zabiegu i większość czasu oglądałem jak mi grzebią w kolanie. Ekipa która mnie operowała to jakiś inny lewel, normalnie jak się idzie do lekarza to jest dosyć oficjalnie. W tym przypadku wszyscy praktycznie byli dosyć młodzi (35 lat około średnia). Żartowalismy ze sobą na początku, aż dostałem reprymendę od pani jakiejś że już muszę być cicho bo będę przeszkadzał lekarzom ( posłuchałem się i nie odzywałem się już praktycznie do końca ,uwierzcie dla mnie to nie łatwe, natomiast ci dwaj lekarze bajera w najlepsze, myślę że to dlatego żeby rozładować emocje ,chyba).Pierwsze godziny po operacji to był dramat, bezwład w nogach zupełny, poczucie że chce się zrobić siku ale bez szans, że zrobię to do kaczki, w dodatku że była ze mną młoda pielęgniarka, po próbie zrobienia tego normalnie do toalety przeprosilem się z kaczką :). Operacja przebiegła pomyślnie, od razu czułem mimo znieczulenie że noga jest sztywniejsza niż przed zabiegiem dzięki zszyciu. Jutro opiszę pierwszy dzień po, pozdrawiam. #szpital #operacja #truestory #pracaspawaczamnieprzeistacza ( bo uraz jest wynikową pracy)

f7336563-7656-4785-ab2b-22850b9cc08e
972f253a-1688-4d4b-b29d-f4b41c81080f

@Jestem_bart a weź mi nic nie mów, zaraz listopad i cisnę na stół kroić serducho, strach jest jak c⁎⁎j xD nawet nie chce się zastanawiać ile rzeczy moze się spierdolić

Kurde, patrzę na zdjęcie i się zastanawiał co to do cholery za rusztowanie, na którym kolega stepuje.... Zdrówka życzę. Dla pana w tle też.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować