#randki

2
216

Zaloguj się aby komentować

Co byście zrobili, jakbyście mieli przyjaciółkę w domyśle taka jedyna real firend girl, która nawalona na imprezie przy JEJ znajomych przedstawia was jako przyszłęgo męża i na komplement od koleżanek że jesteście przystojni zaczęłaby przytakiwać, że "zawsze" i całować was kilkukrotnie po policzku i przejeżdżać dłonią po klacie?


Co mam k⁎⁎wa w ogóle o tym myśleć? Tym bardziej, że ostatnio przeżyłem takie serio niepowodzenie miłosne od kogoś, w kim się zauroczyłem mocno i mieliśmy też relac,je długoterminową taką "koleżeńską ze spotykaniem się na serio", z czego nic nie wyszło a teraz takie gówno. Czyli jakbym stracił 2 ważne kobiety w swoim życiu.

Dowiedziałem się w ostatnim czasie, że tu k⁎⁎wa o żadne kolegowanie się nie chodzi w obu przypadkach XD

Nie powiem. Bardzo atrakcyjna dziewczyna. Super się z nią dogadywałem, znam się kilka lat, kolegujemy ponad rok, ostatnio otworzyliśmy się mocno przed sobą ze swoich prywatnych spraw.

Czyli co, to znaczy że przyjaźń damsko męska nie istnieje? Bo na to wychodzi, że właśnie mój osobisty przykład poniekąd obala ten mit.

Jest mi źle. W sumie tak wychodzi na to, że ja po prostu jednocześnie przyciągam i odciągam baby. Ale nie spodziewałem się, że tak wyjdzie. No k⁎⁎wa miało być na odwrót.

Wyjaśniać z nią czy puścić w zapomnienie i potraktować jako plusik dla swojego ego?

#randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #takaprawda

@Lopez_ zdejmij tę laskę z piedestału, tak na początek. Jest takim samym człowiekiem jak ty, czasami zrobi coś głupiego, czasami z czyms sobie nie radzi. Po drugie, jeśli masz ochotę i ona też, to się nie krępuj pierdolami tylko idźcie do łóżka. Później zastanowicie się jak nazwać to co jest miedzy wam. Bez sensu zaczęliście od tego że nazwaliscie relację, której nie bylo czyms powaznym. A jak nie wyjdzie, trudno, a może wyjdzie?

@Lopez_ Przyjaźń damsko-męska? Owszem, istniej, ale to zawsze jest inny rodzaj przyjaźni niż z osobą tej samej płci bo natury nie oszukasz.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnie miesiące prowadziłem tu telenowelę odnośnie mojej relacji z koleżanką. I jest to absolutnie mój ostatni wpis w tym temacie. Na amen.


Po naszych rozmowach (w którym podchmielona wyznała, że jej się bardzo podobam i jestem w jej typie, ale zbyt poważnie od razu do wszystkiegpo podchodzę) , stety-niestety dziewczyna na trzeźwo jednak stwierdziła, że woli być sama, bo ma nieprzepracowane rzeczy w głowie, a ogólnie to związki ona zaczynała totalnie "z czapy" i na luzie, szło samo. Generalnie mam 29 lat, ona 24. Jest mega fajna, ale nie jest według mnie w pełni dojrzała.


Wydaje mi się, że sprowadza tę relację do friendzone, albo utrzymania kontaktu na zasadzie "a jak będę chciała to dam znać". Zabiega o moją uwagę, wyciąga ze mnie to, co mógłby dac jej chłopak, jednocześnie nim nie będąc.


Generalnie, to pisze codziennie do mnie. Albo co 2 dzień. Ja pierwszy nie inicjuję rozmowy od jakiegoś czasu. Jeszcze pisanie wiadomości ok (np jakaś sytuacja), ale wysyłanie swoich selfie już mi trąci toksycznie. Wiem, że jej się podobam (bo widzę to od dłuższego czasu i sama mi sie przyznala na piwie), tylko najwidoczniej dla niej spotkania koleżeńskie i flirt wystarczą do zaspokojenia jej potrzeb. Albo oczekuje po prostu turbo spontanicznego scenariusza, gdzie się coś toczy romantycznie i samo. Tylko sorry, ja jestem już po prostu za stary na takie coś, by za kimś biegać lub liczyć na to, że "los połączy". A życie to nie komedia romantyczna.


Zastanawiam się teraz nad dwoma rzeczami. Jak zakończyć tę relację. Czy poczekać sama napisze, czy napisać do niej pierwszy.


Chcę jej powiedzieć, że uważam się za wartościowego faceta i nie mam zamiaru utrzymywać tej relacji w obecnym stanie, ponieważ mam wrażenie, że służy jej do zapewniania jej atencji. Że nic do niej nie mam i naprawdę ją cenię, ale jeśli ona nie chce nic więcej, to lepiej będzie ten kontakt ograniczyć do minimum. Przy czym nie mam problemu, żeby pogadac, jak na siebie trafimy i nie obrażam się na nią. Tak po prostu będzie lepiej. Nie wyobrażam sobie relacji koleżeńskiej, nie nadaję się do niej, gdy ktoś mi wpadł w oko i po prostu nie chcę być dalej w jej życiu, pozostańmy ZNAJOMYMI.


Myślę, że rozsądniej będzie "na gorącym uczynku", czyli jak znowu napisze pierwsza. Tylko takie czekanie mnie męczy XD Chciałbym mieć to za sobą, ale inicjując rozmowę pierwszy, będzie to trochę z d⁎⁎y.


Z tyłu głowy mam tylko jedną rzecz. Może faktytcznie dziewczyna jest poblokowana (traumatyczny związek, wiem i od niej i mojego ziomka, bo to jej kuzyn) i powinienem podejść do tej relacji bardziej na luzie i ugrać to bardziej spontanicznie. Zwłaszcza, że dziewczyna jest pewna sieibe, ale tylko do momentu, kiedy się nie musi otworzyć. Wtedy widać, że jest nieśmiała. Z drugiej strony uważam, że jeśli by jej jakkolwiek zależało, to by to wyglądało inaczej i chyba lepiej sobie nie robić krzywdy i nadziei.


Trzymajcie za mnie kciuki i poradźcie, jakie rozwiązanie wybrać. Jak wspomniałem, poruszam ten temat po raz ostatni. Teraz skupiam się wyłącznie na sobie: pracy, ogarnięciu swojego mieszkania do remontu, celach sportowych. Nawet nie mam ochoty na nowe znajomości ani żadne randki. Jestem ja i tylko ja. Zbrzydło mi.


#zwiazki #gownowpis #przemyslenia #randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #zwiazki #zycie

@Lopez_ to zwykła przyjacielska stopa. Poszukaj sobie kogoś innego a tutaj nic nie musisz robić na razie.


Kolego. Jesteś na haczyku

Zaloguj się aby komentować

Zaliczyłem kolejne podejście do "apek randkowych".


Hinge, czyli niby lepszy tinder, choć należy do tego samego właściciela, ma być bardziej proludzkie, promować treściwe kontakty i zostać usunięte z powodu znalezienia kogoś. Tyle w teorii.

W praktyce po rejestracji otrzymujemy dziwną formę, oczywiście częściowo platną. Nie można opisać siebie w inny sposób niż używając rozpoczętych zdań do dokończenia. Zdań jest ograniczony zasób, wszystkie po angielsku. Przykład:

"Najbardziej kręci mnie ...".

Można dodać maksymalnie sześć zdjęć, przy czym cztery są obowiązkowe żeby odblokować pełną funkcjonalność serwisu. Pełną, czyli wysyłanie wiadomości, filtrowanie, jakieś polubienia. Bez tych czterech zdjęć można tylko odrzucać podsuwane profile. Tu właśnie poległem, bo jak chciałem zdjęcia dodać, to hinge nie umie w moim telefonie otworzyć przeglądania zdjęć. Bawić ze wsparciem mi się nie chce, bo...

Jest bardzo dużo profili kobiet zagranicznych, które mieszkają tylko w moim mieście. Nie w żadnym innnym, tylko akurat w wuwie. Podejrzane. Szczefólnie jak ma marzenie konserwować rafę koralową, a jest od niej oddalona o kilka tysięcy kilometrów.

Jest też trochę koniar i psich mam.


Tę przygodę także zakończyłem na smutno, no ale trudno.


#randki #hinge #randkujzhejto #zwiazki #hejtoswatki #podrywajzhejto

6eb1356b-27ff-4c54-ae98-89adcd304998
582fdc3e-a752-4a09-a2c7-31fd898b91a4

Używałem Hinge i jak dla mnie najlepsza apka tego typu. Laski na niej rzadko maja zdjecia z filtrami, zazwyczaj sa duzo bardziej ogarnięte niz tinderówy (ale jednocześnienie sa z wygladu przecietne, jakis "sex bomb" tam nie ma), tylko raz, przez ponad pół roku korzystania łącznie gadałem z botem/scamerem. Mieszkam w uk i baza uzytkownikow nie jest tak duza jak tindera, ale za to nie ma tylu wysokoobjetosciowych brytyjek. W Polsce jest mało popularna chyba, wiec nie bedzie duzo uzytkownikow pewnie.

Zaloguj się aby komentować

https://www.hejto.pl/wpis/jezu-ale-plot-twist-pisalem-tu-wielokrotnie-o-jednej-kolezance-ktora-wysyla-mi-s?commentId=a8927c11-2263-4103-a70e-14309a0a1712


W nawiązaniu do tego wpisu XD


Pogadałem na serio. I wiecie co? Laska uznała, że ona podtrzymuje to co powiedziała: tak, jestem w jej typie i się jej podobam, dwa, że chce iść na tę randkę. Ale powiedziała, że jestem aż nadto zdroworozsądkowo myslący i mało spontaniczny i nie chce zaczynać żadnego związku od deklaracji. I że potrzebuje do tego podejść na powoli, bo nie zależy jej na krótkiej relacji, tylko takiej na stałe. Mowi, ze ma 25 lat i ten kolejny związek to już by chciała na całe zycie i chciałaby, by taka relacja na początku była bardziej romantyczna. Powiedziała mi, że generalnie wszystko super, ale zasugerowała mi, żebym trochę wyjął kija z d⁎⁎y i był bardziej na luzie. Ogólnie to trochę fakt, bo mam jakąś taką blokadę, że jak ktoś mi się podoba (zdarzyło się 2-3 razy w życiu) to jestem trochę za bardzo pospinany, poważny, rozsądkowy i czasem nieśmiały, trochę narzucam presję, a jak mam wyjebane i chcę zbajerować laskę, to idzie easy.


Finalnie stanęło na tym, że powiedziała mi też, że zasypałem ja mnóstwem informacji i musi sobie przemyśleć co powiedziałem, ale randka aktualna. Na drugi dzień odezwała się do mnie sama.


K⁎⁎wa nawet nie wiem czy zjebałem i czy temat spalony czy nie, ale ogólnie to potem poszliśmy na kawę, to dalej patrzyła na mnie w ten sam sposób co w ostatnim czasie. I zauważyłem, że im więcej się śmiałem, żartowałem i wygłupiałem, tym bardziej maslane oczy robiła.


Mój ziomek powiedizał, że jestem debil i było już na ostatnim spotkaniu usiąść bliżej, polecieć w flirt i sprobować się do niej zbliżyć, a ja to musiałem być sztywniakiem.


A c⁎⁎j wie. Zbajerować dla mnie nie problem i się ustawić, ale jak do kogoś mi szybciej serce bije, to po prostu nie potrafię dobrze działać. Potrzebuję chyba trochę czasu na ochłonięcie. Mamy się spotkać na poczatku przyszłego tygodnia.


#zwiazki #p0lka #logikarozowychpaskow #redpill #randkujzhejto #randki

Zaloguj się aby komentować

No jak nabierzesz kredytów to aktywność społeczna się zwiększy niebotycznie. Tylko trzeba nie spłacać i nagle masz 100 kontaktów, dzwonią piszą a po pewnym czasie zaczynają odwiedzać.

Zaloguj się aby komentować

Jezu, ale plot twist.


Pisałem tu wielokrotnie o jednej koleżance, która wysyła mi sprzeczne sygnały, jest dla mnie aż za miła i za dobra, ale jednak mnie kilka miesięcy temu nie chciała jak zaproponowałem, by tę relację rozwinąć na inną drogę niż koleżeńską, a mimo to szybko odnowiła kontakt i dalej się zachowywała podobnie. Jej powód odmowy był taki, że nikogo nie chce.


Wyszedłem z nią na obiad i piwo. Ostatnie kilka dni już byłem zdenerwowany pewnymi sygnałami i chciałem odbyć szczerą rozmowę, nie zdążyłem zahaczyć tematu, po 2-3 browarach powiedziała mi najpierw, że się przy mnie wstydzi gadać o emocjach, ale, że ja to zawsze taki chłodny jestem i uważam, że relacje są z rozsądku jak dziewczyna jest ogarnięta, bo to znaczy że nie żywię do takiej osoby żadnych uczuć i patrzę na związki tylko pragmatycznie, a to są związki sztuczne. Wytłumaczyłem, że nie, wcale i że źle zinterpretowała, ale sam też po prostu nie chciałem się odsłaniać, żeby nie zostać zranionym. Po chwili zawiechy powiedziała, że zawsze byłem bardzo w jej typie i że wcześniej raz nawet drogą wyjątku sama wyszła z inicjatywą randki i została wyśmiana (trochę tak to mogło wyglądać, odebrałem to jako żart wtedy, nie czułem się pewnie). Zaproponowałem jej wobec tego randkę w jakimś fajnym miejscu i się zgodziła.


Teraz mniej rozmawialiśmy wczoraj, napisałem, że mnie zaskoczyła i nawet nie wiedziałem co powiedzieć dokładnie i wolałbym pogadać na spokojnie, ona że wypadałoby i że się spotkamy na początku tygodnia. Zapytałem tylko czy to co powiedziała jest aktualne, powiedziała, że tak.


Pokurwi mnie zaraz, bo nie wiem czego się spodziewać. Nie wiem w ogóle jak tę rozmowę zacząć. Moja wieloletnia ex to sama za mną latała i było widać, czego chce. Teraz jestem singlem drugi rok i nawet nie wiem jak się zabrać do tego. Boję się mówić o uczuciach, boję się, że jednak nic z tego nie będzie, bo powie że jednak nie, nie wiem, rozmyśli się, uzna że to były tylko komplementy, c⁎⁎j wie. Z drugiej strony, no nikt k⁎⁎wa tak na mnie nie patrzył nigdy jak ona, chyba że matka jak byłem bobasem.


Przez kilka dobrych miesięcy znajomości dostałem więcej komplementów niż od byłej przez prawie 7 lat. I to takich szczerych. Nie tylko "jesteś przystojny", ale "wiesz co, ja w tobie cenię, że jesteś taki i taki". K⁎⁎wa przecież to jest jakaś turbo rzadkość w XXI wieku.


Myślicie, że będzie dobrze? Chciałem kupić jej ulubione kwiaty i pogadać na ten temat od razu. Ale może to być zbyt nerwicowe. Może lepiej pójść na spacer, pogadać o d⁎⁎ie maryni i wtedy. Tylko kwiaty musiałbym w aucie dobrze skitrać. Nie wiem. Poradźcie mi coś. Ja z nią nie byłem na innym spotkaniu niż koleżeńskie, a strasznie mnie poryło. Ostatni raz tak się czułem w liceum przez pierwszy okres związku z moją pierwszą dziewczyną. Tyle, że o niej to zapomniałem w moment po rozstaniu. a tutaj nie mogłem zapomnieć o tej dziewczynie i naprawdę walczyłem, by teraz być w tym miejscu.


#zwiazki #randkujzhejto #randki #logikaniebieskichpaskow #zycie #gownowpis

@Lopez_ kwiatek zawsze jest miły, można od niego zacząć. Jakiś słonecznik i wygląda okazale i chwilę wytrzyma bez wody. Uśmiech wywoła, tylko potem z nim nie będzie jak chodzić po mieście. Chyba że zaproponujesz żeby go przechować, zostawić na chwilę w aucie i że na koniec po niego przyjedziecie

Edit:

I ona też może ma podobne obawy jak Ty, czy doświadczenia. Też się może obawiać, że straci fajne koleżeństwo jak związek nie wyjdzie. Nikt nie oczekuje już wielkich wyznań miłości raczej, czy oświadczyn.

Ale pogadać szczerze na pewno warto, odsłonisz się i wyjdzie dobrze to będzie dobrze, wyjdzie źle, to zaboli ale będziesz wiedział na czym stoisz i w którą stronę to zmierza.

Trzymam kciuki bo wygląda, że Ci zależy. Powodzenia

@Lopez_ Nie ma sie nad czym zastanawiać. Z tego co piszesz to chyba zainteresowanie jest po obu stronach. Wiec chyba trzeba spróbować. A nie ma innej drogi niż szczerość. Musicie porozmawiac ze sobą wprost i nie zastanawiac się czy sie lepiej czy gorzej wypadnie. W zwiazku trzeba sie trochę odsłonić i na tym buduje sie zaufanie. Zawsze lepiej zaryzykować nawet jakby miało nie wyjść. Tym bardziej ze jak mówisz ona zagrała w otwarte karty. Życzę powodzenia, mam nadzieję że stoicie na progu czegos co może być bardzo fajne.

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem jak to otagowac, głupia sprawa:

Byłem wczoraj na pierwszej randce z tinderowka i ona wymyśliła żebyśmy pokazali sobie playlisty na yt, że kto co słucha itd. no super pomysł pomyślałem! Tylko algorytm jednak chciał inaczej...


Chyba drugiego spotkania już nie będzie



Edit: owca dodała tagi: #chwalesie #srajzhejto #randki #gownowpis

f3ade355-2219-4f7c-95a2-d987e46795c6

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem jak chłopy mogą spotykać się z babami wyłącznie z uwagi na ich urodę albo atrakcyjność fizyczną. Mi to się w głowie nie mieści. Jak czuję, że dziewczyna jest pusta lub jest npctem, to automatycznie robi się tak 40 % brzydsza w moich oczach. I w drugą stronę - przeciętna może stać się ładna. Może k⁎⁎wa sami są głupi?


Ja mam tak, że mnie nawet nie kręci wizja seksu z taką osobą, a już w ogóle jak laska jest łatwa, bo to znaczy, że łatwo się odda, poza tym żadna frajda bez zdobywania.


Przecież jakakolwiek relacja to dla ludzkiego łba chemia. A chemia idzie od wrażeń, głównie rozmowa, jakieś odczucia, porozumienie i tam dalej - wspólne hobby, zainteresowania, punkt widzenia. Wrażenia wizualne - uśmiech, kontakt wzorokowy itd


Naprawdę nie jestem w stanie pojąc jak można myśleć c⁎⁎⁎em xD


#randkujzhejto #redpill #randki #p0lka #seks #zwiazki

@Lopez_ Niektórzy po prostu nie nawiązują żadnej innej relacji z kobietą, aniżeli ta erotyczna. Swoje potrzeby kontaktu wypełniają im inni ludzie, a kobietę traktują jako spełniacz swoich potrzeb. Nie rozumiem tego podejścia, ale są tacy ludzie.


A inni są zaślepieni. To akurat nie jest "myślenie c⁎⁎⁎em", bo tak właśnie działa ta chemia jak się człowiek zakocha, że w początkowych etapach związku bardzo łatwo przychodzi bagatelizowanie i niedostrzeganie wielu rzeczy. A i też obie strony prezentują się sobie głównie z lepszej strony, ukrywając wady.


Nie ma co generalizować. Obserwując z boku można dojść do wnioski "ale jak on może", ale z jego perspektywy wygląda to póki co inaczej

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trochę śmiesznie, trochę wcale nie, ale pomyślałem, że napiszę trochę o byciu singlem po 30 i szybkich randkach.


Zeszły rok był dla mnie zdecydowanie najgorszym rokiem w życiu, taką wisienką po latach traumy bycia rodzicem własnych rodziców z chorobą alkoholową, co skończyło się dla nich najgorszym scenariuszem, odpowiednio 6 lat temu i ostatnio w listopadzie. Nigdy nie miałem szczęścia w miłości, ale życie w takich warunkach jeszcze mocniej utrudniało nawiązywanie relacji romantycznych. Musiałem sobie to wszystko poukładać i dzisiaj skończyłem #psychoterapia po ponad roku , ale do rzeczy.


Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach. Przerabiałem już #tinder , czy #facebookrandki, ale te aplikacje są straszne. Mnóstwo botów, a dziewczyny, które tam są mam wrażenie, że korzystają z tego, jako narzędzie do dowartościowywania się, biorąc pod uwagę, jak duża jest dysproporcja płci. Nawet, jak mnie z kimś sparowało to nie raczyła odpisywać. Inicjatywa z ich stron w ogóle nie wchodzi w grę.


Postanowiłem spróbować #speeddating . Zapisanie się w moim mieście graniczy z cudem. Miejsca dla facetów są wyprzedane na pniu, na wszystkie możliwe terminy. Za to zawsze są wolne miejsca dla dziewczyn. Jednego dnia zwolniło się miejsce dla faceta, więc szybko zrobiłem rezerwację. To miał być mój pierwszy speed dating od ok. 7 lat. Spotkanie odbyło się w lokalnym pubie. Wchodzę do środka i słyszę "o, cześć Earl Grey!" xD Na randki przyszła koleżanka z biura, która siedzi naprzeciwko Od razu mówię, że nie jesteśmy za bardzo w naszym typie, ale ustaliliśmy, że zaznaczymy siebie na naszych kartkach, żeby chociaż z jedną parą wyjść. Oczywiście był deficyt płci pięknej, 9 kobiet vs 15 facetów. Powiem, że było zaskakująco pozytywnie. Nie byłem, aż tak wybredny jak myślałem i zaznaczyłem 6 z nich. Później okazało się, że sparowało mnie z 4, więc coś tam moja bajera zagrała. Jedna to była koleżanka (wiadomo), druga to dziewczyna, która nie była w moim typie i gadała korpo slangiem, ale mieliśmy wspólne zainteresowanie no i były dwie, które mi się mega podobały. Nazwijmy je L. i O. Napisałem od razu do L. czy ma ochotę na rozmowę, czy mogę zadzwonić, czy woli popisać. Dostałem odpowiedź "ok " i to w sumie na tyle, bo spytałem się, o której godzinie i zostałem już zignorowany. Na drugi dzień jeszcze się spytałem, czy coś się stało, bo się nie odezwała, a bardzo chciałbym ją bliżej poznać, ale mnie zghostowała Tak samo pisałem do O. ona odpisała po kilku godzinach, ale trochę w klimacie, jak za karę xD Jeszcze powiedziała, że dla niej scenariusz bycia tą panią od gołębi z "Kevina w Nowym Jorku" wydaje się ekscytujący (WTF? :D). Po wymianie kilku wiadomości w ciągu 2 dni zaproponowałem spotkanie, na które się zgodziła, ale jak było bliżej terminu to powiedziała, że jednak nie może. Trochę grałem kartą "zobacz, co tracisz xD", wiec zaproponowała inny termin, ale jak już było bliżej tego terminu to też mnie zghostowała. No k⁎⁎wa, to po co one w ogóle chodzą na te speed datingi...


Dzięki terapii to doświadczenie mnie nie załamało, choć trochę potwierdziło tylko tezę. Udało mi się zapisać na duże szybkie randki na 50 osób. Pierwszego dnia zapisów (miesiąc przed terminem) były tylko 2 miejsca dla facetów wolne, Jak to się dzieje? Tam chodzą nałogowi randkowicze, jak się koleżanka spytała jednego absztyfikanta, czy jest tu pierwszy raz to powiedział, że 17 raz z rzędu xD Zaraz po skończeniu randek zapisują się na kolejne, a przyznam, że freaki tam chodzą straszne. Nawet ja z moją niską samooceną czułem się tam jak #samiecalfa . W ostatnią sobotę, dzień przed terminem było jeszcze miejsce dla 10 kobiet, czyli miało być 15 kobiet kontra 25 facetów. Niestety część dziewczyn zrezygnowała i randki nie odbyły się w ogóle. Żałuję, bo to jest spoko okazja poznać nowe osoby, tym bardziej, że nie jestem zbyt śmiały i podejść do obcej dziewczyny na ulicy to dla mnie wyzwanie.


EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku. Do klubów nie chodzę, w pracy wszystkie warte uwagi dziewczyny mają już dawno pierścionek na palcu. Nie mam imponujących warunków fizycznych, więc muszę nadrabiać charyzmą i humorem. Jeszcze człowiek słyszy o pomyśle wprowadzeniu "bykowego" i w ogóle zaczyna myśleć o #emigracja . Żeby było śmieszniej to mam dużo koleżanek, o wiele więcej niż kumpli, ale prawie wszystkie są zajęte. Jak tam u was sytuacja #single ?


#randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #cotusieodpierdala #samotnosc #zyciepo30stce #przegrywpo30tce #zalesie #przegryw #pieklomezczyzn

Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach.


Idąc tą logiką ty też nie jesteś fajny, skoro po 30 i nadal nie ustatkowany.

Fakt, po 30 większość materiału jest przebrana, ale nikt ci nie broni szukać 5 i więcej lat młodsze,j o ile twoja pozycja na rynku matrymonialnym na to pozwala.


EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku


Niestety tak, nadal można wygrać, ale trzeba się wybijać ponad przeciętną i włożyć w to wieele wysiłku. Dosłownie praca na drugi etat, jeśli nie jesteś naturalnym ekstrawertykiem.

@Earl_Grey_Blue osobiście zawsze uważałem te wszystkie tindery, speed datingi i inne aktywności mające jasny konkretny randkowy cel za słabą drogę. Takie ścieżki imo zawsze tworzą jakąś presję, w końcu główny cel to kogoś poznać na dłużej.


Ja to bym radził zacząć coś robić. Jeździć na rolkach, na rowerze, jakieś zajęcia fizyczne. Wszelkie pasje skupiają wielu ludzi, gdzie można kogoś poznać bez spiny i bez nastawienia na coś więcej. A brak takiej presji działa cuda. Osobiście polecam jazdę na rolkach xD sprawdzone, działa.


Generalnie nigdy nie miałem w życiu problemu samotności, a jednocześnie nigdy nie randkowałem przez żadne aplikacje czy meetingi. A no i dodam, że żaden ze mnie przystojniak z okładki xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

pewnie biedak, prawdziwy opis:


Chcę być z osoba, która:

Szukam mężczyzny,który wie czego chce. Troskliwy,odpowiedzialny i potrafiący dać bezpieczeństwo. Rodzina, dzieci i wspólne życiu oparte na miłości – zacznijmy od zakochania się. Kochaj,rozpieszczaj,noś na rękach,obsypuj komplementami,a ja oddam Ci tę miłość podwójnie. Zarabiam na siebie i swoje potrzeby, Ty zarabiaj na dom i naszą przyszłość. Ja? Kobieta z klasą ale i ogniem. Chce być cudowaną mamą,kochającą żoną i Twoją wyjątkową kobietą - na co dzień i od święta.

Zaloguj się aby komentować

Pod koniec roku kończę 29 lat i leci mój pierwszy rok w celibacie xD Ostatni raz taki problem miałem na 1 roku studiów. Niecałe 1,5 roku temu rozstanie z ex. W zeszłym roku randkowałem z kilkoma dziewczynami, jedną sobie podupczyłem (myślałem, że coś z tego wyjdzie, ale laska potem dała mi do zrozumienia, że tylko FWB albo nic, więc odpuściłem i już dziś wiem, że im szybciej dojdzie do stosunku, tym gorsze rokowania dla relacji).


Generalnie jakbym chciał, to bym mógł ten problem rozwiązać w jakiś czas, bo nawet na ostatniej imprezie były 2 okazje na taką przygodę. Jedna fajna MILFA 36 lat, druga laska coś w moim wieku, na imprezie z nią gadałem, ale nie siadło mi, nie mój typ, to poszła do ziomka i po 2 godzinach zawinął do niej taksą xD No ale nie o tym.


Odpuszczam sobie jednorazowe przygody i seks bez zobowiązań, bo według mnie to tyra banie. Z 2 powodów


-Jeśli laska mi się spodoba jako dziewczyna (a mam swój sprecyzowany typ kobiety, więc nie jest o to łatwo), to potem ewentualny brak pogłębienia relacji będzie dla mnie bolesny jak rozczarowanie miłosne, właśnie przez to, że chemia jest dla mnie bardziej podniecająca niż sam fizyczny stosunek


-Seks z kobietą, którą z automatu traktuje jako nietrakcyjną pod kątem charakteru/inteligencji nie różni się mocno od zwalenia sobie konia pod laskę w pornolu. Zero emocji, po prostu spuszczasz z kija. Zmuszać się nie mam zamiaru, jest to sztuczne, przy takich sytuacjach potem ciężko dojść, bo nie odczuwam dużego podniecenia (sprawdzone)


Z jednej strony mam swoje potrzeby, a z drugiej - nie chcę robić tego z byle kim, plus brzydzę się kobietami, które łatwo dają d⁎⁎y, bo cholera wie ile "pacjentów" przyjęły w ostatnich miesiącach, poza tym to już wypłukuje czynnik emocjonalny, bo mam świadomość, że robią to tylko dla zaspokojenia fizycznej potrzeby.


Natomiast jeśli chodzi o to, czy łatwo puknąć dla zasady byle puknąć - 100x łatwiej niż poznać kumatą dziewczynę i randkować z nią przez miesiąc XD Tylko po co? Bez emocji to nie frajda. A największa beka, że zanim puknąłem w takiej relacji FWB, to spotykałem się wcześniej z 3 dziewczynami (z tego 1 kumata - stara znajoma, dziś moja kumpela, zero seksu z nią) i wyczaiłem po czasie, że dwie z trójki z nich to chciała tylko się dymać i czekała na mój krok, a ja standardowo podszedłem do tego jako podwaliny pod jakąś relację XDD


#seks #zwiazki #randki #randkujzhejto #logikarozowychpaskow #zalesie #redpill #bluepill #blackpill

Zaloguj się aby komentować

Istnieje powiedzenie "baba bez bolca dostaje pierdolca" i uważam je za całkowicie słuszne.


Ale chłopów też to dotyczy. Akurat jestem rozkminiaczem, mam dużą czutkę emocjonalną i połowa mojego towarzystwa to single.


Jeden ziomek świetnie wykształcony, bardzo dobrze płatna praca, 3 miesiące temu spory zawód milosny i pogubił się niesamowicie, stracił paliwo do życia i z ekstrawrtyka stał się turbo dziwakiem. Nie pomaga też presja z katolickiego domu, bo chciałby jedną na stałe i rodzinę, a do tej pory poznawał same takie, które proponowały związki bez zobowiązań (od dłuższego czasu odmawiał). Teraz miał nadzieję, że "to to" i się przejechał. Obecnie pogubiony jak cholera i nie jest w ogóle sobą od dłuższego czasu. Stracił energię do wszystkiego i brnie w dziwactwa, doszły konflikty w naszym gronie z błahych powodów, bo chłop sfrustrowany i go razi wszystko dookoła.


Drugi ziomek rozstał się rok temu z dziewczyną (tu akurat decyzja dobra) i od tego czasu też zmiana na minus, usilnie podrywa byle laski na imprezach dla zastrzyku dopaminy, nigdy nie pił za dużo, ostatnio na imprezach trochę płynął.


Trzeci od dłuższego czasu jak typowy mizogin, mimo to umawia się, zalicza, byle takie, w których nie dałby rady się zaangażować i wycofuje, prawdopodobnie ze strachu przed odrzuceniem i jedynie zaspokaja fizyczną potrzebę . Powód mniej więcej ten sam co przypadek numer 1 - przejechał się, chyba został zdradzony i wypowiedział wojnę płci XD


No i ja od prawie 1,5 roku sam po wielu latach związku muszę powiedzieć, że czasami mam takie poczucie, jakbym w życiu stał w miejscu i nie wiedzial dokąd zmierzam, nie miałbym się komu zwierzyć, wygadać, spędzić fajnie czasu inaczej niż z kumplami. I też często łapię dołki. Po⁎⁎⁎⁎ne to, rok temu bym nigdy nie przypuszczał.


Najbardziej wkurwia mnie, że seks to leży na ulicy. Naprawdę nic trudnego się spiknąć i bzyknąć, ale mam to gdzieś. Raz w zeszłym roku poszedłem na taki układ i to nie dla mnie. Byłem tyle lat w związku, że nie myślałem, że to co piszą w internecie jakieś (ówcześnie w moim mniemaniu) mizogini i incele to prawda, a jednak prawda xDDD


Dla chlopa, który wie czego oczekuje, poznanie dziewczyny, która jest w miarę kumata, rozmowna i ładna to jak strzał w 10 i łatwo się wkręcić, bo to towar deficytowy. Dla lasek chłop, który ma robotę, samochód, plany na życie, jest inteligentny, wysportowany i ma zainteresowania, to właściwie jeden z wielu. Poprzeczka dla bab obniża się coraz mocniej, bo social media, hedonizm i konsumpcjonizm sprały im już mózgi.


#zwiazki #seks #logikarozowychpaskow #bluepill #blackpill #takaprawda #randkujzhejto #randki #gownowpis #przemyslenia

Wszystko zależy od punktu widzenia, moje koleżanki miały właśnie problem ze znalezieniem typa który chciałby się ustatkować lub takiego co nie ma nałogów. Zawsze trawa po drugiej stronie jest bardziej zielona. To co mnie zaskakuje to to że często ludzie ciągle odkrywają koło na nowo. Przykład gonciarza to dobrze pokazuje, koleś dopiero musiał się ostro przejechać żeby się przekonać że wchodzenie w relacje z ponad przeciętnie pięknymi kobietami, które malują się na wyzwolone i mają za sobą masę partnerów to niebezpieczna gra która nie jest warta ryzyka. Może potrzebna jest jakaś edukacja seksualna oparta bardziej na poznawaniu psychologii płci przeciwnej. Po to żeby móc odczytać zamiary drugiej osoby tak żeby się nie przejechać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wszystkie appki randkowe powinny zostać połączone w jedną, wielką appkę pod nazwą "What's left".


#randki #randkujzhejto #tinder #badoo #heheszki

Zaloguj się aby komentować