Sybin (rumuńskie Sibiu) był pierwszym przystankiem podczas mojej podróży po Rumunii i nie ukrywam, że zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ta plątanina wąskich i krętych uliczek przecinających stare miasto z licznymi kamieniczkami, których historia sięga nawet XV wieku, sprawia, że aż chce się je zwiedzać. Sybin jest również miastem posiadającym mury obronne, dlatego został pierwszym rumuńskim miastem włączonym przeze mnie do projektu “Miasta stojące murem”.
Rynek i Mały Rynek. Każdy z nich otoczony przez piękną zabudowę, a przy pierwszym z nich stoi kościół św. Trójcy.
Katedra Najświętszej Maryi Panny w stylu gotyckim z XIV wieku. Istnieje możliwość wejścia na wieżę, ale droga prowadzi po bardzo stromych schodach.
Mury obronne, których pierwotna długość wynosiła około 4000 metrów, a do dzisiaj przetrwało ponad 1100 metrów. Miasto miało aż 4 linie murów obronnych!!
Wieża Ratuszowa z zegarem, na której również mieści się punkt widokowy.
Całe stare miasto z wąskimi i krętymi uliczkami.
Niewielkie Muzeum Historii Naturalnej
Dom Altembergerów i znajdujący się w nim Muzeum Historyczne.
Sobór Trójcy Świętej z niesamowitym wnętrzem.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
@Legendary_Weaponsmith wiedzą, bo pod cygańskimi treściami często ludzie szkalują Rumunie, i zwykle są komcie "to nie Rumuni, to Romowie :(", i praktycznie w każdym kraju Europy to jest.
Na wiosnę jadę na weekend do Bukaresztu. W jakich dzielniach polecacie rezerwować nocleg? Ląduję na lotnisku Baneasa #podroze #pytanie #rumunia #turystyka #booking #airbnb #bukareszt
Francuscy kibice przegapili mecz Euro 2020, ponieważ pojechali do Bukaresztu zamiast do Budapesztu Opublikowano 24 czerwca 2021 r.
~
Sześciu francuskich kibiców odbyło długą podróż do Bukaresztu w Rumunii, aby obejrzeć w tym tygodniu występ swojej ukochanej reprezentacji Francji na Euro 2020. Niestety, byli tam jedynymi francuskimi kibicami.
@Deykun Przypomniało mi się jak pewno stara Belgijka jechała po swoją przyjaciółkę na dworzec i zamiast 80km, GPS pokierował ją do Chorwacji 1400km dalej. Dopiero 2 dni później, jak była w Zagrzebiu, zorientowała się, że coś jest nie tak.
W sumie historyjka trochę śmieszna i trochę smutna.
Z rzeczy które mi faktycznie zaimponowały w Bukareszcie, to jak na mapie zobaczyłem, że ma obwodnicę i ta obwodnica jest nawet fajna okrągła. Rzadko fest się zdarza. Często nie ma pełnej, bo coś, i często są strasznie koślawe.