- Żartujesz?! O jakiej biedzie ty mówisz? Zawsze Ci się układało!
- Ale w małżeństwie mi się nie układa.
- Nie wierzę, przecież na uczelni świata poza sobą nie widzieliście!
- Na uczelni tak! A teraz mam podejrzenie, że mnie zdradza.
- Dlaczego tak myślisz?
- Już Ci to wytłumaczę! Mam taką pracę, że ciągle muszę zmieniać miejsce zamieszkania. Trzy lata w Lublinie, dwa w Stargardzie, dwa w Kamieniu Pomorskim, trzy w Poznaniu i teraz znowu Warszawa.
- No i co z tego? Przecież jeździcie razem!
- Tak! Tylko, że w tych wszystkich miejscach, przesyłki do domu przynosił ten sam listonosz!
Kolega się zgadza, ale gdy tylko doszli do drzwi mieszkania żona i teściowa okładają ich ścierkami ... Drugi go pociesza:
- Stary! Nie bój się ... Chodź do mnie na wódkę!
Kolega się zgadza, a jak otworzyli drzwi mieszkania to żona i teściowa pomagają zdjąć płaszcze, od razu podają kanapki na zakąskę i wódkę. Kolega nie może uwierzyć i się pyta:
- Stary! Jak ty je sobie wytrenowałeś?
- Otóż po powrocie z wojska, zostałem trenerem piłkarskim i jak kot teściowej nie chciał mi ustąpić miejsca na kanapie to pokazałem mu żółtą kartkę, ale to nie poskutkowało więc pokazałem mu czerwoną kartkę, a i to nie poskutkowało to ja JEB kota przez okno ...
- No ale co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?
- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną ...
Dowódca pewnej jednostki wojskowej otrzymał informację, że zamówiona syrena siedmiotonowa jest do odebrania w firmie XXX, której magazyn znajduje się z drugiej strony miasta. Wezwał więc do siebie sierżanta i rozkazał przywiezienie przesyłki. Sierżant wybrał kilku sprytnych żołnierzy, zorganizował ciągnik, największą przyczepę podczołgową i wyruszyli paraliżując ruch pojazdów w mieście. Po jakimś czasie stawili się pod wyznaczonym magazynem.
Sierżant osobiście udał się do biura aby dopilnować odbioru syreny. Po dokonaniu formalności papierkowych magazynier przyniósł niewielkich rozmiarów skrzynkę i wręcza sierżantowi.
- Co to jest? ... - pyta zaciekawiony sierżant.
- Syrena generująca siedem różnych tonów. - odpowiedział spokojnie magazyner.
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów".
Matthew 24:42-51
At that time: Jesus said to his disciples, Stay awake, for you do not know on what day your Lord is coming. But know this, that if the master of the house had known in what part of the night the thief was coming, he would have stayed awake and would not have let his house be broken into. Therefore you also must be ready, for the Son of Man is coming at an hour you do not expect. ‘Who then is the faithful and wise servant, whom his master has set over his household, to give them their food at the proper time? Blessed is that servant whom his master will find so doing when he comes. Truly, I say to you, he will set him over all his possessions. But if that wicked servant says to himself, “My master is delayed”, and begins to beat his fellow servants and eats and drinks with drunkards, the master of that servant will come on a day when he does not expect him and at an hour he does not know, and will cut him in pieces and put him with the hypocrites. In that place there will be weeping and gnashing of teeth.’
O ile zgodzę się, że drogowcy (a ściśle ci, którzy projektują organizację ruchu i oznakowanie) to debile, to do jasnej cholery nie usprawiedliwia to kierowców tirów, którzy wpierdalają się pod wiadukty! Nawet z tym nie dyskutujcie!
Znak mówi: NIE możesz tu przejeżdżać jeśli masz więcej niż x wysokości. On nie mówi, jaki jest wysoki wiadukt. To zakaz wjazdu taki sam jak inne. Jak masz zakaz wjazdu pod prąd na drodze jednokierunkowej to też może Ci się uda przejechać, ale po prostu, do jasnej cholery nie wjeżdżasz! Nawet w nocy i jak nikt nie patrzy.
Ludzie piszą, że w Polsce jest bałagan (mimo że zasady są proste i jednoznaczne). Polecam obczaic jak to działa w UK gdzie jeszcze im dochodzą imperialne jednostki i zaokrąglenia: https://m.youtube.com/watch?v=kH_bSvf7EVA
@lechaim prawo do zapieprzania i przejeżdżania Polaków zawsze było obecne w myśli politycznej patoprawicy już od czasów kiedy jej naczelnym dzbanem był Korwin, w k0nfederacji na początku była nawet Partia Kierowców xd
@Jurajski_Huncwot po tym jak wróciłem z Amsterdamu to dla mnie jest takie pierdolenie. Okazuje się, że można mi c stolicę, w której jest mało pasów na głównych arteriach, nie ma parkingów i jakoś da się żyć. No ale to by trzeba się pogodzić z rowerem, a tam są pedały to prawa strona nie da sobie z tym rady
@Jurajski_Huncwot oho, prawicowiec znowu wymyślił problem i się zesrał. „Obrońcy rodziny” zasrani k⁎⁎wa jego mać no chyba że trzeba zapieprzac po uliczkach nocą
Bardzo mi się podoba Malaga, byłem 2 razy i na pewno jeszcze się wybiorę, dużo przyjemniej mi tam było niż np. w tłocznej Barcelonie (która też jest przyjemna).
Komentator meczu Iberia vs Jagiellonia w Polsat Sport 1 jest chyba fanem skoków narciarskich bo usilnie od pierwszej minuty nazywa Kajetana Szmyta - Schmittem
ok, dziewczyny. @Shivaa @hatti-vatti jeśli chodzi o #hejtopiwokatowice to 12.09 niestety mam imprezę do ogarnięcia.
Ale plus jest taki, że do 18:00 góra, powinno być po wszystkim. Może uda się nawet wcześniej. Potem mogę gdzieś dojechać. No i mam potem czas do późna.
@Taxidriver pytanie jest głębsze. Ile będzie osób? Tzn. mi nie przeszkadza to, że będą 4 osoby, ale żeby to doszło do skutku. Ja tak jak mówiłem, mogę być dopiero o 18:00
@WysokiTrzmiel różowa też była ciekawa, a teraz jest fanką xD
Ja mam najczęściej dosyć nudny "przepis", bo Vifon o smaku rosołu (łagodna) + trochę oleju + sół + bazylia + trochę przyprawy warzywnej no i te 250g twarogu tłustego