dziwna ta entomologia @Trypsyna Nie widze zadnych owadow.
A przeciez:
Entomologiato gałąźzoologiizajmująca się naukowym badaniemowadów. Termin wywodzi się z greki: éntomon (owad) i lógos (nauka). - jakby Cie interesowala etymologia
@Trypsyna nim wynaleziono żaglówki to też musieli jakoś nazywać takich ludzi, dlatego dawno, dawno temu w odległej galaktyce była rodzina Skywalker - chodzących po niebie ^^
Kłodzko jest miastem znanym przede wszystkim z potężnej twierdzy, która przyciąga rzesze turystów. Ale Kłodzko to również piękne stare miasto, gdzie zobaczyć można ciekawy rynek z ratuszem, a także niezwykłą architekturę sakralną i wiele innych miejsc, o których przeczytacie w tym artykule. W Kłodzku zachowały się wspaniałe pozostałości murów obronnych, dlatego miasto z dumą bierze udział w projekcie „Miasta stojące murem”.
Mury obronne: powstały najprawdopodobniej przed końcem XIII wieku, aczkolwiek wiadomo na pewno, że w XV wieku zostały solidnie rozbudowane. Dzięki obwarowaniom miasto pomyślnie przetrwało nieudane próby zdobycia go przez husytów w 1428 roku. Pierwotnie obwarowania mogły mieć nieco ponad kilometr długości, z czego do dzisiaj przetrwało zaledwie około 200 metrów.
Twierdza Kłodzko: największa i najciekawsza atrakcja w mieście, która w przeszłości pełniła nie tylko funkcje militarne, ale również rolę ciężkiego więzienia. Podczas zwiedzania polecam przejść trasę górną oraz niesamowite chodniki kontrminowe. Duże wrażenie robi wystrzał z prawdziwej armaty, który odbywa się w ramach zwiedzania wyższych partii obiektu.
Podziemna Trasa Turystyczna: Podziemne tunele powstały już w XIII wieku i służyły mieszkańcom jako bezpieczne piwnice do leżakowania lokalnego piwa oraz przechowywania żywności. Po latach zaniedbań i groźbie zawalenia się starówki, udało się je zabezpieczyć dzięki ogromnemu wysiłkowi naukowców z krakowskiej AGH. Obecnie turyści mają do dyspozycji w pełni bezpieczny odcinek o długości sześciuset metrów.
Kościoły na starym mieście: W centrum Kłodzka znajdziecie zachwycającą architekturę sakralną, w tym gotycki kościół Wniebowzięcia NMP zapoczątkowany przez joannitów w 1344 roku. Warto odwiedzić także kościół Matki Bożej Różańcowej na wyspie Piasek, który na przestrzeni lat wielokrotnie opierał się niszczycielskim powodziom. Na uwagę zasługuje również kościół świętego Jerzego i świętego Wojciecha, którego żmudna odbudowa po pożarze trwała blisko 150 lat.
Rynek: Plac Bolesława Chrobrego charakteryzuje się sporym spadkiem, co bezpośrednio wynika z górzystego ukształtowania terenu. Został on wytyczony w drugiej połowie XIII wieku, a z czasem otoczyła go piękna renesansowa oraz barokowa zabudowa. Spacerując po nim, można podziwiać wspaniałe zabytkowe kamienice, takie jak ta zwana Pod Murzynem czy słynna Kamienica Pod Jeleniem.
Ratusz: Obecny neorenesansowy budynek ratusza powstał pod koniec XIX wieku, niedługo po tym, jak jego poprzednik doszczętnie spłonął. Z tamtych ogromnych zniszczeń zdołano uratować jedynie średniowieczną wieżę. Stanowi ona obecnie najstarszy oraz najcenniejszy historycznie element tego majestatycznego gmachu.
Muzeum Ziemi Kłodzkiej: Placówka mieści się w dawnym konwikcie jezuickim z XVII wieku zlokalizowanym w samym centrum miasta. Na tamtejszych wystawach stałych można podziwiać między innymi bogate zbiory numizmatyczne, zabytkowe zegary śląskie oraz piękne szkło artystyczne.
@antekwpodrozy Mój ulubiony region urlopowy - atrakcje można mnożyć - objeździć kopalnie, miasta i miasteczka, rafting zaliczyć, doskonałe szlaki wędrówek dla początkujących, rzut beretem w każdą stronę do Czech. Nic tylko zwiedzać.
W samym Kłodzku (tuż pod) warto też odwiedzić minieuroland, gdzie odbywa się festiwal kwiatów i ostatnio bardziej w minizoo się przekształcają - można wejść do wiewiórek i pod potężną wolierę dla egzotycznych ptaków.
#ciekawostki #lidl #biedronka #kaufland #sklepy Może się komuś przyda do śledzenia #promocje . Tak wykopek, stworzył, zorganizował i podzielił się tą stronką i się sprawdza. (póki co bez reklam)
Tiffani Buteau, Aphelion, 2020, żywica na podkładzie drewnianym.
#sztuka #art oraz trochę #astronomia i #ciekawostki , bo akurat dzisiaj Ziemia przeszła przez aphelium - punkt wyznaczający największe oddalenie naszej planety od Słońca (ok. 152,1 mln km) w ciągu roku.
Ha! Oddziaływanie Słońca to około 44% oddziaływanie Księżyca. Można to zauważyć podczas przypływy syzygijnych (maksymalnych), które występują podczas nowiu i pełni, kiedy Ziemia, Księżyc i Słońce ustawiają się w jednej linii. Siły grawitacyjne obu ciał sumują się, co powoduje, że przypływy są wyjątkowo wysokie, a odpływy wyjątkowo niskie.
Ciekawy (?) przypadek zjazdu na linie ,która okazala się za krótka :/
Urządzenie, którego używa to figure8, po polsku to ósemka? Służy właśnie do zjazdów po linie, wymaga ręcznego hamowania, jeżeli się ją puści to spadniesz. Można ją oplec liną więcej niż raz, aby zjazd był wolniejszy. W teorii chyba się da zatrzymać i zrobić jakiegoś fishermana, aby zablokować zjazd w momencie jakby nie było tego masztu żółtego (może to dźwig jakiś).
Osobiście nigdy nie używałem bo preferuję zjazd na grigri. Dużo łatwiej i bezpieczniej.
Edit: zapomniałem napisać, że Zawsze wiąże się stoper na końcu liny. Potrójny fisherman pewnie by go złapał.
@TwojStaryJeSuchary tak. Na komandosa Wydaje się, ze koleś wie co robi i nie wyglądało jakby panikował. Zauważył problem, zatrzymał się, rozhuśtał i złapał dźwigu. Plac budowy wydaje się pusty, więc to pewnie ktoś kto lubi takie zjazdy i wykorzystał dźwig do swoich celów... Dziwne, że nie sprawdził gdzie ta lina się kończy zanim zaczął zjeżdżać XD
Programista gier komputerowych, który rzucił wszystko aby... jeździć roller coasterami.
Oto Chris Sawyer, urodzony w 1967 roku w Szkocji. Już jako nastolatek fascynował się komputerami i grami. Gdy zaczął studia, wysłał kilka kaset ze swoimi grami do MTX, który go zatrudnił od razu. Co prawda jego gry nie odniosły sukcesów. Po studiach zatrudnił się w innym studio gdzie zajmował się przepisywaniem gier z Commodora na DOS.
W tym czasie pracował nad własną grą. Miał to być symulator logistyki i transportu, który trafił do sprzedaży w 1994 roku jako Transport Tycoon. Gra okazała się wielkim hitem i sprzedano kilkaset tysięcy egzemplarzy (tak na oko, brak konkretnych statystyk).
Chris miał pracować nad drugą częścią ale stwierdził, że spróbuje swoich sił w grze o kolejkach górskich czyli o rollercoasterach. Aby lepiej zapoznać się z wesołymi miasteczkami, Chris część zysków z Transport Tycoon przeznaczył na podróżowanie po Europie po lunaparkach. Wtedy obudziła się w nim fascynacja rollercoasterami. Dzięki temu "poświęceniu" w 1999 ukończył RollerCoaster Tycoon.
Gra stała się hitem. Zarobił na niej 30 milionów dolarów. Mimo, że płaska grafika izometryczna zaczynała wtedy trącić myszą to udało się wydać sequel RollerCoaster Tycoon 2 na tym samym silniku, który też bił rekordy sprzedaży oraz zbierał pozytywne opinie recenzentów.
Niestety Chris Sawyer zaczynał odstawać od reszty branży. Wszyscy przechodzili na prawdziwą grafikę 3D a Chris utknął w świecie izometrycznym i w pisaniu gier w Assemblerze. Co prawda powstał jeszcze RollerCoaster Tycoon 3 ale utworzyło go inne studio a Chris był tylko konsultantem.
Natomiast jego najnowsze dzieło Locomotion czyli sequel do Transport Tycoon zostało uznane za porażkę. Gra wciąż była w rzucie izometrycznym a grafika była przestarzała jak na te czasy. Przypominam, rok 2004 - premierę ma Half Life 2 a tu wchodzi gra 2d gdzie widać pojedyncze pixele.
W międzyczasie pokłócił się z wydawcą Atari o grę RollerCoaster Tycoon 3. Porażka jego najnowszej gry w połączeniu ze sprawami sądowymi z Atari sprawiły, że Chris... rzucił programowanie i zajął się zwiedzaniem lunaparków ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) W roku 2016 udzielając wywiadu wspomniał, że przejechał się już 657 roller coasterami chociaż źródła mówią, że aktualna ilość kolejek górskich na których był to coś koło 770.
Wśród jego ulubionych kolejek jest jedna z Polski - Zadra w Energylandii. Oprócz tego Taron w Niemczech, Balder w Szwecji i Ravine Flyer II w USA. Więc następnym razem stojąc w kolejce do roller coastera rozejrzyj się - może za tobą stoi legendarny twórca gier. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@SzubiDubiDU trochę pamiętam te czasy (I was there 3000 years ago) i ani wtedy, ani teraz nie rozumiem tego parcia na "prawdziwe 3d" w grach tego typu. Na siłę zmienia się coś klimatycznego i pięknego (pixel arty), na (wtedy) kwadratową, powtarzalną i nieczytelną grafikę 3d. Mam wrażenie, że właśnie to jest jeden z wielu powodów "śmierci" RTSów i innych klikanych strategii. Szkoda, że branża nie poszła w rozwijanie 2d (w tych gatunkach), ciekawe jakby wyglądały te gry, pisane na sprzęt z XXI wieku.
Tak, wiem, indyki w 2d ciągle wychodzą, ale chciałbym zobaczyć rozbudowane tytuły, stworzone przez największych artystów.
@SzubiDubiDU warto dodać że w którymś momencie stwierdził, że kompilatory są za mało wydajne żeby jego gra chodziła odpowiednio na ówczesnych komputerach, i dlatego napisał całość w Assemblerze xD
@SzubiDubiDU on też chyba mówił że z czasem kompilatory stały się wydajniejsze, samo C i komputery z resztą też.
Szał na 3D wynikał trochę też z tego, że wtedy trzeba było kompa zmieniać co 2 lata żeby być na bieżąco z grami. A wydając tyle ludzie chcieli widzieć za co płacą. Faktem jest że to 3D z roku na rok robiło konkretne przeskoki. Ale to prawda że przez ten szał ucierpiały RTSy, czy przygodówki. Sam chciałem tych nowinek technicznych, ale bardzo ceniłem ładne 2D.
Słowo jest stworzone z języka greckiego:
a - przedrostek tworzący przeczenie w słowie
tome - słowo oznaczające cięcie
Połączenie tego miało nieść myśl, że atom, jest na tyle małym elementem, że się nie da go jak kolwiek pociąć na mniejsze części (inna sprawa, że w dalszym czasie nauczono się rozczepiać atomy z większym efektem energetycznym).
inna sprawa, że w dalszym czasie nauczono się rozczepiać atomy
Nie mam o to pretensji. Demokryt był wizjonerem i trafnie opisał starożytnymi pojęciami jak jest, ale nie miał oczywiście jak tego udowodnić. I zagłuszył go swoim autorytetem Arystoteles który stwierdził że żadnych atomów nie ma, a materia jest ciągła i składa się z czterech żywiołów. I wszyscy kupili jego wersję, dopóki John Dalton na początku XIX wieku nie ogłosił teorii atomistycznej. Ale nawet on sądził że atomy są niepodzielne i trzeba było czekać kolejne sto lat, zanim odkryto istnienie elektronów.
Ostatnimi czasami dziubię i studiuję sobie książkę o słowotwórstwie/etymologii w ramach poszerzenia swojego angielskiego i jestem zaskoczona, jak wiele dziś używanych słów ma istne korzenie z łaciny i starożytności. Co jest fajnie, bo sama powoli zauważam w życiu na co dzień na pewne słowa, które właśnie tak powstały.
Dla podbicia ruchu na stronie, zakładam tag #etymologianadzis Nie deklaruje się, że będę codziennie coś wrzucać. Coś mi wpadnie do głowy, zaskoczy, to podrzucę na tag w ramach ciekawostki. Jeśli Ty chciałbyś się podzielić, używaj śmiało tego tagu. W końcu codziennie uczymy się czegoś nowego.
A więc zarzucę przykład na dziś, słowo: kalistenika (eng. calisthenics) - jest połączeniem dwóch słów pochodzących z starożytnej Grecji:
kallos – oznaczającego "piękno" oraz sthenos – oznaczającego "siła"
@Trypsyna Słowo trypsyna pochodzi z j. greckiego. Zostało utworzone z połączenia przedrostka try- (od gr. trýō, co oznacza „tarcie”, „ścierać” lub „pocierać”) oraz końcówki -psyna (wywodzącej się z greckiego pépsis, czyli „trawienie”). Czyli „trawię kolejne kilometry ścierając przy tym buty”
Dzień 13 od wylęgu. Jutro prawdopodobnie już ich nie będzie 😞 Dwa tygodnie obserwacji. Pora więc na foto relację. Pierwsze zdjęcie z dziś. Kolejne od jajeczek 😉