#psychologia

30
1258

Wszystko co jest w moim życiu złe jest tylko i wyłącznie moją winą. To ja sam sobie zrobiłem sytuację w której już jest za późno żeby cokolwiek naprawić. Gdy wchodzę na facebook i widzę jakie rzeczy robią ludzie których widziałem na studiach, to jest mi głupio że żyję.


Ale tak to jest jak jest się synem rolnika, gdzie trzeba zaczynać od zera. Ale może być też tak że jestem po prostu głupi i na wszystko próbuję znaleźć wytłumaczenie. Gdy ludzie po studiach mieli ustawione miejsca pracy, pożenili się, ja byłem w Niemczech jako grundarbeiter a potem w Polsce przeszedłem różne januszexy zanim nie poszedłem na swoje. Moja psychika obecnie to wrak, mimo że przecież powinienem czuć się jak wygryw. Już za późno na spotkanie kobiety, życie uciekło mi przez palce.


Kiedy studiowałem każdy mówił że najważniejsze są pieniądze, kiedy skończyłem studia - też w ogólnej opinii to było najważniejsze. Teraz gdy tak jakby coś osiągnąłem


Anon słuchaj, najważniejszy jest wygląd, szczęka, sześciopak i duże doświadczenie w relacjach z kobietami, pieniądze nigdy nie były najważniejsze


#przegryw #depresja #psychologia #logikarozowychpaskow

@smutny_login ech mam to samo, najgorsze,że często mam wyrzuty, że mogłem zrobić to i to inaczej, mogłem pomyśleć o tym i o tym itd. To boli jak cholera.

Jak to jest, że taki murzyn, żyjący w chatce z gunwa po środku niczego, bez mediów, internetów, lustra, etc. potrafi się cieszyć życiem?

Zaloguj się aby komentować

Cześć i czołgiem (ale takim Abramsem,nie żadnym T-55)


Dzisiaj wrzucam nasz najnowszy odcinek, w którym rozmawiamy o tym jak sekta świadków Jehowy wpłynęła na nasze życie. Wydaje mi się,że nie ma co się dłużej rozpisywać, rzadko kiedy trzech kolesi,którzy byli w sekcie siada razem i o tym rozmawia. Za tydzień część druga jakby co. Chyba trochę bardziej prywatna.


Jeżeli uważasz,że trzeba informować społeczeństwo na temat groźnych grup,takich jakimi są #swiadkowiejehowy daj pioruna, a jak wejdziesz odsłuchać to zostaw co możesz (lajki,dzwonki,suby).


Wczoraj świadkowie Jehowy,obchodzili swoje jedyne święto, Pamiątkę śmierci Jezusa, także fajnie gdyby filmik się trochę wybił,może trochę napsuje tam troche krwi


#nowomowajehowych jest chyba najpopularniejszym tagiem #religia #psychologia #podcast


https://youtu.be/-GIQomMqkao


Spotify:


https://open.spotify.com/episode/35PnLhJkC5jDukcOw0Nrdr?si=9rYbMsieQxqjKehwnpW50w

@Mr.W sekta jak sekta wiadomo, nie ma co drazyc temat jak zawsze pragnie kontrolowac twoje zycie i wykorzystac cie do swoich celow, za to jak z niej zrezygnujesz spotkasz sie z grozbami przesladowaniem i ostracyzmem

Zaloguj się aby komentować

Jestem fanem Patryka. Kiedyś kanał nazywał się Neti Aneti i był to kanał jego żony, potem zaczął się do niej dogrywać, złapał fejm i zabrał kanał żonie :D.

@Marchew pan ma niestety mała wiedzę z tej dziedziny by to ocenić. Eksperci wskazują od wielu lat jednoznaczną odpowiedź.

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem, z czego to się bierze, ale ostatnio nie jestem w stanie napisać słowa bez literówki albo poprawie przeczytać tekst. Pisząc na klawiaturze zmieniam szyk liter w słowie, ale nigdy nie dodaje obcych liter ani nie odejmuje, po prostu mieszam litery i orientuje się dopiero po przeczytaniu tego co napisałem.


Przy czytaniu potrafię zmyślać słowa, bo zamiast przeczytać to co jest napisane to sobie zmyślam na podstawie początku słowa lub wyróżniających się liter. W pewnym momencie dochodzi do mnie, że zdanie nie ma sensu, więc czytam ponownie i tym razem zdanie znowu nie ma sensu. Dopiero gdy palcem powoli pokazuję sobie słowa "pojawiają" mi się rzeczywiście zapisane słowa.


Staje się to coraz częstsze i uciążliwe.


Albo doświadczam wtórnego analfabetyzmu, albo mam problem z mózgiem, albo jestem przemęczony.


Dużo piszę i dużo czytam


#gownowpis #chorobypsychiczne #psychologia #lekarz #medycyna

@LinuxPL Jeżeli to się stało nagle to konieczna wizyta u lekarza. Takiej objaw może mieć wiele przyczyn ale samo to, że to się nagle pojawia to jest to niepokojące.

Zaloguj się aby komentować

Jeśli pacjent powie mi na przykład, że ma zamiar zabić swoją matkę, i nie jest to wyłącznie fantazja wynikająca z procesu terapeutycznego, ale istnieje realne ryzyko, że to zrobi, to mam ustawowy obowiązek zgłosić ten fakt organom ścigania. Jeśli natomiast w trakcie terapii ktoś mi powie, że kogoś zamordował, że to fakt dokonany, to nie mam takiego obowiązku i to jest objęte tajemnicą terapii. Wszystkie przestępstwa, które pacjent popełnił i o których opowiada, nie tylko nie mogą zostać wyjawione, ale również odnotowane w dokumentacji. Są objęte absolutną tajemnicą lekarską.


Fragment książki Męska depresja. Jak rozbić pancerz.


Są to słowa psychoterapeuty. Czy ktoś wie czy to na pewno prawda? W internecie czytam, że jednak ogólnie lekarz ma obowiązek poinformować policję, psychiatra jest jakimś wyjątkiem? Dziwne mi się to wydaje.


#psychiatria #psychologia #depresja #kiciochpyta

@smierdakow POTWIERDZAM.


Psychoterapeuta może się sam zwolnić z tajemnicy zawodowej tylko w 3 sytuacjach. Zagrożenie życia i zdrowia kogoś(1) lub pacjenta(1) oraz w planowaniu zamachów terrorystycznych (3). Nawet sam pacjent nie może zwolnic terapeuty z tajemnicy zawodowej. Tylko sąd karny lub prokuratura może zwolnic z tej tajemnicy. Sąd rodzinny czy administracyjny nie może. Tajemnicą zawodową jest wszystko to co psychoterapeuta pozyskuje w trakcie pracy z pacjentem, czego by się nie dowiedział nie pełniąc tej funkcji.


Ogólnie w praktyce to jest mocne balansowanie na styku prawa dobra pacjenta i etyce zawodu. Sam w trakcie swojej 10letniej praktyki miałem kilkanaście sytuacji, które były tego typu. Nawet jeden z pacjentów deklarował że kogoś zabił ale nie za bardzo mu wierzyłem. Pozyskałem również wiedzę na temat życia prywatnego kilku polityków 2 i 3 ligowych.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Dlaczego jestem taki zrąbany?


-nie podobam się dziewczynom - kompletnie nie zauważam jakiegokolwiek zainteresowania z ich strony. Jedyne co zauważam to rozczarowanie lub pogardę lub obojętność..


-nie umiem w dziewczyny, nie mam wielu koleżanek (dokladnie to jedną mam) nie obracam się w środowisku w którym one występują..


  • tinder... (minuta ciszy)

-cosik nie bardzo wychodzą interakcje z ludźmi - i to właśnie jest ciekawe, bo niektórzy odczuwam jakby gardzili mną, że istnieje, a inni wręcz przeciwnie, nawet pośród obcych ale "dobrych" ludziach jestem niemal duszą towarzystwa. Gdy trafi się inne "fancy" grono ludzi, to jestem pomijany, niezauważalny itd.. - wręcz uważam to za brak kultury, nigdy nikogo nie ignoruje i mimo że jestem introwertykiem, chcę kontaktu z ludźmi... ale gdy jestem tak traktowany to wtedy też jakaś podświadoma niechęć do nich narasta.. co jest?


  • zakola, 175cm BMI górna granica, ale nie przekracza! :D (nie lubię siłowni, ćwiczeń itd.. Rower, pływanie zawsze na plus)

  • wykształcony, dobra praca, życiowo raczej ogarnięty

  • szkoła średnia = totalny brak loszek, może stąd wzięło się moje zje%anie? Najlepszy okres do pierwszych relacji?

  • myślę że jakbym się przewrócił i głupi ryj rozwalił to nikt by nawet nie spostrzegł, nie wspomnę o płakaniu...

  • zawsze staram się być pomocny (tak po prostu) jednak gdy ja pomocy potrzebuję to raczej muszę liczyć na siebie

Nie ogarniam już tego. W dodatku #samotnosc jak jasna cholera. Czasem ktoś napisze, zagada, raz na 100 lat.


Klubów nie znoszę, imprez, alkohol ujdzie ale nie za często. Wtedy zazwyczaj słucham co ktoś ma do powiedzenia, niż mówię bez sensu.


Podobno zyskuję przy bliższym poznaniu, poza tłumem 1 na 1...


To koniec prawda?


Ja już straciłem nadzieję na cokolwiek (o kimś bliskim poza rodziną, to już nawet przestaję się łudzić..)


Żeby było śmieszniej, od zawsze mam takie coś, że zakochuje się w dupach co nie są dla mnie (nie ta liga, bądź inny światopogląd), przez co inne wartościowe potencjalne dziewczyny olewam gdy występują. Jak mnie złapie, to amen.. Ktoś sobie z tym jakoś radzi? Jak? Żeby było śmieszniej, nie startuję do nich tylko duszę to w sobie (jedna nawet nie wiedziała o mojej egzystencji) :|


Niby nie #przegryw ale w sumie to jak #przegryw i #nieudacznik #odludek nie wiem czy #depresja


Podobno bywam zabawny, też nie dla wszystkich..


#gorzkiezale #psychologia #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #niewiemjaktootagowac





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #642bbe68d4bee0e5aa3e62e6

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

OP: @DeadRabbit: Panie, bo ty nie rozumiesz tego.. xD


Ja nie olewam ludzi gdy spodoba mi się jakaś d⁎⁎a. Ja olewam głównie chęci, do poznania, inwestowania w długotrwałą relację/związek z dziewczyną która jest normalna, gdy jakaś inna mi się spodoba..


To nie jest to samo, co negowanie wszystkiego xD Czego Ty nie rozumiesz..


Jeżeli myslałeś, że olewam wszystkich chłopów wokół, czy dziewczyny bo spodoba mi się "d⁎⁎a" to - nie.


Jeżeli myślisz, że olewam wchodzenie w związki, randkowanie, staranie się o "względy" innych dziewczyn gdy spodoba mi się jakas inna "d⁎⁎a" to - tak...




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

@anonimowehejto

Zadbaj o siebie bo jeśli nie zaakceptujesz siebie,

nie zbudujesz własnej wyższej samooceny to

nie będziesz szczęśliwy ani w parze ani samotnie.


Kobieta zwykle poszukuje faceta który jest pewny siebie, inteligentny,

ma dobre poczucie humoru będzie, będzie okazywał jej szacunek,

zapewni jej bezpieczeństwo i będzie lojalny.


PS. Nigdy, przenigdy nie zakładaj nic z góry, sam nie chciałbyś aby ktoś tak robił wobec ciebie

OP: @DeadRabbit: No to już jakaś rada... Dzięki... Eh.. Tylko skąd pozyskać dziewczyny :P Troche creepy zagadywać randomowo z ulicy


Ale z tym umawianiem się z kimkolwiek to dobry pomysł.. tylko na tinderze 0 matchów XD


@esq8: W tematach mi znanych jestem dość pewny siebie, natomiast w tej materii to totalne bagno, chyba że gadka jest o czymś co ogarniam. Najgorzej tylko że z włosami wyglądam okropnie a na łyso jeszcze gorzej :) To chyba też swoje robi :P




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

Przed chwilą utworzyłem tu konto, jako wieloletni użytkownik portalu na "W" który się skończył.


4 lata temu obroniłem magisterkę i był to dzień w którym porzuciłem swój "wykształcony" kierunek. Wróciłem do rodzinnej miejscowości by poprowadzić rodzinny biznes.


Była to trudna, w 100% moja decyzja, bo studia które kończyłem to nie był gówno-kierunek, a z drugiej strony jako jedynak czułem obowiązek przejęcia i dalszego prowadzenia firmy którą Tata budował przez prawie 30 lat, a miał na tamten moment 65 lat i widziałem że jego sprawność do prowadzenia biznesu spadała z miesiąca na miesiąc. Nie było żadnych możliwości by pogodzić dalszy rozwój związany z ukończonym kierunkiem i jednoczesne prowadzenie firmy. Wychowany przez przedsiębiorcę z krwi i kości, wracałem z zapałem do prowadzenia firmy, nikt mnie nie przymuszał, nie zostałem tam wrzucony z ulicy.


Dla jasności firma działała i działa dobrze, nie był to tonący okręt, a ja nie wróciłem jako zawód syn Zaadaptowałem się dość szybko, wszystko było ok, otworzyłem nowe tematy i nadałem kierunki rozwoju będącym w stagnacji firmie i pracownikom (dla załapania skali-11 osób). 2 lata temu poruszając się w tej samej branży samodzielnie utworzyłem drugą gałąź w firmie, która w ubiegłym trudnym dla branży roku samodzielnie przyniosła mi dochód w okolicach 200 tys. złotych, pierwotna działalność sporo więcej.


Od 12 lat jestem z dziewczyną która swoją karierę zawodową poprowadziła tak, by też mieć możliwość pracy będąc tu razem ze mną (co było trudne, ale udało się). Na początku roku kupiliśmy dom bez kredytu do którego wprowadzimy się za kilka miesięcy.


Żyję w bardzo udanym związku, moi bliscy i ja nie mamy większych problemów zdrowotnych. Sytuacja finansowa jest stabilna, nie brakuje mi niczego.


ALE nie jestem szczęśliwy. Dlaczego? Nie wiem. Nie wiem jak to wytłumaczyć, czuję niedosyt, czuję że się uwsteczniam, z każdym dniem staję się głupszy, nie mogę zmobilizować się do przeczytania książki. Nic nie sprawia mi satysfkacji, zakupem domu cieszą się wszyscy, ja go po prostu kupiłem. Bardziej lubię zarabiać niż wydawać. Bliscy posądzają mnie o pracoholizm. Nie mam co robić- wstaję rano, jadę do firmy, przeciągam pobyt tam do godzin wieczornych szukając tam sobie zajęć, wracam do domu, marnuję czas na zapychacze typu netflix, czasami wypijam piwo, biorę prysznic, idę spać. Repeat.


Ostatnio brałem udział w jakimś "przymusowym" kursie online który trwał 4 godziny i wszyscy wyzywali zrezygnowani a ja słuchałem pilnie i wtedy czułem to coś... Myślałem o jakiś kursach czy studiach zaocznych lub podyplomowych ale nie mam pomysłu w co uderzyć. Niezawistnie bardzo zazdroszczę ludziom tego co robią, myślę "ten robi fajne rzeczy" a ja tylko proza życia.


Jeśli ktoś to przeczytał i zechciałby podpowiedzieć coś w temacie to byłbym bardzo wdzięczny. Nie wiem czy nie wariuje. Nie mam z kim o tym pogadać, nie uzewnętrzniam się z takimi rzeczami przed znajomymi czy rodziną.


#psychologia #biznes #firma #studia #edukacja #studia #kursy

@pofosz Wyobraź sobie, że z dnia na dzień nie musisz już kompletnie pracować, bo masz zagwarantowane dalsze życie na wysokim poziomie. Czy w Twojej głowie jest to niepokojące? Raz na jakiś czas znajoma która ciężką pracą prowadząc swoją firmę dorobiła się sporego majątku powtarza "pracujemy żeby żyć, a nie odwrotnie". Jest to powiązane z tym, że w przeszłości była kompletnym pracoholikiem i co prawda jeździła regularnie na wczasy, ale nie inwestowała w swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Teraz zaczęła nadrabiać, ale warto było pomyśleć o tym dużo wcześniej.


Zainwestuj w siebie --> badania. Różnorodne badania (wyżej kilka osób opisało).


Posmakuj życia. Nie musisz być w czymś mistrzem, ale warto liznąć różnych tematów. Może przy niektórych poczujesz adrenalinę, strach, entuzjazm, cokolwiek. Jest takie przekonanie, że szeroko rozumiane szczęście to bajkowe szczęśliwe chwile. Osoby które mają przykładowo hobby powiązane ze sportem dają sobie często wycisk i ból również może dawać szczęście. Najgorsze co może nas spotkać to brak uczuć oraz bodźców.

Może w przeszłości miałeś jakieś pomyśly czego mógłbyś spróbować co kompletnie nie było powiązane z pracą?

Angielski to nie problem, serio. Pisałeś, że nie masz skończonych nawet 30 lat, a nauka angielskiego też może być fajnym zajęciem.


Ah, a ta część którą napisałeś to jedno z mądrzejszych i ważniejszych w tym wątku:


"Nie jestem gotowy na dzieci, ktoś kto ma takie rozkminy w głowie jak te które opisałem nie jest gotowy na dzieci. Nie zafunduję komuś tak niestabilnego mentalnie ojca."

@nobodys @tuvitob @SzalonyBombardier Mega pomysł! Jak zabrać się za coś takiego? Idę na pałę do labo, zlecam i później idę do lekarza? Jakiego? Rodzinnego? Jakie wyniki zlecić?

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Dlaczego ludzie deprecjonują choroby psychiczne?


Choruję fizycznie i psychicznie i szczerze przyznam, że choroba psychiczna bardziej rujnuje mi życie niż fizyczna. Do tego każdy słysząc o chorobie psychicznej, twierdzi, że to wymysł, inni mają gorzej. Wszystko ma prawo chorować, tylko nie mózg. Masz chore serce, nerki, tarczycę, nogi czy cokolwiek innego, nikt tego nie podważa. Spróbuj powiedzieć komuś o chorobie psychicznej, to zaczną wyśmiewać i twierdzić, że to banał. Przez to izoluję się od ludzi, mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie. Nie lubię mówić na co choruję. Zwyczajnie są momenty, w których ktoś przypadkiem dowiaduje się, że np. mam wizytę u lekarza. Dopytują u jakiego. Często mówię, że u kardiologa, w rzeczywistości to psychiatra. Albo wykupuję leki w aptece. Ręce mi się z nerwów trzęsą, że ktoś znajomy zobaczy. Mam zerowe wsparcie ze strony rodziny i bliskich, dlatego nie skarżę się, nie lubię gdy przypadkiem dowiadują się o chorobie i męczą mnie z tego powodu. Zero otuchy, wsparcia. Tylko szydera, wysmiewanie i poniżanie.


#zalesie #psychiatria #psychologia #nerwica #depresja





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6426b0d5b0ca820a2dbecf5f

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto Ludzie do oceny psychiki posługują się tzw. chłopskim rozumem, a mózg jest o wiele bardziej skomplikowany niż złamana noga, zawał czy rak, a nasz naród jeszcze nie dorósł w wielu przypadkach do empatii w tej sprawie. Rób swoje i staraj się nie przejmować. Jeśli możesz, to korzystaj z innej apteki.

@anonimowehejto Nie szukaj oparcia wśród ludzi którzy i tak Cię nie zrozumieją, takich ludzi się olewa/ignoruje, nie przejmuje się tym co mają do powiedzenia. Ważne jest aby znaleźć zrozumienie u ludzi którzy wiedzą o temacie, choćby to było nawet takie forum dyskusyjne. Za każdym nickiem stoi jakaś realna osoba, która może zrozumieć co czujesz. Trzymaj się!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć


Dawno nie wrzucałem, także przypominam że jeżeli szukasz czegoś do posłuchania, to co środę wychodzi podcast, który współtworzę


W tym tygodniu rozmawiamy o:


- ile m2 tak naprawdę potrzebuje człowiek


- jak błędy poznawcze kierują naszym życiem i jak sobie z nimi radzić


- czy człowiek chce żyć tylko 80lat czy chciałby żyć wiecznie? Nie,to nie jest dyskusja religijna


Zostawiam linki do Spotify i YouTube. Pod nazwą " Świat Według Trzech" znajdziesz nas na reszcie streamingów i IG.


Jeżeli możesz dać pioruna,to byłbym zobowiązany, może ktoś kto szuka nowego podcastu znajdzie ten post


https://open.spotify.com/episode/5Mx1HUPtCj5KWRbnWnfP95?si=hglfvfYRTYmmin7sbnX7Yg


https://youtu.be/uKy2JRafywY


#podcast #psychologia #ciekawostki #youtube #heheszki i wrzucam #przegryw bo myślę,że można nas posłuchać i odczuć że siedzi się z ziomkami

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


#psychologia #zdrowie #adhd


Mało wiem na ten temat ale już od jakiegoś czasu podejrzewam siebie o ADHD. Jestem dorosłym człowiekiem i zastanawiam się czy jest w ogóle sens to jakoś diagnozować, łazić po lekarzach, psychologach? Co mi da diagnoza poza papierkiem na rzeczy o których wiem?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #641e84510455798ff1490e20

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

8f450781-c4ce-4222-b429-85359beca950

@anonimowehejto pytanie główne: a przeszkadza ci to na tyle, że chcesz coś z tym robić? Bo jeśli tak, wsparcie profesjonalisty, w tym leki, może się przydać. Jeśli nie, nie bardzo wiem, po co. I tak norma jest jedynie umownym zjawiskiem, wszyscyśmy z jakiegoś spektrum w pewnym stopniu.

@anonimowehejto jeśli chcesz żeby nic z tym nie robić to samodiagnoza jest równie dobra a tańsza. Ale jeśli nie jesteś pewien, dopuszczasz ze to może być coś innego, chcesz rozpocząć terapię albo w przypadku adhd zacząć przyjmowanie lekówni terapię to warto

@anonimowehejto warto. Dla mnie to był game changer, mimo że metylofenidat na mnie nie działał, to przede wszystkim uświadomiłem sobie w końcu, z czego wynikały moje dotychczasowe życiowe decyzje i móc coś w życiu jeszcze zmienić.

Czemu podjerzewasz, że to ADHD?

Zaloguj się aby komentować

Koleżanka ma ostatnio kryzys i zaczęło się od tego, że po sesji miała ciąg alkoholowy i przez miesiąc a teraz nie pije, ale ani razu nie pojawiła się na uczelni. Siedzi cały czas w domu i jestem jedyną osobą, z którą się widuje. Nie wiem co robić a nie mam siły by codziennie się z nią widywać tylko muszę mieć też dni, że siedzę sam z sobą i pogram na komputrze czy poczytam.


#zalesie #psychologia #logikarozowychpaskow

@Dudlontko Jak koleżanka argumentuje to, że nie chodzi na uczelnię?


Może powinna iść do lekarza i psychologa.


Jeden ciąg o niczym nie świadczy, ale może też być początkiem poważnych kłopotów.

Zaloguj się aby komentować

Jak się ogląda wywiady z Podolskim, to bije od niego straszna pogarda w stosunku do naszego kraju. Według niego wszystko tutaj jest złe i w niczym nie jesteśmy dobrzy. Typowa "stara szkoła", jaką przeszli młodzi polscy imigranci w Niemczech, czyli wpojenie im, że Polska to zacofana dzicz i ludzie się generalnie na niczym nie znają i trzeba ich ustawiać do pionu, bo to gorsza nacja.


Podejrzewam, że chłop się wstydzi za swoje pochodzenie, bo nigdy nie powiedział o sobie, że czuje się Polakiem. Zawsze umiał wybrnąć z tego typu pytań, choć jako Niemiec to jest on co najwyżej farbowanym lisem. Niby kocha Górnik Zabrze, ale on pewnie ma ich bardziej za "Śląski niepolski" klub.


O ile Rosja to zwykła swołocz i mam ich po prostu za barbarzyński kraj, który trzeba trzymać na dystans, o tyle Niemców nienawidzę bardziej za ich podejście do Polaków i obrzydliwe wyrachowanie. Ogromna szkoda, że ten kraj nie został w momencie zakończenia II WŚ totalnie zaorany i rozebrany.


#pilkanozna #mecz #ekstraklasa #niemcy #psychologia #takaprawda

Zaloguj się aby komentować

Czasem zastanawiam się co czują i myślą osoby, które nigdy nic nie wycierpiały, a ich dzieciństwo i okres dojrzewania to zjazd z górki.


Odczuwają niepokój? Mają silną potrzebę udowodnienia sobie i wszystkim czegoś? Są ultra krytyczni wobec siebie? Nie doceniają żadnych swoich osiągnięć? Wracają myślami do jakichś bardzo negatywnych wspomnień?


Zawsze byłem ciekaw jak to jest nie mieć walki z samym sobą.


#psychologia #gownowpis #rozkminy #zycie

Zaloguj się aby komentować

Poratuje ktoś dobrą radą jak wyjść z pieprzonego letargu po szczęśliwym lecz nieudanym związku (~5y)?


Robię co mogę, niby pogodzony że tak wyszło, z tym że coś nie do końca. Pierwsze o czym myślę jak wstaję rano to ona. I tak od prawie pół roku...


Czy jedyne wyjście to znalezienie kolejnej połówki?


#zwiazki #pytanie #psychologia

@Typowa_baba cierpliwości na pewno by sie przydała, zwłaszcza że czas nas posuwa do przodu. Wydawało mi się że samemu da się żyć ale patrząc wstecz to jednak oceniam, że życie jest ciekawsze (przynajmniej na pewnym etapie) jak się we dwoje przez nie przechodzi.

@esq8 do zarzucenia nic sobie nie mam Kwestia poróżnienia i nastawienia do życia, która była w końcowym etapie nie do przejścia. Tłumacze to różnica wieku ale z perspektywy czasu to chyba jednak kwestia wrodzonych nawyków, których logicznie uzasadniając nie da się zmienić. Tylko problem polega na tym że każdy taki jest a pytanie pozostaje jak tu znaleźć i przełamać kompromis?

@nomaej ja po 4 latach zacząłem chodzić po klubach. Kolega mnie wyciągnął i jak mi się spodobało tak chodziłem ze 4 lata 3 razy w tygodniu aż w końcu poznalem tam swoją żonę.


Co użyłem to moje, poznalem sporo ludzi, zaliczyłem sporo fajnych akcji z dziewczynami.


Też się dlugo leczyłem.

Trzymaj się tam.

Zaloguj się aby komentować

@qew12 ja miałem podejście do diagnozy w Stowarzyszeniu Świętego Celestyna, po 3 wstępnych spotkaniach on line (Pani ostrzegała, że spotkań może być 4+, ale na drugim się ujawniłem, że na podstawie ICD mam spisane swoje zachowania, które mogą wskazywać na autyzm, które z kolei były wynikiem 2+ lat researchu na necie i słuchania autystów jutubowych), które miały określić, czy w ogóle jest sens robić pełną diagnozę i Pani stwierdziła, że jakieś zaburzenie rozwoju pewnie mam (być może też/głównie ADHD) i że zaprasza na turnusik do Strzelina, bo konsultacja z psychiatrą nie może się odbyć on line i że w ogóle badania profilu sensorycznego itd. No i ostatecznie się nie zdecydowałem, bo nie chce mi się tylko po to na tydzień gdzieś jechać i wywalać hajs, a chodziło mi właśnie w sumie o taką szeroką i uczciwą diagnozę, a nie sam papierek, po który można iść do psychiatry, albo okolicznego oddziału KTA (z tego co wiem).

Zaloguj się aby komentować