#rozkminy

7
1382

Byłem w weekend z różową i psem na dłuższym spacerze, zapowiadało się w miarę przyjemne popołudnie. Ładna pogoda, więc i ludzi sporo, również z psami.


Przy nas na ścieżkę w lesie wchodzi para emerytów z psem w typie rottweilera.


Mamy szybsze tempo i ich kulturalnie wyprzedzamy. Przybliżając się widzimy, że pies ma wokół szyi kolczatkę a sam właściciel się nad nim wyżywa i krzyczy.


Wiem, że się nie polubimy. W sumie zanim sytuacja się zaczęła, to już wiedziałem jak się skończy.


W mojej głowie już wyjmujepopcorn.jpg i wcinam, bo znam różową, która zaczyna mówić do faceta coś w stylu:


"Przepraszam. Ja chciałam tylko powiedzieć, że według najnowszych badań kolczatki oraz negatywne bodźce nie wpływają dobrze na wychowanie i zrównoważenie psa. Dużo lepszym pomysłem jest nagradzanie psa za każdy poczyniony postęp. .."


Rozwinęła jeszcze wypowiedź co się dzieje w strukturach mózgu psa itd., ale po tym ludzie wyglądali, jakby im przepaliło styki. Odpowiedź była oczywiście błyskawiczna:


"Niech pani sobie idzie i zajmie się swoim psem"


Problemem jest tylko to, że różowa jest uczulona na niepotrzebne wyrządzanie bólu zwierzakom w jakiejkolwiek formie, a szczególnie psom. Zaczęła się więc jeszcze krótka przepychanka słowna i w tym dniu nikt nie wygrał.


Po tym wszystkim powiedziałem j.w., że innego zakończenia tej sytuacji w głowie nie miałem. Nawet się nie angażowałem w tę rozmowę z emerytami, bo wiedziałem, że to walka z wiatrakami. Dziwi mnie tylko na uj takim ludziom taki pies. Wydaje mi się, że starszy pan chce sobie podbudować jeszcze takim zachowaniem ego, ale oczywiście mogę się mylić.


#psy #feels #takbyloniezmyslam #rozkminy

1132fcd5-213f-44c3-aa55-b3445a552184

@nobodys nie wygrasz z takimi... Z ciekawostek, to mój owczarek chodzi na szeleczkach i zdarzały mi się komentarze od randomow na ulicy, że taki pies powinien być w kolczatce xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jako dzieciak tego nie zauważasz bo przecież Spider-Man kocha Mary Jane, wiadomo że jest jego wymarzoną duperką. Oprócz tego przecież Peter jest frajerzyną w pinglach a Mariolka królową balu, co to się z kapitanami drużyny umawia a nie z członkami szkolnego kółka fotograficznego i Ligi Przyjaciół Przyrody. Potem zdajesz sobie sprawę z czegoś co ci umknęło. Piotras miał za sąsiadkę rakietę Urszulkę, która była zapatrzona w niego jak w obrazek, piekła mu ciasta, była bardzo miła i uprzejma. W dodatku była córką bogatego ży... tego no żażądcy budynku, do którego należała kamienica gdzie Peter mieszkał. A Marycha? Ło baben, co za festiwal spierdolenia.


  • chodzi z toksycznym osiłkiem, który znęca się nad jej niby przyjacielu a ona ma to gdzieś

  • kiedy chodzi już z Dżejmsonem robi to tylko żeby wykorzystać związek do wywołania zazdrości w Peterze

  • przyjmuje oświadczyny od typa, którego nie kocha byle Peter miał ból dupska

  • zdradza swojego narzeczonego, a co gorsza ona inicjuje tę zdradę

  • odwala szopkę ze ślubem żeby poniżyć porządnego chłopa, co go i tak już wykorzystała, przy ołtarzu dla atencji


Mary Jane to była toksyczna atencjuszka bez skrupułów czy moralności. Coś na poziomie tej rudej z Titanica, co upokarzała zakochanego w niej narzeczonego przez całą podróż narzeczeńską po czym zdradziła z bezdomnym.


#komiksy #filmy #marvel #rozkminy #nostalgia

0f652dea-2b82-4c14-b091-99e0a5228204

Zaloguj się aby komentować

Fragment znaleziony w niepublikowanych Notatkach z pamięci układu nerwowego

Człowiek – ów osobliwy nośnik informacji biologicznej – żyje w złudzeniu sprawczości. Każdego ranka wstaje z przekonaniem, że może coś zmienić.


Tymczasem jest jak meteorolog w samym środku huraganu: notuje dane, sporządza wykresy, a potem… zakłada płaszcz i udaje, że to jego decyzja.

Wszechświat, w swojej wrodzonej beznamiętności, rozwija się zgodnie z regułą entropii. To nie chaos – przeciwnie – to najczystsza forma porządku, tyle że nieporządkującego.


Natura nie buntuje się, nie spiera, nie wybacza. Zmniejsza różnice potencjałów.


Człowiek zaś, obdarzony świadomością (czyli umiejętnością kompulsywnego nadinterpretowania), postanowił, że będzie czymś więcej niż termodynamiczną anomalią. I nazwał to wolną wolą.

Owszem, dokonuje wyborów – ale w granicach dostępnych danych, uwarunkowań genetycznych, neurochemicznej pogody, struktury społecznej i menu dnia poprzedniego. To tak, jakby komputer decydował, że chce działać inaczej, ale musiałby to zrobić, używając tego samego procesora, na tej samej płycie głównej, z tą samą listą instrukcji maszynowych.


Wolna wola istnieje – podobnie jak istnieje pionowa linia na ekranie kineskopu po odłączeniu sygnału: jest realna, ale nie informuje o niczym.

I właśnie dlatego stoicy mieli rację. Nie dlatego, że odczarowali los, lecz dlatego, że się z nim pogodzili. Uznali, że jeśli już jesteśmy tylko wewnętrznym refleksem zewnętrznych procesów, to warto przynajmniej ustawić ten refleks tak, by nie raził w oczy.


Akceptacja rzeczy nieuchronnych nie jest aktem poddaństwa – jest jedyną formą kontroli, jaką nam pozostawiono: kontrolą nad interpretacją nieuniknionego.


Wiatr historii wieje, jak chce, chmury przewijają się nad naszymi głowami, trajektorie cząstek nie pytają o zdanie.Ale można – przez chwilę – pomyśleć spokojnie. I uznać, że choć nie sterujemy statkiem, to wciąż możemy zdecydować, z jaką miną go opuścimy.

#rozkminy #stoicyzm

nieuczesane myśli ułożone przez Ai w stylu Lema

Zaloguj się aby komentować

Załóżmy że to co mówią w tym filmie na początku to prawda: Altman buduje samowystarczalny bunkier żeby przeżyć apokalipsę zgotowaną przez AGI/ASI.

Jeżeli Altman rzeczywiście twierdzi że AGI/ASI będzie przekraczać ludzkie możliwości pod każdym względem jaki jest sens budować bunkier do którego taki twór wejdzie jak do siebie, niczym "Papa do papakomnaty przez papawrota" #pdk

Amerykanie ponoć w ostatnim nalocie na Iran użyli bomb penetrujących do około 60m skał, takie AGI/ASI będzie mogło zaprojektować jeszcze lepszą amunicję, albo kto wie krety kopiące w żelbecie ( ͠° ͟ʖ ͡°) .


#sztucznainteligencja #openai #rozkminy


https://www.youtube.com/watch?v=HCNXmPJvl48

@m_h nie wiem czy mogę ufać gościowi, który żyje z nakręcania na sztuczną inteligencję, budowanie schronu może tu być zagraniem marketingowym

Zaloguj się aby komentować

Jedną z ciekawszych ekspozycji w muzeum sztuki nowoczesnej jest poniższy kolaż notatek. Wystawa ma charakter tymczasowy i została stworzona przez dzieci z jednej ze szkół podstawowych. Na karteczkach zapisano odpowiedzi dzieci na pytanie: co sprawia, że się uśmiechasz?


W większości były to odpowiedzi w stylu: „przyjaciele”, „koledzy”, „koleżanki” itp. Pojawiły się też hmm bardziej ambitne gdzie dzieci pierwsze o czym pomyślały to o radości z otrzymania dobrej oceny. Ale jednak to radość z relacji międzyludzkich wiedzie tutaj prym - co mnie pozytywnie zaskakuje.


Samo czytanie tych notatek wywołuje pewien rodzaj nostalgii, choć wydaje mi się że jak byłam w wieku tych dzieci (z tego co pamiętam w opisie było, że to 10latki) to bym dała odpowiedź bardzo materialistyczną, no ale z wiekiem zmienia się perspektywa w jedną bądź drugą stronę.


#sztuka #rozkminy #dzieci

9cda3e2f-04ee-49b9-bbda-c7493f5c2cd9

Zaloguj się aby komentować

"JAKIE TO MA ZASIĘGI?”


Przyznam, że lubię, gdy Netflix pozytywnie mnie zaskakuje – a ostatnio robi to coraz częściej. Tym razem chodzi o serial z polskiego podwórka, czyli „Aniela”. Uwielbiam, kiedy jakaś produkcja wpływa na moje myślenie i zostawia we mnie ziarno spojrzenia na rzeczywistość, które kiełkuje po obejrzeniu – pozwala mi zreflektować się nad tym, co chciał powiedzieć autor. Choć tu akurat zreflektowały mnie dwie rzeczy: jeden poboczny wątek i jeden główny.


Zacznę od tego pierwszego. Im częściej oglądam produkcje, w których występuje młodzież, tym bardziej czuję się dziadersem – choć na razie mam dopiero „trójkę” z przodu. Szokuje mnie, jak wszystko kręci się dziś wokół telefonów, zasięgów, social mediów i pozorów, jakie się w nich kreuje. Wszystko jest nagrywane i trafia do internetu. Co ciekawe, nawet dziadersi z Facebooka zaczynają być tym poirytowani. Przykład z dzisiaj: Pod zdjęciem kobiety myjącej samochód pod maską na myjni samoobsługowej nie było już komentarzy w stylu „hahahaha, ale beka”, tylko jednogłośne „powiedziałbyś jej, że tak się nie robi, a nie od razu zdjęcie do neta wrzucasz”.Jednak w przypadku młodzieży i mojego zrozumienia ich to jest to zmiana, za którą nie nadążam – być może dlatego, że nawet jako nastolatka portale społecznościowe szybko mnie nudziły. Dość szybko zauważyłam też, jak zły wpływ mają na mój nastrój, więc ograniczyłam się do dziaderskiego Facebooka w formie „in Cogito”. Wszystko, co związane z social mediami, wydaje mi się dziś obce i odpychające, a przez to czuję się dziwnie jak w filmach czy serialach odgrywają one nie mała rolę, jakbym była zupełnie z innej epoki, ale może tak jest.


Druga rozkmina to fakt, że Netflix ostatnio ostro jedzie po „klasie wyższej” – świetnie widać to w 1670, Syrenach, a teraz w Anieli. Nawet żarty się powtarzają – te, które mają kpić z burżujów. Nie wiem, czy to tylko moda, czy rzeczywiście narasta jakaś społeczna niechęć do „bananowych” ludzi, którzy z ciężką pracą mają niewiele wspólnego, a są najbardziej widoczni w social mediach. Ciekawi mnie, jak długo utrzyma się ten trend(jeżeli można nazwać to trendem)


Wracając do oceny serialu – domyślam się, że wiele osób się od niego odbije, ale ja jestem zachwycona. Może nie scenariuszem, choć – o dziwo – poza zakończeniem, ciężko było mi przewidzieć, co wydarzy się dalej. Nie czułam dłużyzn, mimo że odcinki trwają ponad 40 minut. To, co mnie najbardziej zachwyca, to zabawa formą: mnogość technik robienia zdjęć, oświetlenie – każde ujęcie wydaje się niezwykle intrygujące i bardzo… eteryczne.


Uwielbiam to, jak przerysowany i surrealistyczny jest ten obraz. Najlepsze jest to, że twórcy nie ukrywają przerysowania postaci – wręcz przeciwnie, mocno czerpią ze stereotypów, dzięki czemu każda postać jest bardzo wyraźna i charakterystyczna. Cudowna jest tutaj Kożuchowska – nie sądziłam, że coś takiego o niej powiem, ale świetnie się bawi swoją rolą i widać, że doskonale się w niej odnalazła. W końcu Małgorzata nie gra Małgorzaty.


Scenografia – absolutnie na plus. Dbałość o szczegóły tego, co znajduje się w tle kadr. Mój ulubiony element? Menel śpiący na automacie do gier – niby nic nie wnosi do fabuły, a jednak nadaje klimat, który zostaje w pamięci na długo.


Z minusów – trochę ich jest. Przede wszystkim zbyt oczywiste rozwiązania, które psują immersję i sprawiają wrażenie leniwego pisarstwa. Wybaczam to jednak za dobrze napisane dialogi – mają swój niepowtarzalny styl. Drugi minus to gra Pazury – mam wrażenie, że zbytnio się nie starał i grał tę samą rolę co zawsze. Dla mnie to spory błąd castingowy. Zdarzały się też momenty, w których łatwo było się pogubić w ciągłości fabularnej – może to kwestia montażu, może scenariusza, ale były sceny, w których nie do końca wiadomo, co z czego wynika.


Podsumowując – bardzo polecam ten serial. Myślę, że warto dać mu szansę, bardzo ciekawe doświadczenie wizualnie już abstrahując od fabuły:)


#polecam #seriale #rozkminy

2da91c06-30e1-4d84-9466-4842008f776e

To masz jakieś małe wymagania jak Netflix Cię zaskakuję, przez ostatni rok to tam same gówno wypuszczają, u nich się kliknięcia liczą nie jakość.

Zaloguj się aby komentować

Mam bardzo dziwną cechę. Dobrze pamiętam wydarzenia z przeszłości. Może uznacie mnie za wariata ale pamiętam wiele szczegółów z bardzo wczesnego dzieciństwa. Na przykład, pamiętam swoją grzechotkę na sznurku przyczepioną do wózeczka. Miałem wózeczek w którym sobie leżałem jak woziła mnie mama, wiadomo. I do tego wózeczka przyczepioną byla taka grzechotka na sznurku. Były to takie misie, niebieski i różowy, poukładane na przemian. Każdy miś miał w środku kulkę. Pamiętam jak odkryłem że po uderzeniu ręką, misie się obracają i kulki wydają dźwięk. Pamiętam że było to dla mnie bardzo ciekawe i satysfakcjonujące. Ciężko dosisaj o równie dobrą zabawę. Ile ma takie dziecko w wózku? Coś około roku? Opowiedziałem o tym mamie to była bardzo zdziwiona, i nie rozumiała jak to możliwe żeby takie małe dziecko to pamiętało, ale potwierdziła że była taka zabawka do wózka.


#rozkminy

Najstarsze wspomnienie to jak na sankach ciągniętych przez breję na chodniku i nagle rękawiczka na sznurku mi spada i dostaje się pod płożę tych sanek…żółte rękawiczki z kwiatuszkiem na środku. Miałem ciut ponad rok.

Zaloguj się aby komentować

Czytam pierwsza w życiu książkę Stephena Kinga mianowicie Pan Mercedes i to jest inny poziom kryminału, napisany pozytywnie chamsko, brudno, bezczelnie. Nie wiem czemu ten pan jest nazywany mistrzem grozy, bo nie czytałem nic innego tego autora, ale mógłbym go nazywać mistrzem kryminału po przeczytaniu 30% tej ksiazki wg Kindle.

#ksiazki #czytanie #rozkminy

kopytakonia userbar

Seria z panem Mercedes to zupełnie inny klimat książek. Wymyślił sobie że napisze coś innego niż to z czego jest znany

Zaloguj się aby komentować

Braun robi zasłone dymną. To celowe działanie mające na celu wywołać sensację. Ludzie mają odwrócić wzrok od zamieszek w stanach. U nas sytuacja jest nieco podobna. Ludzie są zmęczeni rządem. Spiłeczeństwo spolaryzowane. Ludzie mają tam nie patrzeć, żeby nie brać przykładu. Ameryka zaczyna płonąć, strażak Braun odciąga uwagę. Stąd mój wniosek, Braun to wabik. Robi to pewnie na czyjeś zlecenie. To musi być zamówiona akcja. Nie wieże że tak po prostu połamał plakaty, bo miał taki kaprys, bo mu się nie spodobały.


#polityka #rozkminy

Internetowa brać ukuła już dawno temu adekwatny termin, dość wulgarny jeśli przytoczyć w oryginalnym brzmieniu - "atencyjna k⁎⁎wa". Do następnych wyborów parlamentarnych jeszcze 2 lata, do prezydenckich 5, w tym czasie wiele może się wydarzyć i ludzie zdążą zapomnieć, kim jest ten brodaty typ i jego akolici. No to myk performens artystyczno-polityczny i teraz paliwa wystarczy na dobre pół roku. O gaśnicach mówią do tej pory, a kiedy to było.

@DexterFromLab spoko teoria. Choć mi się wydaje, że powód może być o wiele bardziej prozaiczny. Zobaczył po akcji z gaśnicą, że na maxa wyjebało mu fejm i na wyborach bardzo mu to poprawiło pozycję, więc robi po prostu to co się sprawdza.

Tak jak @jonas wyżej napisał, to zwykła atencyjna d⁎⁎⁎ka jest.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Macie sentyment do jakichś miejsc w których byliście/żyliście? Może przez całe życie mieszkacie w jednym miejscu do którego macie z jakiegoś powodu sentyment? Ostatnio miałem pewne rozkminy, stąd pytam


#ankieta #rozkminy

6214215f-6929-47a2-8975-553393ead1a7

A więc, ja:

100 Głosów

@nobodys Do miejsc raczej nie. Jak już to do chwil, czy momentów, a dane miejsce może to tylko przypomnieć, czy wyzwolić.


Same miejsca niespecjalnie, bo za bardzo się z czasem zmieniają. Pamiętam chwile fotograficznie i to, że obraz który widzę jest zupełnie inny, zaburza mi to. Nawet nieraz jest bardzo podobnie, bo niewiele się zmieniło, ale to jednak nie tak samo.


Ciężko mi w sumie powiedzieć, że jakieś miejsce chociażby lubię, jeśli nie byłem tam całkiem niedawno. Bo lubię takim jakim było, a teraz może być już zgoła inaczej

Zaloguj się aby komentować

Takie mnie dzisiaj przemyślenia naszły: z jednej strony mówi się, ze gastronomia to bardzo trudny biznes, że marże niskie, dużo nowych knajp szybko upada. A z drugiej strony można otworzyć knajpę nie mówiąc po polsku, nie będąc w stanie przetłumaczyć jednego, prostego zdania na polski i wydrukować (patrz foty poniżej) i funkcjonować, będąc jednocześnie jednym z tańszych lokali w okolicy. I nawet smacznie i do syta.

Oglądałem też ostatnio kilka odcinków Kuchennych Rewolucji. Można prowadzić knajpę z grupą praktycznie upośledzonych osób, które nie rozpoznają warzyw i mięs i jakoś utrzymywać się na powierzchni. Jak...


Przy okazji, może ktoś ktoś związany z #programowanie albo branżą gastronomiczną będzie kojarzył - jak to jest, że każda knajpa tego typu ma te same zdjęcia, to samo menu i ten sam POS do obsługi zamówień? Znalazłem tylko informację, że to program Barman 6.3 Freeware, ale nigdzie nie mogłem go znaleźć. Jakiś pra-emigrant z Wietnamu dystrybuuje to na cały kraj wśród diaspory z dalekiej Azji?

Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi.


#jedzenie #gotowanie #rozkminy

2a59c09f-6075-4041-bb76-e0e8bd3c6ef6
699bca2e-366d-435b-8ee3-d014d203c0d0
bca0eaec-4322-4fc1-8af2-085c6d8448cc

Zaloguj się aby komentować

Kilka dni temu CD Project Red pokazał techniczne demo Wiedźmina 4 i wszędzie zaczęły wyskakiwać artykuły o tym, jak to mamy już pierwszy gameplay z gry. Nie mamy. To jest taka wersja gry, jaką chcieliby pokazać twórcy, gdyby świat był doskonały. Najbardziej mnie zirytowała ta szopka z trzymaniem pada i udawaniem, że ktoś faktycznie w to gra. @Cathelek z kolei bardziej od _wiernie oddanych mięśni _konia wolałaby zobaczyć sensowne chody konia, a nie powolny galop po kocich łbach. Niestety chyba nie uczą się na błędach lub nie uznają tego za błąd, bo taki sam numer był przy Wiedźminie 3 oraz (co wyszła na dużo gorsze) Cyberpunku 2077. Oczywiście nie tylko redzi tak robią, bo to niestety standard w branży. Punktem kulminacyjnym były grameplaye z The Day Before, które nawet nie naciągały i koloryzowały rzeczywistość, bo tu zwyczajnie nie było czego naciągać ani koloryzować - gra została złożona na kolanie jakiś tydzień premierą.

Wracając do nowego Wiedźmina i CD Project Red - Wiedźmin 3 wpisał się na stałe w historię gier komputerowych. Cyberpunk 2077, również choć bardziej jako przestroga. Wiedźmin 4 na pewno też się zapisze. Chciałbym jednak, żeby zapisał się jako gra, która dostarczyła więcej niż wszyscy się spodziewali - tak jak na przykład Clair Obscur: Expedition 33 - a nie jako gra, która nie dowiozła - tu przykładem niech będzie Doom: The Dark Ages, który jako gra sama w sobie jest spoko, ale jako następca Doom: Eternal jest zawodem.

#przemyslenia

#rozkminy #gry #wiedzmin

Tutaj sami fani pompują bańkę - wyraźnie na konferencji powiedziano, że to techniczne demo, nie gameplay. Na samym zapisie z pokazu jest napis, że jest to techniczna prezentacja i nie prezentuje finalnego produktu.


Jestem prawie pewien, że redzi odrobili lekcje i nie wypuszcza tak niedopracowanego produktu jak CP.

Nie zapominajmy też, że CD Projekt, "twórcy Wiedźmina 3" to już nie, "twórcy Wiedzmina 3" bo prawie nikt kto robił tę gre już tam nie pracuje.

Zaloguj się aby komentować

Jedzcie ze mną truskawki, dostałem nową pracę


Zależało mi głównie na tym, żeby nadal pracować w pełni zdalnie i z językiem niemieckim, ale bez ciągłego kontaktu z klientami. Zarobkowo na start w porządku. Czy same zadania będą w miarę przyjemne, czy też nie, to się jeszcze okaże Zarejestrowałem się w urzędzie pracy w maju, więc na oficjalnym bezrobociu za długo nie posiedziałem (ale dodatek aktywizacyjny nadal niech wpadnie ( ͡~ ͜ʖ ͡°) )


Łącznie wysłałem CV do 4 miejsc:


  • 1 firma kompletnie olała CV

  • 1 firma w ofercie pisała o home office, a później to zamienili na 2 dni biuro, 3 dni w domu

  • 1 firma zorganizowała rozmowę (na której dobrze mi poszło + byłem z polecenia przyjaciółki), ale jednak anulowali nowe wakaty.. i nie dostałem odpowiedzi

  • 1 firma odezwała się na drugi dzień, test językowy, krótka rozmowa po angielsku, rozmowa kwalifikacyjna i po 2 godzinach od rozmowy pozytywna odpowiedź


Właśnie ta ostatnia rozmowa dała mi trochę do namysłu, bo miałem przygotowaną masę notatek, a okazało się, że była to dosyć luźna rozmowa bez zadań typu "jak Pan reaguje na feedback", "gdzie się Pan widzi za X lat", "jakie są Pana największe sukcesy" albo nawet coś podstawowego jak "co Pan wie o naszej firmie" itd.


Bardziej pokazywali faktyczną pracę i odpowiadali na moje pytania.


Co więcej, w dużej części rozmowy był poruszany wątek pracy zdalnej i kilka razy zaznaczałem, że to dla mnie priorytet. Na szczęście priorytetem jest też taki system pracy dla tej firmy i tu.. się trochę zdziwiłem, bo większość korpo teraz na siłę wciska pracę hybrydową. Dostałem wiadomość, że w ich przypadku widać lepsze efekty pracy właśnie wtedy, kiedy pracownicy nie muszą przyjeżdżać do biura. Tak więc najpierw standardowe 6 miesięcy uop, a później zobaczę czy warto zostać i czy mnie polubili


#pracbaza #rozkminy

def67afb-0ceb-4da2-91d8-640e28004eea

@nobodys - o k⁎⁎wa OPie - gratulacje!  

I jakie szczęście, że nie musiałeś przechodzić przez wiele rozmów rekrutacyjnych na których zadawali Ci te gowno-pytania  

A jaka branża?

@nobodys mysle, ze jezeli rekrutacja wyglada tak, jak opisales, to jest to znak, ze firma faktycznie potrzebuje pracownika na to stanowisko, a nie tylko, ze pozwolili jakims wannabe managerom haerom prowadzic rekrutacje, zeby ci mogli sie poczuc lepiej w swojej roli

@nobodys  Zarobkowo na start w porządku.


To znaczy? Nie musisz podawać dokładnej sumy, ale w ogóle nie jestem w obiegu i nie mam pojęcia co to znaczy, a w sumie mnie ciekawi na co teraz można mniej więcej liczyć w takiej robocie...


No i gratulacje oczywiście. To jednak przyjemne uczucie gdy gdzieś człowieka chcą

Zaloguj się aby komentować

Powoli zaczynam rozumieć, co się dzieje. System się rozpada.


Zaufanie społeczne do polityków dramatycznie spada. Prawo staje się coraz bardziej wydmuszką – istnieje tylko na papierze. Standardy społeczne lecą w dół. Państwo nie potrafi egzekwować własnych zasad. Administracja ledwo zipie.


Służba zdrowia się sypie, szkolnictwo jest archaiczne, brakuje policjantów, żołnierzy i ogólnie funkcjonariuszy. System działa tylko tak długo, jak długo ludzie w niego wierzą. A coraz więcej osób tej wiary już nie ma.


Ostatnio słyszałem o człowieku z nowotworem – lekarz wypisał leki, nie wiedząc nawet, jaki to rodzaj raka. I to nie był wyjątek, tylko reguła. Tak funkcjonuje cały ten system: byle jak, bez odpowiedzialności, bez nadziei.


On się rozpadnie, jeśli nic się nie zmieni.


Społeczeństwo jest spolaryzowane jak nigdy wcześniej. To się wszystko ledwo trzyma kupy. Nie mówię, że zawali się z dnia na dzień – ale symptomy już są. Wybory je tylko potwierdziły.


Za 10, może 20 lat, możemy żyć w zupełnie innym kraju.


#polityka #polska #rozkminy

20 lat temu też żyliśmy w innym kraju - bezrobocie było dwucyfrowe nawet w Dużych Miastach, przestępczość kwitła, policjantowi można było wcisnąć w łapę banknot i puszczał nawet zwykłego nikogo bez mandatu. Autostrady widywało się na migawkach z Niemiec, samochody używane ciągle były drogie i jak nie kradzione, to uzdatniane z topielców, rozbitków i wiaty przystankowej.

Politycy mają z tym tyle wspólnego, że przeszkadzają ludziom raz mniej, raz bardziej, ale bez ich obecności byłoby tylko lepiej, więc niech spierdalają i najlepiej wymrą możliwie szybko.

@DexterFromLab suweren, czyli my, jestesmy "pracodawcami" politykow tylko na papierze. Politycy (bez wyjatku) tworza sobie klase wyzsza, hermetyczne srodowisko, do ktorego za nic nie wpuszcza plebsu. Ogradzaja sie murem, betonuja, zbroja i przede wszystkim bogaca. Dzialalo to od zarania ludzkosci. Dotyczy to tez np kosciola katolickiego. To co sie zmienilo to to, ze ten plebs jest coraz lepiej wyksztalcony i swiadomy. Wobec tego tak zbudowany system budzi uzasadnione wkurwienie wsrod obywateli, ktorzy nie chca tuczyc na wlasnej krwawicy politycznej klasy wyzszej, nie majac praktycznie zadnego wplywu na sposob ich rzadzenia.

cesarstwo rzymskie zbankrutowalo, zwiazek radziecki zbankrutowpal, prl zbankrutowal, 3rp tez zbankrutuje, miejmy nadzieje ze z popiolow powstanie cos lepszego

Zaloguj się aby komentować

Katastrofa demograficzna, dążenia polityczne w stronę Białorusi, populizm i rozdawnictwo.


Czy wg. Was prime time dla Polski powoli się kończy i nic już nie jest w stanie nas uratować? Jak myślicie czy nasze dzieci będą miały lepiej czy gorzej niż my (abstrahując od ewentualnej wojny na naszym terenie).


#rozkminy #zalesie #smutno #polityka #polska

@mati3654 demokracja jest po to że większość decyduje co jest dla nich dobre.

polacy to inteligentny i dumny naród, uczciwych ludzi i nie ma co ich oceniać

Zaloguj się aby komentować

Dzwoni znajomy czy mam pożyczyć kasę.


Ten znajmy to siostrzeniec różowej, z którym się znamy. Więc znajomy.


3 miechy temu niedobry pan buk pokarał go bliźniakami, z in vitro zresztą. Niby powód do radości, ale...


Gościu pracuje jako mechanik samochodowy. Zarabia koło 12k na rękę, przynajmniej tak mi mówił. Nie wiem czy to dużo czy mało na mechanika. W kazdym razie mają koło 7k mini ratki na dom plus teraz dwójka dzieciaków i żona na utrzymaniu.


No i najwyraźniej budżet mu się przestał spinać.


Strategicznie napuściłem go na różową i jakiś tam deal zawarli. 2k mu pożyczy na 2 tygodnie.


I tak sobię myślę, w kontekście tej spadającej dzietności, że wszystko fajnie, ale co to za życie, gdy nad każdą złotówką trzeba się zastanawiać.


#hydepark #rozkminy #finanse

@kitty95 wiesz, dzieci tutaj na moje nie mają za wiele wpływu na sytuację materialną, bo za bliźniaki wejdzie zaraz 1600 co miesiąc, o ile mleka w proszku nie trzeba będzie kupować, to da się to ogarnąć. Tutaj problem jest w głowie osoby biorącej kredyt z ratą na ponad połowę przychodów miesięcznych, tutaj nawet inflacja nie pomoże.

@zomers hmm. Z ciekawości sprawdziłem. Jakiś najtanszy sensowny wózek to tysiak, spacerówka drugie tyle i mowa o budżetowych wersjach. Dolicz pieluchy, kocyki, kosmetyki, jakieś gryzaki, zabawki, butelki z podgrzewem, jakąś elektroniczną nianię, jakieś ciuszki, syropki, itp.


Jak nie chcesz dziadować, to nie wiem czy to obecnie taki pomijalny koszt.

@kitty95 wiesz co, akurat mam dwóch synów i za mniejsze jeszcze pieniądze ich wychowałem. Wózek na luzie z komisu, za pewnie 400zł przygarniesz, mój pierwszy był za 200zł 3w1 i wytrzymało mi to 2 lata. Spacerówkę, a dokładnie parasolkę to ogarniasz dopiero jak siedzi Ci porządnie w wózku. Paczka pieluszek z Lidla/Biedry to 50zł za 112szt (notorycznie są jakieś promki 2 za 1), na początku idzie dużo, powiedzmy 10x czyli masz 3 paczki na miesiąc. Noworodek, pije mleko matki, ale jak trzeba dokarmiać, to jest drożej, ale to też kilkaset złotych miesięcznie. Dopóki nie trzeba płacić za przedszkole, to te 800zł naprawdę w większość problem rozwiązuje. A jeśli ktoś już wcześniej żył na styk, a w dodatku co znajomi powiedzą, jeśli wózek, nie będzie miał metki i złotej ramy, pieluszki z najwyższej półki (nieważne, że zasrane zaraz po założeniu), a dzieci w ciuszkach na instagrama nie będą ślicznie wyglądać, to zaczynają się schody. To naprawdę nie jest problem, zobacz jak się "socjal" płodzi na potęgę i jeszcze im na fajki starczy

Hej @kitty95 tak czytam i czytam posta i nasunęło mi się pytanie małe. Ile wiosen na karku ma ten znajomy siostrzeniec? Może on jeszcze nie dorósł do dorosłego życia, gdzie nie wszystko wygląda tak jak na instagramie xD?

Albo raczej jego kobieta nie dorosła, a konsekwencje mogą być srogie. Ja nikomu źle nie życzę ale niechaj warsztat straci klientów i jest problem - nie mały problem. Oni nawet nie biorą pod uwagę zagrożeń jakie na nich czekają za rogiem...

@kitty95 teraz to mi się głupio zrobiło bo jestem dużo młodszy od nich xDDDDD


No nic, mam nadzieję że im się dobrze wszystko ułoży!

Zaloguj się aby komentować