#lotnictwo

37
1739

Pojawił się wstępny raport z katastrofy na lotnisku LaGuardia.


Na zmianie było dwóch bardzo doświadczonych kontrolerów w pierwszej godzinie pracy, ale naziemny ogarniał sprawę samolotu, do którego zostały wezwane służby (po przerwanym starcie załoga poczuła swąd spalenizny w kabinie), więc drugi kontroler przejął część jego obowiązków. Wysłano w sumie 7 pojazdów: 4 wozy strażackie, schody, ciągnik i "policję" lotniskową. Pierwszy wóz przejął komunikację z wieżą i stanął na czele konwoju. Dostali zgodę na przecięcie pasa, gdzie wcześniej ten sam kontroler udzielił zgody na lądowanie samolotu. Ale przed wjazdem na pas paliły się czerwone światła. Z tego co rozumiem: nie wolno ich przekraczać pod żadnym pozorem. Żaden z pojazdów nie miał transpondera, więc czerwone światła były jedynym zabezpieczeniem - są one częścią automatycznego systemu i świecą się wtedy, kiedy pas jest faktycznie zajęty. Tutaj zapaliły się na 5 sekund przed tym, kiedy kontroler udzielił konwojowi zgody na przejazd - pierwszy wóz ustawił się 140 m przed linią zatrzymania, więc te czerwone światła zapaliły się na jego oczach.
Lotnisko jest wyposażone w radar naziemny, ale on ma opóźnienia i wyświetlił 2 kropki reprezentujące te 7 pojazdów. System ASDE-X jednak bez transponderów tego nie widział.
W momencie udzielenia zgody na przecięcie pasa samolot był ok. 1/2 - 1/4 mili przed progiem pasa. Wozy ruszyły. Kiedy samolot znajdował się nad pasem kontroler nakazał wozowi nr 1 zatrzymać się. Ciężarówka jednak przyśpieszała dalej. Czy polecenie "go around" do samolotu uratowałoby sytuację? Być może (a może by się skończyło gorszą katastrofą). Samolot w tym momencie jeszcze nie przyziemił.
5 sekund później samolot przyziemił, a kapitan natychmiast przejął kontrolę (co jest nietypowe), włączył rewersy i wdrożył mocne hamowanie - być może widział kolumnę pojazdów. 3 sekundy później kontroler drugi raz nadał komunikat "stop" do wozu nr 1 - wóz był 30 metrów przed pasem i miał 46 km/h. Sekundę później czerwone światła zgasły, a wóz był już na progu pasa. Czerwone światła były wygaszane przez system, który wykrył, że samolot wylądował i zaczynał je wygaszać sekwencyjnie wzdłuż pasa (ewentualne stojące przed czerwonymi światłami pojazdy zaczęłyby ruszać w momencie, kiedy samolot je minął). Pojazdy jednak były cały czas w ruchu - wóz strażacki miał 49 km/h, samolot 167 km/h. Wóz w końcu odbił, ale już było za późno. Kapitan również odbił w lewo uderzając samolotem w tył ciężarówki, zamiast w kabinę, co prawdopodobnie uratowało strażaków.
Kolejne pojazdy w konwoju widziały samolot, pierwszy wóz słyszał komendę stop, ale nie sądził, że była do niego. Wóz nr 7 zeznał, że widząc sytuację również nadał komendę "stop" na przód konwoju swoim radiem, ale te częstotliwości nie są nagrywane.

Tl;dr klasyczny dziurawy system, gdzie zawiodło wszystko, co mogło: tragiczna pomyłka kontrolera, system bezpieczeństwa, który nie widział pojazdów, wjazd straży na czerwonym świetle bez cienia wahania, brak reakcji na komendy stop, brak komendy "go around" (choć trudno powiedzieć jak by się to mogło skończyć).
#lotnictwo #samoloty #katastrofylotnicze

e8548994-6deb-4562-bf60-c9de036c308c
a51b3227-4fb0-4e4b-974d-55a2156c5d74
f672c89b-e221-4165-9753-9ea9c82e24df
c21f2639-99a6-40fe-845a-7812c97ccdb5

@Nemrod 

Czy polecenie "go around" do samolotu uratowałoby sytuację? Być może (a może by się skończyło gorszą katastrofą). Samolot w tym momencie jeszcze nie przyziemił.
5 sekund później samolot przyziemił, a kapitan natychmiast przejął kontrolę (co jest nietypowe), włączył rewersy i wdrożył mocne hamowanie - być może widział kolumnę pojazdów.

Oczywiście, że by uratowało sytuację. To jest przecież rutynowy manewr.

A jeśli faktycznie załoga widziała, że pas jest zajęty, to dlaczego kontynuowała lądowanie i sama nie zdecydowała się na odejście?

@MostlyRenegade Ale to nie jest gra komputerowa. Musisz nadać komunikat, piloci zareagować, a silniki muszą się rozpędzić, bo lądujesz "na biegu jałowym". Same silniki potrzebują zwykle dobrych 7-8 sekund, żeby się rozkręcić. Więc i tak by przyziemili i po chwili zaczęliby dźwigać nos, żeby ponownie wystartować. Pytanie, czy samolot zdążyłby się całkowicie oderwać i przelecieć nad strażą, czy może by zahaczył tyłem o wóz i runął na pas zabijając wszystkich?
W momencie pierwszego stop samolot był 10 m nad pasem.

@MostlyRenegade To nie załoga miała czerwone światła, tylko wozy strażackie na swojej drodze - jest załączona mapka. Pas był zajęty, ale właśnie dla lądującego samolotu. Z perspektywy pilotów pas był pusty, a światła działały prawidłowo - te czerwone zabezpieczały aktywny pas, żeby nikt na niego nie wjechał. No niestety jednak wjechał.

Zaloguj się aby komentować

(+18) Mężczyzna pobiegł prosto do silnika samolotu na lotnisku we Włoszech. 35-letni mężczyzna o imieniu Andrea Russo przeszedł niezauważony obok ochrony na lotnisku w Bergamo we Włoszech. Pobiegł prosto do silnika samolotu Volotea, który miał odlecieć do Hiszpanii. Zginął na miejscu. Samolot został uszkodzony, a lotnisko musiało wstrzymać operacje na pewien czas.

Filmik jest zamazany.

#wypadek #lotnictwo #wlochy #wiadomosciswiat

@ruhypnol silnik odrzutowy to zasadniczo taki wielki młynek do mielenia mięsa. To po prostu przeskalowany młynek, taki jak każdy Amerykanin ma go koło zlewu. Efekty również daje identyczne, tylko moce przerobowe są wielokrotnie wyższe (mierzone w kg zmielonego mięsa na sekundę) xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej, jak już wiecie - kiedy u mnie się dzieje dużo, to tutaj piszę mało. Ale ponadganiamy ;).


W międzyczasie od ostatniego wpisu:

  1. odebrałem licencję pilota zawodowego,

  2. zrobiłem kurs MCC,

  3. zrobiłem kurs JOC,

  4. złożyłem podanie do wymarzonego przewoźnika...

... i jutro mam pierwszy etap rekrutacji - rozmowę i testy psychologiczne!

Wszystko dzieje się tak szybko, że sam nie nadążam. Jeżeli jutro pójdzie mi dobrze, to następnym etapem będzie tzw. "technical and HR interview". Potem symulator i ostateczny wynik.


Trzymajcie kciuki. Jestem niesamowicie podekscytowany!


#drogadokokpitu #lotnictwo #samoloty #praca

PositiveRate userbar

Zaloguj się aby komentować

Awaryjne lądowanie samolotu pasażerskiego.

21 września 2005 r. samolot A320 linii JetBlue Airways odbywał lot z Kalifornii do Nowego Jorku. Na pokładzie znajdowało się 140 pasażerów i 6 członków załogi.

Dwie godziny i czterdzieści minut po starcie A320 wylądował na pasie startowym z prędkością 222 kilometrów na godzinę. Podczas lądowania samolot był pilotowany przez kapitana, który starał się utrzymać nos samolotu w podniesionej pozycji tak długo, jak to możliwe, aby uniknąć zapadnięcia się kolumny nosowej. Z tego powodu nie zastosowano rewersu i hamulców aerodynamicznych.

Przy prędkości 167 km/h dowódca uruchomił konwencjonalne hamulce, a przy 111 km/h wyłączył silniki. Podpora nosowa dotknęła betonu, opony pękły, a następnie zapaliły się, ale płomienie zostały szybko ugaszone. Piloci niemal w pełni wykorzystali długość pasa startowego (3382 metry) i zatrzymali samolot 305 metrów od jego końca. Nie doszło do pożaru i nikt na pokładzie nie został ranny.

#lotnictwo #samoloty #ciekawostki #katastrofylotnicze

@boogie 

222 kilometrów na godzinę.

To mniej więcej standardowa prędkość jeśli chodzi o lądowanie. Zgaduję, że problemem tutaj była masa. A320 nie mają możlwości zrzucania paliwa.

Zaloguj się aby komentować

Wrak zestrzelonego podczas bitwy o Anglię samolotu bombowego Dornier Do 17 (Oberleutnant Rudolf Lamberty) na północ od bazy RAF Biggin Hill, 18 sierpnia 1940 roku.


Przybliżona lokalizacja: 51.348066777, 0.038238726


#iiwojnaswiatowa #historia #lotnictwo #ciekawostki

4cbdc155-c268-47fb-aacd-655132c6f0ea

Zaloguj się aby komentować