#alkoholizm

34
1172

czy walka z kacem sprawiła że w jakiś sposób kolejny kac łatwiej przechodzicie ? co robicie ? jakieś protipy ? pytam dla przyjaciela ?

#potężnyalkoholik #alkoholizm

Zaloguj się aby komentować

STAN USTABILIZOWANY

Wstałem z łóżka i do wanny z wodą się umyć. Samopoczucie zerowe ale pasek higieny huopskiej naprawiony. Kto schodził z ciągu wie jak się HUOPSKIE ciało poci w dreszczach. Właśnie... czy to jeszcze HUOPSKIE CIAŁO? No uguem to chyba tak... coraz więcej HUOPA W HUOPIE a coraz mniej substancji diabelskiej, niebezpiecznej.


Co udało mi się dzisiaj zrobić:


  1. No oddycham, piszę i udało się przyjąć pozycję siedzącą. Cały dzień spędziłem zwijając się w łóżku. Ostatecznie doszło do kąpieli. To zdecydowanie moje największe fizyczne osiągnięcie dzisiaj.

  2. Umówiłem się na terapię. Mokry od potu ledwo wykręciłem drżącymi łapami numer. Udało się.

  3. Pod koniec dnia po kąpieli mama mnie zagoniła do stołu. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, swojskie wędlinki, kawałek kabanoska, pajdy ze smalcem. No i mi nałożyła, ojebałem dwa kawałki malutkie szynki, kromkę ze smalcem i myślałem, że się zrzygam. Mama patrzy, pyta czemu nie jem, no a ja, że mnie muli po prostu. Dała mi krople na żołądek i herbate teraz mam jeszcze.


A i wiecie co, te wędliny słabo mi wchodziły przez zamulenie. TOMAT ojebałem. Smakował cudownie, soczysty, bez pieprzosoli, tak w 100% TOMATA W TOMACIE. Rozpływał się w ustach, mój język wariował. Nawet mikrus mi chyba dygnął (albo to resztki drgawek). Opierdoliłem go jak małe dziecko. Sk⁎⁎⁎⁎syn taki wilgotny był, to najlepszy TOMAT tego roku z TOMATÓW KUPCZYCH.


Środek zastępczy dla alkoholu - sok TOMATOWY i barszcz. Dwie ulubione substancje do picia a tak rzadko stosowane. I robię zapas k⁎⁎wa soku TOMATOWEGO. Muszę wytrzymać bez alkoholu bo ja się już nie podniosę. Jestem na etapie heroinisty bez heroiny. Już nawet nie piję bo mi smakuje, k⁎⁎wa wódka jest ochydna. Browary piłem zawsze dla smaku i gazu, a ja ostatnio głównie wódka.


Nawet fazy fajnej nie miałem. Na Discordowych serwerach coś odpierdalałem, do @qew12 dzwoniłem (za co przepraszam), ani się nie bawiłem dobrze, ani nie słuchałem muzyki. Siedziałem z fiutem na wierzchu, brudny w jakimś pensjonacie i miałem na TV jakiś random program odpalony z gównem Tureckim.


Szczerze? Nie wiem co mną kierowało by rozjebać tyle kasy. Już lepiej było na k⁎⁎wy pojechać, mieć opierdolone pento i wrócić. Albo na basen, do kina. Jak już chciałem rozjebać pieniądze to bym wtedy coś miał z tego. Dobrze, że k⁎⁎wa wybrałem część i schowałem. I że auto zatankowałem. Jeszcze 4 dni myśle na gazie i bym skrobał drobniaki. BO K⁎⁎WA MAKLONALD TRZEBA ZA 100zł zjeść dziennie.


https://www.youtube.com/watch?v=kSZ-IvtLunA

#depresja #przegryw #alkoholizm

Zaloguj się aby komentować

Ja przestałem pić zanim zaczęły się poważne problemy. Po czasie widzę, że to była dobra decyzja bo alkohol negatywnie wpływał na moje życie. Ale nie wiem czy jestem alkoholikiem.

Ja od początku lipca praktycznie nie pije. Tzn napije się średnio raz na 5-8 tygodni. Do początku czerwca szło średnio 8 piw/drinków codziennie do tego zioło, dużo zioła. Jedno i drugie około 15 lat zażywania patologicznego. Mi w wyjściu z nałogów pomogła dosyć niestandardowa droga. Jak chcesz to pisz, może coś uda mi się doradzić

Zaloguj się aby komentować

DOBRA PLAN


  1. NOWA PRACA - najprosciej bedzie szukać za granicą z dojazdem busem. Pracowałem tak, jest ciężko ale też nie ma wtedy siły na chlanie. 5 dni w tygodniu zapierdalania, w Niemczech bo normalna kasa. Do wyboru mam jeszcze opcje w Polsce w postaci nie wiem.. Dino k⁎⁎wa? No wegetacja za 3k netto, brak zmęczenia fizycznego po takiej pracy.. i bym miał blisko po alkohol xD Więc odpada.

  2. Pozostają weekendy. Zazwyczaj wolne. Niedziela u mnie w życiu mocno zależy od soboty. W sobote piłem? No to w niedziele WEGETOWAŁEM przed kompem. W sobote nie piłem? To sobie filmik zmontowałem w niedziele, przejechałem się na wycieczkę autem. No ale ogólnie w niedziele nie piłem (bo na kacu albo udało się po prostu w sobote nie chlać).

  3. Zapisałem się do psychoterapeuty od uzależnień. Termin na 6 stycznia - wiadomo święta teraz itp. Dlaczego ten konkretny gosciu? Jest facetem, dobre opinie i przyjmuje w soboty. A ja chce zająć sobie sobote, zrobić z niej taki dzień... dbania o siebie. Pojadę do niego na 11:00, potem może na saunę bym sobie wbił bo niedaleko jest.

  4. Inwestycja w swoje zdrowie. Kupiłem karnet do siłowni i byłem tylko raz. Z drugiej strony mam podejście takie, że "w tym tygodniu raz odpuściłem, to już nie opłaca się iść". A opłaca, bo ja przecież kulturystą nie jestem zawodowym. Tak samo z dietą... ostatnio żarłem strasznie. K⁎⁎wa billing przejrzałem, i ja W MCDONALDS po 100zł zostawiałem w tym tygodniu. Mnie nie stać na to i finansowo i zdrowotnie. Do tego jakieś alko i k⁎⁎wa 200zł na dzień to mało.

  5. Powrót do nagrywania, do gotowania...


A teraz opowiem wam co ostatnio robiłem. W czwartek wstałem na kacu i znowu telefon, że nie dam rady w pracy być. Nawet się nie kryłem dlaczego. Kolega mi powiedział, że no dobra, ale przez to będą musieli zerwać ze mną umowę. Nie broniłem się. Po godzinie 16 byłem w pracy, wrak człowieka. Usiadłem, im też było przykro. Podpisałem, przeprosiłem i pojechałem do domu. Po drodze kupiłem 0.5l żubrówki białej.


Rodzice wrócili o 22 do domu, ja się trzymałem jeszcze w miarę. Poszli spać a ja tankowałem. Stłukłem sobie kolano (nie pamiętam jak). Obudziłem się następnego dnia już trzeźwy. Wziąłem portfel, pojechałem do pensjonatu w celu możliwości spokojnego upicia się. Pokój 150zł, w motelu byłem ja, trzy piwa i ćwiartka. A i wcześniej zjadłem jakiś kotlet.


Obudziłem się około 16:00 w pokoju nagi. Ledwo udało mi się dojść do łazienki. Wziąłem kąpiel, ubrałem się. Wyszedłem z motelu i chyba kupiłem piwo. Wypiłem je, auto miałem zaparkowane na odludnym miejscu by mieć nocleg. Poszedłem do auta i przespałem z godzinę, po czym nie wiedziałem co robić.


Rozpłakałem się, wykręciłem numer mamy, odebrał tato. "Jestem w Miejscowości, pijany, i potrzebuję by ktoś mnie zabrał do domu". Przyjechał z mamą po mnie a ja w tym czasie zapodziałem kluczyk od Toyoty. Zapasowego brak, a ja stoje ledwo na nogach i mówię, że nie mam go. Zabrali mnie do domu. Szukalismy zapasowego, może gdzieś będzie ale nie ma.


Okropny wieczór pełny łez mojej matki i bezsilności w oczach ojca jak na mnie patrzył. Poszliśmy spać, dzisiaj wstałem i nie piłem. Poszukałem z mamą psychoterapeuty, zadzwoniłem się umówić. Zastanawiam się czy nie iść na jakiś meeting aa, tato mówił, ze jak zobaczę i posłucham opowieści ludzi, którym alkohol zabrał wszystko, to może pomoże.


Bilans tygodnia? Dwa wypady do Mcdonalds gdzie wpierdalałem jak świnia, łącznie za 250zł. 150zł na pensjonat. Na alkohol pewnie z 300 od poniedziałku poszło, na fajki mniej bo siły nie mam zapalic. Rozjebałem buty, które kupili mi rodzice.


A kluczyk k⁎⁎wa był pod siedzeniem auta.


#przegryw #alkoholizm

AA to bardzo dobry pomysł. Spotkasz tam ludzi, którzy zmagają się z podobnymi problemami, wysłuchają cię bez oceniania i podzielą się dobrą radą. Tak naprawdę musisz wyrwać tylko jeden dzień w trzeźwości, codziennie. Powodzenia. Trzymam kciuki.

@WiejskiHuop Weekendy polecam traktowac jak dzien w tygodniu. Czyli idziesz spac o tej samej, wstajesz o tej samej i w godzinach pracy zamiast pracy, robisz jakie inne rzeczy, ksiazka, sprzatanie, spacer, silka, jakis kurs z ludzmi. Musisz omijac rzeczy, miejsca, sytuacje ktora triggeruja chlanie. I blagam Cie, obczaj ta ksiazke co pisalem 'Atomowe Nawyki'.

GODSPEED

Zaloguj się aby komentować

Czuje sie strasznie. Dzisiaj nie piłem. Nie jadłem też nic i ledwo jestem w stanie ustać na nogach. Jestem pod opieką rodziców. Zapisałem sie na wizyte u psychoterapeuty ale dopiero 6 styczen jest wolny termin. Do tego czasu nie wiem co.. co ja k⁎⁎wa sobie zrobiłem najlepszego..

#przegryw #alkoholizm

@WiejskiHuop nie wiem czy to Ci pomoże, sprawdź sobie w NFZ gdzie możesz uzyskać pomoc w temacie chlania alko. Bez żadnego skierowania, sobie można iść do specjalisty. Są ośrodki gdzie Ci ktoś pomoże, bo psycholoszka to wiesz. Lepiej sprawdzić do kogo się idzie, bo tak z doświadczenia mówię tylko.

Powodzenia, wiem jak to jest, kiedy samemu jest się bez siły. Nie zadręczaj się za mocno. Robisz coś ze sobą.

Moim zdaniem, bo już się nie raz z tym szarpałeś i nie raz wyglądało, że będzie dobrze. To chyba psychoterapeuta to za mało. Powinieneś iść do ośrodka odwykowego/szpitala psychiatrycznego z oddziałem terapii leczenia uzależnień. Tam już zależnie od placówki pobyt taki trwa chyba średnio 3-6miesiecy i dopiero po takim odwyku pójście na taką terapię miałoby sens. Wiem, że to wygląda, że parę miesięcy z życia wyjęte, ale co te parę miesięcy do całego życia bez picia późnej. Sam tam nie byłem, ale widziałem jak to wygląda przed, w trakcie i po. O dziwo te ośrodki odwykowe z NFZ mają lepszą skuteczność wychodzenia z nałogu, niż wczasy w ośrodku prywatnym. No właśnie nic to nie kosztuje idziesz do internisty mówisz jak jest wystawia Ci skierowanie i się dogadujesz z konkretnym już ośrodkiem co i jak. Jeśli dobrze pamiętam to % osób po tego typu ośrodku, które już do nałogu nie wracają wychodzi w okolicach 40%. Nie wygląda to jakoś specjalnie dobrze, ale nałóg alkoholowy też jest ciężki, a druga rzecz jest taka, że w tych ośrodkach jakaś połowa osób nie chce tam być, bo dostali nakaz z sądu, że muszą, albo rodzina ich zmusiła bo miała dość ich pijaństwa. Takie osoby przez cały pobyt tylko sobie planują, że od razu po wyjściu zaliczają sklep i flacha, co też robią jak tylko wyjdą. Także faktyczna liczba osób, które wychodzą z nałogu i tam idą, bo postanowili sami ze chcą wyjść z tego gówna może oscylować w okolicy 80%. Później należy chodzić na mityngi AA przynajmniej raz w tygodniu i kontynuować terapię raz/2x w miesiącu na NFZ i powinno być dobrze.

Ktoś doradzał Ci, żebyś poszedł teraz na spotkanie AA - jest to dobry pomysł, może tam pójść każdy, nie musisz się zapisywać itd i może tam, ktoś Ci pomóc z doświadczeniem dokładnie Cię przeprowadzić przez ten proces. Ludzie są tam mili i pomocni, pewnie od razu dostaniesz od kilku osób ich prywatny numer telefonu, żebyś mógł zadzwonić jak będzie źle, żeby mogli Ci pomóc

Zaloguj się aby komentować

Można wypić piwo po terminie ważności? Termin to 08/12/23, piwko 0% oczywiście czy raczej nie próbować?


#gownowpis #alkoholizm #alkohol #pijzhejto #jedzenie

@gawafe1241 parę dni nie zrobi raczej różnicy.

Ale zanim wyłoisz to obadaj noskiem, czy nie jest podejrzane.

Przeterminowane i zepsute piwo od razu rozpoznasz, ono się psuje wyjątkowo obrzydliwie.

Nie chce Ci mówić dobry człowieku ile razy takie piwo piłeś z pierwszego lepszego nocnego.

Oczywiście ze możesz, tyle ze kaca Ci po tym nie zycze.

Pozdrawiam

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zapraszam do udziału.

#glupiehejtozabawy #alkoholizm

Czy pić/pijesz dzisiaj wieczorem alko?

55 Głosów

Zaloguj się aby komentować

jak macie całą flaszkę (0,5-0,7) to ile wam wystarcza ? i kiedy urywa wam się film? wszystko pamiętacie? jak sobie przypominacie co się działo? i jak odkręcacie głupoty które zrobiliście? pytam dla przyjaciela bo już nim coraz gorzej

#analiza #alkoholizm #alkohol

Wystarcza mi dopóki jej komuś nie dam. Warzę piwo, ale nie widzę sensu w regularnym piciu - wystarczy mi spróbować 0,3 raz na jakiś czas (bo jednak się zmienia). Więc mógłbym warzyć po 5 butelek 0,3. Niestety się nie da (jest to nieopłacalne), mam teraz mało ludzi, którym mogę rozdać piwo, więc w rezultacie warzę bardzo rzadko.

Wódki 37-40% nie stosuję w praktyce (za mocno się wczytuje, a jak piłem to na weselu, to na następny dzień miałem zjazd sromotny, gorszy jak po prochach). Walimy z babą likiery 25-30%, średnia konsumpcja w weekend 250ml/os, góra 500ml/os. Na tygodniu można sobie pozwolić na 100-150ml bez oznak zmęczenia rano. Lubię sobie przepalić oregano i to wpływa też na zmniejszenie spożycia.

Zaloguj się aby komentować

Tyle się narzeka na alkohol czy narkotyki ale czasami mi się nasuwa pytanie ile osób wybrało picie zamiast magika. Z detoxu albo nawet monaru da się człowieka odzyskać, z trumny gorzej.


#przemyslenia #alkoholizm #psychologia

@loginnahejto.pl

To co poruszasz jest defacto bardzo ciekawą kwestią.


W skrócie - substancje psychoaktywne mają zdolność regulacji emocji. Ale też podbijania tych emocji.

Są one o tyle groźne, że jak używasz ich w sytuacji kryzysowej to zagłuszą inne sposoby radzenia sobie.


Także na krótką metę jak najbardziej. Tylko pytanie gdzie ta krótka meta się kończy ;)

Chyba po alko częściej niż samobój przychodzi zwykłe zachlanie pały do odcięcia totalnego. Ale takich wyników nie znajdziemy bo w papierach będzie nieudolność trzustki, wątroby czy zatrzymanie krążenia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

czasami trzeba się na⁎⁎⁎ać w środku tygodnia a że nie ma z kim to trzeba samemu po prostu tak to jest

może przejże w końcu tą książkę co ja kiedyś przeczytałem a nie wdrożyłem tych porad tam zawartych do życia kto wie

#alkoholizm #alkohol #zycie

1a412135-0d30-4c6e-8ae2-c37584a246b6

@syriusz a weź przeczytaj tę książkę. Może są tam jakieś fajne zagrychy wymienione, albo praktyczne porady dotyczące alkoholizmu wysokofunkcjonującego (HFA)?

Zaloguj się aby komentować

@Dudleus Możesz spróbować terapii tiaminą, ale najpierw zrobiłbym przegląd ogólny organizmu, bo objawy które opisujesz równie dobrze mogą pasować do SM i wielu, wielu innych chorób.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na poludniu w rejonach gdzie wino jest bardzo wazna czescia kultury maja taki jakby chrzest domowy gdzie naklda sie na usta niemowlaka warstwe winiacza, coby mlody wiedzial jak zycie ma smakowac. Bardzo popularnym okresleniem na wino jest tam « sang de la terre » ( krew ziemi).

Zaloguj się aby komentować

Półtora roku nie piję alkoholu.


W tym czasie udało mi się także rzucić papierosy, oraz zdecydowanie zmniejszyć ilość jaranej trawy.


Zrobiłem filmik w którym opowiadam o moich uzależnieniach. Zapraszam do oglądania


https://youtu.be/b_UT0Mu3uu8?si=vXqT1_mjCGjmp6mI


#pijzhejto #alkoholizm #tworczoscwlasna #zdrowie #sport #narkotykizawszespoko

"bo nie dają one kompletnie nic"

Mów za siebie panie doktorze. Ja to po prostu lubię, i co teraz? Ty lubisz wrzucać umoralniające gadki na YT, ja używki. Przestań to wrzucać bo nie daje ci to kompletnie nic. Poza hajcem z yt i donejtów oraz poczuciem, że bardzo mądry jesteś, ekhm. Masz jakiś stopień naukowy, wykształcenie w tym kierunku? Ojcem twoim mógłbym pewnie być więc daruj sobie te mądrości. No offence ale mierżą mnie youtubowo tiktokowe wiem więcej wannabe.

Zazdroszczę. Ja nie potrafię sobie poradzić z uzależnieniem. Jaranie zioła akurat ma same pro zdrowotne efekty więc jaraj dalej. Bez alkoholu wytrzymałem z 3 miesiące. Sportu nigdy nie lubiłem i nie mogę się zebrać by robić to jak inni. Nawet w sumie się pogodziłem z tym, że umrę przed 30 przez wyniszczony organizm a piękna życia nie potrafię dostrzec.

Zaloguj się aby komentować

Bądź mną, skończ ostatnia nockę, mniej już wolne, wyśpij się, miej wolne i wypij na resecie tygodniowym, połóż się spać o 4 godzonie, przypomnij sobie że dawno nie oglądałeś Top Gum Maverik (oglądałeś już z 6 razy) weź ubera jedz do monopolu po 2 piwa i oglądaj. #alkoholizm

Zaloguj się aby komentować

No i kurna wróciłem do spożycia alkoholu. Diabeł mnie pokusił. Chyba przez moją ciągłą sytuację życiową i brak poprawy. Z poprawy zauważyłem tylko lepsza wydolność organizmu podczas biegu bo jestem w stanie biegać szybciej z wyższym stopniem nachylenia w tym samym czasie niż jak zaczynałem robić co kolwiek. Ale teraz i tak wszystko się rypinie i organizm nie dowiezie. Nieustannie doskwiera mi poczucie winy za to jak się prowadzę przez życie. #alkoholizm

80778a4a-22c6-4387-ba32-803624c0b5a2

@Dudleus nie ważne czy mówisz dosłownie czy w przenośni - wmawiasz swojej podświadomości że to siła wyższa.

C⁎⁎ja prawda.

Zastanów się co będzie za 5 lat jeśli nic z tym nie zrobisz.

Wyobraź sobie co będzie za 5 lat jak zdecydujesz świadomie to zmienić.

Podpowiedź: Wpisz w szukajkę > Schemat Dickensa <

ee486492-f266-440c-a7f7-89aa51a6b874

@dolchus to sformułowanie nie miało większego znaczenia tylko tak po prostu go użyłem. Za 5 lat wysiądzie mi całkowicie organizm i zgon, nie mam kasy na odwyk i leki

@Dudleus Możesz to zmienić, o ile sam zechcesz. Nie wydaje Ci się że w zamian prowadzisz do autodestrukcji i sabotujesz siebie?

Zaloguj się aby komentować