A co jeśli obecne zmiany klimatu prowadzą do zlodowacenia w Europie? Część naukowców zwiastuje właśnie zlodowacenie na Starym Kontynencie i może zamiast spłonąć zamienimy się w sopel lodu.
Kilka ciepłych dni na początku lata, a ludzie już umierają i podają katastroficzne wizje o globalnym ociepleniu i płonącej Ziemi, bo w Piździszewie przez dwa dni było 39 stopni xD Nie rozumiem tych ludzi, w tym kraju przez 8 miesięcy jest ujowa pogoda, a ludzie zamiast się cieszyć to płaczą w klimacie post apo. Polska morda jest skazana na lament i defetyzm, brak słońca już chyba zapisał się na dobre w Polskim DNA.
A z czego tu się cieszyć? U mnie 38 stopni. Człowiek siedzi w cieniu i się męczy, nie da się zrobić absolutnie nic. O 8 rano wybrałem się na rower - dałem sobie spokój po 30 minutach bo pot zalewał mi oczy. Do tego susza, w sąsiedniej miejscowości już wprowadzono zakaz podlewania trawników i napełniania basenów bo ciśnienie wody słabe i grożą przerwy w dostawie wody.
Ludzie już zapomnieli, że normalne polskie lato to 25-26 stopni ze sporadycznymi dniami w okolicach 30 stopni. A nie prawie 40 stopni w czerwcu. Sprawdziłem sobie dane archiwalne dla mojej miejscowości w latach 1950-1990 i wówczas było średnio 3-4 ni z temperaturami powyżej 30 stopni. W latach 2010-2020 takich dni już było 15-20. Ale nie - wszystko w normie - to po prostu lato a nie żadne tam zmiany klimatu.
Hej, z okazji fal upałów i wpisu wyśmiewającego klimatycznych denialistów - jeśli chcecie się kłócić na temat globalnego ocieplenia, to pamiętajcie:
pogoda to nie klimat
40 stopni latem nie jest dowodem na globalne ocieplenie
-20 stopni zimą nie obala globalnego ocieplenia
pogoda nie świadczy o klimacie, ale klimat wpływa na pogodę -> to jest trudne do zrozumienia, bo chłopski rozum niestety nie wystarczy, mamy tu do czynienia z pewną asymetrią
dowodem na globalne ocieplenie jest zbieranie temperatur każdego dnia, przez minimum kilkadziesiąt lat, liczenie średniej każdego roku, i potem jeśli średnia z dekad rośnie to mamy globalne ocieplenie
jeśli w tym roku jest wyższa średnia temperatura z całego roku niż w poprzednim roku, to nie jest dowód na globalne ocieplenie
jak ktoś mówi że kiedyś było 39 stopni i nie było globalnego ocieplenia to może mieć rację, bo to jest pogoda. W generalnie zimnych regionach (np. Suwałki xd) może wystąpić upał
sedno sprawy tkwi w tym, że takie upały (taka pogoda) mogły wtedy występować z częstotliwością np. raz na 100 lat, a przy obecnych zmianach klimatu możemy obserwować takie upały np. raz na 10 lat (lub częściej)
tym samym nawet tej zimy możemy mieć zimę stulecia (i pogodę -40 stopni), a jednak średnia z kilku lat być wyższa niż z kilku wcześniejszych lat
obserwacje (badania) klimatu wykazują, że przy obecnych zmianach klimatu skrajności występują częściej niż zwykle. Było umiarkowanie - lekkie deszczyki całą wiosnę, ciepłe lato, umiarkowanie zimna zima. Obecnie obserwujemy więcej skrajności, tj. długotrwała susza, potem krótkie silne deszcze, upalne lato (już nie trzeba jechać do Grecji), a zimy czasami nie ma, a następnego roku wyraźnie przypomina o sobie
przy tych wszystkich ekstremach długotrwała średnia niestety jest przechylona na wzrost, co sugeruje ocieplenie klimatu
możecie sobie zapisywać na karteczce temperaturę o godzinie 12, każdego dnia w roku, liczyć z tego średnią, i po 10 latach być może już zauważycie jakiś trend - choć 10 lat to i tak zbyt krótki okres na jakieś wnioski, ale no w dużym uproszczeniu tak się obserwuje (bada) klimat (to jedna z metod)
argment że jest globalne ocieplenie bo mamy 40 stopni jest tak samo niepoważny jak to, że globalnego ocieplenia nie ma, bo Berkowicz musiał skrobać szyby w samochodzie w listopadzie xd
Starałem się to napisać w uproszczony sposób, więc niektóre punkty będą brzmieć niedokładnie. Gdyby pisać dokładnie, to by nikt nie przeczytał, a na pewno nie zrozumiał.
Tutaj prawie wszyscy to raczej wiemy, kocie, dlatego właśnie nie używamy takich mądrych punktów które znamy, a robimy #gownowpisy. Po co wyważać drzwi co tutaj nie są zamknięte?
@DuckDuckDog no tak, jeśli mamy mówimy o globalnym ociepleniu to na całym świecie musi być zauważalny przyrost. To w końcu globalne ocieplenie a nie ocieplenie Warszawy ;)
Wiele osób które negują globalne ocieplenie, negują również korelacje pomiędzy spalaniem kopalin a rosnącym CO2 PPM. Zauważyłem (przynajmniej w moim otoczeniu dwie rzeczy):
rosnące CO2 nie jest spowodowane działalnością człowieka. W jednej dyskusji usłyszałem że CO2 rośnie głównie ze względu na wulkany. Gdyby to była prawda, na tym wykresie https://gml.noaa.gov/ccgg/trends/ było by widać wybuch Marapi w 2023.
CO2 nie wpływa na ocieplenie. Jeden inżynier (którego znam) stwierdził że Fourier (ten od szeregów czy transformaty), źle przeprowadził eksperyment mierzący absorcje promieniowania podczerwonego przez CO2 oraz źle zrozumiał wyniki.
Czyli nawet pokazując dane i przykłady osobom które teoretycznie na nich pracują, nie jesteś w stanie przekonać kogokolwiek do swojego zdania.
Niemcy przyznają: nie ma żadnego systemu złomowania zużytych turbin wiatrowych.
A tylko w samych Niemczech trzeba będzie w ciągu 10 najbliższych lat zutylizować 500.000 ton! tego "zielonego dobra".
Głośna jest dziś w Niemczech historia "przedsiębiorcy" z Bawarii, Michaela Rotha, który wziął od państwa miliony euro za obietnicę utylizacji starych wiatraków. I co się okazało? Wywoził je na nielegalne wysypiska do... Czech.
Wpadł w ubiegłym roku, kiedy Barbora Šišková, dzielna pani burmistrz czeskiego miasteczka Jiříkov, własnym autem zablokowała ciężarówkom Rotha wjazd do lasu znajdującego się na terenie podległej jej gminy.
Późniejsze śledztwo wykazało też, że firma Rotha wywoziła nie tylko do Czech, ale również do Polski "toksyczne odpady akumulatorowe".
Proces Rotha ma rozpocząć się przed niemieckim sądem 11 czerwca br.
Za 20-30lat pracy? 500tys ton? I to ma robić wrażenie?
Sam jeden Bełchatów wytwarza co roku:
26 mln ton co2
popiół lotny: ~3,1–4,65 mln ton
Żużel paleniskowy: ~1,86–2,48 mln ton
ok. 6 mln ton popiołów wapiennych z procesu odsiarczania spalin (nie z samego spalania węgla).
To wszystko w rok a jeszcze do niedawna Bełchatów syfił dużo, dużo mocniej. Przerabia się jedynie część żużlu i popiołów wapiennych, reszta leży.
Przy tym 500k ton z użytkowanych przez wiele lat turbin, gdzie większość z tych odpadów można poddać recyklingowi (kwestia chęci ponoszenia kosztów przez inwestorów) to zupełnie nie ten rząd wielkości.
"... Some older turbines and components are refurbished and sold secondhand in countries like Italy and Poland, where height restrictions can make newer, larger turbines harder to install. ..."
Materiał z 1995. Ziomek z #mtv "bada" rynek Muzyki w Polsce - rozmawia o tym z HEY - oprowadzany po Warszawie przez #nosowska, a potem robi small-talk z #Korą - ulubioną ówcześnie artystką Kasi. Edyta Górniak zostaje nazwana "polish Madonna". Jest #klimat .