@tosiu ale w sumie mnie naszło że może zamówić 4 książeczki i z dzieciakami zacząć od najłatwiejszych, niech mają na start, resztę sobie dokończą w dorosłym życiu
Po prawie dwóch miesiącach koleś kończy trasę - całą Koronę Gór Polski na piechotę, na raz i to jeszcze startując i kończąć w Wielkopolsce. Po drodze upały, powodzie i inne atrakcje. Jeśli to nie jest po⁎⁎⁎⁎na akcja to nie wiem co jest
Przy okazji zbiera hajsy na schronisko dla zwierząt.
@PlatynowyBazant20 a chodzisz częściej po górach? Ja ostatnio byłam chyba w okolicach wiosny albo jeszcze w zeszłym sezonie. Teraz cierpie przez swoje lenistwo. My też dziś w Beskidach Pętelka Targoszów - Leskowiec
@MoralneSalto Bardzo dobrze. Ma boleć. Czujesz że żyjesz. Dodatkowo podczas cierpienia rozwiniesz się czy dojdziesz dalej/wyżej niż przy uklepywaniu strefy komfortu. Jak jest miło i przyjemnie to nie ma konfrontacji z samym sobą.
@Architekt oj mi tego mówić nie musisz wiele lat się leczyłam z przekonania, że jak boli to czuje, że żyje. Po całej wyprawie okazało się, że (jak zwykle) wyolbrzymiam. Zakwasy miałam półtora dnia. Na trasie dwa razy miałam wewnętrznego focha "pierdziele, nie idę dalej" - ale dałam radę do samego końca. Zdążyłam już zapomnieć ile radość i satysfakcji daje wysiłek fizyczny.
Z bólem serca oznajmiam, że kampania wrześniowa dobiegła końca. Bardzo intensywny wyjazd, podczas którego:
przebiegłem maraton górski
skompletowałem KGP wchodząc na Babią i Rysy
odwiedziłem Słowację na dłużej niż kilka godzin
podczas pobytu w Wiśle odwiedziłem: Brenną z buta, Baranią Górę, Malinowską Skałę, Wielką Czantorię, Cieślar, Wielki Stożek, Kiczery, Istebną z buta oraz wiele innych pomniejszych miejsc. Właściwie do kompletu zabrakło tylko Skrzycznego, ale na nie wszedłem z Bielska kiedyś, więc nie było ciśnienia
Liczbowo:
76 godzin na szlaku (ponad pełne 3 dni)
390 kilometrów
13549 m wzniosu
Załączam filmik z miłą muzyczką i wyjazdem opowiedzianym w zdjęciach ułożonych chronologicznie(są kotki oraz papaj). Teraz byle tylko dać radę wytrzymać do maja. Na przyszły sezon planuje ciekawy projekcik, ale zobaczymy jak to będzie. Podsumowanie roku wrzucę osobno, bo mam sporo zdjęć, którymi chcę się podzielić.
Rezerwat Diabelskie Skały, nareszcie udało się wyskoczyć pełną ekipą ze wszystkimi moimi dziewczynami Trasa jednak trochę za długa na nosidło, bo w Myszowym tempie wyszło 4h łażenia, ale nie było źle i tak