Przeszedlem sie wczoraj do sklepu, kupilem jakies chipsy i wracajac podchodzilem do pasow na skrzyzowaniu, a tu patrze, ze po drugiej stronie idzie dwoch typow - mikrus 160cm, a z nim jakis goliat ewidentnie co najmniej pijany, prawdopodobnie tez nacpany. Widze to po tym, ze idzie bez koszulki, jest tak czerwony na ryju, ze widac z kilku metrow, doslownie nim rzuca, wymachuje rekami, lata na boki i uzywa swojego mikrusa do podparcia. Nie mam prawie zadnej zdolnosci bojowej i jestem chudy, ale niewazne. Na pewno widzieli, ze ide w strone pasow, wiec uznalem, ze nie mam wyboru. Moglem zawrocic i pojsc nieco inna droga, ale tego nie zrobilem.
Czekamy na swiatlach, goliat probuje wymusic pierwszenstwo na czerwonym, mimo ze samochody zapierdalaja. Po chwili i tak wlacza sie zielone, przechodzimy, goliat wystrzelil i w 2 sekundy byl juz na drugiej stronie, a mikrus szedl normalnym krokiem, wyjatkowo podnosze wzrok i udaje, ze nie widze tych typow. Maluch zaczyna skrecac w moja strone i zbliza sie na tyle, ze nie moge dluzej udawac, ze nic sie nie dzieje. Patrze na niego - ten wystawia reke w moja strone, a przez sluchawki przebija mi sie "daj chrupka". Na srodku pasow. xD Juz mi reke mial wlozyc do paczki, a ja zabralem reke i powiedzialem "nie". Koles zareagowal oburzeniem mowiac "ja pi⁎⁎⁎⁎le to sie udlaw".
Najgorzej, ze mialem te sluchawki w uszach, typow juz minalem, a przeciez bym sie nie odwrocil, wiec nie mialem jak ocenic, czy zawrocili, zeby sie do mnie przysapac. Normalnie jak jest ciemno i jestem podejrzliwy, to patrze na cienie na ziemi, zeby wybadac, czy ktos za mna idzie. Teraz przechodzilem miasto na wersji hard. Trzymalo mnie to w napieciu przez jakas minute po zdarzeniu. xD
Jak o tym mysle to troche kisne, bo idzie jakis chlop, widzi nieznajomego goscia z chipsami i podchodzi do niego z tekstem "daj chrupka". Na srodku przejscia. XD
#gownowpis