No to pobawiłem się trochę głowicą EQ3-2 z moim Newtonem i rozumiem po co ta lunetka na Polaris, bez tego nie ujedziesz xD. Pytanko do weteranów - jak ustawiacie tubę w obejmach? To jest w ogóle możliwe żeby ogarnąć optycznie (w znaczeniu dostępności wyciągu) 360 stopni horyzontu jednym ustawieniem, żeby na zmianę nie biegać z taboretem i łamać sobie kręgosłupa? W moich pierwszych próbach półkula N wymagała zupełnie innego ustawienia tuby niż S, ale pewnie robię coś źle
W oczekiwaniu na kolejny odcinek #astronarium godny polecenia cykl nagrań wykładów otwartych Instytutu Obserwatorium Astronomicznego UAM. Poziom różny, ale każdy znajdzie tu coś dla siebie Niniejsze nagranie - o Cefeidach, akcja od 5:30 bo nikt tego nie edytuje przed publikacją xP
Burczenie w brzuchu, znane również jako borborygmy, jest naturalnym zjawiskiem, które występuje, gdy jelita pracują. Kiedy odczuwasz głód, twój organizm zaczyna produkować hormony, które stymulują układ pokarmowy, co prowadzi do skurczów mięśni gładkich w jelitach. Te skurcze pomagają przesuwać pokarm i powietrze przez układ pokarmowy.
Gdy żołądek jest pusty, dźwięki te mogą być bardziej wyraźne, ponieważ nie ma jedzenia, które tłumiłoby dźwięki. Dodatkowo, burczenie może być spowodowane obecnością gazów w jelitach oraz procesami trawienia, które zachodzą nawet wtedy, gdy nie jesz. To wszystko razem prowadzi do charakterystycznych dźwięków, które słyszymy jako burczenie w brzuchu.
Chyba jedna z dziwniejszych tajemnic Antarktydy. Zdjęcie z Google Earth sprzed kilku lat przedstawiające kamienne schody prowadzące do jaskini. Temat pojawił się dość niedawno i wygląda na to, że nadal nie ma odpowiedzi skąd to tam się wzięło. Najbardziej popularną teorią jest, że Antarktyda to faktycznie Atlantyda, czyli kontynent który z jakiegoś powodu przemieścił się kilkanaście tysięcy lat temu w stronę Bieguna Południowego i zamarzł. Być może pod warstwami lodu znajduje się dużo więcej takich smaczków z przeszłości ludzkości. #ciekawostki #nauka
Ponieważ połówkowy Dobson zaczął mnie lekko denerwować, zamówiłem pod moje tube EQ3-2 ze stalowym statywem. @Oczk obejrzałem parę poradników o kalibracji tego montażu. To się robi raz czy przy każdym wystawieniu telepa?
Ustawiasz montaż tak, by ten nieruchomy ziemski obiekt był na środku krzyża w lunetce, przesuwasz oś RA o 90 stopni i patrzysz, czy obiekt który wcześniej był w centrum nie przesunął się. Jeżeli się przesunął, to śrubkami na lunetce próbujesz go wycentrować ponownie - najlepiej o połowę dystansu w jakim się przesunął. Odkręcasz lekko jedną śrubkę, dokręcasz dwie pozostałe. I tak w kółko przesuwasz oś o te 90 stopni i wprowadzasz korekty, aż obraz w centralnej części w końcu przestanie się przesuwać względem krzyża
Przy okazji też zadbaj o to, by krzyż był równoległy do osi montażu, tj. montaż w ustawieniu "0" ma lunetkę z krzyżem wkazującym "góra/dół - prawo/lewo". W sumie to od tego powinno się zacząć, jak masz lekko odkręconą lunetkę to całą możesz przekręcić. Żeby przetestować czy jest dobrze:
Znajdź obiekt do testowania (ten sam co przy justowaniu), przesuń montaż "w górę", tj żeby obiekt był widziany w górnej krawędzi lunetki i zacznij przesuwać montaż w dół, sprawdzając czy obiekt cały czas idzie równo wzdłuż krzyża na lunetce. Jeżeli się przesuwa (np. w górnej krawędzi obiekt styka się z linią krzyża, a po przesunięciu w dół jest od niego odsunięty), musisz to skorygować przesuwając lunetkę, najlepiej o pół dystansu i tak w kółko, aż wszystko będzie równoległe.
Po korekcji położenia i wyjustowania (w tej kolejności!), śrubki od lunetki najlepiej posmarować lakierem do paznokci, żeby się nie luzowały. Jak zrobisz dobrze i nie będziesz rzucał montażem, to więcej nie będzie potrzeby
A ustawienie na gwiazdę polarną robisz za każdym razem. Polecam apkę na telefon 'polar alignment' która Ci pokaże, gdzie na lunetce biegunowej powinna znajdować się gwiazda polarna
@Oczk dzięki, na pewno skorzystam jak dokupię lunetkę, bo mój skywatcher przyszedł bez niej xD. Ależ to bydle ciężkie, kurier ledwo dotaśtał xP. Jak się z nim wstępnie pomacałem to już kumam jak działa, ale zastanawiam się jak go wyzerować bez lunetki przed zwizowaniem na Polaris?
Czterolistna koniczyna jest tradycyjnie uznawana za szczęśliwą Nie jest jednak do końca jasne, dlaczego niektóre liście koniczyny białej (Trifolium repens) mają cztery lub jeszcze więcej listków zamiast trzech – prawdopodobnie jest za to odpowiedzialny recesywny gen, jednak może to być też rezultat jakiejś mutacji somatycznej.
Na występowanie nadmiarowych listków u koniczyny wydają się również mieć wpływ czynniki środowiskowe. Zaobserwowano między innymi, że nawożenie gleby dużą ilością fosforanów i dostarczanie rozpuszczonych w wodzie auksyn – hormonów roślinnych stymulujących wzrost - powoduje, że koniczyna częściej niż normalnie wytwarza nietypowe liście.
Zwykło się przyjmować, że statystycznie szansa na przypadkowe znalezienie czterolistnej koniczyny wynosi 10000:1. Przeprowadzone w 2017 roku badania obejmujące przeszło pięć i pół miliona liści koniczyny z sześciu krajów europejskich wykazały jednak, że szansa na znalezienie czterolistnej koniczynki powinna być nieco większa – około 5000:1. Statystycznie jeden na 5076 badanych liści koniczyny miał cztery listki, jeden na 24390 miał pięć listków, a jeden na 312500 – sześć listków.
Co więcej, w niektórych kępkach czterolistne koniczyny spotyka się częściej niż w innych. Jeśli roślina wytworzyła co najmniej jeden “szczęśliwy” liść, jest szansa, że wytworzy ich więcej – czasem można więc znaleźć kilka poczwórnych liści wyrastających z tej samej łodygi. Aktualny udokumentowany rekord to 451 czterolistnych koniczynek znalezionych w jednym miejscu w ciągu godziny.
Szczęściu w przydomowym ogrodzie można też nieco dopomóc. Istnieją specjalnie wyselekcjonowane odmiany koniczyny, które częściej od innych wytwarzają liście o czterech listkach. Jako fałszywe czterolistne koniczynki bywają też czasem sprzedawane podobnie wyglądające liście innych roślin, które w ogóle nie są koniczynami – jak marsylia czterolistna (Marsilea quadrifolia, drugie zdjęcie) czy szczawik czterolistny (Oxalis tetraphylla, ostatnie zdjęcie).