Powrót z ferii z przygodami, auto (stara corolla w dizlu) stało na parkingu w te ostatnie mrozy w Gdańsku przez tydziem, ledwo ją odpaliłem i dotoczylem się jakoś do hotelu przy lotnisku. Ale następnego dnia juz cholercia nie odpaliła XD laweta i do mechanika to wracamy pociągiem. Tymczasem w Gdańsku na dworcu pociąg opóźniony bo jakiś wypadek był na szczęście tylko godzinie. Jakby polska chciała mi coś powiedzieć 😆 a co do auta chyba zamarzlo paliwo laweciarz mówił ze bardzo dużo tego ostatnio. No i czeka mnie pewnie wycieczka po autko ale tym się będzie martwił b0lec z przyszłości. #zimatykurwo #urlop #gdansk
Dostałem kiedyś auto zalane do połowy letnim olejem. Nie mogłem go odpalić na mrozie. Nalałem do kanistra zimowy olej, wstawiłem do wanny z gorącą wodą a po godzinie zalałem bak. Pokręciłem, chwile rozrusznikiem po 15 minutach znowu i odpalił xD
Jako, że #codzienneigrzyskaolimpijskie nie cieszy się ogromną popularnością xD To pomyślałem, że napiszę coś ciekawego (skoro nie zdobywamy medali :P) Dzisiaj o moim odkryciu tych Igrzysk: Curling!
Curling: Szachy na lodzie ze szkockim rodowodem
Skąd się wywodzi?
Curling to jeden z najstarszych sportów zespołowych na świecie. Jego korzenie sięgają późnego średniowiecza w Szkocji. Pierwsze wzmianki o „puszczaniu kamieni po lodzie” pochodzą z 1511 roku. Początkowo grano na zamarzniętych jeziorach i stawach, używając zwykłych kamieni wyłowionych z rzek, które nie miały ani uchwytów, ani regularnych kształtów.
Gdzie powstają „czajniki”?
Kamienie do curlingu (czasami nazywane „czajnikami” ze względu na ich kształt) są wyjątkowe. Wszystkie kamienie używane na Igrzyskach Olimpijskich i najważniejszych turniejach pochodzą z jednego miejsca na świecie: wyspy Ailsa Craig w Szkocji.
Wydobywa się tam rzadki rodzaj granitu (Blue Hone i Common Green), który jest niezwykle twardy i odporny na nasiąkanie wodą.
Produkcją zajmuje się firma Kays Curling z Mauchline. To jedyne miejsce, które posiada wyłączne prawo do wydobycia surowca z tej bezludnej wyspy.
Ogólne zasady gry
Mecz curlingu polega na ślizganiu granitowych kamieni po tafli lodu w stronę celu zwanego domem (zestaw współśrodkowych kół).
Dwie drużyny: Każda liczy 4 zawodników (Lider, Drugi, Trzeci oraz Skip – kapitan).
Liczba kamieni: Każda drużyna wypuszcza po 8 kamieni w jednej partii (tzw. endzie).
Szczotkowanie: To kluczowy element. Szczotkowanie lodu przed jadącym kamieniem lekko go rozgrzewa, co zmniejsza tarcie. Dzięki temu kamień może pojechać dalej i mniej lub bardziej skręcać (to trochę skomplikowane, ale na YT są filmiki o fizyce curlingu).
Punktacja: Punkty zdobywa tylko jedna drużyna w danym endzie – ta, której kamień (lub kamienie) znajduje się najbliżej środka domu.
World Ranking (Stan na luty 2026)
W świecie curlingu dominują obecnie cztery nacje. W rankingu światowym (WCF) czołówka wygląda następująco:
Kanada – kraj z największą liczbą zarejestrowanych graczy.
Szkocja / Wielka Brytania – kolebka sportu zawsze w ścisłym topie.
Szwajcaria i Szwecja – europejskie potęgi, które regularnie walczą o złoto.
Ciekawostki: Curling na wózkach
Curling jest sportem niezwykle inkluzywnym. Wheelchair Curling (curling na wózkach) zadebiutował na Paraolimpiadzie w Turynie (2006). Co ciekawe:
W tej wersji nie ma szczotkowania – precyzja rzutu musi być absolutna.
Kamień wypuszcza się za pomocą specjalnego kija (tzw. delivery stick).
W Polsce curling dynamicznie się odradza po okresie problemów organizacyjnych. Obecnie głównym organem jest Polska Federacja Klubów Curlingowych (PFKC), która uzyskała status polskiego związku sportowego.
Reprezentacja: Polska posiada oficjalną reprezentację narodową zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
Sukcesy: Męska reprezentacja (drużyna pod przewodnictwem Konrada Stycha) odnosi coraz większe sukcesy na arenie międzynarodowej, walcząc w Mistrzostwach Europy Dywizji A i starając się o kwalifikacje olimpijskie.
Gdzie grać? Najważniejszym ośrodkiem w Polsce jest Łódź (znajduje się tam jedyna profesjonalna hala curlingowa – Curling Łódź), ale prężnie działają też kluby w Warszawie, Gdańsku czy Gliwicach.
@TenTypTakMa miałem się pochwalić wynikiem to się chwalę. Baseny w #gdansk zamknięte do czwartku włączenie. Powodem temperatura i awaria ciepłowni. Szkoda że nie sprawdziłem tego zanim wyjechałem z domu.
Wiem, że jest tutaj sporo osób z #trojmiasto, nie ukryjecie sie! Będę w #gdansk w najbliższy weekend i zaczynam planować jakiś "fajny" wieczór dla siebie i #rozowypasek. Mam pomysły:
1. Galeria Metropolia, U7, a później foodhall .
2. HELIOS Metropolia, a później foodhall.
3. Kolacja w Fino, później spacer i na koniec wino w Literackiej - zakładam ze będzie ok pogoda na spacer...
4. Łyżwy przy elektryków i później Montownia i może Ice Bar.
Macie jakieś fajniejsze pomysły? Ja jestem z dziury pod Gdańskiem, wiec ciężko coś znaleźć sensownego.
#pytanie #pytaniedoeksperta #randkujzhejto #podrywajzhejto, może ktoś coś z #hejtoswatki
@Fen To też zależy co lubicie robić. Foodhall w Metropolii możliwe że będzie bardzo tłoczny. Jeśli nie znajdziecie tam miejsca to polecam bliską miejscówkę "Nowy Browar Gdański", jest z 200 metrów od Metropolii.
Powodem utrudnień jest prawdopodobnie nieszczelność jednego z kotłów blokowych o wysokości 12 pięter. Nieszczelność została wykryta na poziomie 3-4. pietra.
Haha, a jeszcze niecałe dwa miesiące temu jak przy tym wpisie o heheszkach z ruskich i braku ogrzewania napisałem że w Gdańsku jest dokładnie to samo, to się obruszyli Wystarczyło -20 w nocy, wyższe niż typowe obciążenie, i kto by pomyślał że urządzenia serwisowane po łebkach szlag trafi
Minus 5, więc pogranicze mojego komfortu ale całkiem spoko jazda. Zrobiłem sobie pętelkę aby skontrolować stan ścieżek rowerowych.
Jak na 2 tygodnie od których spadł śnieg to jest dramat. Jedynie pojedyncze odcinki są w porządku, a są takie całkowicie oblodzone. Nie wspominając już o tym, że w wielu miejscach chodnik jest w jeszcze gorszym stanie więc ludzie dylają ścieżką. No ale żyję w "mieście które działa" #gdansk
Mamy w #gdansk dzielnice, które oficjalnie noszą jedną nazwę, ale mieszkańcy nazywają je zupełnie inaczej.
I w ten sposób mamy dzielnicę "Piecki-Migowo", ale tylko przyjezdni i urzędasy tak na nią mówią. Bo dla większości jest to "Morena". I jak ktoś powie, że mieszka "w Pieckach-Migowie" albo "na Pieckach", to od razu wiadomo, że ktoś nietutejszy jest.
Mamy też ulice, które mają utarte, nieoficjalne nazwy. Jest ulica Księdza Zator-Przytockiego, ale... mieszkańcy nazywają ją ulicą Czarną. Kiedyś nosiła tę nazwę, ale jako że znajduje się przy niej kościół, to nie mogła być przecież kojarzona z kolorem szatana.
Przemianowano ją więc, a oficjalne miano ulicy Czarnej nosi inna uliczka kilometr dalej. Ale żeby nie było tak łatwo, nawet księża mówią ciągle o "Parafii na Czarnej".
Czy w Waszych miejscowościach i okolicach też tak jest? Czy są miejsca, które mają oficjalne i "utarte" nazwy?
PS. To nie będzie jakaś regularna seria, więc proszę śmiało częstować się tagiem i zadawać pytanka.
@Wrzoo Z dzielnicami lub ulicami nie przypominam sobie, ale w ciągu ostatnich lat parę razy w Toruniu słyszałem, jak ktoś mówiąc o Auchan przy Grudziądzkiej mówił, że był "w Żanie". Za chwilę będzie 20 lat, jak Geant odszedł z Polski, ale nazwa pierwszego właściciela została.
@cyber_biker Na południu jest taki smog, że aż nam węgiel zgrzyta w zębach!
Ale serio, to zależy w jakim punkcie miasta mieszkasz. Kiedy jest zimno, to w dzielnicy domków jednorodzinnych wszyscy palą w piecach. A kiedy nie ma wiatru, to ten syf się gromadzi. Bielsko-Biała ma monitoring jakości powietrza, widać że to jest bardzo zróżnicowane nawet w tym samym mieście. Klikając na poszczególne słupki możesz zobaczyć czy da się tam oddychać czy nie:
Centralna Polska... Małżonka właśnie wróciła do domu i zostawiła auto przed domem, bo nie dała rady wjechać do garażu (podjazd na 20 cm powyżej drogi).
@g0r0madska jak bedzie gololedz to bedzie chlorek wapnia testowany na podjezdzie. A co do auta, mam jeden parking podziemny to jak zony nie ma, wstawiam swoj aby odtajał nieco, a ze mi szyby w środku tez zamarazaja wiec było awaryjne mycie szyb oraz nakladanie jakiegos srodka antypara z action za 5zl, zobaczymy czy cos da, plus stoją na dwa pochlaniacze wilgoci, ale one chyba na mrozie nie działają jak stoi auto przez noc.
Wyszłam na chwilę na dwór. Dzisiaj już sobie drugi spacer raczej odpuszczę, bo na lodowisku bym się czuła bezpieczniej xD
PS Jak szłam, to widziałam po drodze trzy osoby na ziemi 🥲
#gololedz #gdansk #trojmiasto