Piąty i ostatni dzień Mae Hong Son loop. Wyjeżdżając z Pai stanąłem na moment na Pai Canyon, bo to miejsce kultowe, ale szybko z niego uciekłem dalej, bo nie da się tam znaleźć grama cienia. Po wyjeździe z Pai kierowałem się już w stronę Chiang Mai, stając na dłuższą chwilę przy wodospadzie Mok Fa, który uważam za jeden z lepszych na trasie. Już na parkingu chciałem sobie chwilę odpocząć na ławeczce, ale w ostatniej chwili zauważyłem, że już ktoś na niej siedzi. 😂Na ostatnią godzinę otwarcia zdążyłem jeszcze odwiedzić Tiger Kingdom, gdzie ktoś z rodziny @TyGrySSek chciał mnie pożreć.

Podsumowując - przez tydzień nabiłem niemal 1000km, z czego w trasie Mae Hong Son loop około 850km. Dupowóz odstawiłem do wypożyczalni i umówiłem się na przyszły wtorek, bo planuje kolejnego tripa. Kosztów kompletnie nie liczyłem, ale jeśli kogoś by one interesowały, mogę z grubsza podliczyć. Teraz pora na odpoczynek i napawanie się urokami Chiang Mai.

#podroze #tajlandia #mototripsolo

297d0859-e498-4e7b-bb23-8b9cf338af2f
3cff7b8f-6590-49cf-afe0-ecfd48fea385
5976a553-2af9-4eea-b92a-3bdcea708017
c7975b19-5959-4b49-911d-e64278415c62
7f09e68c-9de1-42cf-8243-0270322a7e61

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować