#podroze

43
5047

#podroze #szwecja Polecam podróż do Karlskrony i wizytę w muzeum morskim. Wystawiono tam okręt podwodny Neptun klasy Nãcken z lat 80. Peryskop wystawiono ponad hangar muzeum dzięki czemu można oglądać Karlskronę z wnętrza. Okręt był modernizowany kilka razy więc ma dość współczesne wyposażenie. Niedaleko znajduje się stocznia Kockums w której spawają okręt A26 HMS Blekinge który wedle plotek może zmienić nazwę na ORP - no właśnie, chyba jeszcze nie wymyślono ale obstawiałbym coś głupiego. Udało się też sfotografować niewidzialną korwetę klasy Visby. Dwie kręciły się po okolicy i robiły dobre wrażenie - bardzo eleganckie okręty.

72cf39d3-02c5-4cb8-9b37-e398060afebc
742536c2-b18e-4c6f-8daa-ed9e84b64695

Zaloguj się aby komentować

Ktoś funkcjonuje tutaj jako "cyfrowy nomad"? Zastanawiam się, jak najlepiej zadbać o ubezpieczenie za granicą, podczas mojego kilkumiesięcznego wyjazdu, już jako bezrobotny. Zwykłe ubezpieczenie turystyczne wystarczy (oczywiście nie najtańsze, min. 200,000 euro na leczenie). Korzysta ktoś np. z SafetyWings? Albo coś podobnego?


#ubezpieczenia #podroze

181fe936-9bad-426a-9a8a-42a7d0b90800

@Peter_Mountain Mieszkam w UK i od lat korzystam z Big Cat Travel Insurance, tylko nie wiem, czy jest w Polsce i czy wypłacają zgodnie z umową, bo nigdy nic mi się nie stało. Natomiast jeśli będzie to hiking, co wnioskuję po obrazku z "Madery", to nie zapomnij sprawdzić, czy firma, na którą się zdecydujesz, pokrywa akcję ratunkową helikopterem. Ta, w zależności od kraju, może kosztować nawet 100 euro za minutę

Pod kątem sportowym, ratunkowym i kosztów leczenia polecam Bezpieczny Powrót jako współpraca PZU i PZA, tylko sprawdź sobie warunki, jak to wygląda przy wielomiesiecznych wyprawach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Harmony of The Seas płynie. Niby 22 km ode mnie. Duże bydle.


Ależ ja bym się nudził na czymś takim. Raz mnie znajomi zabrali na tygodniowe opływanie łódką greckich wysepek i nigdy więcej. Wiem, że to trochę co innego, ale i tak był to cały dzień oczekiwania, aż zejdziemy z łajby i ruszymy w miasto. I tak dzień w dzień


#statki #podroze

123d6bfc-d0ea-4f13-b970-467d19ebf482

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio byłem na wydarzeniu o wdzięcznej nazwie Przemysłowa Wiosna - 2026 Kielce.

TL;DR Nie chce wracać do tego miasta, ludzie jeżdżą jak wariaci (stłuczka be like), targów nie polecam. Jedźdźcie do Chęcin.

Stwierdziliśmy z różową, dlaczego nie wziąć tydzień urlopu i do innego miasta pojechać na targi i pozwiedzać. Przygotowani, spakowani no i siuuu(r) w drogę.

Pierwsze co mnie zaskoczyło, to trasa jak na rollercoasterze (góra dół i tak w kółko), następnie dziurwy gdzie myślałem, że wypadną mi części z samochodu (myślę, nie narzekaj bywało gorzej).

Pierwszy dzień upłynął pod hasłem Nikt w poniedziałki nie pracuje. Na zasadzie wtf jak to? A tak to. Nie ma sezonu to i w poniedziałek pracy nie ma.

Byliśmy w kinie na hopnięci i zapłaciliśmy sporo za parking (nie było gdzie parkować). Film bardzo fajny, jak ktoś nie był to polecam. Tylko z dystansem, bo tam twórcy popłyneli nurtem rzeki (wraz z bobrami).

Drugi dzień. Zaczynają się targi. Jedziemy przez Kielce, oczywiście tam prędkość minimalna jest 60-70km/h (zacząłem doceniać Warszawę).

Niby miał być parking na targi za 40zł/dzień. Myślę no nic, przebiedujemy. Podjeżdżamy psze pana, ale tu miejsc nie ma, bo rezerwacja. Jak pan chce to przy Makro jest. Odpowiedziałem, że dziękuje dobry człowieku i jedziemy w stronę Makro. Stoje przed lawetą, patrzę można zjechać sobie, bo zjazd w prawo. Laweta zblokowała lewy pas to skorzystałem z okazji. Wyjechałem, jadę wyprostowany i nagle ŁUP. Patrzę na samochód, lusterko się wygieło, odegnie się. Otwieram szybę i poprosiłem agentke na zatrzymanie się na najbliższy zjazd. Pani miała przetarcie przy lampie i chciała policje wzywać, bo przempisy się zmieniły i trzemba.

TL;DR (rozmowa z tą babą to jak z taboretem. Przyjechał „mąż”) niby wymusiłem pierwszeństwo i 300zł za dogadanie się. Jak poprosiłem o fakturę za blacharkę w samochodzie tytułowej „pani” to usłyszałem, że z OC. W tym momencie dudnią mi słowa teścia Nie jesteś u siebie, odpuść.

Ja mam porysowany kawałek zderzak i pewnie lampa do wymiany, bo coś pękło.

Rozeszliśmy się i poszliśmy na targi. Wchodzimy, pierwsze co wooooooow. Fajno. Później zacząłem trzeźwo myśleć. Gdzie nie podszedłem tam garniturek, kawka i ciasteczko. Maszyn tyle, że chuczało w uszach.

Mój cel DRUK 3D. Jakie było moje zdziwienie jak niektóre firmy pod płaszczykiem druku 3D się rozłożyły. Przemysłowe panie, maszyny chcesz zobaczyć to pan pojedź do Niemca.

Idę dalej i jest. Czeka na mnie. Stoiska ROSA i LUME. Państwo mili i kompetentni. Dostałem filament i ładne rabaty i propozycje od LUME (od ROSA, tylko propozycje). Testy filamentu będą wkrótce i też polecajki.

Poszliśmy późnie do muzeum zabawek i z moim nielotem do sklepu z wyrobem cukierków.

Następnie coś zjeść, złapać oddech i do klubokawiarni QUEST.

Pogralim i do domu. Koniec dnia drugiego.

1/2 #gownowpis #targi #druk3d #podroze #kielce

83a48b30-a340-4d94-80dd-6eba0a5f57af
1fbbeb04-4a50-43c8-a6bf-f969b5e10085
1d5d6a6a-631d-452b-b3ea-0d488e1276df
ae5e7f74-d923-4ce6-bce9-f15c377edae9

Zaloguj się aby komentować

#podroze #szwecja #heheszki Popłynąłem z rodziną do Karlskrony. Prom który przybił po nas, ten którym mieliśmy wracać, uległ uszkodzeniu. W drogę ruszyły jeszcze 2 promy. Ja już wracam, przez Trelleborg i Świnoujście wprawdzie, natomiast Stena Ebba cały czas kręci się pod Karlskrona. Chyba już druga doba leci. Czyżby kapitan chciał tutaj przekazać jakąś wiadomość? Pytam ekspertów @starszy_mechanik @bartek555

a35c008f-f500-4ed7-9f09-c2ac27cf4dc0

@starszy_mechanik o, pan marynarz będzie wiedział - jak to jest z nadgodzinami w takim przypadku? Podpływa druga ekipa i się zmieniają, czy się rypie do końca? Czy w ogóle koncept nadgodzin na morzu nie istnieje? xD

Zaloguj się aby komentować

Hejtusie, czy był ktoś z Was ostatnio na Islandii i jak Was to finansowo wyszło?


Long story short - w zeszłym roku kupiłem tanio bilety na czerwiec, 11 dni (z czego realnie 9 bo 2dni to w sumie podróż), zacząłem teraz szukać samochodu na wynajem i hoteli. Fakt, wiedziałem, że jest tam drożej niż w Norwegii ale spodziewałem się, że będzie 20% drożej a nie 2x drożej xD


Teraz jak podliczyłem poślednie hotele, najtańsze auto, paliwo i jedzenie to wychodzi mi około 22k pln za 2 osoby ;/ Niby stać nas ale zwyczajnie zastanawiam się czy warto.


Macie jakieś przemyślenia albo protipy odnośnie podróży do tego kraju? Za wszelkie porady będę wdzięczny.


#islandia #turystyka #podroze #podrozujzhejto #pytanie

Byłem z żoną w 2021 na 12 dni i koszt zamknął się w 28k. Spaliśmy wyłącznie w domkach i hotelach. Możesz obniżyć koszty biorąc auto z namiotem na dachu. Warto pomimo wysokich kosztów, ten kraj to inny świat.

@glodos no właśnie zaczalem pytać też znajomych i nikt, kto spał pod dachem w sumie mniej niż 20k na tydzień nie wydał. Więc jeśli zamknę 11 dni w 22k to może i moja wewnętrzna cebula zapłacze ale i tak nie wygląda to źle ¯\_(ツ)_/¯

@Stashqo skoro tak kombinujesz to może coś prostszego logistycznie, Spitsbergen. Jedno co bym polecił to ogarnać sobie pozwolenie na broń aby pochodzić poza miastem (nie jest to trudne), tak wycieczki do Piramiden czy Barentsburga sobie kupisz, noclegi są dobre a samo miasteczko ma swój surowy klimat. SAS lata tam za normalne pieniądze, a jak będziesz w sezonie to nawet możesz certyfikat morsowania dostać.

@Ramirezvaca Svalbard chciałbym na pewno kiedyś zobaczyć ale szczerze mówiąc to nie wiem co miałbym tam robić poza uciekaniem przed niedźwiedziami polarnymi xD

@Stashqo jak masz czas ogarniasz karabin tzn. pozwolenie, fizyki kwantowej w tym nie ma, karabin pozwala na łażenie poza miastem. Miś jest zagrożeniem i tu nie ma dyskusji, biały miś jest niebezpieczny, ale ładny. Masz fajny szczyt za miastem i powrót lodowcem, możesz połazić koło jeziora to te bliskie zabawy, samo miasto też ma swój urok. Wsiadasz na statek i jak pisałem wcześniej płyniesz do rosyjskiego Piraminden, możesz zostać na noc, tam biały koleżka szybciej może wpaść odwiedzić niż w Longyearbyen, Barentsburg też fajny, może Cię zaskoczyć, że Rosjanie z Ukraińcami tam razem mieszkają bez kwasów. Jak masz chceci i siły to mając karabin można przejść z Longyearbyen do Barentsburga, ale to zupełnie inna bajka. Po dwóch rejsach i to co zobaczysz, to szczęka opadnie, zyczyłbym Ci na statku Maszy bo dziewczyna jest niesamowita w wyszukiwaniu zwierzaków, dzięki niej trafiliśmy m.in miśki. To co teraz napiszę to moje osobiste odczucie więc nie bierz tego na poważnie. Na Islandię wybierałem się już 4 razy i zawsze coś nie, a najbardziej nie pasuje mi... tam Polska, ciągle kojarzy mi się to z taką Gruzją, gdzie polskie Karyny dające dvpy miejscowemu Grigoriemu chcą robić interesy na rodakach tam przyjeżdżających. Pewnie tak nie jest na Islandii ale ja jakoś mam tak duże opory, że jak mam lecieć to zawsze znajdę jakiś powód i lecę gdzie indziej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie spodziewałem się, że moja historyjka zdobędzie aż 30 plusów. No to trzeba kuć żelazo póki gorące.


Rok 2017. Zrobiłem 3000 km trasę różnymi pociągami, autobusami i autostopami w 3 dni. Najpierw Bieszczady, a potem Świnoujście.


Był długi weekend na Boże Ciało. Środa po południu, siedzę sam w wynajmowanej kawalerce. Co robić? Alkoholizowanie się do niedzieli? Szkoda zdrowia. Odpalam rozkład PKP. Mieszkałem 300 metrów od dworca. Najbliższy pociąg za godzinę do Krakowa. Spakowałem plecak, zaszedłem do spożywczaka, do kasy po bilet i pojechał!


Białystok - Kraków zrobione. Dojechałem jakoś około północy, może pierwszej. Najbliższy pociąg na tablicy do Przemyśla.


Czekajac na pociąg, przesiedziałem parę godzin w knajpie dworcowej non stop otwartej, przy żarciu i kawie. Naładowałem też telefon.


Wyruszyłem dalej bladym świtem. Na miejscu - w Przemyślu - byłem nad ranem. Może po 6? Przy stacji był bar. Zamówiłem jajecznicę. Potem wyszedłem na trasę w stronę Bieszczad i zacząłem łapać stopa.


Najpierw pare wiosek dalej podrzucił mnie jeden gość, potem parę kolejnych drugi na stację benzynową. Tam zatrzymała się matka, córa i chłopak córki. Zabrali mnie od razu pod Wołosate na wyjście w góry. Kupiłem bilet, pożegnałem się i zrobiłem 20 km petelkę schodząc w Ustrzykach.


Po zejściu było po 14.00. Po zjedzonym obiedzie zaczęło mi się nudzić. Drugi raz w góry nie pojdę, nie przekoczuje też w wynajmowanym pokoju. Strata czasu!


Co tam na przystanku autobusowym? Odjazd do Rzeszowa około 17. Ruszyłem.


Pod wieczór oglądając wielki pomnim pi... eeee no ten pomnik w Rzeszowie szedłem na stację kolejową. Najbliższy pociąg? Kraków.


Tym razem plan był prosty. Wsiadam w jakis nocny pociąg i nie wydaje na hotel. Tak też się stało. Ruszyłem do Gdyni.


Nad ranem uznałem, że skoro byłem na końcu Polski na południu, to logiczne byłoby teraz zaliczyć Świnoujscie. Niestety kolejowo nic nie pasowało. Wsiadłem więc w SKM i ruszyłem do Słupska - bo dalej sie nie dało.


Następnie autostopowałem do wieczora aż do Goleniowa. Najbardziej zapadła mi w pamięć rozmowa z gościem, co miał znajomego. Ten znajomy miał kobietę. Oboje lubili różne motywy i motywiki w te klocki. Pewnego razu wybrali się do klubu swingersów. Wszystko było spoko dopóki kobieta nie zakochała się w jednym ze swingujących. Podobno skończyło się to jakąś tragedią.


Gość mnie wysadził w Goleniowie. I tu zrobiło się ciekawie. Autobus do Świnoujścia miał być za 40 minut. Mapa pokazywała, że nie zdąże do bankomatu, a potem na przystanek. Do biletu brakowało ze 2 złote.


Zrobiło się ciemno, ja stałem w punkcie zaznaczonym w necie, gdzie ma być przystanek. Realnie nic tam nie było. Zaczął padać deszcz. Oprócz mnie nikogo. Dla klimatu - na przeciwko cmentarz. Nagle przyszedł młody gostek. Też nie był pewien o przystanek. W końcu za gałeziami drzew zobaczyliśmy tabliczkę.


Autobus podjechał. Pożyczyłem od gościa brakujące 2 złote. Jechał do znajomych na bailando w Świnoujściu.


Po dojechaniu, wybrałem kasę z bankomatu, a na promie na wyspę zaproponowałem taksówkę wspólną współpasazerowi z busa. Bo z promu do hoteli jest ze 2 km. On pojechał do swego, zaplacił za taxi - mimo że ja chciałem. Dojechałem do swego hotelu o wdzięcznej nazwie Afrodyta, zapłaciłem resztę taksówkarzowi - czyli to co nabiło od rozliczenia z tamtym. Wyszło może ze 3 złote.


Afrodyta to był jedyny nocleg jaki wykupiłem na tym wyjeździe.


Było po 23. Kupiłem oo drodze cziperki i piwko. Zjadłem i wypiłem leżac w łóżku i ogladajac TV. Zawsze w hotelach oglądam TV, bo w domu nie mam


Rano poszedłem na spacer promenadą. Było pochmurno. Poszedłem na prom. Po drugiej stronie stały autobusy do Szczecina. Wsiadłem i dojechałem w miarę wcześnie na dworzec.


Co dalej? Moze Szklarska Poręba? Pierwszy pociąg na tablicy wskazywał Białystok. Los zadecydował - czas do domu.


#podroze #truestory

a6f620b3-1573-4bcf-9f67-e9b12ab4a545
e3757a7d-129a-434e-b1aa-73b721890678
c468d1c2-cdd0-4c6a-9a85-a550c2b53636
7fc7f679-01f1-46bf-b3a9-0138d58c5e0a
ffcb8d97-f302-43d5-a4ef-9ac7a77d2f9e

@tosiu Wspaniałe to były kiedyś czasy gdy człowiek miał czas żeby tak po prostu się szlajać bez zbędnego celu. Pamiętam jak na studiach pojechaliśmy z dwoma kumplami do Świnoujścia i przeszliśmy potem z buta prawie całe Polskie wybrzeże. Świetna przygoda i świetne wspomnienia

@tosiu też katuję się telewizją w hotelach bo w domu nie mam. Przeżywam zawsze szok: "ja pierdziele, ktoś to cały czas potrafi oglądać?"

Zaloguj się aby komentować

Elo.


Firma mi rezerwowała lot ale z jakiegoś powodu nie mogli mi dodać bagażu (zawsze kupują) i przy odprawie też nie mogłem wybrać opcji (było "skonsultuj się ze swoim biurem podróży).

Mogę dokupić bagaż na lotnisku? Koszty to nie problem bo firma mi zwróci.


#norwegian #podroze #samoloty

@AdelbertVonBimberstein Strzelam: może samolot jest przeładowany, i fizycznie nie mogą już dodać bagażu?


Na niektórych trasach loty pasażerskie dobierają ładunki transportowe, może jakiś niefart był i cały luk bagażowy już jest dopchany na 100%?

@LondoMollari ale to ponad miesiąc temu takie numery? Bo wtedy i kupili bilety i już wtedy był problem.

No i że w z Norwegian. Dzwoniłem na infolinię i na lotnisku powinienem kupić bez problemu... Ale dziwne to

Zaloguj się aby komentować

Wystartowaliśmy ze stolicy Reunion, Saint Denis. Idziemy wraz @Civetta na spokojnie z północy na południe wyspy szlakiem GR R2 zahaczając o szlak GR R3. Trasę tą robi się standardowo w 12 dni, my idziemy już 9, ale też specjalnie nam się nie spieszy i szukamy znajdziek. Tunele, zapory wodne, czy mało popularne wodospady. Powoli uciekamy z magicznego cyrku wulkanicznego Mafate i ruszamy na najwyższy wyspy Piton de Neiges 3070 m npm, a dalej w rejony wulkanu o którym w mediach obecnie głośno z racji przelewającej się lawy, Piton de La Furnaise. Na chwilę obecną schronisko znajdujące się w pobliżu jest dalej otwarte, a szlaki oprócz tych w kalderze są otwarte (zobaczymy jak to wygląda naprawdę), nie spodziewamy się Fuego w Gwatemali ale raczej lawę w nocy zobaczymy. Dzisiaj dzień zero i śpimy w ludzkich warunkach. Pozdro dla wszystkich Tomków i Tosi.


#reunion #francja #podroze #trekking

73e0dcfd-986b-40d1-aa3d-fd68e93eafc0
3e3559d7-9f0d-4a3d-a116-3e03484182d6
1a9d3ea4-295f-4202-ae7d-2e9bf3ae5265
6eab58de-7d00-4db5-bd44-c7ed3e9d2e9a
0ea01ddb-e007-433f-b8c9-65221feaf263

Chciałem odwiedzić Reunion będąc na Mauritiusie w czasach covidowych, ale ceny biletów między wyspami były bliskie tym, jakie zapłaciłem za przylot na Mauritius z Europy xd

@Earl_Grey_Blue my mieliśmy inną historię covidową w tym czasie, kupiłem bilety tam i powrót na Reunion za 1300 zł tylko wskoczył covid i tyle było po Reunion, ale co się odwlecze to nie uciecze.

@bucz właśnie, że nie. Odwołali nam loty do Nepalu i kupiliśmy z marszu Paryż - Saint Denis - Paryż za 1700 zł. Dolot do Paryża z Krakowa w granicach 600-700 zł (w obie strony) EasyJet też kupowany z marszu.

Zaloguj się aby komentować

Aby używać publicznego transportu w #uk to trzeba jednak mieć pieniądze. Jedna stacja, przesiadka i ok 110km trasy. Bilet w 2 strony, w jedną to £30. #kolej #podroze W tej cenie 2 tonowy SUV, na benzynę zawiezie mnie w 2 strony, a różnica w cenie pokryje lunch, kawę i małe zakupy. Ja jebe.

c36f1c31-2d06-42a8-8c4d-e9ae4086b726

@Taxidriver niby tak, ale chyba wiesz że jak się kupuje bilet bez wyprzedzenia to ceny są z d⁎⁎y, cnie? Return ticket, mniej więcej te same godziny co twoje tylko że tydzień pozniej. Ale faktycznie koleją zawsze drożej wychodzi niż autem na trasach. Jedynie się opłaca jak masz railcard albo miesięczny na daną trasę. Inaczej to nigdy kolej nie będzie tańsza xD

b02baa84-c873-4ab6-8a0a-ce93664eead6

Zaloguj się aby komentować

Sighișoara to kolejne piękne miasto w Rumunii, które warto odwiedzić. Ta wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO perełka jest pięknie położona na wzgórzu, na szczycie którego mieści się Kościół na Wzgórzu w stylu gotyckim. Sighisoara otoczona jest przez mury obronne, które przetrwały w bardzo dobrym stanie, a samo miasto jest przykładem bardzo dobrze zachowanego średniowiecznego zespołu miejskiego w Europie Środkowo-Wschodniej. Sighișoara jest drugim rumuńskim miastem, które znajdzie się w projekcie „Miasta stojące murem”.


Zapraszam na bloga


Co zobaczyć w Sighisoarze?

  • Mury obronne z zachowanymi basztami i bramami miejskimi. Mam sprzeczne informacje na temat długości obwarowań, gdyż wg różnych źródeł miały one około 930 do 950 metrów, a z moich pomiarów na Google Maps mogły mieć około 1200 metrów.

  • Gotycki Kościół na Wzgórzu i prowadzące do niego kryte schody z XVII wieku.

  • Kościół Klasztorny w stylu gotyckim z XIII wieku.

  • Całe stare miasto, wąskie uliczki i miejski rynek

  • Dom Drakuli (nie mylić z zamkiem Bran), w którym przez kilka lat mieszkał słynny Vlad Dracul

  • Prawosławną Katedrę Świętej Trójcy z lat trzydziestych XX wieku położoną poza murami miejskimi.

#antekpodrozuje #rumunia #sighisoara #podroze #podrozujzhejto #turystyka #atrakcjeturystyczne #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania


-------------------------------------------

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje

Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej

3ec59d45-2f44-4c33-bae2-eedda4a1262e
de2cc07c-c0d5-47e5-96a4-6d76974a74ea
24ed1901-b453-4164-9162-d283a8a73a85
ba338dd6-83ed-43e0-9e1e-7553b48645ca
aaa52dd6-75da-4696-bf7e-736f15d04b86

Zaloguj się aby komentować