@Czokowoko Bo jest mały, dwie chałupy z wystawami, jak to było kiedyś i dwa kutry rybackie na zewnątrz. Dobre do zwiedzenia, jak jesteś przy okazji. Obok, oprócz latarni, jest jeszcze park miniatur z latarniami.
Ostatnia prosta po 15 dniach zmagań (ok, za 10 minut będzie, zaokrąglam). Na trasie został tylko Hubert, który już od Suwalszczyzny jedzie z lekką, lecz stabilną przewagą nad limitem. Ma czas dziś do wieczora i zostało mu 83km po mniej więcej płaskim, więc na spokojnie dowiezie, szczególnie że po noclegu
Ukończyło już 20 (będzie 21) na 31 którzy wystartowali, więc zacne 2/3 zawodników ukończyło* całą pętlę. Zacny wynik. Ładnie widać też że liczy się mocno tempo - z zawodników co za 1000km byli przed kropką limitu dojechał każdy. Każdy - bez wyjątku. A przecież były zmęczenia, urazy, awarie. Ale to nic z czym mając tyle czasu nie zawalczysz - zakładając tylko, że masz odpowiednie tempo.
Taki trochę wpis o tym, co pisałem raz w komentarzu - jak wspolczesne czasy wspomagają takie ponad tygodniowe zawody i że widać wzrost liczby ukończeń.
Orleny i podobne całodobowe stacje, który jest coraz więcej. Miejsca gdzie masz kibel i ciepłe żarcie (może być i na raz jak jesteś wystarczająco zdesperowany), gdzie na spokojnie możesz zostawić rower pod kamerami bez strachu że ktoś za⁎⁎⁎ie
Żabka. Serio. Sklep, który czynny jest prawie 3/4 doby, także w niedzele, gdzie zjeśc i napijesz się coś ciepłego, miejsca gdzie nie masz watpliwości że sklep będzie otwarty, a nie że pani Krysia ma urlop. I też nie musisz się zastanawiać co tam będzie, bo wiesz co bedzie
Booking.com i pokrewne. Jak czytalem relacje z MRDP dekadę temu, to stałym motywem jest godzina dzwonienia po ośrodkach w poszukiwaniu dostępnego noclegu. Tutaj to gamechanger - widać było na ostatnim MRDP, że zasadniczo do zera spadła liczba ludzi nocujących w terenie (a wcześniej serio sporo ludzi jeździło ze śpiworami czy nawet mini namiotami). Nie trzeba dodawać, jak regeneracja lepsza jest w prawilnym noclegu, a gdzieś na polu w temperaturze spadającej pod zero.
Ogólnie internet i rozwój sieci GSM - komunikacja grupowa z organizatorami na żywo przez whatsappy i inne rzeczy, co możesz sobie na żywo sprawdzać, coraz dokładniejsze prognozy pogody, możliwość szybkiego wyszukania warsztatu rowerowego itp itd.
Lepsza jakoś dróg (nawet na zawodach Gravelowych jak te - masz sporo asfaltu)
Oczywiście na samym końcu jest kolarz co musi machnąć korbą parę milionów razy. Tego nie przeskoczysz
Szwajcarzy dali rade i juz prawie 1400km przelecieli. Reszta troche sie pogubila i odpadli pondrodze. Niemcy leca podpisac jakis pakt na granice z molotowem a polowa stawki zabezpiecza przesmyk suwalski.
Poranny spacerek na czczo. Sporo imprezowiczów mijałam. Wpadło 17k kroków. W nocy był spory pożar na przedmieściach w Gdyni, chmura chyba zeszła na centrum bo mocno było czuć spalenizną.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Wykonawca: Lllyric?
Album: A Girl Is A Gun
Utwór: A Girl Is A Gun
Lllyric? to brytyjski projekt muzyczny celowo chroniący swoją prywatność. Tworzy mroczne, klimatyczne brzmienia z pogranicza darkwave, post-punku, gothic rocka oraz dream popu, charakteryzujące się głębokim, hipnotyzującym wokalem i nostalgiczną atmosferą lat 80.
Dojazdy do pracy oraz jedna każda testowa. Wjechała nowa lampka przednia sprawuje się całkiem nieźle (zalety: dużą bateria, mocne światło, odcięcie światła żeby nie oślepiać). Jestem ciekaw również opinii kto ma pierwszeństwo w przypadku jak ze zdjęć: rowerzysta jadący podporządkowana czy rower.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Koloalu ze zdjęcia wynika, że chcesz jechać pod prąd na tej jezdni, więc na pewno rowerzysta na przejściu, przejeździe dla rowerów, nawet gdybyś jechał prawidlowo to musisz ustąpić.
@Koloalu ten, mała pomylka zaszła, rowerzysta na przejeździe jest traktowany po staremu, czyli jak dawniej pieszy, musi się zatrzymać, dopiero kiedy wjedzie na przejazd ma pierwszeństwo.
Tytuł: Spider-Man: Brand New Day (Spider-Man: Całkiem nowy dzień)
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Akcja / superhero
Reżyseria: Destin Daniel Cretton
Czas trwania: 2h 25m
Ocena: 5/10
Zachęcony wynikiem box office (piąty najlepiej zarabiający film w historii, najlepszy Marvel od Endgame), poszedłem do kina na nowego pająka. No i moim zdaniem to był najgorszy Spider Man z Hollandem. Kluczem do satysfakcji po raz kolejny okazały się niskie oczekiwania i tutaj niestety się zawiodłem.
Podobały mi się efekty specjalne, stosunkowo duża rola Punishera, i niektóre sekwencje walki. Poza tym, film jest w sumie przeciętny. Jest mniej humoru niż w dotychaczasowych Spider Manach, co nawet ma sens, bo Peter zmaga się z psychologicznymi efektami izolacji, na którą skazał się w poprzednim filmie. Fabuła jest ok, ale nowo wprowadzane postaci są mało przekonujące. Zwroty akcji da się wyczuć na pół godziny do przodu (mimo że jeden z nich dosłownie łamie zasadę wprowadzoną przez film chwilę wcześniej).
Może po prostu dziadzieję i wyrastam z Marvela. To w jaki sposób bohaterowie rozmawiają o technologii prędzej wzbudza we mnie zażenowanie niż zaciekawienie.
Do tego chamskie lokowanie produktów. Spider Man przelatuje obok bilboardów BMW, na komputerze w tle lecą Gwiezdne Wojny, a w środku filmu są dosłownie dwie reklamy klocków LEGO. Mam dosyć życia w globalnej wiosce. Zapłaciłem za bilet, nie chcę oglądać reklam w filmie.
Przed filmem był wyświetlany zwiastun Avengers: Doomsday. Z jednej strony chciałbym wiedzieć co dalej. Z drugiej - zapowiada się kolejny festiwal "fan service" jak w poprzednim Spider Manie. "Ej, a pamiętacie tego gościa" - i przerwa na oklaski w kinie kiedy w kadrze pojawia się Chris Evans. Problem w tym że ja nie pamiętam - "Pedro Pascal tu gra?? A dobra, to chyba był nowy Reed Richards".
@Dzemik_Skrytozerca czy ja wiem czy w takim pozytywnym świetle? Moim zdaniem zachowywała się tak jak przystało na . To co mi bardziej przeszkadzało to brak czasu na rozwój jej postaci. Nagły przeskok z był w moim odczuciu trochę deus ex machina.