Cholera wie. Z drugiej strony to produkt drożdży. Jedzą cukier sikają alkoholem. Człowiek kupuje mięso to na etykiecie też nie ma czym była świnia karmiona.
@rebe-szunis znając odrobinę procesy produkcyjne to pewnie niektóre wódki są robione z jakiegokolwiek spirytusu natomiast większość producentów robi to normalnie, bo ich warzelnie nie są przystosowane do różnych wymysłów.
Ale nie znam się na tej branży więc pewnie bredze.
@Dudleus a powinienes. Siedzisz w swojej strefie komfortu i chcesz byc cale zycie takim malym bejbikiem, ktorego ktos bedzie klepal po pleckach i ci mowil „tak, jestes beznadziejny, tak, przegrales, tak, nic sie nie da zrobic wiec nawet nie probuj” - i przezyjesz swoje zycie w marny, asekurancki sposob. chwytasz po alkohol bo to latwe, bo znow mozesz narzekac na swoje zycie i nie brac za nie odpowiedzialnosci.
@Dudleus idź po pomoc ziomuś. Nie trzeba wydawać na to pieniędzy, pisaliśmy Ci już kiedyś o tym. Nie wstydzisz się alkoholizmu to i wyjście po pomoc to też nie wstyd. Nigdy nie ma łatwo ale jak jesteś jeszcze młody i się jeszcze nie zdążyłeś zniszczyć to może być jeszcze całkiem dobrze w Twoim życiu.
Zabrakło mi 6h do zrobienia chalengu, właśnie kupiłem Wiskey... 😂😂😂
Stwierdziłem, że podzielę się Tym z Wami, żeby było fair play. Tak więc wtopa z mojej strony, a tak w ogóle, to ilu Tomkom udało się suchą stopą przejść prze #dryjanuary?
@rebe-szunis ja w sumie w ostatnie dwa dni wypiłem po jednym piwie do obiadu po całym dniu jeżdżenia na nartach. Teoretycznie nie zaliczyłem a praktycznie jestem z siebie zadowolony. Dzięki za prowadzenie, gratulację i do zobaczenia za rok !
UGUEM (XD) nie piję nadal. Troszkę mnie tutaj nie było bo zostałem skazany na wygnanie przez banicję (XD). Było to oczywiście umyślne, bo postanowiłem zrobić sobie odwyk od wykopu. Czułem, że spędzam za dużo czasu na shitpostingu i scrollowaniu gówna więc wrzuciłem post, który zapewnił mi ten odwyk XD. Co przez ten czas się u mnie działo? Przerwa od ELITY INTERNETU (XDD) bardzo dobrze mi zrobiła i poukładałem sobie w głowie, że o ile warto dzielić się swoimi postępami i ciekawymi rzeczami z życia, to nie warto przesadzać z czasem tu spędzanym.
AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA
Siłownia trwa dalej, napierdalam żelastwem jak po⁎⁎⁎⁎ny mimo dosyć słabego progresu XD. Nie zamierzam być BODIBILDEREM jakimś, więc nie mam ciśnienia. Poza tym dieta ostatnio była co prawda zdrowa, ale jednak czasami jadłem za mało, a czasami za dużo. Kolejna sprawa to sen, który ostatnio u mnie… leży. Dochodzimy teraz do momentu…
POGODA BANDYCKA
K⁎⁎wa mać, mam taki zjazd psychiczny ostatnio, że masakra. Samopoczucie u mnie leży na dnie, śpię słabo, zarywam nocki, odsypiam w dzień. Wpadłem w jakąś pułapkę rutyny w stylu praca>siłownia>sen. Nie miałem motywacji by zmontować nowego vloga i ogólnie moje samopoczucie psychiczne odbiło się na fizycznym, bo czułem się styrany jak wół.
Wracam powoli jednak do żywych co widać po tym, że na spodzie postu jest kolejny vlog z ostatnich dni a w nim spierdotripy, siłownia oraz wyprawa do MIASTA POWIATOWEGO gdzie prawie się zgubiłem (XD).
Obecnie wróciła mi trochę motywacja i chęć do działania co też poskutkowało pomysłem na nowe aktywności w następnych vlogach. Mogę zdradzić jedynie, że będą one związane z wyprawami rowerowymi, ogólnie mocny outdoor, eksploracja (nie urbex), oraz… pozyskiwanie dóbr natury? (ALE GEJOWSKO TO BRZMI XD).
KARIERA HUOPSKA
Moja obecna praca polega na pojechaniu do Hansa na robotę jak jest i wyciągam jakieś ochłapy za pickowanie na magazynie kilka razy w tygodniu. Lepsze to niż nic i w ostateczności zostanę, ale szukam roboty. Ostatnio byłem na rozmowie o pracę w BANKU XD. Ja pi⁎⁎⁎⁎le szefowa tam to taka sztuka, wbijam a ta w krótkiej sukience, taka typowa #korpobitch XD. Dobrze, że rozmowę miałem nie tylko z nią ale też z gościem jakimś z wyższego szczebla. Wrażenie dobre wywarłem, tylko że jak mnie przyjmą to ja tam będę siedział z trzema babami, nie wiem czy psychicznie wytrzymam XD. No ale c⁎⁎j, kolejne wyzwanie więc jak coś to tam idę.
KWESTIA OLKOHOLU
Na koniec najmniej problematyczna rzecz ostatnio. Olkoholu w moim życiu dalej nie ma. Owszem, są chwile słabości, myśli o jednym piwku (taa.. JEDNYM OŚMIOPAKU CHYBA XD), ale są one mało odczuwalne. W sensie to tak samo, jak przychodzi wam losowo w ciągu dnia myśl o… no k⁎⁎wa nie mam porównania XD. Wiecie o co chodzi.. nie jest to mocno uciążliwe i sobie daję radę. Nie piję i nie zamierzam.
Dzięki też za wsparcie zarówno pod postami, jak i na PW.
@zuchtomek Piłem kiedyś półtoraka, oczywiście nie tak szlachetnego. Myślałem, że się porzygam, takie to było słodkie. No ale ja nie lubię słodyczy, I am sweet enough.
Odnośnie tego wpisu:https://www.hejto.pl/wpis/w-tym-roku-minie-13-lat-odkad-moja-mama-zerwala-z-nalogiem-alkoholowym-od-tamtej
Mama dzwoniła i sobie miło pogadaliśmy, jak zwykle zresztą, ucieszyła się bardzo z gratulacji i piorunów, chociaż chyba nie do końca ogarnęła czym jest hejto i ludzie, którzy jej gratulują.
Na wieść o prawie 150 piorunach i kilku komentarzach padło pytanie, co to za znajomi, z pracy czy prywatni
Urocze jest to nieogarnięcie starszych ludzi, ale chyba udało mi się z pomocą młodszego brata, który był obok niej, wytłumaczyć co i jak.
Mama bardzo zadowolona i czułem przez słuchawkę, jak rośnie w siłę, ale się nie wzruszyła, co mnie nie dziwi, bo to twarda sztuka.
Ja się musiałem powstrzymywać
Takimi drobnymi gestami staram się uszczęśliwiać ludzi, bo raz że sam się dobrze czuję dzięki temu, a dwa że druga osoba ma lepszy dzień albo kilka.
Szczegolnie w takim wieku jak mama - rocznik’49.
Dziękuję wszystkim za piorunki i komentarze.
Kochajcie swoich rodziców, jeśli na to zasłużyli, zadzwońcie może albo odwiedźcie w miarę możliwości.
Oni potrzebują tego bardziej niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.
W tym roku minie 13 lat odkąd moja Mama zerwała z nałogiem alkoholowym.
Od tamtej pory nie wypiła nawet grama, przynajmniej tak twierdzi, a ja jej wierzę.
Nieskromnie przyznam że sporo w tym mojej zasługi, ale bądźmy szczerzy, jakby sama chciała dalej chlać, to moje wysiłki nic by nie dały, tym bardziej że ma podobny charakter jak Ja i lubi sama o wszystkim decydować.
Jestem z niej bardzo dumny i z siebie samego też, bo i Ja pokonałem swoje demony.
Pamietajcie że wszystko jest dla ludzi, ale z momentem, kiedy robimy coś przeciw sobie i tracimy kontrolę, to już oznacza, że jesteśmy czarnej d… i czas zastanowić się czy warto, bo dalej jest tylko równia pochyła i autodestrukcja.