Chiny pochwaliły się nowymi danymi za pierwszą połowę 2023 roku dotyczącymi infrastruktury służącej do ładowania samochodów elektrycznych.
Od stycznia do końca czerwca tego roku w Chinach pojawiło się 351 tys. nowych publicznych stacji ładowania oraz niemalże 1,1 mln prywatnych stacji. Oznacza to, że łącznie w Chinach jest ponad 6,6 mln stacji, co oznacza przyrost względem połowy zeszłego roku o niemalże 70%.
Dla porównania wg danych EV Readiness Index 2023 w Unii Europejskiej znajduje się obecnie około 620 tys. publicznych stacji ładowania. Tym samym w ciągu jednego roku w Chinach przybywa tyle publicznych stacji ładowania, co wszystkich dotychczasowo stworzonych publicznych stacji w całej Unii Europejskiej.
W ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku w Chinach sprzedano około 3,75 mln samochodów elektrycznych, co oznacza, że mniej więcej co 3 sprzedany samochód w Chinach był samochodem elektrycznym. Około połowa całego światowego popytu na samochody elektryczne skupia się właśnie w Chinach.
Do końca zeszłego roku chińskie władze zarówno dotowały, jak i udzielały ulg podatkowych na zakup samochodów elektrycznych, od tego roku funkcjonują już tylko ulgi podatkowe, niedawno przedłużone na kolejne 4 lata. Chiny wydadzą na ten cel więc dodatkowe 520 mld CNY (około 290 mld PLN)
@bojowonastawionaowca pozostaje pytanie na ile wiarygodne są doniesienia z Chin, i jak wypadają ich samochody elektryczne z samochodami innych producentów. Są 4 możliwe opcje:
Zrobili dużo dobrych samochodów
Zrobili mało dobrych samochodów
Zrobili mało słabych samochodów
Zrobili dużo słabych samochodów
Moim zdaniem najbardziej prawdopodobne jest 2 i 4, ale może kwestia tego że Chinom nie ufam bardziej niż Korei Płn. czy rosji
Taa, już widzę jak zapierdzielam samochodem elektrycznym kilkaset kilometrów pod namiot xD No chyba, że ten namiot to żeby się zdrzemnąć podczas ładowania xD
@ElektrolizatorDwuczlonowy mysle, ze masz racje. Zapewniaja regularny odpoczynek. Mozesz spac, jak ladujesz samochod, albo jak czekasz w kolejce do ladowania. Musisz tylko sprawdzac, kiedy samochod przed Toba juz sie naladuje i zwolni się miejsce. To się nazywa odpowiedzialność.
@ElektrolizatorDwuczlonowy niby spoko. Ale nie lepiej namiot rozstawić za autem? Przecież rano zaspany to można se ryj rozwalić. Pozatym taki namiot u dilera to pewnie z 5 albo 7k kosztuwać będzie. Gdzie za połowę tej ceny można mieć wypasiony, dwukomorowy namiot w którym można stać.
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak Może i nie jest zawrotnie szybki, mocny czy ekonomiczny ale za to jest wstrętny jak sto chujów. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Taki trochę Warthog z z Halo ale opóźniony umysłowo i fizycznie.
Coraz więcej wieści o zgonach z powodu wybuchów i pożarów baterii w pojazdach elektrycznych typu rowery czy samochody. Przez ładowanie baterii może spłonąc cały blok lub dom, a ładuje się te pojazdy najczęściej w nocy. Ciekawe jak wygląda statystyka ogólnie. Przypominam, że elektryczne pojazdy to promil w całkowitej liczbie pojazdów, ale trend wydaje mi się niepokokący.
Przez telefony komórkowe też, a i odkurzacze coraz częściej mają baterię. Laptopy? Jak najbardziej. Wkrętarki? Owszem. Można wymieniać i wymieniać. Najlepiej porzucić miasta i zamieszkać w lesie.
@Matteo Obecnie statystyka wygląda tak, że spalinowe palą się 5-7x częściej niż elektryki (na ilość aut a nie ogólnie). Nie ma jednak podziału na wiek auta ani przyczynę pożaru (wypadek, samozapłon, podpalenie). Nie ulega wątpliwości, że pożary elektryków są znacznie bardziej medialne niż spalinowych i to woda na młyn dla przeciwników ICE.
Jakiś sens wyłuskać można z danych ze zbliżonych wiekowo do elektryków hybryd. Te w Skandynawii palą się około 2x częściej niż elektryki, ale czy to zasługa napędu EV czy ICE to też trudne do określenia.
Jak to było, elektryki dadzą nam niezależność względem innych krajów? No coś w tym stylu. A tymczasem na boomie na elektryki najbardziej zyskały Chiny xD
Przypominam też, że żadna Europejska firma nie potrafi robić takich baterii jak LG, Samsung, Sony, Panasonic/Sanyo.
Dziękuję UE za tworzenie kolejnych problemów i dalsze niszczenie europejskiej gospodarki
@ElektrolizatorDwuczlonowy te działania mają na celu odpływ ludności z Europy. Każdy ogarnięty zobaczy, że to chora ideologia, a nie postęp technologiczny i wybierze miejsce zamieszkania np. w Ameryce, albo Azji. Taki drenaż intelektu z Europy. Zostaną zieloni i youtuberzy sami xD.
Elektryczna ciekawostka wagi ciężkiej. 100% elektryczna Scania służąca do przewozu zaopatrzenia do fabryki Volkswagena w Poznaniu. Będzie jeździć całą dobę, na 3 zmiany z krótkim ładowaniem podczas załadunku i rozładunku.
Na obrazku po lewej jest zestaw do konwersji roweru na elektryczny. Montujesz to wszystko, zamieniasz zwykle koło na koło z silnikiem i masz rower elektryczny z zasięgiem około 100 km. Po prawej koło samochodowe z silnikiem. Nie wiem dlaczego, ale zestawy do rowerów sprzedają się jak ciepłe bułeczki, tymczasem w ogóle nie słyszałem o rynku na przeróbki samochodów. Oczywiście przeróbka roweru jest prosta i każdy średnio ogarnięty majsterkowicz sobie z tym poradzi, ale mam wrażenie, że z samochodami mogłoby być podobnie, zwłaszcza w przypadku włożenia tego na tylną oś w samochodzie przednionapędowym. Wówczas można by uzyskać w prosty sposób samochód hybrydowy XD To oczywiście byłoby bardziej spomplikowane, ale wygląda na to, że stare samochody z wyeksploatowanym silnikiem spalinowym mogłyby w ten sposób zyskać nowe życie.
@pogop skąd ty wziąłeś tą ilustrację koła z silnikiem w piaście? Żaden z producentów nie ma takiego rozwiązania, nawet jeśli na każde koło przypada osobny silnik, to jest krótka półoś.
@pogop problem jest taki, ze bateria w rowerze elektrycznym ma 100 ogniw a w samochodzie od 5000 do 10000. Druga sprawa to jeszcze nikt nie zrobił koła z silnikiem elektrycznym
Z takich przełomowych pomysłów, to uważam, że hybrydy typu plug-in albo elektryki zamiast wozić w bagażniku kable i kombinować dla nich pojemniki kosztem schowków w bagażniku, powinny mieć przewody tak, jak się montuje w odkurzaczach, zwijane po przytrzymaniu przycisku
@size Użytkownikowi by się jak zwykle nie chciało z tym szarpać, wyciągnąłby tylko tyle, aby do ładowarki sięgnąć, a za godzinę piękny pożar. Ja bym się pod takim patentem na pewno nie podpisał.
@size Wypowiem sie jako posiadacz samochodu z wtyczka... Rozwiazujesz problem ktory nie istnieje.
Nikt nie wozi na codzien ladowarki ze soba. Albo masz w domu albo korzystasz ze stacji ladowania.
W tych rzadkich przypadkach kiedy sie moze przydac (np. Jedziesz na wakacje w miejsce gdzie nie ma stacji ladowania a masz dostep do gniazdka) mozesz ja sobie spakowac do plecaka.