• Obchodzono Opiconsivia (święto Ops Consivii), święto ku czci Ops, rzymskiej bogini płodności, urodzaju i bogactwa, czczonej także jako opiekunka rolnictwa. Święto symbolizowało koniec zbiorów, a podobne święto miało miejsce dnia 19 grudnia, kiedy to świętowano przechowywanie zboża. Nierzadko święto kojarzono także z Consus, opiekunem ziaren i podziemnych pojemników do przechowywania pożywienia (silosy). W czasie festiwalu, Westalki i Pontifex Maximus, ubrany w białe szaty i niosący praefericulum - wykonaną z brązu misę do składania ofiar, wchodzili do świątyni bóstwa w Regii. W dawnych czasach rzymskich festiwal odbywał się w głównym miejscu magazynowania ziarna w stolicy.
• 79 n.e. - zginął Pliniusz Starszy, rzymski dowódca, pisarz i filozof. Zginął w czasie wybuchu Wezuwiusza, gdy jako dowódca eskadry rzymskich okrętów spieszył na pomoc ludności. Chciał także przyjrzeć się z bliska skutkom aktywności wulkanu. Tę śmierć w listach do Tacyta opisał Pliniusz Młodszy. Jedynym jego zachowanym dziełem jest Naturalis historia (Historia naturalna), rodzaj encyklopedii w 37 księgach (kosmologia, geografia, botanika, fizjologia, mineralogia, itd.). Jest to kopalnia wiedzy i wyobrażeń czasów rzymskich.Inna możliwa data śmierci Pliniusza to 25 października, jeśli przyjmiemy datę wybuchu Wezuwiusza na 24 października.
• 357 n.e. - miała miejsce bitwa pod Argentoratum, w której to zmierzyli się Rzymianie pod dowództwem cezara Juliana Apostaty z Alamanami. W wyniku walk Germanie stracili 6 tysięcy zabitych i 200 jeńców, wśród których znalazł się Chnodomar. Straty Rzymian były dużo mniejsze - 247 zabitych i około tysiąca rannych. Następnego dnia zwycięski cezar rozkazał wypuścić posłów alamańskich oraz przygotować się do forsowania Renu, co przyśpieszyło zawieszenie broni pomiędzy Cesarstwem a Alamanami.
• 383 n.e. - cesarz rzymski Gracjan został schwytany i zamordowany pod Lugdunum (Lyon) przez żołnierzy Magnusa Maksymusa.
• 450 n.e. - Marcjan został cesarzem wschodniorzymskim. Był jednym z wodzów w armii Aspara, magistra militum, czyli głównodowodzącego armii bizantyńskiej, pochodzącego z irańskiego ludu Alanów (tylko to stanęło mu na przeszkodzie w uzyskaniu korony). Cesarzem obrano Marcjana, który poślubił siostrę poprzednika, Pulcherię, choć było to fikcyjne małżeństwo.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk przedstawiający scenę złożenia ofiary ku czci bogini Dianie, której towarzyszy jej święte zwierzę - jeleń. Obiekt znajduje się w triclinium w Domu Wettiuszów w Pompejach.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Cesarz, który wymyślił nowe litery. Zapomniana reforma alfabetu Klaudiusza
Cesarz Klaudiusz, uznawany przez współczesnych za niegroźnego dziwaka, jąkałę i domowego uczonego, po niespodziewanym objęciu władzy w 41 roku n.e. zaskoczył Rzym decyzją, o której dziś pamięta niewielu nawet wśród miłośników antyku. Wprowadził do alfabetu łacińskiego trzy zupełnie nowe litery i za pomocą cesarskiego dekretu próbował narzucić ich używanie w oficjalnych dokumentach oraz na budynkach publicznych. Reforma przetrwała dokładnie tyle, ile trwało jego panowanie.
Zainteresowania Klaudiusza wykraczały daleko poza politykę i administrację. Jeszcze przed objęciem tronu spisał gramatykę etruską oraz obszerną historię Kartaginy, a także własną autobiografię. Żadne z tych dzieł nie zachowało się do naszych czasów w całości, jednak ich istnienie potwierdzają relacje Swetoniusza i Tacyta. Był to więc władca o niecodziennym dla rzymskiego arystokraty zacięciu filologicznym, traktujący język łaciński nie jako coś niezmiennego, lecz jako system wymagający poprawek.
Klaudiusz uważał, że klasyczny alfabet łaciński ma poważne braki fonetyczne. Zaproponował trzy nowe litery, tzw. litery klaudiańskie (litterae Claudianae). Pierwszą z nich było odwrócone F, zwane digamma inversum, oznaczające spółgłoskowe „w” – w klasycznej łacinie ten sam znak służył zarówno do zapisu samogłoski, jak i spółgłoski, co prowadziło do licznych niejednoznaczności. Drugą literą był znak przypominający odwrócone C połączone z S, oddający dźwięk pośredni między „ps” i „bs”. Trzecia, tzw. sonus medius, miała zapisywać głoskę pośrednią między krótkim „i” a „u”, którą Klaudiusz słyszał na przykład w wyrazie optimus.
To, co odróżnia tę historię od zwykłej ciekawostki biograficznej, to fakt, że reforma nie pozostała na papierze. Jako cesarz Klaudiusz dysponował realną władzą wykonawczą i skorzystał z niej także w sprawach języka. Nowymi literami nakazał zapisywać dokumenty urzędowe, a inskrypcje z ich użyciem wyryto na budynkach publicznych, między innymi w Rzymie i Ostii. Część z nich zachowała się do dziś i można je oglądać w zbiorach epigraficznych – nie jest to więc anegdota bez pokrycia w źródłach materialnych, lecz udokumentowany fakt historyczny.
Reforma nie przyjęła się jednak poza kręgiem dworskim. Skrybowie i rzemieślnicy zajmujący się odlewaniem czcionek oraz kutymi w kamieniu inskrypcjami niechętnie wprowadzali nowe znaki, a zwykli mieszkańcy Rzymu w codziennym piśmie po prostu ich nie stosowali. Gdy Klaudiusz zmarł w 54 roku n.e., litery klaudiańskie zniknęły niemal natychmiast wraz z nim. Żaden z jego następców nie podjął próby ich przywrócenia.
Historia liter Klaudiusza pokazuje ciekawy paradoks władzy absolutnej. Cesarz, który mógł kazać stracić senatora bez procesu, okazał się bezsilny wobec czegoś tak pozornie błahego jak przyzwyczajenia skrybów i codzienna praktyka pisarska. Alfabet, w przeciwieństwie do prawa czy administracji, okazał się odporny na dekret, ponieważ jego trwałość opiera się nie na przymusie, lecz na zbiorowym nawyku, którego nawet cesarz nie był w stanie zmienić siłą rozkazu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rozumiem że tłumaczycie treści z angielskiego? Po polsku ten opis jest bez sensu, bo "W" ma inny dźwięk. Klaudiusz dosłownie wymyślił "Ł" - spółgłoskowy/niesylabiczny wariant dźwięku "U". Dla Polaka sprawa prosta i łatwo zrozumiała.
Bierzemy, wraz z moją żoną Basią, udział w konkursie Future Vision XPRIZE i przygotowaliśmy trailer filmu pełnometrażowego pokazującego wizję przyszłości z AI na ten właśnie konkurs. No to się postanowiliśmy pochwalić :D.
Szczegóły
Bierzemy, wraz z moją żoną Basią, udział w konkursie Future Vision XPRIZE. To międzynarodowy konkurs organizowany przez Fundację XPRIZE (Peter Diamandis), Google i Range Media, poświęcony opowiadaniom science fiction o przyszłości, w którą warto wierzyć.
Nasz zwiastun nosi tytuł „Y-HOMEO” – który czyta się: „Why HOMEO?”. Trwa trzy minuty i został w całości wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji.
Opowiada o świecie, w którym każde dziecko ma prawo pozostać sobą.
Trzylatek wie, czego chce i pozostaje ciekawy świata, pytając „dlaczego” setki razy dziennie. W wieku dziesięciu lat już znacznie rzadziej. W wieku czternastu – prawie nigdy. W wieku osiemnastu jedynym pytaniem jest: „Co powinienem studiować?”. Nigdy „Co mnie tak na prawdę interesuje?”. W ciągu tych piętnastu lat wewnętrzny kompas zostaje zamieniony na mapy innych ludzi: nauczyciela, rodziców z ich „dobrze ucz się w szkole”, przyjaciół, algorytm, umowy społeczne. Każda z nich ma sens; razem zagłuszają to co było pierwsze: głos dziecka.
Większość dorosłego życia spędza się na próbach odbudowania tego, co ucichło w wieku siedmiu lat. Niektórzy to odzyskują. Większość nigdy. Nie jest to problem jednej rodziny. To cywilizacyjna strata ludzkiego potencjału, miliardy strat, których ludzkość nawet nie liczy. Być może dzięki tym umysłom już dawno oderwalibyśmy się do gwiazd.
Rok 2050 przedstawiony w tym filmie to wizja: każde dziecko ma prawo do HOMEO – sztucznej inteligencji, która chroni jego tożsamość. HOMEO nie jest skanerem; postrzega dziecko jako dziecko – a nie jako część populacji czy statystykę. Profil dziecka jest dynamiczny, nigdy nie stanowi werdyktu, lecz zaproszenie: w tym tygodniu ten mózg rozwija się najlepiej dzięki tym zajęciom. Rodzice kochają i wychowują; dostęp każdego dziecka do HOMEO jest zagwarantowany, niezależnie od dochodów, kraju czy kultury, tak jak ma to miejsce obecnie w przypadku edukacji.
Stawką jest prawo dziecka do rozwoju, będące rozszerzeniem istniejących praw człowieka.
Rekordowy penis Samce sterniczki argentyńskiej (Oxyura vittata) mają najdłuższe organy rozrodcze w porównaniu do rozmiarów ciała - u jednego z osobników tego gatunku odnotowano organ o długości 42,5 cm, czyli mniej więcej tyle, ile przeciętnie wynosi całkowita długość ciała samca sterniczki.
Kaczki są dość wyjątkowe, ponieważ większość ptasich samców w ogóle nie ma penisów i zamiast tego kopuluje poprzez zetknięcie kloaki z kloaką partnerki. U kaczek jednak rozwinął się swego rodzaju wyścig zbrojeń pomiędzy samcami i samicami, w wyniku którego u samców kaczek pojawiły się wyjątkowo długie, zakręcone jak korkociągi i często też zaopatrzone w wypustki penisy, a u samic kaczek - struktury przypominające skomplikowane, pełne ślepych zaułków waginy zakręcone w przeciwnym kierunku.
Pokręcone, i to w sensie bardzo dosłownym Jak to jednak zwykle bywa w przyrodzie, u podstaw tego wyścigu leży rozrodczy konflikt interesów. Samcom kaczek zależy na tym, żeby skutecznie odbyć gody, a samicom, żeby odbyć gody z tym samcem, którego one same sobie wybiorą. W okresie godowym samce kaczek nie są jednak skłonne do brania pod uwagę zdania samic i potrafią nie tylko brutalnie wymuszać kopulację, ale nawet poważnie ranić i uśmiercać swoje partnerki w jej trakcie.
Żeby zminimalizować szansę na zapłodnienie przez niechcianego zalotnika, samice kaczek zaczęły rozwijać coraz bardziej skomplikowane, labiryntowe organy rozrodcze, by utrudnić niechcianym samcom penetrację i zapłodnienie. To z kolei spowodowało, że samce zaczęły robić ewolucyjny "upgrade" swoich organów, by móc skuteczniej kopulować z samicami.
Ten wyścig zbrojeń wydaje się póki co działać na korzyść samic kaczek. Według niektórych badań jedynie kilka procent potomstwa samic pochodzi od samców, które wymusiły kopulację - zdecydowana większość pochodzi więc od samców, z którymi samice odbywały gody dobrowolnie.
@Apaturia ewolucja kaczej vaginy w spiralny tunel i kaczego penisa w korkociąg mogły być również ewolucyjną metodą samoobrony. tzn, jakby gospodarz chciałby wsadzić penisa w kaczkę, to nie może, bo nie jest kompatybilny. a kaczor jest.
Nazwa gatunkowa: Jabłoń domowa (Malus domestica Borkh.).
Nazwa odmianowa:
Ontario,Ontarioapfel
Pochodzenie:
Odmiana kanadyjska, krzyżówka Wagenera i Northern Spy z 1820 roku.(2)Odmiana polecana dla alergików jabłek oraz cukrzyków.
Morfologia:
Wielkość owoców: zrównoważona, duże do bardzo duże, 160-280 g, (7)
Kształt owocu: spłaszczony, obustronnie żebrowany, najczęściej asymetryczny(7)płaski, kulisty kształt owoców(6)
Skórka:
Skóra jest gładka i elastyczna. Ma małe jasne plamy na skórze i może mieć pojedyncze plamy rdzy. Łodygę otacza obfite zagłębienie, które może być bardziej ordzawione. Owoc ma zielonkawobiałą skórkę która w strone nasłonwczmioną zamienia się w kremową/lub różową skórke.(6)
Miąższ:
Miąższ, który jest miękki, drobnokomórkowy i soczysty Po dojrzeniu jabłko jest pikantne i kwaśne oraz ma dużą zawartość witaminy C(6)
Odporność na szkodniki oraz choroby:
Parch jabłoni – umiarkowanie odporny(7),choć czasmi podatny na parcha-niska podatność.
Mączniak prawdziwy-mała podatność.
Zaraza ogniowa-odporny (7)
Rak drzew owocowych- wysoka podatność(7)
Owocówka jabłoniowa-niska podatność.
Przechowywanie:
Przechowuje się do ośmiu miesięcy, najlepsze smaki po dwóch miesiącach przechowywania.(2)
Dojrzałość :
Dojrzałość zbiorcza: środek-koniec października.
Dojrzałość konsumpcyjna :koniec listopada-maj.
Odporność na mróz:
odporność na mróz**:** bardzo duża do -28 °C (do strefy klimatycznej 5)(7) ,masymalnie 400 metra nad poziomem morza (7)
Przeznaczenie:
Jabłko głównie deserowe oraz dobre gospodarcze do ciast oraz na susz.(4)
Korona
osiąga wysokość 3-4 metrów i szerokość 2-3 metrów(3),wykształca wysoką, owalną koronę(5)wymaga regularnego przycinania
Owocowanie:
Wchodzi w ocowcoanie średnio pózno,dość przemienie,ale plon duży.
Zapylacze:
'James Grieve', 'Goldparmäne',-Złota Reneta 'Weißer Klarapfel'-Papierówka lub 'Berlepsch'.(5)
Rozbity samolot He 111 na plaży La Concha w San Sebastián w Hiszpanii, 7 maja 1945 r. Samolotem tym leciał Léon Degrelle - belgijski polityk i wojskowy o poglądach faszystowskich, założyciel ruchu Christus Rex (xD) i kolaborant nazistowskich Niemiec. Po wojnie został zaocznie skazany na śmierć, jednak zdołał uciec do Hiszpanii.
Podczas lotu do Hiszpanii jego Heinkel He 111 rozbił się podczas lądowania na plaży w San Sebastián. Degrelle przeżył katastrofę, a frankistowskie władze odmówiły jego ekstradycji. Ostatecznie osiadł w Madrycie, gdzie pod przybranymi nazwiskami prowadził życie przedsiębiorcy. Przez lata kilkukrotnie podejmowano próby jego porwania lub zamachu.
Po wojnie pozostał aktywnym działaczem neofaszystowskim i propagatorem negacjonizmu Holocaustu.
@boogie aż mi się przypomniał ten wypadek z polski, jak dziadek wymusił na motocykliście. motocyklista połozył moto żeby uniknąć wypadku, ale jak już jechał po asfalcie, to wleciał na chodnik, zahaczył nogą o znak i urwało mu nogę nad kolanem, bo nadal leciał z dużą prędkością.
@Maciek Doprecyzuję - nie da się "położyć moto, żeby uniknąć wypadku", to mit. Jak motocykl jedzie z dużą prędkością, to możesz po nim skakać, a nawet całkiem z niego zlecieć, a efekt żyroskopowy zrobi swoje i on nadal będzie jechał prosto przed siebie. Wszystkie historie o "położyłem motocykl" to wyobraźnia ludzi, którym wstyd przyznać się do gleby.
On tam wyglebił prawdopodobnie wjeżdżając w krawężnik.
Ale w sumie z tym położeniem moto to kurcze nie wiem. W motosporcie to się dzieje dość często że ci zawodnicy kładą moto na torze żeby się nie wpieprzyć w drugiego zawodnika który leży.
@boogie sam jeżdżę na hulajnodze i popieram dokręcenie śruby w tym temacie - jak widzę nie raz jak jadę a obok mnie zapierdala jakiś gówniarz na jednym kole 40km/h to nóż się w kieszeni otwiera
Brutalne? Dla mnie nie. Widziałem wypadek spowodowany przez gościa w szarym dresie, zakapturzonego, poruszającego się odblokowaną hulajką i zapierdalającego przez przejście dla pieszych, na którym legalnie znalazł się ojciec z dzieckiem. Ich musieli zbierać na nosze. Ten j€bany cwaniaczek z hulajki w stał i uciekł z miejsca. Oczywiście, władze walczą z problemem z ustawami, a nie działaniami.