Kolega mi wysyła o drugiej w nocy jak prezydent tego kraju przepycha się na wejściu z jakąś babą jakby się w Lidlu o karpia ścigali... co za po⁎⁎⁎⁎ny kraj xD
Chłop se wchodzi jak do siebie, ale zaraz przecież władza sądownicza jest niezależnym organem sprawującym w trójpodziale władzy... więc dlaczego i po co on tam poszedł xD
I teraz dochodzimy do sytuacji "an unstoppable force meets an immovable object" bo obie strony są chronione przez immunitet.
Rano się obudzę to się okaże, że się pobili...
edit: a tak całkiem poważnie to oglądamy czasem jakieś Armenie/Albanie gdzie sie w Sejmie biją politycy a w tym kraju to już bardzo blisko do czegoś takiego, już nie mówiąc o jakimś zaufaniu obywatela do państwa samego w sobie... kompletny batustan
@Fingal ot normalny dzień w Polsce, a to sędziów się jakichś wybierze a innych usunie, a to prezydent sobie przypisuje właściwie władzę ustawodawczą przez wetowanie co drugiej ustawy, chociaż to nie są jego kompetencje... jedyne w czym są zgodni to w rozpierdalaniu inicjatyw obywatelskich(patrz ustawy mieszkaniowe, najem krótkoterminowy, związki partnerskie itd.)
Jak Braun broni TK, to przy całym obrzydzeniu głupotą rozwiązania, czuję się w konieczności je zaakceptować. Dzięki Grzegorz za pomoc w podjęciu decyzji.
Спасибо
W hipotetycznym starciu premiera z prezydentem warunki fizyczne miażdżąco faworyzują Nawrockiego. Gdyby Nawrocki podszedł agresywnie po sprowadzenie do parteru Donald musiałby w kontrze złapać go na ciasną gilotynę. Musiałby założyć odpowiednią dźwignie, precyzyjnie ułożyć ręce na tętnicach. Musiałby go uśpić szybko inaczej bez szans.
Binance odnotował stratę aktywów o wartości 6,3 mld dolarów w wyniku ataku cyberprzestępców
Giełda kryptowalutowa Binance odnotowała stratę aktywów o wartości 6,3 mld dolarów (ok. 24,9 mld złotych) po wymierzonym w nią ataku cyberprzestępców. Jak podaje „The Guardian”, eksperci wskazują na grupę TraderTraitor z Korei Północnej jako potencjalnego atakującego, a wartość skradzionych aktywów była najwyższą odnotowaną do tej pory. Do chwili obecnej aktywa o łącznej wartości 3 miliardów […]
W Walii archeolodzy odkryli pozostałości nieznanego wcześniej rzymskiego fortu, który mógł pomieścić nawet 1000 żołnierzy wojsk pomocniczych. Odkrycie może mieć szczególne znaczenie dla poznania rzymskiej obecności w tej części Brytanii, a także rzucić nowe światło na średniowieczną walijską legendę związaną z cesarzem Magnusem Maksymusem.
Fort znajduje się w pobliżu wzgórza Frenni Fawr w hrabstwie Pembrokeshire, w południowo-zachodniej Walii. Jego lokalizację zidentyfikował w 2024 roku Mark Merrony, archeolog związany z Wolfson College na Uniwersytecie Oksfordzkim. W poszukiwaniach wykorzystał zdjęcia satelitarne oraz analizę przebiegu rzymskich dróg.
Początkowo badacz szacował, że obiekt mógł pomieścić około 500 żołnierzy. Dokładniejsze rozpoznanie terenu wskazało jednak, że jego powierzchnia jest większa, niż zakładano. Zdaniem Merrony'ego fort mógł być miejscem stacjonowania nawet 1000 rzymskich żołnierzy wojsk pomocniczych (auxilia).
Podczas ostatnich wykopalisk odkryto między innymi dwie rzymskie monety pochodzące z końca IV wieku n.e., a także ceramiczne dachówki i fragmenty materiałów, które mogły być wykorzystywane do wykonania posadzek lub instalacji ogrzewania podłogowego. Znaleziska wskazują, że obiekt był użytkowany w późnym okresie rzymskim. Według Merrony'ego sam fort mógł jednak powstać znacznie wcześniej, prawdopodobnie już w I wieku n.e.
Szczególnie interesujący jest możliwy związek odkrycia z walijską tradycją literacką. W średniowiecznym zbiorze opowieści znanym jako "Mabinogion", zawierającym również historie związane z legendarnym królem Arturem, pojawia się opowieść o rzymskim cesarzu, który miał założyć obóz wojskowy w pobliżu Frenni Fawr.
Merrony uważa, że nowo odkryty fort może być właśnie miejscem opisanym w tej tradycji. Jego zdaniem lokalizacja obiektu, odległość od wzgórza oraz brak innych znanych rzymskich stanowisk archeologicznych w bezpośrednim sąsiedztwie przemawiają za taką możliwością.
W opowieści pojawia się postać Magnusa Maksymusa, rzymskiego wodza, który w latach 383-388 n.e. sprawował władzę w Brytanii, a następnie podjął wyprawę na kontynent, gdzie walczył o władzę w zachodniej części Imperium Rzymskiego. Archeolog przypuszcza, że jego ewentualna obecność w Walii mogła mieć związek z zagrożeniem ze strony irlandzkich najeźdźców, którzy w IV wieku prowadzili wyprawy na zachodnie wybrzeża Brytanii.
Odkrycie fortu nie stanowi jednak dowodu na to, że sam Magnus Maksymus rzeczywiście odwiedził to miejsce. Pokazuje natomiast, że średniowieczna opowieść może zawierać elementy oparte na rzeczywistych wydarzeniach historycznych, które przetrwały w lokalnej tradycji ustnej, zanim zostały spisane.
Kolejny etap prac archeologicznych zaplanowano na 2027 rok. Naukowcy zamierzają poszerzyć dwa wykopy obejmujące pozostałości budynków znajdujących się na terenie fortu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/