#rozkminy

7
1384

Trzeba przyznać, że pod względem stylistycznym coś się ruszyło w motoryzacji. Ostatnia dekada to było robienie samochodów na jedno kopyto, teraz marki próbują się choć trochę wyróżnić. Urzekło mnie wnętrze modelu Kia Niro, wygląda jak unowocześniony projekt z lat 90.


Zdjęcie z Youtube.


#motoryzacja #samochody #rozkminy

37f5daba-def5-42c1-aa1b-36f67008854e

Zaloguj się aby komentować

Cechuje mnie życiowy brak umiejętności interpretacji barwy czarnej oraz białej. Jeżeli coś jest czarne, ja odbieram to jako białe. Odwrotnie tak samo - coś jest białe, a ja widzę to w czarnych barwach. Mój gadzi mózg nie jest w stanie tego interpretować jednoznacznie w sposób poprawny. Najczęściej okazuje się, że jest odwrotnie. Czasami dla zmyłki mój umysł prawidłowo rozpozna te dwa skrajne kolory, stąd nie mogę przyjąć założenia, żeby za każdym razem myśleć odwrotnie.


#rozkminy

eaae3a97-a6bf-4162-85fd-00d2c5d9baca
evilonep userbar

@evilonep Jak zawsze widzisz czarny, jako biały i odwrotnie, to w sumie oba rozpoznajesz dobrze. Bo skąd niby wiesz, jakie wrażenie w cudzym umyśle wywołuje kolor biały?

Zaloguj się aby komentować

Czarna lista na hejto przypomina mi trochę wątek odcinka "Arkangel" serialu Black Mirror. Opinie są podzielone, ale mi taki system na stronie bardzo odpowiada, bo jeżeli ktoś już trafił na tę listę to musiał sobie czymś zasłużyć Ja nie widzę osoby, osoba nie widzi mnie, nikt na tym nie traci.


W serialu jest to bardziej skomplikowane, tam były blokowane również treści które np. fizycznie nam zagrażają. Ogólnie sam odcinek jest ciekawy i daje do myślenia.


Ale na hejto i podobnych stronach? "Zagrożenie" jest jedynie psychiczne a treści/loginy/tagi które nas kompletnie nie interesują, niepotrzebnie stresują albo przy których marnujemy za dużo czasu można ignorować.


#rozkminy #hejto #seriale

2917ba12-5a8e-4615-83d8-562141a7685e

Jak oceniasz system czarnej listy i blokowania tagów itd. na hejto?

58 Głosów

W prawdziwym życiu, też kogoś poznajesz, odbywasz rozmowę lub kilka i jak stwierdzasz, że nie po drodze Ci z tą osobą, to nie kontynuujesz znajomości, przestajesz się spotykać i nie wchodzisz w interakcje z tą osobą. Przestaje dla Ciebie istnieć. Gdzieś tam sobie oczywiście żyje, ale przestajecie mieć na siebie wpływ. Tutaj to działa podobnie. I mi osobiście tak pasuje.

@nobodys Ma to swoje wady i zalety, ale dzięki takiemu działaniu mam zdecydowanie mniej osób na czarnej niż na wykopie. Za to brakuje mi możliwości zostawienia notki o userze, przy tak działającej czarnej było by to bardzo pomocne.

@nobodys to jest bardziej trafne i odzwierciedla lepiej rzeczywistość niż pomysł "wolnościowego" muska.@nobodys Wyjątkiem mogą być konta jednostek państwowych czy polityków.

Zaloguj się aby komentować

Miałem dzisiaj od 15 do jutra do 18 zrobić post bo trening wypada mi w piątek, ale chyba zjem i jutr poćwiczę, bo jak poćwiczę w piątek to wieczorem jak wyjdę na miasto balować i pić to będzie zniezdrowo z zakwasami. Zreszt pewnie będę baował w sobotę też.


A w następny weekend jadę pod namiot w góry


#rozkminy #gownowpis #hejtokoksy #piatek #wychodzimyzprzegrywu

39a4842c-1c18-4199-918f-e7a1af245a1d

Zaloguj się aby komentować

Racjonalizacja jest jednym z gorszych mechanizmów obronnych w ludzkiej bani. Wmawianie sobie przez dłuższy czas, że cytryny są słodkie nie sprawi, że takie się staną, a "uwierzenie" w to na dłuższą metę tylko pogłębi zakrzywiony obraz rzeczywistości. Najlepsze wnioski wyciąga się patrząc na jakiś temat z perspektywy obserwatora, a jeszcze lepiej jak ma się za obserwatora żywego człowieka, który ci powie, że odpierdalasz lipę.


#rozkminy

a3eca74c-83c2-4c9e-8804-f8ce879f213a
evilonep userbar

Pierdolenie. Racjonalizacja to właśnie uzmysławianie sobie co jest prawdopodobne,realne i prawdziwe na podstawie twardych danych lub obserwacji. Masz 18 lat i chcesz się umówić do lekarza ale nigdy wcześniej tego nie robiłeś tylko mama...boisz się ale racjonalizujesz - przecież dzwoni do recepcji dziennie nawet kilkaset osób i przecież prawie każdemu udaje się załatwić sprawę więc dlaczego akurat tobie ma się nie udać?

@evilonep

Boże co za pierdolenie. Nie ma złych i dobrych mechanizmów obronnych per se. Są tylko takie które nam w danej sytuacji służą i takie, które nie służą.


@Belzebub


A to już wyższe pierdolenie.

Racjonalizacja polega na tłumaczeniu swoich czynów niezgodnie z daną sytuacja. PO FAKCIE. A nie, że się boisz iść do lekarza, ale ludzie to robią i strach znika.

@evilonep Jakbym mógł, dałbym Ci dwa pioruny za zwrócenie na to uwagi


Racjonalizacja IMO to dzisiejszy rak zachodnich cywilizacji. Jesteśmy mistrzami w usprawiedliwianiu własnych decyzji, a społeczeństwo przytakuje w przekonaniu że nie ma prawa kwestionować czyjegoś poglądu. W ten sposób osoba racjonalizująca usprawiedliwia się w przekonaniu że takie usprawiedliwianie działa, co może uświadczyć w przekonaniu że nie robi nic złego.


Ile to ludzi, wyrzuca śmieci tłumacząc "a to tylko jeden papierek, nic to nie zmieni"

"Ja zaparkowałem tylko na chwilę więc nikomu nie zająłem miejsca"

**"**Wiem że to auto używane wyłącznie prywatnie ale wziąłem je w leasing na firmę bo każdy tak robi"

"Prawda, skłamałem jednak zrobiłem to bo..."

Racjonalizacja sprawia że nie potrafimy wziąć swoich błędów na klatę. Jesteśmy społeczeństwem ludzi z zasadami ale można je naginać jeżeli je zracjonalizujesz. Nawet nie musi być to dobre usprawiedliwienie - wystarczy że masz swoje zdanie, bo to Twoje prawo do patrzenia na sytuację ze swojej perspektywy. Niestety, mam wrażenie że wykorzystujemy to prawo do własnej opinii tak dobrze, że nawet nie ma chęci na spojrzenie tego z perspektywy obserwatora, o której piszesz.

Jesteśmy społeczeństwem ludzi miałkich zasad, którzy złapani za rękę racjonalizują swoje zachowania, oczekując że ich zrozumiesz i odpuścisz.


Dla mnie temat jest poruszający bo dokładnie pamiętam moment od kiedy sam zacząłem bacznie zwracać na to uwagę. Ogładałem sobie jeden z odcinków RSA Animate , w którym to autor opowiadał o historii małego Jasia który ukradł ołówek koledze. Rodzice wieczorem, odnosząc się do nagany którą dostał mówią "Jasiu, po co kradłeś, przecież mogliśmy Ci przynieść ółówki z pracy"

... i publika wybuchła śmiechem...

... a ja nie kumałem zupełnie dlaczego. Gdzie tu żart? Sam rzadko odwiedzałem sklep papierniczy, ponieważ moi rodzice często wynosili mi przybory szkolne z pracy. A ja wychowany w przeświadczeniu że skoro tak się dzieje to musi być dobre, nie miałem pojęcia że moi rodzice również okradali pracodawce. Wtedy zdałem sobie sprawę w jakiej bańce jestem i nie wszystko co uważam za dobre musi takie być, ponieważ może być przeze mnie racjonalizowane. Jeżeli chcesz osądzić czy jest dobre, konieczne jest spojrzenie z perspektywy sytuacji kilku osób a nie tylko swojej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co byście zmienili w swoim życiu gdybyście mogli cofnąć się w czasie i podjąć inną decyzję? Z takich przyziemnych i realnych spraw, a nie takich, na które nie ma się wpływu typu urodzić się w Ameryce.


#pytanie #rozkminy

evilonep userbar

Na studiach zamiast jak ten debil mieć podejście - "są studia jest luz, pracy będę szukać po", to już wtedy szukałbym roboty. Mój największy błąd.

Nie rzuciłbym poduszką w brata która rozwaliła pół szklanego żyrandola przy zamachnięciu, w dniu gdy rodzice pojechali kupić magnetowid. Niby się człowiek cieszył, że wrócą a jednak była ta niewiadoma. Uprzedzając nie skończyło się przemocą cielesną ;)

Zaloguj się aby komentować

jutub #youtube zrobil wkoncu najlepsza rzecz jaka mogl zrobic juz dawno. Wprowadzil jakas po⁎⁎⁎⁎na aktywacje historii. Jesli tego nie wlaczymy mamy czysta karte bez zasmiecania jakims randomowym gownem o ktore nie prosimy . #rozkminy #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, posmialismy się z #defilada w #warszawa , a teraz na poważnie: jak sądzicie, co zostało z Wisłostrady i asfaltu na niej wylanym?


Czy myślicie, że jazda 50 tonowym sprzętem, jeden za drugim, na gąsienicach, w 40-50 stopniach, to dobry pomysł? I ile będzie kosztować oraz trwać remont jednej z najważniejszych arterii stolicy?


#rozkminy #polityka #jebacpis #wojsko

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej,

ale mnie naszly rozkminy odnosnie hipotecznej sytuacji.

Wyobrazcie sobie,ze jestescie wdowcem z dzieckiem np. 2-3 letnim.

Po jakims czasie od smierci zony dowiadujecie sie ze dziecko nie jest wasze- potwierdza to test dna.

Co robicie w takiej sytuacji?

Opiekujecie sie dzieckiem i wychowujecie jak swoje #pdk czy zrobilibyscie wszystko,zeby oddac do domu dziecka,sierocinca itede.

P.S zdjecie losowe

#rozkminy #przegryw #pytaniedoeksperta

15682ec6-7abe-43e8-ae31-393bc8fb1ee5

@GazelkaFarelka

I?

Generalnie nie chce dostac bana,ale ludzie majacy psa lub kota w większości nie sa do konca zdrowi na umysle- takim zwierzakiem szukaja substytutu dziecka.

@jajkosadzone Nie robię nic, poza tym, że nasram na grób byłej, z pi⁎⁎⁎mi krótko nawet po ich śmierci. Dziecko wychowuje jak swoje biologiczne i ciesze się, że je mam.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj wreszcie obejrzałem najnowszego Bonda czyli No Time To Die. Oto garść spostrzeżeń po seansie (uwaga SPOILERY):


Początek filmu jest niemal perfekcyjny. Malownicze Włochy, złol ze sztucznym okiem, kuloodporny Aston Martin z gadżetami jak za starych czasów, wybuch grobu Vesper. Później scena z gościem w masce i znakomita czołówka. Byłem przekonany, że tego nie da się popsuć. A jednak.

-Postać Blofelda zmarnotrawiona w poprzedniej części tutaj wypadła jeszcze bardziej blado, nie wspominając już o skromnym "czasie antenowym" i natychmiastowej śmierci;

-Budowana przez cztery filmy, światowa organizacja przestępcza Spectre położona na łopatki przez jakiegoś ruskiego botanika;

-Craig, choć to mój ulubiony Bond, był wyraźnie za stary i zbyt zmęczony na tę rolę. Zresztą sam przyznał, że nie chciał grać i przekonały go pieniążki;

-tak jak poprzednio zero chemii między Bondem a Madelaine. Bez ironii szybciej uwierzyłbym w miłość Jamesa do Moneypanny, która przynajmniej ma jakiś urok osobisty;

-Ana De Armas była na ekranie 15 minut i ukradła show

-Koncept nowego agenta (a raczej agentki) 007 dość ciekawy i sensowny. Bond się wycofał i w jego miejsce wszedł ktoś nowy. Niestety twórcy nie mogli się powstrzymać aby nie zrobić z tego manifestu rasowego (ostatnia scena z naukowcem);

-Całość jak na na film o Bondzie stała się zbyt ugrzeczniona i dramatyczna co kłóci się z dotychczasowym wizerunkiem agenta.


Podsumowując: formuła Bondów z Danielem Cragiem niestety się wyczerpała i nie doczekaliśmy się jej godnego zakończenia. Całość małymi krokami zmierza w kierunku ugrzecznionego filmu dla jeszcze szerszego grona odbiorców, czyli coś w stylu Avengers albo F&F.


Nie wiem jakie będzie kolejne rozdanie ale w kościach serię o młodym Bondzie z Tomem Hollandem w roli głównej.


#filmy #jamesbond #rozkminy

e9d79abf-dd3d-4a6b-a9e9-2bbd25dd7166

@CoryTrevor a ja nie rozumiem tej idei uśmiercania Bonda.

Pierwszy film, "Dr. No" ukazał się w 1962 ze wspaniałym Seanem Connerym w roli głównej. Czyli minęło 59 lat między pierwszym filmem a "No time to die". Jeżeli zakładamy, że Bond postanowił przejść na emeryturę, to należałoby konsekwentnie zrobić to dużo wcześniej.

Ale jeśli założymy, że Bond to tylko fikcyjna postać, która się nie starzeje, nie ma ciągłości między kolejnymi filmami itp. to uśmiercanie postaci jest czynem karygodnym. Już nigdy nie dostaniemy kolejnego filmu z jego przygodami.

Jak ktoś chce czarną, kobiecą postać jako 007, to nie widzę problemu z nagraniem spin-offowej serii. Z chęcią sam bym obejrzał. Ale Bonda jako postać należałoby zostawić i wymienić aktora, jak to miało miejsce w przeszłości.

BTW Sean Connery i Pierce Brosnan to byli najlepsi odtwórcy. Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

@CoryTrevor 


Klasyczne filmy z Jamesem Bondem budują swój schemat na zderzeniu konwencji noir z samotnym superbohaterem. Do noir należy ponura groźba wisząca nad światem (za wyjątkiem niektórych części z Rogerem Moore, gdzie groźba jest, powiedzmy, fantastyczna lub egzotycznie-bajkowa), los niektórych postaci i niektóre otarcia się Bonda o śmierć. Natomiast niesamowite supermoce Bonda to jego niezawodne szczęście i styl - ten gość wygrywa w każdą grę hazardowa, robi to ze stylem, i zawsze jest to dowód na szaloną wiarę w siebie. Bond to asertywność do potęgi 777.


Złamania tego schematu w dwóch ostatnich częściach (Bond na emeryturze, Bond poświęcający sie nie misji, a rodzinie, a także Bond ginący wskutek zbiegu okoliczności) zepsuły dla mnie oba filmy - to już nie to samo, to zaczyna być zwykły film sensacyjny z bardzo typowymi rozwiązaniami.


I tak oto docieramy do 2023. Mijają 2 lata od ostatniej produkcji, pani Broccoli nie ma żadnego pomysłu na zbudowanie nowego agenta... bo jeśli nie korzystamy z oryginalnej formuły, jeśli nie mamy świetnych twórców i brytyjskiego humoru - to dostajemy produkcyjniak klasy Atomic Blonde (acz przyznaje, że chwilami AB sprawiała mi duża frajdę - tylko te chudziutkie nadgarstki i walenie po mordach... mogli jej zostawić Aikido i spluwę) czy dalszych części Jasona Bourne.


Jedyny podobny do Bonda film z ostatnich lat, odświeżenie The Man From UNCLE, daje nadzieję, że brytyjski film sensacyjny z superagentem ma szansę wrócić. Niestety, nie jest to wielka nadzieja.


Uwaga na marginesie: Mission Impossible - Ethan Hunt oferuje mordobicie bez charyzmy i humoru, jest postacią outsidera pozbawionego bondowskiej magii.


Współczesny Bond musiałby wrócić jak Sam Shepherd w Mass Effect.


Cóż, może da radę.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Przebywanie w obecności dzieci jest dla mnie nieprzyjemne, bo zawsze mam wrażenie, że mogę zrobić coś nie tak i urazić dziecko, zrobić coś złego, co zostanie z nim na zawsze, bo nie mam dobrych schematów - moi rodzice nie pozwalali mi na dziecięcą radość i spontaniczność, tylko miałam się podporządkować ich wizji bycia grzeczną. O tzw. "zimnym chowie" nie wspomnę. Z tego powodu też zajmowanie się dziećmi i poświęcanie im uwagi jest dla mnie bardzo trudne i męczące, bo muszę "nalewać z pustego", dawać innym, obcym ludziom coś, czego ja sama nigdy nie dostałam. To jest bolesne.


Właśnie zdałam sobie sprawę, że to wrażenie "nalewania z pustego" pochodzi głównie z braku miłości do samej siebie. Nie mam tam miłości, bo ktoś mi tego nie dał, ale także ja sama sobie tego nie daję teraz. Może byłoby mi łatwiej, gdybym sama pokochała siebie? Pytanie retoryczne, oczywiście, że tak. Tylko to wcale nie jest takie proste. W sumie nie wiem po co to piszę, może dlatego, że jest mi wstyd przyznawać się do takich odczuć moim znajomym i przyjaciołom, a mam potrzebę wygadania się.


#rozkminy #psychologia #dzieci #gownowpis





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #64cf7760ed3605dd14dfdd2e

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Uświadomienie sobie jakiegos problemu jest pierwszym krokiem do jego rozwiązania, więc to co robisz jest jak najbardziej dobre.

To że nie "dostałaś" miłości od rodziców nie znaczy, że nie chcieli Ci jej dać. Może sami nie potrafili?

Pokochaj siebie, a to o czym piszesz przyjdzie samo.

Powodzenia! 😊

@anonimowehejto 


Dzieci: mogę polecić https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/jak-mowic-zeby-dzieci-nas-sluchaly-jak-sluchac-zeby-dzieci-do-nas-mowily-adele-faber

Pomaga nie tylko z dziećmi.


Co do reszty, to aż poczułem Twój ból...


Gdy zaczynałem pracę ze sobą, moim pierwszym celem było "chciałbym zrozumieć, co czują inni". Dziś, po latach, jestem już gdzie indziej Da się (ale samo nie przyjdzie).


Gdybyś chciała pogadać, pisz na priv.


PS Ściąga, z którą zaczynałem w załączniku. Tak się uczyłem mówić, co czuję.

20b89dcc-9196-462e-95d5-41b3bb5f7c96

@anonimowehejto Pamiętaj, że bycie matką jest bardzo trudne a zwłaszcza bycie matką która nie otrzymała właściwego wzrorca od swoich rodziców. Jeśli chcesz to odezwij się priv, znam temat

Zaloguj się aby komentować

W naszej galaktyce jest od 100 do 400 miliardów gwiazd. Żeby zobaczyć każdą z nich przez sekundę trzeba byłoby żyć z 10 000 lat. Skoro gwiazdy są jak nasze słońce to muszą być i inne planety na których jest życie. Takich cywilizacji podobnych do naszej w kosmosie jest zapewne w c⁎⁎j i jeszcze więcej. Każdego dnia jakaś z tych cywilizacji umiera, kończy się, bo ichniejsze słońce wybucha. W kosmosie nie znaczymy nic. 


#kosmos #rozkminy

f7e6b8ad-97e8-4fba-b2e8-8e092e7e118d
evilonep userbar

C⁎⁎ja wiemy o mechanizmie powstawania życia, możemy być sami w galaktyce bo szanse na powstanie wysoce zaawansowanej cywilizacji samo w sobie mogą być bliskie zeru a istnienie takiej w tym samym czasie co nasza może być jeszcze mniej prawdopodobne.


Nie wiemy.

@tygry Na razie nie wiemy także o tym czy aby przypadkiem wszechświat poza tym obserwowalnym nie jest nieskończony. A jeżeli jest.. no to mamy nieskończoność @tygry myślących o tym samym

Najgorzej że jeśli nie nastąpi cud to nigdy się nie wydostaniemy z naszej planety dalej. A co dopiero inne gwiazdy. Prędkość światła w tak astronomicznie wielkim kosmosie a nawet tylko w galaktyce jest znikoma. A nie osiągnęliśmy nawet 1% tej prędkości. Do tego nawet gdybyśmy mieli taki napęd to jak go użyć żeby się nie zabić NATYCHMIAST po odpaleniu?? Jak hamować sterować skoro dylatacje i relatywistyka by powodowały brak możliwości odmierzania "prawdziwego" czasu? Taki napęd w zasadzie nic by nam nie dał.

15b6f736-056d-43df-92ec-ac906d5571f5

Dazenie do osiagniecia predkosci swiatla jest na szczescie bezcelowe z punktu widzenia fizyki i techniki. Na szczescie madrzejsi od nas o tym wiedza i poszukuja innych mozliwosci przemieszczania sie

Zaloguj się aby komentować